Wewnętrzne drżenia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez KeithRichards89 22 lut 2013, 18:21
Witam.

Ponieważ w dniu moich 24 urodzin uświadomiłem sobie, że znowu jestem w bagnie, które zaczyna się na literkę F. a kończy dwoma cyferkami, czyli mam nawroty zaburzeń nerwicowych, chciałbym prosić o rozjaśnienie umysłu.

Zmagałem... Zmagam się z nerwicą od 2010 roku. Brałem bardzo pilnie leki jak i uczestniczyłem w tak samo pilny sposób w psychoterapii. Obecnie jestem w drugim podejściu do leczenia jak widać "niewyleczonegodokońcaczycoś".

Pierwsze:
Psychoterapia psychodynamiczna
Lexapro (od 5mg do 20mg) później zamiast tego Efectin (75mg)
Xanax (od 0,5mg do 1mg)

efekt:
12 pięknych miesięcy życia bez objawów, leków, terapii.

czyli da się...

Drugie:
Deprexolet (2x10mg)
Chlorpothixen Zentiva (15mg)

Tym razem w odpowiednim momencie udałem się po pomoc do innego już lekarza, gdyż w innym miejscu na świecie żyję, pracuję, egzystuję.
Ataki paniki nie są i oby nie były aż tak mocne, pewnie dlatego, że temat jest mi już znany.

Jednak... WEWNĘTRZNE DRŻENIA to problem, którego nie zgłębiłem do końca w sposób dostateczny by poradzić z nim sobie samodzielnie.

Moje pytania:
1. Jaka jest przyczyna tego paskudztwa? (mam na myśli fizyczną, medyczną, jakąkolwiek jakkolwiek pokrytą nauką odpowiedź)
2. Czym jest to paskudztwo? (np. drżenie rąk - zaburzenia układu pozapiramidowego - np. (jakoś to można "namacalnie" wytłumaczyć)
3. Czym jest to paskudztwo - 2? (czyli psychologiczny punkt widzenie tego problemu)
3. Jak pozbyć się tego paskudztwa? (psychoterapeutyczny oraz farmakologiczny złoty środek cud - czyli po prostu nie daję już rady tego znieść).

Sądzę, że wiele osób miało lub ma ten konkretny objaw, a uważam go za zbyt tajemniczy w google.pl, bibliotekach, etc. etc., dlatego postanowiłem założyć temat dot. tylko i wyłącznie zgłębienia wiedzy tego problemu.
Życie zaskoczyło mnie tak bardzo, gdy okazało się, że to, co przezwyciężyłem, po prostu schowałem najgłębiej jak tylko mogłem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
26 mar 2011, 21:46
Lokalizacja
Katowice

Wewnętrzne drżenia

przez michalb 23 lut 2013, 13:01
Mam ten sam problem z wewnętrznym drżeniem. Najbardziej odczuwam nogi i ręce i dodatkowo są jak z waty. Dziwna sprawa miałem tak czasem po dużym wysiłku fizycznym a teraz nagle bez niczego od dwóch tygodni. Może ktoś ma jakieś wytłumaczenie tego i jak sobie z tym radzić.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lut 2013, 13:29
Mam to samo i za cholerę nie wiem do czego to przypiąć. Ja nie mam nerwicy, mam borderline i depresję (przynajmniej tak twierdzą Ci mądrzejsi), a mimo to ręce trzęsą mi się jak u paralityka. Do tego stopnia, że nawet otoczenie zwróciło na to uwagę. Strasznie to denerwujące, bo nie umiem temu przeciwdziałać, a nie chcę się trząść jak osika. Najgorzej jest na terapii, kiedy to nie jest już wewnętrzne drżenie, ale kiedy po prostu cała się trzęsę. Mam tego dość...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 23 lut 2013, 13:33
nienormalna21 napisał(a):Mam to samo i za cholerę nie wiem do czego to przypiąć. Ja nie mam nerwicy, mam borderline i depresję (przynajmniej tak twierdzą Ci mądrzejsi), a mimo to ręce trzęsą mi się jak u paralityka. Do tego stopnia, że nawet otoczenie zwróciło na to uwagę. Strasznie to denerwujące, bo nie umiem temu przeciwdziałać, a nie chcę się trząść jak osika. Najgorzej jest na terapii, kiedy to nie jest już wewnętrzne drżenie, ale kiedy po prostu cała się trzęsę. Mam tego dość...

