Skocz do zawartości
Nerwica.com

Depresja po gwałtach


niewidoczna

Rekomendowane odpowiedzi

witam

jestem tutaj nowa, chciałabym podzielic sie z wami swoja historia jednak ciezko mi o niej pisac. Kiedys byłam w pewnym układzie z sporo starszym mezczyzna, nie nie płacicł mi za sex, miał go za darmo ale traktował mnie jak szmate. Chodziłam juz na terapie do psychologa ale przerwałam ja bo strasznie sie zle czulam. Nie wiem czy mam depresje czy nie ale mam takie stany ze ciagle o tym mysle, czuje jakby to sie znow dzialo, w głowie mam takie filmy i nie bardzo juz wiem co sie stało na serio na co nie. Czuje sie bezradna, bezsilna, ze honoru, mam napady agresji, jestem nerwowa, czesto zle sypiam, dorobiłam sie arytmii, przytylam ostatnio bo smutki zajadam słodyczami. Mam juz dosc tego stanu. Na terapie nie wroce, nikomu o tym nie mowilam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz, sfera seksualna jest dotkliwym tematem. kiedyś zostałam napadnięta przez gwałciciela na klatce schodowej, trzymał mi nóż na gardle z 15 minut i brędzlował sie. do tej pory mam problemy odnosnie uprawiana seksu z moim chłopakiem mimo, iż mineło 3 lata od tej historii. dla wielu to jest temat tabu, ja podobnie jak ty zjadałam smutki, przytyłam okrutnie, po rozmowie z psychologiem jakby troszke sie to wyciszyło. radzę ci abys spróbowała z kims o tym porozmawiac, najlepiej z jakims specjalistą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale ja ju znie chce do psychologa :( boje sie i mnie nie stac

mam narzeczonego, który o niczym nie wie, nic nie zauwazył, nie mieszkamy razem wiec nie widzi jak mam napady leku i co sie wtedy ze mna dzieje, boje sie mu o tym powiedziec

zreszta to od psychologa dowiedzialam sie ze to byly gwalty bo do mnie to nie docieralo ale czesto gdy bylam z tym facetem mialam takie odloty tzn urywal mi sie film i odplywalam, nic nie pamietam wiec nie wiem co sie wtedy dzialo, psycholog powiedziala ze to moze dlatego ze byl wtedy agresywny a moja podswiadomosc gdzies sie wtedy schowala. Raz tylko kojaze ze juz po ( al enie wiem co sie dzialo) bylam juz ubrana i podeszlam do jego szafy i zaczelam po pokoju rozwalac jego rzeczy. Wtedy do mnie doskoczyl bo trzymalam jego koszule i cos tam ryknał na mnie i wtedy zdalam sobie sprawe ze jak nie wyjde to oberwe. Bylam jak w jakims transie bo nic do mnie nie docieralo a ja sie nie moglam ruszyc i teraz chce mi sie ryczec z tej bezsilnosci bo moze jakbym bardziej sie darła to ktos w tym hotelu by mnie usłyszal ale wyrywalam sie i nic to nie dalo.

Teraz mam problemy z intymnych kontaktach z narzeczonym, dobrze ze on nie ma jakiegos wybujałego temperamentu. Najelpiej gdyby cos takiego jak sex nie istnialo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiem ale boje sie, nie chce znów przez to przechodzic, nie chce o tym znów opowiadac

najchetniej nic bym nie mowila ani nie pisala ale to cholerstwo do mnie ciagle wraca :(

 

czyli widzisz i odczuwasz, że to do Ciebie wraca, bo tłumisz to w sobie..

 

zrób wielki wdech-wydech (taka metafora ;) ) i jednak zapisz się, przełam i zacznij rozmawiac o swoim problemie, o tym, z czym sobie nie radzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×