Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

31 minut temu, Kamilo80 napisał:

Ja z lekami mam takie doświadczenie że żaden ssri nie pomagał wrecz pogarszał bez wzgledu na czas i dawke. Inne leki bywaly pomocne ale tez znaczenie mialy czynniki. Po pierwsze dobry lek, nawet dobry lek nie pomagał od razu, trzeba czasu. Ani lek ani czas nie dawaly nic jesli dawka była za mala. Z tą chorobą jest tak niestety że trzeba ja zwalczac jak infekcję. Za malo antybiotyku nic nie pomoże. Za malo antydepresantu tez nie pomoże. Gdy byly skuteczne leki to je wycofano a panują ssri lub inne ktore sa co raz mniej skuteczne i dają nieakceptowalne skutki uboczne. Wolę tachykardie po imipraminie niz impotencję po ssri albo nasilenie lęku a na koniec efekt taki że człowiek staje sie niemal robotem bez uczuć. Skuteczność lekow spada, cieszą sie firmy, cieszą lekarze. Po co komu z nich lek ktory wyleczy pacjenta? 

Ja bardzo długo zastanawialam się nad leczeniem. Tak serio to nie chciałam tego, bo już 6 lat temu wyszłam bez farmakoterapii. Ale juz nie miałam siły po prostu. Jak się okazało, musiałam jej odnaleźć w sobie 100 razy więcej, bo te cholerne SSRI dają takie uboki, że można zwariować. W życiu bym się nie spodziewała, że czekają mnie takie dni…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, rab44 napisał:

U mnie podobnie skutki uboczne tych leków przerosły mnie. Lekarze zbyt szybko bo po pierwszej wizycie serwują od razu leki. u mnie tak było dr. mógł zaproponować że poczekamy jeszcze kilka dni i zobaczymy jak to się rozwinie być może organizm sam by z czasem to opanował. Jeśli ten lek nadal nie będzie mi służył a lekarz zaproponuje zmianę na inny to czy dobrym wyjściem jest zrobienie sobie przerwy od danego leku na jakieś dwa tygodnie niech tak głowa odpocznie od tej chemii czy należy wziąć od razu nowy?

Nie wiem czy by opanował. Zależy jakie miałeś nasilenie. U mnie było tak, że teoretycznie czułam się nieźle, ale większy (nawet nie coś strasznego) stres i od razu łapały mnie objawy. Byłam nawet w styczniu w podróży pociągiem i to był np. stres, miałam telepawkę i lęki. Normalnie się tak nigdy nie stresowałam podróżami. Generalnie, myślę, że na leczenie bez leków trzeba sobie dać rok. Chodzić na psychoterapię, naprawić życie, odstawić używki, uprawiać sport. Jeżeli chodzi o leki, to podobno do 21 dni uboki mogą męczyć i to jest normalne. Po tym czasie lek powinien już zacząć coś tam działać. Liczę na to mocno, bo nie dam rady wejść na 10mg 😞 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@rab44

@rab44 maksymalnie brałem w ciągu doby 2 tabletki 0,25mg xanaxu bo tyle mi zalecił lekarz na początku kuracji.

 

Ehh tak się nachwalilem że u mnie wszystko dobrze, a dziś od rana roznosiła mnie energia, byłem drażliwy, nie mogłem w miejscu usiedzieć, trzęsące się ręce, gwałtowne ruchy... Musiałem sobie benzo zapodac, a już z 2 tygodnie sobie bez niego radziłem.

 

Od początku grudnia nie biorę xanaxu codziennie ale zdarza mi się raz na tydzien dwa taka załamka że tylko to mnie ratuje...

Edytowane przez Potejto

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, acherontia styx napisał:

Moja lekarka w przypadku niektórych leków stosuje coś odwrotnego. Im bardziej uboki dokuczają, tym szybciej niż pierwotnie planowała zwiększamy dawkę. Zrobiła mi tak już dwa razy i podziałało w obu przypadkach. Czy było słabo na początku? Było, ale minął tydzień czy dwa i już był lajt i miałam z głowy zwiększanie dawki od razu.

