Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

przez Wikama 13 maja 2014, 12:06
Witajcie!

ja w tej chwili jestem w 8 tc. Zanim zaszłam w ciąże zakończyłam II podejście terapii i farmakoterapii.
Moja Pani psycholog stwierdziła, że nic mi nie jest i, że na pewno świetne poradzę sobie już sama.

Choruję od kilku lat - wszystko zaczęło się od nadczynności tarczycy. W między czasie tarczycę "zajodowołam" :), ale nerwica pozostała.
Nauczyłam się wiele przez te lata z chorobą, ale nadal wiele przede mną.

Co do ciąży - objawy są, ale takie z którymi sobie radzę. Mam zawroty głowy jak wychodzę na miasto, czasem drżenie mięśni (wszędzie), ale to są objawy przy których nawet nie szukam pomocy w Validolu, czy melisie. Gorzej jest kiedy zaczynam mieć silne kołatania serca i tętno ponad 100. Wtedy biorę ćwiartkę lub max. połówkę Validolu (uważam, że to placebo, ale skoro działa, nie będę tego zmieniać). Wyczytałam też na stronie porad przez ginekologa, że w ciąży można brać też persen w razie potrzeby.

Mnie trzyma przy życiu myśl, że większość ciężarnych przestaje mieć jakiekolwiek objawy nerwicy. A jeśli mój organizm przez 9 miesięcy nauczy się sobie radzić z nerwicą, to może jest nadzieja, że już do mnie nie wróci.

Moim jedynym problemem jest lęk przed wyjazdem poza granice mojego miasta. Od roku nie bywam nigdzie, choć kiedyś żyłam jak wolny ptak :)
Da się z tym żyć, gorzej jak córka ma jakieś zawody albo wycieczkę :( Mała wie, żę ja nie mogę z nią pojechać, a właściwie mogę, ale się boję. Nie chciałabym jednak, żeby się do tego przyzwyczaiła, że jej mama nie daje rady...

24/05 mam wesele 100km od domu. Bardzo chciałabym pojechać, ale boję się, że tak silny stres może spowodować jakieś komplikacje w ciąży, a może to następne wymówki. Co sądzicie dziewczyny? Powinnam spróbować?

pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 maja 2014, 11:52

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

przez justyna2305 13 maja 2014, 12:42
No ja niestety nie jestem w stanie w ogóle wyjść z domu... Dziaiaj postanowiłam wyjść na pocztę, ale po kilku metrach sie zaczęło - strach, że zemdleję, dostane zawału, umrę, coś się stanie z dzieckiem, po prostu coś złego. Od razu musiałam zadzwonić do męża (to mnie uspokaja), ale pomogło tylko na chwilę. Na poczcie od nowa, więc szybko zapłaciłam co miałam zapłacić i biegusiem do domu.
Dopóki pracowałam było jeszcze dobrze, ale poszłam na L4 i wtedy zaczęło mi się pogarszać. Chodzę do psychologa, ale te spotkania nic mi nie pomagają. Nie wiem co robić...Chcę być samodzielna, pokazać, że sama też potrafię sobie poradzić, wrócić do normalności, ale nie umiem... :why:

Wikama wiem co czujesz, dla mnie takie wyprawy to tez nie lada wyzwanie, ale później nie żałuję, bo jakoś w towarzystwie, które znam zaczynam czuć się w miarę dobrze. Także myślę, że możesz spróbować :) 100 km to nie koniec świata;) Chociaż ja nie potrafię sama wyjść na odległość 100 m. W jednej książce dot. ciąży napisano, że ataki paniki nie mają negatywnego wpływu na dziecko (mam nadziję, że to prawda).

Pozdrawiam !
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 11:41

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

przez freda 13 maja 2014, 18:53
hejka,ja dwójkę dzieci urodziłam mając już nerwicę,i wraca cholera jak bumerang :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

przez justyna2305 15 maja 2014, 10:34
freda No to mnie nie pocieszyłaś :D
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 11:41

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Avatar użytkownika
przez margor26 22 maja 2014, 16:10
Jestem w tym temacie poraz pierwszy otóz cierpie na nerwice juz ponad 4 lata z przerwami bralam leki (paroksetyna). W grudniu zaszlam w ciąże wiec odstawilam lek niestety poronilam. Nerwica wrocila w polowie marca i teraz biorę lek Lerivon. Bardzo chcialabym miec dziecko bez przerwy o tym mysle ale lekarz psychiatra postawil sprawe jasno albo dziecko albo lek. Pytalam go czy sa jakies leki bezpieczne w ciazy lecz on twierdzi ze nie ma i jak chce byc w ciazy musze odstawic. Ginekolog mowila znow cos innego ze sa bezpieczne leki tylko trzeba dobrac odpowiednio. Nie wiem co robic bardzo chce miec dziecko a tak bardzo sie boje jak bedzie przez te 9m-cy bez lekow boje sie zaostrzenia nerwicy i ze sobie nie poradze. Miała któraś moze podobne odczucia i dylemat? Jak to jest z tymi lekami w ciazy?

