Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne






Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina |  


Temat: Czego nie powinien robić psychoterapeuta


Napisz nowy temat Odpowiedz

 Strona 1 z 1 [ Postów w tym temacie: 16

Reklama









suknie ślubne hemoroidy kosmica.pl
Psychologiczny blog
PSYCHOTERAPIA I HIPNOZA - WARSZAWA


- Reklama u nas »
Autor

Czego nie powinien robić psychoterapeuta

Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 23 Lut 2010, 13:16 
Forum psychologiczne

Od: 20 Lut 2010, 23:01
Posty: 20
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Chciałbym tutaj poruszyć dość istotny jak mi się zdaje temat.
Otóż wielu z nas chodzi na psychoterapię, jest moim zdaniem wręcz niezbędne w wielu przypadkach,
w moim na pewno tak. Jak wiadomo kluczową sprawą jest by trafić na dobrego psychoterapeutę, którego się
polubi, który cię zrozumie.
Do stworzenia tego tematu skłoniło mnie to, że dziś odwołałem wizytę u mojej pani psycholog, a oto dlaczego:
Moi rodzice głęboko wierzący katolicy, często próbują mnie nawracać. Szczególnie ojciec mi truje, że jestem chory,
bo odszedłem od Kościoła. Od kilku miesięcy szukałem dobrej psychoterapii, ale po wielu wizytach nic z tego nie wychodziło.
W końcu mama znalazła mi nową psychoterapię, sęk tym, że w Stowarzyszeniu Psychologów Chrześcijańskich. Mimo całej mojej ostatnio coraz bardziej pogłębiającej się mówiąc delikatnie niechęci do Kościoła, postanowiłem tam się udać.
Na pierwszym spotkaniu po wstępnym wywiadzie pani spytała czy ja ją akceptuję jako psychoterapeutkę. Ucieszyło mnie to pytanie.
Powiedziałem, że tak, tylko żeby nie próbowała mnie nawracać. Powiedziała, że spoko, że są co prawda tutaj chrześcijanami, ale
zajmują się tu leczeniem psychiki, a nie nawracaniem. Ucieszyło mnie to i po przemyśleniu zapisałem się na kolejną wizytę.
Druga wizyta była bardzo spoko. Zapytała czy chce żebyśmy do siebie mówili na Ty, czy Pan. No i zaczęliśmy do siebie mówić na ty.
To mi się spodobało. I bardzo fajnie nam się rozmawiało. Bardzo się z tego cieszyłem, zacząłem wierzyć, że ona naprawdę mi pomoże.
No i trzecie spotkanie. Opowiedziałem jej o mojej ostatniej rozmowie z ojcem, w której jak zwykle obwiniał mnie za moją chorobę, że to przez nieposłuszeństwo wobec rodziców, odejście od Kościoła i branie narkotyków. Powiedział też m.in. (o czym zapomniałem powiedzieć mojej pani psychoterapeutce) że jak ma mi pomóc ta psychoterapeutka skoro na samym początku zastrzegłem, żeby nie próbowała mnie nawracać.
No, taką mam zaje...stą atmosferę w domu do leczenia...
no ale, nieważne. Dyskutowaliśmy na ten temat i było spoko. Ale potem... najpierw zapytała mnie czy myślę, że to Pan Bóg się na mnie obraził, czy to ja się na Niego obraziłem. Odpowiedziałem, że nie wiem, bo nie jestem do końca przekonany czy On istnieje, że każdego dnia właściwie każdego dnia co innego mślę o Bogu i ogólnie o sprawach religii, i że nazywam się raczej "wątpiącym ateistą". Ona na to powiedziała mniej więcej tak:
"No bo ja też w młodości miałam taki okres, że odeszłam od wiary i odwróciłam się plecami od Pana Boga, a potem się okazało, że On stoi przede mną. I zrobiłam taki eksperyment: przestałam chodzić do kościoła. I od razu zaczęły się problemy: na studiach gorzej mi szło, problemy z chłopakiem itd. Więc poszłam do spowiedzi, do komunii, znów zaczęłam chodzić do kościoła i wszystkie problemy się rozwiązały".
O k., myślałem, że oszaleję i coś jej zrobię. Na koniec poleciła mi książkę jakiegoś Yunga pt. "Chata" - "to jest właśnie książka na temat obrazu Boga - bestseller - 6 mln sprzedanych egzemplarzy. Jest na niej napisane - po przeczytaniu tej książki twój obraz Boga już nigdy nie będzie taki sam".
Pożegnaliśmy się niby serdecznie, a ja wyszedłem totalnie roztrzęsiony, zapaliłem fajka i zacząłem już sobie szeptać "chata, chata".
Wsiadłem do tramwaju i dostałem ostrego ataku manii "chata, chata" lub śpiewałem "pewnego dnia kupię sobie psa, przynajmniej będę miał co kopać nocą" (choć nie przepadam za Pidżamą porno, ale tak mnie jakoś naszło) i po prostu rozwalało mnie ze śmiechu. Boże, myślałem ,że mnie totalnie to rozwaliło, śmiałem się bez opamiętania i myślałem, że eksploduję. Poważnie. To już nie było przyjemne. Na stacji metra myślałem, że zaraz rzucę się pod pociąg bo już tego dłużej nie wytrzymam (czy też, stwierdziłem, że to byłby bardzo dobry żart - pewnie i to i to). Tak jak w stanie ciężkiej depresji po prostu ciągnęło mnie coś w stronę torów. Znów jakiś dziwny cud, doprawdy. Po godzinie jakiejś całe szczęście mi przeszło, bo ja mam CHAD, ale rapid cycling.
No i zacząłem to wszystko przetrawiać. Od wczoraj chyba, a może jakoś wcześniej stwierdziłem, że nie, ja nie mogę tam pójść, bo na sam jej widok dostanę ataku wścieklizny lub wręcz zrobię jej jakąś krzywdę (trochę jak borderline, ale pewnie przesadzam), wysłałem jej sms-a i odwołałem wizytę.
Jestem prawie pewien, że nie pójdę tam więcej. 300 złotych wyrzucone w błoto.
No tak. Ogólnie uważam, że takie postawy nawracania to po prostu przesada. Ogólnie przekonywanie do zmiany światopoglądu w tę czy tamtą stronę, to nie na miejscu, bo wg mnie w tym leży sedno naszych problemów. Wśród ludzi chorych są zarówno ateiści, agnostycy jak i wierzący. Pewnie niewielu spośród was to zdarzają się takie przypadki, bo chodzicie do ośrodków psychoterapii,w których nie ma jasno wywieszonej na wejściu wyznawanej ideologii, ale może też macie jakieś inne zastrzeżenia czego nie powinien robić psychoterapeuta.