Jezu, też tak mam. Nie umiem się powstrzymać. A najgorsze jest to że ludzie to widzą. :-|
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lut 2013, 14:31
Zastanawiałam się czy to może skutki uboczne leków, ale sama nie wiem. Słyszałam, że z czasem uboki znikają, a to drżenie jak było tak jest.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 23 lut 2013, 14:33
nienormalna21 napisał(a):Zastanawiałam się czy to może skutki uboczne leków, ale sama nie wiem. Słyszałam, że z czasem uboki znikają, a to drżenie jak było tak jest.

No właśnie!! Czemu to nie znika? Do końca życia będę się trząś jak osika??
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lut 2013, 14:43
siostrawiatru, nie mam pojęcia czemu nie znika. Nie wiem nawet czemu to przypisać. O ile podczas terapii mogę zrozumieć, że to także skutek stresu i zdenerwowania, to za nic nie potrafię pojąć dlaczego trzęsę się cały czas. Nawet wtedy gdy czuję się w miarę dobrze. Nawet teraz...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 23 lut 2013, 14:48
nienormalna21, no ja też. Ostatnio moja kierowniczka powiedziała, że już tak mam że się trzęsę. Nie jest ślepa.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lut 2013, 15:07
U mnie rodzina, terapeutka, przyjaciółka... To po prostu widać. Np kładę rękę na stół, niby nieruchomo, a ona po prostu drży całkowicie wbrew mojej woli.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 23 lut 2013, 15:17
nienormalna21 napisał(a):U mnie rodzina, terapeutka, przyjaciółka... To po prostu widać. Np kładę rękę na stół, niby nieruchomo, a ona po prostu drży całkowicie wbrew mojej woli.

Tylko czemu to się dzieje nawet jak mam dobry humor? Nie umiem tego wytłumaczyć.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lut 2013, 15:27
siostrawiatru, nie mam pojęcia, ale mam dokładnie tak jak Ty. Nieważne w jakim jestem nastroju, cały czas drżę. Czasami tylko ręce, czasami całe ciało, włącznie z drżeniem gdzieś wewnątrz klatki piersiowej.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 23 lut 2013, 15:31
nienormalna21, to jest chore. Tak nie mają ludzie "zdrowi". Nasuwa mi się jedna myśl. Nie nadaję się do życia i już :cry:
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lut 2013, 15:42
Nie nadaję się do życia i już :cry:
W takim razie ja też...
Wiem, że tak nie mają ludzie "zdrowi", ale to nie znaczy, że jesteśmy gorsze. Znaczy to jedynie, że potrzebujemy pomocy i czasu, cholernie dużo czasu i pracy, żeby wyjść na prostą.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wewnętrzne drżenia

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 lut 2013, 15:43
KeithRichards89 napisał(a):1. Jaka jest przyczyna tego paskudztwa? (mam na myśli fizyczną, medyczną, jakąkolwiek jakkolwiek pokrytą nauką odpowiedź)
2. Czym jest to paskudztwo? (np. drżenie rąk - zaburzenia układu pozapiramidowego - np. (jakoś to można "namacalnie" wytłumaczyć)
3. Czym jest to paskudztwo - 2? (czyli psychologiczny punkt widzenie tego problemu)
3. Jak pozbyć się tego paskudztwa? (psychoterapeutyczny oraz farmakologiczny złoty środek cud - czyli po prostu nie daję już rady tego znieść).


1. Wtórna nadwrażliwość receptora dopaminergicznego D2, zaburzenia w przekaźnictwie dopaminergicznym, cholinergicznym oraz prawdopodobnie serotoninergicznym. Najczęstsza przyczyna to stosowanie starszych neuroleptyków, a konkretnie leków przeciwpsychotycznych I generacji (tzw. klasycznych), bardzo rzadko w przypadku stosowania SSRI.
2. Najprawdopodobniej to akatyzja, może zaburzenia ze strony układu pozapiramidowego, polekowy zespół parkinsonowski.
3. Niepokój, objawy somatoformiczne/somatyzacja w przebiegu nerwicy
4. Odstawić neuroleptyki albo lepiej- zastąpić leki przeciwpsychotyczne I generacji (klasyczne) lekami przeciwpsychotycznymi II generacji (tzw. neuroleptyki atypowe). Objawowo stosować diazepam, betablokery, zastosować agonistów dopaminy (tylko jeśli u pacjenta istnieje zerowe albo minimalne ryzyko indukcji psychozy).
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 36 gości

Przeskocz do