Skocz do zawartości
Nerwica.com

NIE RADZE SOBIE SAMA ZE SOBA JAK I Z ŻYCIEM. CHCE POMOCY!!!


Rekomendowane odpowiedzi

WITAM WSZYSTKICH FORMUOWICZÓW. JESTEM NOWA NA FORUM DOPIERO PRZED PAROMA CHWILKAMI SIE ZAREJSTROWAŁAM. NIE WIEM CO ROBIC CZUJE SIE BARDZO SAMOTNA NIKOMU NIE POTRZEBNA I ZROZPACZONA. NIE MAM PRZYJACIÓŁ, ZNAJOMYCH A NA DODATEK FACET KTÓREGO KOCHAM POWIEDZIAŁ MI ZE MA MNIE JUZ SERDECZNIE DOSC I NIE MOZE PATRZEC NA MOJĄ MOREDE. MIESZKAM W NIEMCZECH PRZYJECHAŁAM TU PARE LAT TEMU DO SWOJEJ WIELKIEJ MIŁOSCI, KTÓRA MNIE DZIS ZLAŁA. NIE MAM W NIKIM OPARCIA. DO RODZINY SIE NIE ZWRÓCE PONIEWAZ ZAWSZE MI ODRADZALI TE MIŁOSC I WIEM ZE GDYBYM OPOWIEDZIAŁABYM IM O MOJEJ SYTUACJI ZOBACZYŁABYM ZADOWOLENIE NA ICH TWARZACH I ULGE A TO BY BYŁ DLA MNIE CIOS PROSTO W SERCE. PONIEWAZ JA MAM CIAGLE NADZIEJE ZE JESZCZE KIEDYS WSZYSTKO SIE UŁOZY. NIE WIEM DLACZEGO TAK MYSLE. PONIEWAZ OD BADZO DŁUGIEGO CZASUJUZ SIE NIE UKŁADAŁO MIEDZY NAMI. WIEM TEZ ZE MÓJ PARTNER SZUKAŁ INNEJ KOBIETY W INTERNECIE. I SMS-OWAŁ SOBIE Z INNA. JA NIE MOGE TEGO ZROZUMIEC. STARAŁAM SIE PRAŁAM GOTOWAŁAM ROBIŁAM EKSTRA KOLACYJKI SPRZATAŁAM, WYCHODZIŁAM Z PSEM ITD. A ON NA ZAKONCZENIE NAZWAŁ MNIE BRUDASEM I IEROBEM. NIE PAMIETAM KIEDY USŁYSZAŁAM JAKIES DOBRE SŁOWO OD NIEGO A JA NADAL GO KOCHAM I NIE WYOBRAŻAM SOBIE ZYCIA BEZ NIEGO. DLACZEGO TAK JEST???? WCZORAJ KAZAŁ MI SIE WYPROWADZIC BO MIESZKANIE JEST WYNAJETE NA NIEGO IA JA TYLKO JESTEM ZAMELDOWANA. WIEM ZE TU JEST TAKZE I MOJA WINA PONIEWAZ BYŁAM CHOROBLIWIE O NIEGO ZAZDROSNA I JESTEM. NAWET GDY KONTAKTUJE SIE Z CÓRKA TO MNIE TELEPIE. POWIEDZCIE CZY JA JESTEM CHORA PSYCHICZNIE. I CO MAM ROBIC? JAK SOBIE POMÓC?

ANETA

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chorobliwa zazdrosc potrafi wykonczyc kazdy zwiazek, wiec sie juz nie dziwie po przeczytaniu koncowki. Wiec- w sumie wyglada na to, ze albo sama sobie jestes winna, albo wina jest obustronna. Ale na pewno nie TYLKO jego. Teraz mozesz, po wyprowadzce, tylko wyciagnac wnioski na przyszlosc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Diekuje Ci za odpowiedz, napewno bede to rozwazala co mi napisałes poniewaz w 100% sie z Toba zgadzam .Ale ja bym chciała jakiejs porady jak sie z tym uporac jak sie uwolnic odtego stanu.Jak zaczac zyc w miare normalnie . Na dzien dzisiejszy nie mam wogóle ochoty na nic. A jezeli chodzi o wyprowadzke tez nie wiem jak sie do tego zabrac . jestem w obcym kraju sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aneta007, nie mam Ci chyba nic pocieszającego do powiedzenia. Amon_Rah słusznie prawi, zazdrość sprawia, że druga osoba dusi sie w związku i ma go wczesniej czy później dość. Poza tym sama zamknęłaś sie w klatce koncentrując tylko na partnerze -brak znajomych, przyjaciół, odcięcie sie od rodziny - nie napisałas czy masz życie zawodowe.

I szlag mnie trafia, gdy czytam jak to dziewczyny robia za sprzataczke, kucharkę i darmowa służąca dla swoich partnerów, którzy w dodatku tego nie doceniają. WTF ?! Uważasz, że Twój facet nie ma rąk, nie potrafi wziąć ściery do reki i pozmywać ? Radze się wyprowadzic i wyciągac wnioski, samodzielnie budowac swoje zycie, zamiast przylepiać sie do kogos jak bluszcz.

A Twój facet jest nie fair. Wyzwiska, wyrzucanie z domu - jeśli jestes tam zameldowana, to jak może Cię wyrzucić ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chorobliwa zadrosc jest czymś co sypie kazdy zwiazek, robienie jazd o rozmowy z córką to juz przesada, on też do konca sie fair nie zachował gadajac ci te wszystkie rzeczy podejrzewam celowo żeby zabolało, pozatym ja osobiscie nie jestem fanem robienia w domu wszystkiego przez jedną osobę. Widac nie mogliście sie porozumieć na tyle ,ze konczyło się zadroscią ostrą i złośliwymi wyzwiskami a nie o to chodzi w zwiazku.W związku chodiz o to by się szanować, dogadywać, akceptację , tolerancję drugiej osoby i zaufanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×