Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez Misiunia 11 maja 2008, 03:11
Nie wiem czy był już tutaj poruszany taki temat,nie mogłam nic znalezc...
W tym roku skończę 31 lat i boję się,że nigdy nie zdecyduję się na dziecko.Nie dlatego,że nie chcę,tylko dlatego,że przeraża mnie perspektywa bycia w ciąży,a jeszcze bardziej wizja porodu.To nie jest taki zwykły lęk jak np.przed dentystą...ja po prostu panicznie się tego boję,a poród kojarzy mi się z niewyobrażalnym bólem i w ogóle z najgorszą rzeczą jaka może przydarzyc się kobiecie...Wystarczy, że przeczytam o porodzie jakiejś kobiety, a już trzęsą mi się ręce, a na twarz występują mi wypieki i poty...jak słyszę opowieści kobiet o męczarniach jakie przeżywały, koszmarne opowieści o kilkunastogodzinnych porodach,pęknięciu sromu, zerwaniu mięśni, szwach i uszkodzeniu pęcherza to po prostu robi mi sie słabo...ja po prostu nie wyobrażam sobie,że mogłabym to przeżyc...Po prostu nie mieści mi się w głowie,ze w XXI wieku kobiety nadal tak strasznie cierpią rodząc dzieci...to tak jakby obcinac komuś rękę czy nogę na żywca:(
Chciałabym miec dziecko,ale ten paniczny lęk jest silniejszy i pewnie nawet jakby udało mi się zajśc w ciążę to pewnie mój lęk przed zbliżającym sie porodem sprawiłby,że ciężko byłoby mi ją donosic...
Jestem hipochondryczką (chociaż ostatnio jakoś sobie z tym radzę ) i rzeczą której boję się najbardziej na świecie jest ból...po prostu kiedy mnie coś boli dłużej niż godzinę to wpadam w panikę i wydaje mi się ze jestem strasznie chora i umieram...Dlatego właśnie poród tak bardzo mnie przeraża...
Czy któraś z was ma podobne odczucia?I czy to da sie w ogóle przezwycięzyc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez Dorot 12 maja 2008, 11:32
Witaj


Doskonale Cię rozumiem,ale wydaje mi się że większość kobiet to ma , bo jakby nie było to jakieś nowe doświadczenie jest prawda? ale czy od razu trzeba sobie tak obrzydzać poród bólem? Wydaje mi się , że teraz jest o tyle dobrze , że są znieczulenia a dodatkowo jeśli chcesz możesz urodzić przez cesarskie cięcie bez bólu. Wydaje mi się , że to jest piękne być w ciąży i urodzić malenstwo także głowa do góry i powodzenia :)
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez biedronka 13 maja 2008, 00:55
Misiunia doskonale Cię rozumiem, ze mną było dokładnie tak samo, ciągle odkładałam decyzję o dziecku na później, panicznie bałam się porodu, opowieści moich koleżanek powodowały, że prawie wpadałam w panikę, byłam przekonana, że nie przeżyję ciąży i porodu. Często śniły mi się koszmary, że jestem w ciąży. Tragedia. Coś co dla innych było wielkim marzeniem mi jawiło sie jako koszmar. Ale byłam coraz starsza i nie mogłam odwlekać tego w nieskończoność, kiedy skończyłam 31 lat powiedziałam sobie "raz kozie śmierć, spróbuję", tym bardziej, że mój mąż zawsze pragnął dziecka. Udało mi się zajść w ciążę od razu, ale był to dla mnie ogromny szok, przeryczałam kupę czasu, cieszyłam się, a jednocześnie byłam przerażona. Ale wiesz co? Kiedy minął pierwszy szok ciąża okazała się dla mnie najpiękniejszym okresem w życiu, słuchaj to naprawdę piękne czuć jak pod Twoim sercem rośnie nowe życie :D Pewnie, że poród do przyjemności nie należał i u mnie skończył się cesarką, ale naprawdę nie było tak strasznie jak to sobie wyobrażałam. Teraz moja córeczka ma już 3 latka i bardzo chciałabym mieć drugie dziecko, ale jako, że jestem potworną hipochondryczką i panicznie boję się raka, znów odwlekam tę decyzję, bo boję się, że umrę i osierocę dwójkę malych dzieci :roll:
P.S. Też mieszkam w UK.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez Mooni 14 maja 2008, 09:00
u mnie też podobnie: cesarka. Ale rzeczywiście sama ciąża to piękne przeżycie. Ból przy porodzie jest, nie ma co ukrywać, ale nie jest to znów takie straszne, bo myślisz o tym dzieciątku, które za chwilę przytulisz :smile:
Też się bałam i też miałam podobne myśli, ale to wszystko tkwi tylko w twojej głowie. Jeśli chcesz mieć dziecko, to nie zastanawiaj się dłużej i nie martw na zapas. Najlepiej porozmawiaj o tym z psychologiem, który powinien cię jakoś inaczej nastawić, no i ze swoim ginekologiem. Powiedz mu o swoich obiekcjach. Zawsze jest jakieś wyjście ;)
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez asto11 14 maja 2008, 11:22
Wiem że to głupio z waszego punktu widzenia zawsze brzmi ale: nie bój się moja żona to cieżki przypadek nerwicy lękowej w strachu przed ciażą żyliśmy kilka lat a potem cóż stało się i od momentu kiedy pojawił sie brzuszek nerwica minęła jak ręką odjął, potem po porodzie bywało różnie i myślę że od razu jeszcze może w końcu ciąży warto znaleźć dobrego psychologa i wybrać się do niego jeśli będzie źle. Jeszcze jedno dużo przytulać sie do męża spać razem i kiedy nie wiadomo czy iść już spać czy sie kochać (kobiety miewają takie dylematy) decydować na to drugie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 paź 2006, 12:38

