Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dodajcie sił


Bartez75

Rekomendowane odpowiedzi

Hej

Jestem tu nowy. Zaczęło się już z 2 lata temu, pierwsze objawy były sporadyczne i nie wiązałem ich z nerwicą.

Mój główny problem to problem z żoną która jest alkoholiczką. Wiem, jestem współuzależniony i najprawdopodobniej to był główny czynnik który wywołał u mnie nerwice. Żona od 2 miesięcy nie pije i będzie się leczyć. Teraz (na początku roku) ciężko znaleźć terminy w ośrodkach terapii. Wiem, że teraz chce to robić na serio, wcześniej próbowała ale nie wyszło.

Z żoną chcemy spróbować uratować małżeństwo. Dzieci jeszcze nie mamy.

 

Chce iść na terapię dla współuzależnionych,muszę się tylko zapisać. Byłem u psychiatry, dostałem lek Lerivon 10mg wieczorem. Biorę go miesiąc.

 

Był okres, że było lepiej, teraz jest znowu kiepsko. Czuje się słabo, tak jakby mi krążenie spadło, wcześniej miałem kołatanie serca, pulsowanie w głowie. Jak zaczynam o tym myśleć to jest jeszcze gorzej. Robiłem wszystkie badania w październiku (serce, żyły, ciśnienie, krew) i wszystko było w porządku.

 

Nie wiem czy może mam odstawić ten Lerivon i zobaczyć jak się będę czuł.

Idę w piątek z kasy chorych do psychiatry i zobaczę co mi powie. Chcę też podejść do psychoterapeuty poleconego przez kolegę.

Problem jest zawsze, że ciężko znaleźć termin.

 

Nie wiem, czuje się tak, że nawet jestem skłonny pójść na terapię grupową byle by tylko poczuć się lepiej.

Z drugiej strony wiem, że jakbym nagle poczuł się lepiej to zacznę odwlekać terapię która jest nieunikniona (grupowa albo indywidualna)

Aha, na sen biorę jeszcze czasami Hydroxyzinum 10mg.

 

Co sądzicie o moim przypadku :) ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mój mąz jest alkoholikiem od 5 lat co jekiś czas podejmuje próby leczenie, wiesz jak to znoszę? jestem pod opieka psychiatry mam leki antydepresyjne i antylekowe bo nabawiłam sie nerwicy lekowej , tłumia one fizyczne odczucia tej nerwicy , chodze na terapię dla współuzaleznionych i żałuje ze czekałam aż 5 lat by ja zaczac, jest coraz lepiej , nie trac czasu by pomóc zonie musisz najpierw pomóc sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam się na lekach, ale objawy, które opisujesz mogą być skutkiem brania Lerivonu, ale nie odstawiaj go bez konsultacji z psychiatrą.

 

Żona nie pije już od dwóch miesięcy i zamierza dalej walczyć z nałogiem. Chłopie, to jest szansa, żeby wszystko naprawić i zacząć wspólne życie od nowa. Walka z nałogiem jest cholernie trudna i z pewnością Twoja żona potrzebuje wsparcia, więc zapisz się chociażby dla niej, żeby Twoje problemy z nerwicą przypadkiem nie były później przeszkodą. Psychoterapeuta z pewnością pomoże Ci poradzić sobie nie tylko z Twoimi problemami, ale też wskaże jak najlepiej pomóc żonie w trudnej walce, którą toczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za poparcie.

Jutro idę do psychologa. Potem jeszcze raz do psychiatry. Dodatkowo chce się zapisać do terapeuty specjalizującego się w terapii osób współuzależnionych ale tak jak pisałem nie ma miejsc, mam dzwonić za tydzień.

Psycholog do którego jutro idę jest sprawdzony i ma bardzo dobre opinie więc jestem optymistycznie nastawiony.

 

Dzwoniłem dzisiaj do jednej przychodni leczenia uzależnienia/współuzależnienia ale dla współuzależnionych nie ma miejsc, będę próbować jak się nie uda za tydzień to idę prywatnie, potraktuję to jako inwestycję w siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×