Oprócz dyskusji na ten temat, celem mojego listu było wyrzucenie z siebie wściekłości na tą panią, ale też prośba do osób z Warszawy, o wskazanie mi jakiegoś dobrego psychoterapeuty. Niestety w rodzinie nikt mi nie podpowie, więc naprawdę proszę o pomoc - to pilne.
Ta babka pogłębiła moje osaczenie. Nawet tu, gdzie oczekiwałem pomocy próbuje mnie się nawracać.

______
Summertime, and the livin' is easy, Fish are jumpin', And the cotton is high...
One of these mornings You're going to rise up singing Then you'll spread your wings
And you'll take to the sky


http://psychiatryk-art.blog.onet.pl/ -from beginning to the end
little finger of my pen


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 23 Lut 2010, 14:05 

Od: 05 Lip 2009, 21:09
Posty: 445
Miejscowość: warszawa
Płeć: Mezczyzna
Ostrzeżenia: 0
Cześć Łazienkowy Kocie :) Fajny nick.

Słuchaj, a może warto by po prostu wydrukować swój post i jej go zanieść do przeczytania? I powiedzieć wprost, że NIE chcesz rozmawiać o Bogu, czy też nawracaniu? Jest tyle spraw do poruszenia z psychoterapeutą, że, jak sądzę, spokojnie możecie kontynuować dalej terapię, nie rozmawiając o nawróceniu.

Wiesz, moim zdaniem warto po prostu powiedzieć komuś (a zwłaszcza terapeucie na terapii) całą prawdę bez ogródek. Chociażby po to, by oczyścić z kimś atmosferę i określić swoje pozycje, na czym się stoi. Poza tym terapia jest właśnie od tego - od mówienia szczerze i od nauki mówienia szczerze. Bo to też bardzo ważna umiejętność i nie każdy ją posiada od razu na wejściu. Więc może zamiast być wściekłym, rezygnować i wycofywać się, po prostu spokojnie powiedz, co Ci w niej przeszkadza.

Co o tym sądzisz?