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez biala sukienka 15 maja 2008, 11:40
Co tu dużo mówić... mam to samo.
Ten temat wywołuje u mnie takie uczucia, takie drętwienie, że więcej po prostu nie mogę pisać. ginekolog powiedział mi już dawno, że mam z tym zrobić porządek.
Tylko że do strachu przed samym bólem dochodzi strach przed odpowiedzialnością za dziecko, przed zmianą życia. To mnie przerasta.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 maja 2008, 17:46

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez pyzia1 15 maja 2008, 12:28
Mam już jedno dziecko. Myśli o kolejnym porodzie, wstawaniu po nocach i całej reszcie przerażają mnie mocno ale postanowiłam że przemogę się i zajdę w ciążę. Miałam nadzieję, że dostanę wsparcie od męża i dzięki temu jakoś przetrwam. Ale usłyszałam od niego, że nie powinnam na to liczyć bo on już nie radzi sobie z moją chorobą. Więc chyba nie muszę się już tą tokofobią przejmować.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
746
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez biedronka 15 maja 2008, 12:53
Dziewczyny nawet nie wiecie jak bardzo Was rozumiem. Jak to piszecie to jakbym czytała o sobie sprzed kilku lat, ale proszę zastanówcie się, bo potem może być za późno. Oczywiście wiele się zmienia gdy pojawia się dziecko, ale to naprawdę nie jest takie straszne jak Wam się wydaje, jak teraz patrzę na moją córkę to bardzo żałuję, że jednak nie zdecydowałam się wcześniej, ale jestem niesamowicie szczęśliwa, że ją mam, nie wyobrażam sobie już życia bez mojego słoneczka, wydaje mi się, że życie bez dziecka jest puste i bez sensu. Jesli chciałybyście pogadać to zapraszam na gg 3056994. Buziaki dla Was wszystkich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez biala sukienka 15 maja 2008, 14:02
Ja chcę mieć dziecko, fizycznie, jednak psychicznie jestem zablokowana. Muszę najpierw uporać się z chorobą, bo strasznie się boję, że będzie tylko gorzej... niestety, moje najczęstsze objawy to paraliż szyi (skurcze, mrowienie, ogólny ból) i wiem, jestem tego pewna - przy porodzie się zaprę i koniec! To może być nawet zagrożeniem dla dziecka, tak mi powiedział ginekolog. Nie był przyjemny, jakby był zły, że mam "takie problemy". Ja wiem po sobie, że potrafię w pewnej sytuacji wstać i odwrócić się plecami. Mam wizje, że będę chciała uciec, powiem: nie, nie chcę rodzić i koniec. To jest silniejsze ode mnie.
Z myślami o odpowiedzialności chyba łatwiej się uporam, na to liczę.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 maja 2008, 17:46

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez Misiunia 16 maja 2008, 00:11
biala sukienka napisał(a):Ja wiem po sobie, że potrafię w pewnej sytuacji wstać i odwrócić się plecami. Mam wizje, że będę chciała uciec, powiem: nie, nie chcę rodzić i koniec. To jest silniejsze ode mnie.