A to nie powoduje gorszych uboków? Ja miałam dramat pierwszy tydzień i mój doktorek kazał czekać aż się unormuje i wtedy ewentualnie przejść na 10mg, dodał też, że może nie będzie takiej potrzeby. Nie łudzę się mimo to 😔 Wiem, że miałam tak silne stresy cały zeszły rok, że jestem mega zmaltretowana psychicznie…

 

Słuchaj, a też tak miałaś takie akcje, że dzień dwa już było lepiej, a potem znowu bardzo złe samopoczucie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, rab44 napisał:

Czy macie taki objaw, że przy stresie (już nie chodzi mi o skutki uboczne leków) że sztywnieje wam kark, bolą plecy i czasem tył głowy?Ja to miałem już przed pierwszym atakiem nerwicy i do dziś czasem mnie to męczy.

Ja tak mam z nogami i rękami. Na początku jak mnie złapało po koronawirusie, to nie mogłam chwilami ustać na nogach. Tak mnie bolały, że po dłuższym spacerze musiałam leżeć potem 2 godziny i odpocząć ☹️ Teraz też mnie łapie taka sztywność- kręgosłupa, nóg i rąk jak mam duże lęki…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, rab44 napisał:

Czyli mamy podobnie tylko łapie za inne części ciała. Ja na szczęście nie złapałem Covida ale szczepionki też nieźle dały popalić.

Mi pomagał trening autogenny Schultza i medytacje. Ale teraz mam takie drżenie ciała non stop, że nie mogę się skupić na tych ćwiczeniach i nie robię :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, rab44 napisał:

masz racje. wcześniej nie zdawałem sobie sprawy że stres tak może działaś fizycznie na ciało, chodziłem codziennie na basen i zrzucałem te bóle na wysiłek fizyczny. PRAWDA okazała się inna.

Hahaha ja też zrzucałam na wysiłek 😂😂😂 jesteśmy do siebie trochę podobni 😜

 

Ja teraz jadę z pyłkiem pszczelim. Piję codziennie rano. On ma ogrom dobroci i wzmacnia organizm. Ja mam podejrzenie, że słaba odporność i organizm mogą wzmagać problemy psychiczne. Wyczytałam w necie, że pyłek może przyczyniać się do obniżenia dawek antydepresantów. Wcześniej brałam jeszcze kurkuminę i rożeniec górski, ale odstawiłam, bo tego nie można łączyć z SSRI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Kamilo80 napisał:

To po co brać jesli skutki uboczne sa gorsze od choroby? Rozumiał bym gdyby chodziło o okreslony czas np 2 tyg wejścia na lek. Choć to tez nie powinno tak byc. Lek moze nie działać i choroba dokucza ale nie tak ze lek nasila chorobe. 

No właśnie chce się przekonać na własnej skórze czy leki coś pomogą i mam nadzieję, że szybciej uporam się z nerwicą…

 

Mam nadzieję, że gorsze samopoczucie to tylko maks 3 tyg i ani jednego dnia dłużej 😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dzisiaj wchodzi 13 dzień na połówce. Z rana znowu mdłości i jakaś senna jestem i trzęsą mi się ręce  🥱 a dobrze spałam…cały czas lęk uogólniony męczy…ciekawe jak będzie po wzięciu tabsy, wczoraj był nawet lajt w porównaniu do poprzednich dni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Venencja napisał:

U mnie dzisiaj wchodzi 13 dzień na połówce. Z rana znowu mdłości i jakaś senna jestem i trzęsą mi się ręce  🥱 a dobrze spałam…cały czas lęk uogólniony męczy…ciekawe jak będzie po wzięciu tabsy, wczoraj był nawet lajt w porównaniu do poprzednich dni.

Kiedy miałem uboki przy wchodzeniu na 10mg też zdarzylo mi się kilka mega sennych dni. Kleiły mi się oczy cały dzień, byłem blady i osłabiony mimo że dobrze się wyspałem. U mnie to dawno minęło wraz z innymi ubokami.

