Sen, nienormalny lęk?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Sen, nienormalny lęk?

przez rafikkk 13 lis 2010, 02:04
Witam,
To mój pierwszy temat na tym forum. Mam nadzieje iż otrzymam pomoc w moim problemie.
Mam dość nietypowy lęk, chciałbym żeby ktoś mi poradził skąd mogło się to pojawić, i jak z tym walczyć.
Boję się spać, nie chodzi o sprawy związane z duchami, boję się momentu przejścia do snu.
Jest to dla mnie moment kiedy tracę nad sobą kontrolę. Zasypianie oraz sen nie jest dla mnie przyjemne.
Chcę jak najkrócej spać oraz najlepiej nie zasypiać. Trwa to już kilka miesięcy. Nie pamiętam dokładnie dlaczego się to zaczęło.
Zacząłem zastanawiać się nad sobą. Lęk przed snem, zaśnięciem nasila się. Mogę leżeć w środku nocy w łóżku gdy jest ciemno, gdy nie zamykam oczu się nie boję. Gdy czuje po zamknięciu oczu, że po chwili stracę nad sobą kontrolę, dostaje jakby to określić "uderzenia lęku", serce zaczyna mi naprawdę szybko bić od zwykłego zamknięcia oczu. Spać muszę mimo to, jednak jest to dla mnie uciążliwe. To samo jest nawet w przypadku dużego zmęczenia. Tabletki nasenne nie pomagają, a wręcz boję się jeszcze bardziej. Czy ma ktoś podobny problem. Wie ktoś jak sobie z tym poradzić?

Z góry dziękuje za pomoc :smile:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 lis 2010, 01:41

Re: Sen, nienormalny lęk?

Avatar użytkownika
przez Guzik 13 lis 2010, 03:26
Ja mam tak że w momencie położenia się i zamknięcia oczu zapadam się, rozpływam, pojawia się lęk i zaczyna się wirowanie i mdłości od tych zawrotów, muszę otworzyć oczy i się jakoś ruszyć aby się uspokoić chociaż to chwilowe. Obok łóżka mam lampki które świecą i one mnie jakoś trzymają ale lęk i tak jest, budzę się w nocy z lękiem, mam bardzo płytki sen. Nie wiem jak można sobie z tym poradzić, lekarz przypisał mi kolejne leki nasenne po pierwszych miałam dwutonową głowę i nie mogłam dojść do siebie, teraz mam nowe ale wzięłam tylko raz, dziś liczę na nowy lekowy zamulacz który mulił mnie cały dzień ale jak na razie nic z tego, poczekam jeszcze godzinę aż zacznie mulić, jak nie to wezmę to coś na sen. Beznadzieja jednym słowem. Żadne zioła, tony melisy mi nie pomagają, zmęczenie też nic nie daje, mogę wstać o 6.00 latać do wieczora po mieście a spać i tak normalnie nie mogę. Jutro koleżanka ma podzielić się ze mną sekretnym babcinym przepisem na spanie - zobaczę co z tego będzie, ale nie liczę na wiele.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 28 gości

Przeskocz do