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 23 Lut 2010, 14:37 
Forum psychologiczne

Od: 25 Mar 2009, 13:02
Posty: 25
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Asertywność na pierwszym miejscu :)


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 23 Lut 2010, 21:00 
Forum psychologiczne

Od: 20 Lut 2010, 23:01
Posty: 20
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Fakt, nie jestem zbyt asertywny :cry:
Ale pomysł listu powinien to załatwić - nie będę musiał mówić, w pisaniu jestem lepszy.
Dzięki za pomysł Miki.
Chyba tam pójdę, przecież nic mnie to nie kosztuje, co najwyżej godzinka stresu,
no ale... mam nadzieję, że będzie dobrze.
Ps:Trzymajcie kciuki w następną środę o 16.30. :D

______
Summertime, and the livin' is easy, Fish are jumpin', And the cotton is high...
One of these mornings You're going to rise up singing Then you'll spread your wings
And you'll take to the sky


http://psychiatryk-art.blog.onet.pl/ -from beginning to the end
little finger of my pen


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 23 Lut 2010, 21:03 
Przyjaciel forum
Forum psychologiczne

Od: 26 Kwi 2009, 15:19
Posty: 1233
Miejscowość: F 41.2
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Łazienkowy Kot, trzymam kciuki :D

ps: wkurza mnie jak terapeuta patrzy co chwilę na zegarek...

______
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.


http://bliksa.blog.pl/


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 23 Lut 2010, 21:15 

Od: 24 Gru 2009, 23:01
Posty: 130
Miejscowość: czestochowa-krakow
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Lazienkowy kocie,jestem psychoterapeuta i moze powinnam byc solidarna zawodowo,ale w takiej instytucji "maja misje".samo przejscie na ty nie bylo juz fair,podeszla cie,poszukaj psychoterapii psychodynamicznej,zobaczysz,spodoba ci sie


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 24 Lut 2010, 13:16 
Łazienkowy Kot, idziesz do Psychologów Chrześcijańskich i zakładasz że o Bogu nie będą mówić - cóż, oni są jakby ukierunkowani na psychoterapię w kontekście relacji z Bogiem. Ta pani myślę że nie zrobiła tego ze złej woli, ale podejrzewam że taką ma "metodę" i innej nie zna. Taki psycholog jest jakby rzemieślnikiem, który raz się nauczył jakiejś metody i na wszystkich ją stosuje, niezależnie z kim się spotka, niestety takie mam wrażenie. I nie mówię tego o chrześcijańskich, ale wszystkich...

Ja akurat mam odwrotną sytuację niż ty, ponieważ ja jestem raczej wierząca a moja rodzina raczej nie. W każdej sytuacji jest to kwestia uszanowania drugiej osoby, z takimi przekonaniami jakie ma. Twoja rodzina nie potrafi się zachować w stosunku do ciebie, bo wiara w Boga wynika z naszej WOLNOŚCI, nie może być pod przymusem, i każdy do tego dochodzi sam (albo nie dochodzi), w każdym razie nasze poglądy kształtujemy w wolności a nie pod przymusem. Oni ci co najwyżej mogą dawać przykład ale nie mogą cię zmuszać.

Radzę ci znaleźć psychologa na własną rękę a nie pod kierownictwem rodziców. I też namawiam żebyś jej (tej pani psycholog) powiedział co ci nie odpowiadało, ale niekoniecznie płacąc jej kolejne 100 zł. Ona najwyraźniej nie rozumie twojego problemu, ale nie nastawiałabym się że go szybko zrozumie, choć oczywiście spróbować możesz dać jej szansę.

Ja byłam w tym stowarzyszeniu u 2 psychologów, nie podobało mi się za bardzo - a może trzeba trafić na odpowiednią osobę. Odniosłam wrażenie że po prostu te dwie osoby (będąc sympatycznymi osobami) są kiepskimi psycholoterapeutami.

A czego nie powinni robić? Np. dawać rad. A pan u którego właśnie tam byłam dawał mi rady co mam zrobić, i tyle. Nie tak sobie wyobrażam terapię. Więcej do niego nie poszłam. Choć był bardzo fajną osobą i polubiłam go.


 
   
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 24 Lut 2010, 21:04 
Forum psychologiczne

Od: 20 Lut 2010, 23:01
Posty: 20
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
joanna5 napisał(a):
poszukaj psychoterapii psychodynamicznej,zobaczysz,spodoba ci sie,joanna5


Ona właśnie tej metody chciała używać, czytałem o niej co nieco, podoba mi się,bo
z tego co się dowiedziałem bazuje na psychoanalizie, ale faktycznie poszukam chyba gdzie indziej.

Polakita Też właśnie uważam, że wiara w Boga to kwestia naszej wolności, a poza tym nasza
wiara bądź niewiara często zależy od naszych doświadczeń życiowych, na które nie zawsze mamy wpływ.
A tak poza tym to będziemy mieli okazję o tym i o wielu innych sprawach porozmawiać w niedzielę :P

Myślę, że jednak pójdę tam przynajmniej by sprawę wyjaśnić, bo uważam, że tak jest w porządku.

