Skocz do zawartości
Nerwica.com

miłość vs. nienawiść


Rekomendowane odpowiedzi

Poruszyłam taki temat wczoraj na czacie, bo akurat wczoraj dojrzałam pewną zależność u mnie. Nie wiem czy mam tylko ja tak, czy może ktoś z Was również (wiem, że osoby z kanału tak mają), nie wiem, czy to jakieś zaburzenie, czy może coś calkiem normalnego....

 

Miałam chłopaka, był we mnie szaleńczo zakochany (w zasadzie teraz jest jeszcze jedna taka osoba), wszystko było ok, ja również darzyłam Go uczuciem, lubiałam do niego pisać smsy (gdyż mieszkał daleko), lubiałam dzwonić i rozmawiać z nim, lubiałam do niego pisać listy (to był okres, gdy net nie był aż tak popularny jak teraz), natomiast wszystkie działania jego skierowane w moją stronę mnie drażniły. Czułam do niego jakąś swego rodzaju nienawiśc, czy nie wiem jak to nazwać. Cieszyłam się, kiedy miał do mnie przyjechać, ale jak wysiadał z pociagu to miałam ochotę go kamieniami obrzucić, winiłam go/ich za wszelkie złatego świata, że za ciepło, że za zimno, że jestem głodna, że przejedzona, że akurat jest czerwone wiatło. Bardzo dosadnie pokazywałam swoją niechęć do nich, wyzywałam ich, byłam "sfochowana", nie pozwalałam sie przytulić ani nic.... moglabym tak w nieskończoność wymieniać. Chodzi o to, że mimo iż coś do nich czułam, jednocześnie nie mogłam znieść ich obecności i chciałam by ich nie było. A najgorsze, że w drugim przypadku (czyli przy tym chłopaku, który obecnie mnie tak szaleńczo kocha), potrafiłam być zazdrosna, mimo, iż sama nie chcę z nim być, bo... nie... :roll:

 

Dodam, że mam zaburzenia osobowości, czy możliwe, że nieświadomie, bojąc się sama nie wiem czego, odpychałam miłość, której tak naprawdę pragnęłam/pragnę?

 

Ciekawa jestem waszych opinii na ten temat, może ktoś ma podobnie, może ktoś wie dlaczego tak mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może takim odpychaniem osób, na których Ci zależy, bronisz samą siebie przed zranieniem, przed powtórzeniem się jakichś sytuacji z przeszłości ? Może ma podstawie własnych doświadczeń, postrzegasz mężczyzn (lub ogólniej: bliskie Ci osoby) jako źródło zranień, bólu, cierpień dla Ciebie ?

 

Z kolei zazdrosna może byłaś nie o chłopaka, ale o to, co on odczuwa, albo o stabilność jego uczuć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×