-- 23 maja 2014, 17:24 --

chyba nikt tu nie zagląda...
Aposerta 75mg
Trittico 25mg
Egzysta 2x75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
04 kwi 2014, 11:24

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Avatar użytkownika
przez estera1 24 maja 2014, 13:43
Margor a ile masz lat?tez chcialabym miec dziecko ale mam problemy ze snem i wiecznie jakies leki biore.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Avatar użytkownika
przez margor26 24 maja 2014, 18:36
estera1 napisał(a):Margor a ile masz lat?tez chcialabym miec dziecko ale mam problemy ze snem i wiecznie jakies leki biore.

mam 28lat i syna 8-letniego chcialabym miec drugie.Nie wiem co robic bardzo chce moj mąż tez rodzina a ja ciagle na lekach.Nie wiem co zrobic czy dam rade bez lekow?
Aposerta 75mg
Trittico 25mg
Egzysta 2x75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
04 kwi 2014, 11:24

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Avatar użytkownika
przez estera1 25 maja 2014, 11:50
margor26 a pytałaś lekarza co on ta to ?bierzesz leki a chcesz zajść w ciąże?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

przez joasik01 25 maja 2014, 16:52
witajcie dziewczyny:0 ja planuje ciąze- ale nic mi nie wychodzi. Mam 34 lata od roku sie staramy i ciągle coś pod górkę. Od 4 lat mam stwierdzona nerwicę lękową - przez 9 miesięcy brałam citabax, w maju zeszłego roku odstawiłam. jako nastolatka miałam zapalenie przydatkow, w związku z tym miałam Hsg na drożnośc jajowodów- wyszły drożne, mąż ma parametry nasienia powyżej średniej, u mnie badania hormonalne porobione teraz dostałam lek na podwyższoną prolaktyne( normalnie wychodzi dobra, ale po obciazeniu skacze ponad 10 razy). Od tego wszystkiego codziennie boli mnie głowa w innym miejscu, neurolog stwierdził w badaniach że jest ok, ale skieruje mnie na rezonans. Miałam robione EEg głowy wyszło prawidłowo, badania słuchu ok, prześwietlenie odcinka szyjnego w granicach normy. już głupieje boje się że nie zdąze z ciażą że już jestem za stara na pierwsze dziecko, a jeszcze nerwica podpowiada mi że na pewno na coś jestem chora. Chodzę do psychologa prywatnie ale rozmowa raz w miesiącu niewiele mi daje ( cześciej mnie nie chce przyjmować bo jest tak oblegany), u mojej psychiatry byłam mówi że to lęki z ciażą a nie depresja wieć jedynie mogę sobie hyro brac. a ja już głupiej z jednej strony bym chciała a z drugiej boję sie.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 22:11

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Avatar użytkownika
przez estera1 25 maja 2014, 18:29
Joasik1 A jaki lek na zbicie prolaktyny bierzesz?bromergon?teraz bierzesz leli na nerwice?o pierwsza ciaze sie staracie?a jak ze spaniem u ciebie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

przez joasik01 25 maja 2014, 20:25
Dopiero w piatek byłam z wynikami hormonow u endokrynologa i dostałam bromergon ( jedną czwartą tabletki na noc). zaczne brac jak mi przeziębienie przejdzie bo sie rozchorowałam w czwartek i piątek temp. 39- ale juz jest prawie ok, tylko kaszel i katar został. Z wynikow bałam się ze mam hashimoto bo jedno z przeciwciał mam znacznie podwyższone, ale lekarz zapewnił mnie że jeszcze nie mam tej choroby i leki na to są mi nie potrzebne, a tsh piękne 1,4. Ogólnie pocieszył mnie że nie jest tak źle, że wyniki nie są jakieś straszne i takie tam. Najgorzej że jak byłam w tamtym roku na badaniu drożnosci to robili mi wszystkie wyniki hormonow łącznie z prolaktyną ale nie z robili prolaktyny po podaniu tabletki- i wszystkie wtedy wyniki były dobre. czy z wysoka prolaktyną nie zaszłabym w ciaże? staram się o pierwsze dziecko i nigdy nie byłam w ciaży. Odnośnie nerwicy obecnie w razie lęku biore hyrdoksyzynę 10-20 w syropie lub validol, benzo nigdy nie brałam.Miałam bardzo silną nerwicę ataki leku kilka razy dziennie, ze skokami ciśnienia do 180/110.Teraz tak sie martwie o ciaże że z serca przeszło mi na bóle głowy:( Pod tym względem nie daję rady. już miałam mieć inseminacje w 8 dc- pęcherzyk, bardzo ładny- to był piątek, w poniedziałek przyjezdzam na kontrol pecherzyk znikł:( załamka, nastepny cykl tak mi sie wszystko porabało , ze trwał 21 dni pierwszy raz w życiu:( Ze snem u mnie masakra, mogłabym wcale nie spać , a jak już to do południa. ciężko mi zasnąć, wybudzam sie. Nigdy nie śpię w dzien, a rano do pracy. Nigdy w dzień nie jestem zmęczona, a kawy nie pijam.Ale wiem że jak pojdę po antydepresanty, krórych nie chca mi dać- to z ciąży nici( zresztą ja ich nie chę i nie potrzebuje). Jaki lekarz mnie nie zobaczy to mowi, pani nie ma depresji, to tylko nerwica:( ja nie twierdzę że mam depresję, ale nerwica żyć mi często nie daje:(
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 22:11