______
Summertime, and the livin' is easy, Fish are jumpin', And the cotton is high...
One of these mornings You're going to rise up singing Then you'll spread your wings
And you'll take to the sky


http://psychiatryk-art.blog.onet.pl/ -from beginning to the end
little finger of my pen


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 25 Lut 2010, 13:38 
joanna5 napisał(a):
poszukaj psychoterapii psychodynamicznej,zobaczysz,spodoba ci sie,joanna5

tu się akurat nie zgadzam, bo psychodynamiczna jeśli dobrze się orientuję polega głównie na tym że psycholog siedzi i mało się odzywa, a po drugie trwa bardzo długo (np. dwa lata) a po trzecie polega na rozgrzebywaniu spraw z dzieciństwa - może to i dobre, tylko pytanie czy w tej chwili to jest ci potrzebne? PS. of course do zobaczenia w niedzielę ;)


 
   
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 27 Lut 2010, 00:57 
A mnie trochę zdenerwowało zachwianie na terapi mojej wiary że wieże w sens przezywanych rzeczy ale chce wyzdrowieć a modle się o znalezienie dobrej drogi do wyzdrowienia a tu pai ze ja sie za bardzo ofiarowuje czy to jej czy innej pani czy to Bogu a kto ma wpływ na nasze życie jak nie Bóg?

Może faktycznie nie powinienem pokładać kedynych nadzieji w Bogu ale też nie powinna aż tak mną potrząsać choc nie mówiła żebym się przestał modlić tylko żebym myślał o nauczycielach jako o dobrych ludziach no i tak będe robił.


 
   
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 27 Lut 2010, 08:12 
Forum psychologiczne

Od: 04 Gru 2009, 17:24
Posty: 1856
Miejscowość: Miasto korków pozbawione
Płeć: Mezczyzna
Ostrzeżenia: 0
Zaczne od tego co mi sie spodobalo ;) Na grupowce ktora sie juz ciagnela jak flaki z olejem prowadzaca zadala pytanie: co Wam to daje? No wiec sie kilku zaczelo cieszyc jak to oni sie czuja fajnie bo mozna pogadac i ze jest jak w rodzinie, ze wszyscy sie lubia itp. /cenzura/. No wiec mowie ze takie bicie piany to chyba nie tedy droga i widzialem mine tej kobiety :D Oboje wtedy chyba wystawilismy sobie po plusie. Ale nie zawsze bylo z gorki: na pierwszych sesjach mialem kontakt ze studentka psychologii - nie podobalo mi sie ze robi te cielece miny. Usilowala wystepowac w roli kogos komu mozna sie wygadac a ona potem pocieszy, a przeciez praca psychologa nie na tym polega. Starala sie dziewczyna jak mogla, ale pobladzila. Potem, na jakiejs kolejnej sesji, prowadzonej juz przez zawodowca, nagle pojawilo sie kilku studentow z jakiejs praktyki, nikt mnie nie uprzedzil ze przyjda, a ja sie czulem jak malpa w klatce. Wtedy bylem juz w lepszej formie wiec z gory zastrzeglem, zeby nie dawali mi jablek ani pomidorow bo zdecydowanie wole banany. Zbaranieli, im sie wydawalo, ze chory to musi byc od razu jakis głąb bez poczucia humoru, ale pani prowadzaca (wspaniala babka, serio!) poprosila towarzystwo o opuszczenie sesji.
Z kolei znam z drugiej reki metody pewnej pani psycholog z okolicy ktora rozwalila sobie malzenstwo: teraz na sesjach z kobietami doradza stanowczo rozwód jako panaceum na wszelkie bóle.

______
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 27 Lut 2010, 11:10 

Od: 05 Lip 2009, 21:09
Posty: 445
Miejscowość: warszawa
Płeć: Mezczyzna
Ostrzeżenia: 0
Majster napisał(a):
Potem, na jakiejs kolejnej sesji, prowadzonej juz przez zawodowca, nagle pojawilo sie kilku studentow z jakiejs praktyki, nikt mnie nie uprzedzil ze przyjda, a ja sie czulem jak malpa w klatce. Wtedy bylem juz w lepszej formie wiec z gory zastrzeglem, zeby nie dawali mi jablek ani pomidorow bo zdecydowanie wole banany.
Dobre! Uśmiałem się. :mrgreen:


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 28 Lut 2010, 02:33 
ExModerator
Forum psychologiczne