No ja mam dokładnie to samo.I też kiedy wspomniałam mojemu ginekologowi
i swoich obawach potraktował mnie jak jakąś dziwaczkę i ogólnie mówiąc nie był zbyt miły...
A mnie naprawdę myśl o tym,że miałabym rodzic przeraża do tego stopnia,że kiedy tylko o tym pomyślę to robi mi się niedobrze,słabo,kręci mi się w głowie...To samo jak widzę jakieś filmy,czy zdjęcia z porodówki-dostaję wypieków,nogi jak z waty i wpadam w panikę kiedy pomyślę,że mnie też kiedyś miałoby to spotkac...
Wiem,że podczas porodu nie dałabym rady-wpadłabym w panikę,nie potrafiłabym wspólpracowac z położną,czy lekarzem...znam siebie.
Szczerze mówiąc to zaczęłam wątpic,że kiedykolwiek przezwyciężę ten lęk.Chciałabym miec dziecko,ale strach (a nawet więcej niż strach) przed porodem jest u mnie DUŻO silniejszy niż pragnienie zostania mamą... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez biedronka 16 maja 2008, 10:41
Misiunia napisał(a):
biala sukienka napisał(a):Ja wiem po sobie, że potrafię w pewnej sytuacji wstać i odwrócić się plecami. Mam wizje, że będę chciała uciec, powiem: nie, nie chcę rodzić i koniec. To jest silniejsze ode mnie.


Wiem,że podczas porodu nie dałabym rady-wpadłabym w panikę,nie potrafiłabym wspólpracowac z położną,czy lekarzem...znam siebie.


Nie wiesz. Uwierz mi, dopóki nie znajdziesz się w tej sytuacji nie wiesz jak zareagujesz. A zapewniam Cię, że wtedy nie myslisz o niczym innym jak tylko o tym, żeby dziecko wreszcie sie urodziło, nie ma czasu i miejsca na panikę. Wiem, wydaje się wam, że wasz strach jest najsilniejszy, ale uwierzcie mi, macie do czynienia z osobą, która reagowała dokładnie tak samo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 17 maja 2008, 16:12
Ja mam już dwóch synów. Strasznie bałam się porodu tym bardziej że miesiąc wcześniej moja siostra urodziła w domu córeczkę a ja wszystko obserwowałam ale jak ten pierwszy krzyk swojej ukochanej istotki się usłyszy to wtedy wszystko mija. Nie czuć wtedy żadnego bólu ani zmęczenia. To jest normalne że podczas porodu i bóli porodowych boli wszystko ale jest się wtedy blisko lekarzy i pielęgniarek i oni cię wtedy wspierają (przynajmniej tak u mnie było) i nie czuć tych lęków. Myśl o swoim jeszcze nie narodzonym dzieciątku nie pozwala ci o tym myśleć. Najpiękniejsze jest wtedy jak już urodzi się maleństwo to kładą dzidziusia na piersi i czuć jego maleńkie ciałko na swoim (ja wtedy płakałam ze szczęścia i ucałowałam mocno chociaż jeszcze nie było umyte) ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez katherina 27 maja 2009, 09:39
Od jakiegoś czasu interesuję się tokofobią. W naszym społeczeństwie to trudny temat - wielokrotnie spotykałam się opiniami - co ciekawe - głownie kobiet, że to wymysł, że to nie choroba, że kobieta nie chce mieć dziecka, bo woli karierę, a nie dlatego, że ma taką fobię, itp....
Znalazłam dziś ciekawy artykuł - swietnie uzmysławia czym jest tokofobia i jak to wygląda od strony cierpiącej na nią kobiety: http://ciazowy.pl/artykul,strach-silnie ... 247,1.html
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 maja 2009, 09:31