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Avatar użytkownika
przez estera1 25 maja 2014, 20:48
joasik01 spokojnie kochana...bromergon brałam 3 miesiące -jedyna zaleta to mega niska cena.Po tym leku miałam ogromne zaparcia -wypróżniałam sie co 3-4 dni.Głowa mnie strasznie bolała dzień w dzień myślałam ,że szału dostane taki ból.Jak powiedziałam ginkowi o tym to mówił ,że dużo kobiet jeszcze po tym wymiotuje a na mega ból głowy to każda narzekała.Moja kumpela ten lek brałą i jak szybko go wzieła tak szybko go odstawiłam.Plusem leków obniżających prolaktyne to senność.Zamiennik bromergonu to norprolac ale cena 150zł !!!! ale zero skutków ubocznych.Ile miałaś prolaktyny?co do inseminacji daruj sobie szkoda kasy a to nic pewnego mało która kobieta donosi ciąże po inseminacji.Lepsze in vitro ale to koszt ponad 10 tys.Powinnaś do leku który obniża prolaktyne brać clostibelg (wywołuje jajeczkowanie) estrofem +duphaston które umożliwiają pęknięcie pęcherzyka i utrzymanie go w macicy.
Ile na dzień śpisz?hydro pomaga ci czujesz ulge?pomaga ci zasnąć?dosc mala dawka ...czyli bezsennych nocy niemasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

przez joasik01 25 maja 2014, 21:42
Widze kochana, ze oblatana jesteś w temacie;)w tygodniu kładę się spac po 24, zasypiam koło pierwszej - średnio co drugi dzień budzę sie w nocy- ( to wtedy najczęsciej mam mega lęk)- coś mi sie przyśni i już puls skacze do 110- 130 a jak się dam wkręcić to zaczyna się jazda- wtedy automatycznie skacze mi cisnienie, lęk, że to zawał, budzę meza, biore hydroxyzynę w syropie( a dokładnie jej zamiennik atarax- nalewam w miarkę od 5 do 10 mil- co odpowiada tabletce 10-20 mg( najczesciej biorę tak ok 15 mg), do tego jak ciścienie widzę koło 170 to jeszcze validol- i za ok 30min-45min mi przechodzi( ciśnienie spada znowu do 120) i idę spać do rana to jest do 7. rano do pracy po tym jeszcze praca dodatkowa( pracuje w szkole plus korki). w apogeum nerwicy było tak, ze nie spałam 2 noce pod rzad i szłam do szkoły- i nikt nie wiedział ze mam nerwice. po hydro czuję się dobrze, nie mam wrażenia że wolniej myślę czy cos takiego tylko nie mam lękow. Ale często też nie biore hydro bo jakoś sama sie uspokoję. Generalnię staram się ograniczać hydro do 1 w tygodniu lub rzadziej.
a teraz coś o płodności- otoż tak jak napisałam mam już skierowanie na inseminacje( darmowa w szpitalu)-zawsze miałam owulacje( a przynajmniej tak mi z testow owulacyjnych wychodziło). w momencie jak zdecydowałam się podejśc do inseminacji ginekolog przepisał mi od razu clo aby mieć pewność że owulacja bedzie i wtedy zaczeły się przeboje z jajeczkiem( to co pisałam)- jak do niego pojechałam na ten monitoring w 11dc i jajko znikneło to miałam w torebce już wykupiony zastrzyk na pękniecie:( od tego momentu miałam jeszcze ten cykl 21 dni i brak owulacji na paskach. Lekarz powiedział mi że u nas taka jest procedura, ze na nfz robią do 4 inseminacji, potem laparoskopie i potem in vitro. Ja oczywiście chciałabym naturalnie ale zobaczymy co wyjdzie. chciałabym teraz ewentualnie podleczyć prolaktyne aby w wakacje podejśc do 1 inseminacji, no i ca.ły czas probujemy naturalnie;)
a odnośnie tego leku na prolaktyne to zapytałam sie gościa, jak długo mam go brac a on powiedział cały czas- za 3 tyg. mam miec wizyte kontrolna to powiedział, ze sprawdzimy jak reaguje.

-- 25 maja 2014, 21:49 --

a jeszcze odnosnie wynikow prolaktyny to w pażdzierniku miałam 16 ( norma ( 4-23), a teraz miałam tydzień temu- 9,78 te same normy, a po podaniu tabletki 181( norma powinna byc 3-5 razy wzrost tej pierwszej).
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 22:11

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Avatar użytkownika
przez estera1 26 maja 2014, 01:07
Prolaktyna jest ok .Jak sama zasypiasz bez lekow nasennych to tez super.Mozesz miec jajeczkowanie ale ono moze nie pękac zastrzyk nie daje 100% pewnosci.Inseminacja na nfz?za darmo?nie slyszalam o tym.Bylas u ogolnego z cisnieniem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do