Od: 01 Gru 2008, 18:15
Posty: 420
Miejscowość: tam gdzie rosna poziomki
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
ja jestem zwolenniczka zalozenia ze terapeuta w ogole powinien byc 'biala karta' dla pacjenta: nie mowic o sobie i swoich osobistych przezyciach nie przedstawiac otwarcie jakichs swoich skrajnych pogladow nie -mowiac juz o obiektywizmie
czasem pewnie jest to trudne zarowno dla terapeuty jak i dla pacjenta
gdzies natrafilam na stwierdzenie ze relacja z terapeuta stanowi odzwierciedlenie naszych relacji z otoczeniem czyli jest on/powinien byc jakby naszym lustrem co pozwala lepiej poznac siebie
informacje o nim byc moze moga jakos ten proces zaburzac
choc fakt ze sa przeciez rozne rodzaje terapeutow (wlasnie np chrzescijanscy albo specjalisci od roznych nurtow zaburzen) i kazdy z nich ma odmienne poglady i pewnie mogby nas poczestowac zupelnie czyms innym
dlatego chyba najlepiej podchodzic do wszystkiego co slyszymy z dystansem (nie mylic z nieufnoscia ;) ) a nawet sie klocic kiedy trzeba :mrgreen:

______
Image some bunnies are bunnier than others
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 10 Mar 2010, 00:56 

Od: 10 Mar 2010, 00:55
Posty: 1
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Łazienkowy Kocie, spróbuj na ul. Dolnej 42, przyjęli mnie tam serdecznie i profesjonalnie. Ta terapeutka chrześcijanska to jakas pomyłka. Mogła Ci wyrządzić krzywdę.


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 14 Mar 2010, 00:59 
Forum psychologiczne

Od: 20 Lut 2010, 23:01
Posty: 20
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Tam mnie nie przyjęli Ayla, bo babka na kosultacji powiedziała, że nie przyjmują
"narkomanów" (wyznałem, że paliłem maryhę, grzyby i różne takie).
Że nie mają prawa mnie tam przyjąć - to niemożliwe.
Ale ta chrześcijanka, przepraszała mnie ze łzami w oczach i zaufałem jej.
Zdaje mi się, że mnie dobrze rozumie i znów jest ok.

______
Summertime, and the livin' is easy, Fish are jumpin', And the cotton is high...
One of these mornings You're going to rise up singing Then you'll spread your wings
And you'll take to the sky


http://psychiatryk-art.blog.onet.pl/ -from beginning to the end
little finger of my pen


 
 Profil  
 
Re: Czego nie powinien robić psychoterapeuta
Post 20 Mar 2010, 19:59 
Forum psychologiczne

Od: 14 Lut 2010, 11:48
Posty: 45
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
osobiście, choć jestem wierząca, uważam, ze sprawy wiary trzeba oddzielić od terapii
tak, jak np. dentyście czy chirurgowi też się o tym nie mówi
choć tu jest trudniej oczywiście
u psychologa jest to trudniejsze, bo jednak wiara wypełnia życie osób wierzących, ale dobry terapeuta to taki, który nie przekonuje do swoich poglądów i całkowicie akceptuje poglądy pacjenta
także problemy duchowe - modlitwa, wspólnota, rada znajomego księdza, itp.itd.
problemy psychiczne - psychoterapeuta, psychiatra, psycholog, leki


 
 Profil  
 
Wyświetl:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 16 ] 
   Podobne tematy   Autor   Odpowiedzi   Wyświetleń   Ostatni post 
Brak nowych postów Nerwica- straszna utrata wagi, mdłości/wymioty- co robić?

w Nerwica lękowa

kajka85

13

2181

26 Cze 2009, 08:25

kajka85 Zobacz ostatni post

Brak nowych postów co robić, kiedy ktoś mi bliski nadużywa clonazepamu?

w Witam

ellenai

2

831

14 Sie 2008, 08:43

Pstryk Zobacz ostatni post

Brak nowych postów Szukam Szukam Szukam czego szukam? Zajrzyj, a się dowiesz

w Witam

Sergius

4

1591

31 Maj 2010, 12:47

refren Zobacz ostatni post

Brak nowych postów jeśli nie masz jasnego celu co robić...

w Nerwica lękowa

release79

10

2693

12 Kwi 2006, 12:54

Virginia Zobacz ostatni post

Brak nowych postów Coaxil i strasznie bóle głowy!!! Co robić?

w Leki

alaaa

4

1015

09 Lis 2008, 20:25

aldara.35 Zobacz ostatni post


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina |  


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica
All rights reserved by Tomasz shadow_no Nowak © 2005-2010

Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez osoby fizyczne wyłącznie w celach osobistych.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu oraz polityki prywatności.

phpBB SEO

sitemap | Depresja