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez izunia242 22 wrz 2009, 19:12
Misiunia napisał(a):Nie wiem czy był już tutaj poruszany taki temat,nie mogłam nic znalezc...
W tym roku skończę 31 lat i boję się,że nigdy nie zdecyduję się na dziecko.Nie dlatego,że nie chcę,tylko dlatego,że przeraża mnie perspektywa bycia w ciąży,a jeszcze bardziej wizja porodu.To nie jest taki zwykły lęk jak np.przed dentystą...ja po prostu panicznie się tego boję,a poród kojarzy mi się z niewyobrażalnym bólem i w ogóle z najgorszą rzeczą jaka może przydarzyc się kobiecie...Wystarczy, że przeczytam o porodzie jakiejś kobiety, a już trzęsą mi się ręce, a na twarz występują mi wypieki i poty...jak słyszę opowieści kobiet o męczarniach jakie przeżywały, koszmarne opowieści o kilkunastogodzinnych porodach,pęknięciu sromu, zerwaniu mięśni, szwach i uszkodzeniu pęcherza to po prostu robi mi sie słabo...ja po prostu nie wyobrażam sobie,że mogłabym to przeżyc...Po prostu nie mieści mi się w głowie,ze w XXI wieku kobiety nadal tak strasznie cierpią rodząc dzieci...to tak jakby obcinac komuś rękę czy nogę na żywca:(
Chciałabym miec dziecko,ale ten paniczny lęk jest silniejszy i pewnie nawet jakby udało mi się zajśc w ciążę to pewnie mój lęk przed zbliżającym sie porodem sprawiłby,że ciężko byłoby mi ją donosic...
Jestem hipochondryczką (chociaż ostatnio jakoś sobie z tym radzę ) i rzeczą której boję się najbardziej na świecie jest ból...po prostu kiedy mnie coś boli dłużej niż godzinę to wpadam w panikę i wydaje mi się ze jestem strasznie chora i umieram...Dlatego właśnie poród tak bardzo mnie przeraża...
Czy któraś z was ma podobne odczucia?I czy to da sie w ogóle przezwycięzyc?





Ja jestem w szoku po przeczytaniu tego co napisałaś,myślałam do tej pory ze jetem sama z tym problemem....od razu sie zarejestrowałam zeby udowodnić innym dziewczyną jeśli tu zaglądną ze ten problem jednak nie dotyczy tylko ich....
Ja czuje dokładnie to samo co TY . Mam 26lat jestem mężatką, mamy mieszkanie do szczęścia brakuje mi tylko dzidziusia,ale mój lęk jest straszny.Kiedy widzę na ulicy małe dzieci,albo dzieci znajomych serce mi mięknie,płakać mi się chce,zazdroszczę im,że maja pociechy,ciągle wtedy sobie myślę: jak cudownie byłoby mieć takie dziecko,ja zawsze uwielbiałam dzieci odkąd pamiętam,zajmowałam się młodsza siostra i bratem,pilnowałam dzieci sąsiadów i nie mogłam się doczekać kiedy będzie moje,,,,,,,a co sie okazało jak juz dorosłam??? Kiedy zaczęliśmy sie kochać z moim obecnym męzem (jetesmy razem 11 lat) a spoznial mi sie okres wpadałam dosłownie w panikę!! I tak było za każdym razem.
Teraz kiedy już jeteśmy po slubie rok,myslałam do wczoraj ze te paniki wczesniejsze moze byly zwiazane z tym ze nie bylam mezatka,ze nie mieszkalam na swoim,ze moze dlatego ze studiowalam,nie wiem wiele myslalam ze jest powodów....
Do wczoraj,bo... pierwszy raz od dłuugiego czasu spoznia mi sie okres i zaczelam sie tak bac ze to moze ciaza ze nie bylam w tanie zrobic sobie nawet testu ciazowego,plakalam,nie spałam,caly czas mialam wizje tego brzucha tej ciazy a najgorsze....tego porodu.... Nie chcialam robic testu bo wiedzialam ze nie zniose tej mysli jesli zobacze 2 kreski,to bylo straszne,cala sie trzeslam i panikowałam,ale w koncu zrobilam ten test bo mąż nie mogl patrzec jak sie mecze i namowil mnie zeby bylo po wszystkim,zrobilam test a jak zobaczylam 1 kreskę to zaczelam PŁAKAĆ ZE SZCZĘŚCIA!!!! Mój mąż patrzył na mnie jak na wariatke i zapytal czy ja naprawde nigdy nie chce miec dzieci...a co ja mialam mu odpowiedziec on nie rozumie tego co czuje,ciagle mialam wrazenie ze jetem sama na tym swiecie bo kazdy reaguje tak samo jak on kiedy mówie ze nie bede miala dzieci bo sie boje. Kolezanki zapewniaja ze to takie piekne uczucie byc w ciazy ze to stan błogoslawiony a ja pukam sie w głowe i nie rozumiem ich??!!
To jest straszne,mysle o jakiejs terapii ale nie wiem gdzie,boje sie ze bede wysmiana......
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 wrz 2009, 18:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do