Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez nerwa 01 cze 2013, 11:14
słonko1, oczywiscie, ze dasz rade.
Ja latam dosc czesto, i szczerze mowiąc lepiej to znosze, niz wizyte w markecie :)) Dla mnie najgorsze jest pierwsze 10-15min, wtedy faktycznie sie troche denerwuje. Ale potem juz jest ok. Do Francji pewnie lot trwa 2h, z czego kolowanie itd. 30min. Czyli tak naprawde godzina.
Ja jeszcze czasem robie tak, ze zakladam juz na samym poczatku okulary przeciwsloneczne - jakos lepiej sie wtedy czuje.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 01 cze 2013, 12:50
dokładnie. Po około 10 minutach lęki powinny same mijać, no chyba że się nakręcamy. Więc na spokojnie, przedewszystkim na spokojnie ;)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez słonko1 01 cze 2013, 17:00
Miro ,nerwa,Saraid wielkie dzieki za slowa otuchy,takie rady z zycia wziete dzialaja na mnie jak lekarstwo,pozdrawiam Was ,milego dzionka
słonko1
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 01 cze 2013, 17:48
Kolejny dzień, kolejne zwycięstwo, tym razem musiałem wyjechać poza miasto żeby sprowokować atak paniki, ale taki raczej śmieszny, niby serce wali, niby ręce się trzęsą ale w głowie tylko "A co mi tam, jest git" ;) Jest tylko jeden problem... To wszystko negatywnie odbija się na moim żołądku, pobolewa mnie, jak o nim zapomnę to nie, ale jak sobie tylko przypomnę to przelewa się i pobolewa :-| Stąd krótka droga żeby wkręcić sobie "Raka Jelita" czyli inaczej wylądować w dziale Hipochondria z Nowotworem, który prawdopodobnie jest IBSem (miewałem krótkie incydenty IBS) i teraz nie wiem czy dobrze robię tak Radykalnie lecząc stany lękowe (no chyba nikomu się tak w kilka dni nie udało zmobilizować) Jeszcze :!: Bo mam nadzieję że ktoś skorzysta z moich doświadczeń ;)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez Saraid 01 cze 2013, 17:57
Miro, Tak uważam,że ze zbyt wielkim naciskiem leczysz te swoje lęki jak sam zauważyłeś ,zaraz coś w srodku się'' odzywa'' czyli organizm daje Ci znać STOP ! zwolnij .''Nie od razu Kraków zbudowano'' ;) to wymaga czasu ...
Saraid
Offline

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 01 cze 2013, 18:36
Saraid, No tak, ja tam w pierwszych postach nadmieniłem żeby rozłożyć to na dłuższy okres czasu ;)

Co do mnie, ja nie mam czasu, ja jak coś postanowię to dążę, choćby nie wiadomo co się działo, nie jest w stanie mnie powstrzymać ;)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

przez nerwa 02 cze 2013, 15:09
Miro, ja to nie wiem jak Ty to robisz...
Szczerze mowiac, ja juz nie mam atakow paniki (zazwyczaj) jak np. - musze isc do pracy, czy ide po cos do sklepu, czy ogolnie jak ide gdzies w konkretnym celu, jak jezdze samochodem tez nie.
Ale strasznie mnie mecza takie wyjscia - tak o :) Czyli, na jakis spacer, czy zeby dojsc gdzies tak sobie i wrocic. Wtedy naprawde ogarnia mnie lęk.
Ale dzisiaj idąc za Twoim przykladem, wyszlam sobie poczytac na pobliską ławke (wcale nie tak daleko - ze 3 min od domu!). Siedzialam z 15 min, ok, ataku paniki nie bylo, ale nie powiem zeby sprawialo mi to przyjemnosc.. 100 razy bardziej wolalabym siedziec w domu. Nie moglam poczuc zadnej satysfakcji, ze siedze na zewnatrz :-/ Dodatkowo slonce grzalo, goroco bylo, swiatlo razilo itd. Kiedy postanowilam wracac, wstalam i nagle zrobilo mi sie goraco, no i atak paniki gotowy! (cale szczescie, ze bylam blisko domu - wiec jakos doszlam, co prawda z trzesacymi sie rekami).
Ale to jest bez sensu... bo jednoczenie, czesto mam prezentacje przed ludzmi, latam samolotami, chodze do pracy - i przewaznie jest ok. A tu, takie drobne wyjscie i taka akcja :-/ hmm
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Miro - blog walki z atakami paniki, dla potomnych...

Avatar użytkownika
przez Miro 03 cze 2013, 01:10
U mnie dziś średnio, wiedziałem że przyjdzie ten dzień. Lęk wtórny, czyli lęk przed atakami paniki mogący doprowadzić do ataku paniki :shock: Wszędzie gdzie miałem dotrzeć dotarłem, Z lękiem wtórnym też sobie jakoś dałem radę ;)

-- 03 cze 2013, 20:21 --

No i co tu dziś napisać? Teraz czeka mnie tylko utrwalanie życia bez lęków, wszystko OK, plan wykonany, miro jest już całkiem mobilny...

Czego życzę wszystkim walczącym z tym dziadostwem ;)

-- 07 cze 2013, 18:34 --

Na koniec, kiedy wygrałem z lękiem, zarówno napadami jak i lękiem wtórnym, kiedy mogę poruszać się już wszędzie gdzie tylko zechcę... Okazuje się że tak naprawdę nie mam po co... Nie mam do kogo...

Życie...
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do