 

Ja dziś (za sugestią lekarza) zwiększam pregabaline o 75mg. Ciekaw jestem czy pomoże mi to z przykrymi natrętnymi myślami bo aktualne leczenie działa tak średnio 😕

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, rab44 napisał:

Ja od 5 na nogach bo na 6 do pracy. Wziąłem 6 dzień też połówkę o 5 rano i do 9 ciężko mi było wysiedzieć. Podobnie jak u Ciebie taki lęk ogólny który łapie i po czasie puszcza. Trochę bóle w klatce piersiowej ale to pewnie normalne przy tym leku. 

To w sumie spoko, że dajesz radę pracować. Ja pierwszy tydzień miałam wolne i z tego co pamiętam chyba dopiero 9 dnia coś zaczęłam ogarniać. Tyle, że ja jestem na działalności i mogłam sobie zrobić wolne bez problemu. Mnie też trochę taki ucisk w klatce łapał czasami…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, rab44 napisał:

Bierzecie coś na spanie, bo ja od momentu brania tego leku mam problemy z zaśnięciem i często się budzę w nocy.

Ja nie biorę. Pierwsze 10 dni też wybudzałam się co chwila. Dzisiaj pierwsza nocka tylko z jedną pobudką…ale ja zawsze miałam problem ze zmęczeniem i sennością bardziej niż z bezsennością…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Potejto napisał:

Kiedy miałem uboki przy wchodzeniu na 10mg też zdarzylo mi się kilka mega sennych dni. Kleiły mi się oczy cały dzień, byłem blady i osłabiony mimo że dobrze się wyspałem. U mnie to dawno minęło wraz z innymi ubokami.

 

Ja dziś (za sugestią lekarza) zwiększam pregabaline o 75mg. Ciekaw jestem czy pomoże mi to z przykrymi natrętnymi myślami bo aktualne leczenie działa tak średnio 😕

 

Dobrze wiedzieć. Nie wiem dlaczego akurat mi się trafiają praktycznie wszystkie uboki z ulotki ( z pierwszych dwóch grup) 😂 a niby 1 osoba na 10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, rab44 napisał:

Po jakim czasie chcesz wejść na 10mg?

Chyba dopiero w marcu będę mogła. Teraz mój mąż wyjeżdża na tydzień i muszę sama ogarnąć dzieci. A potem od 14 lutego mają ferie i jedziemy w góry. Nie mam czasu na uboki…biorąc pod uwagę fakt, że już 5mg mnie przeczołgała, to 10 na bank będzie to samo…

 

A Ty kiedy przechodzisz na wyższy poziom?😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, acherontia styx napisał:

Lękowcy nie powinni czytać ulotek, bo później tak właśnie jest, że mają cały wachlarz działań ubocznych. Ulotki do kosza. 

Możliwe 😜 ale tych okropnych mdłosci i bóli głowy to na bank sobie sama nie zaserwowałam ;) zresztą ja ulotkę przeczytałam chyba dopiero po wystąpieniu uboków 😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, rab44 napisał:

Czy jak ktoś z Was  brał zwolnienie to od lekarza rodzinnego czy od swojego psychiatry ?

Ja na czas skutków ubocznych wziąłem tydzień wolnego od psychiatry.

Jak pracodawca dostaje zwolnienie to nie widzi powodu zwolnienia ale są tam dane lekarza więc jak pracodawca jest dociekliwy to może się dowiedzieć że to od psychiatry 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, rab44 napisał:

Mnie mdłości nie męczą ale jest za to brak apetytu. Cały czas walczę ze spanie, mam trudności z zasypianiem i częstym budzeniem się. Chyba zgłoszę się o jakiś lek. 

Ja też mam problem z jedzeniem. W pierwszym tygodniu nie mogłam nic przełknąć. Teraz tylko rano mnie trzyma, więc jest jakiś progres😜 też się dzisiaj wybudzałam co chwila 😒

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, rab44 napisał:

Ja dziś w wziąłem 7 dzień 5mg jeszcze z 3 dni i spróbuje wejść wyżej. Jak wygladają u Ciebie wieczory, lepiej się czujesz niż w ciągu dnia?

Wieczorami na początku czułam się okropnie, ale teraz jest dużo lepiej. A u Ciebie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, rab44 napisał:

Różnie to bywa. Raz jest lepiej następnym razem znów lipa. Choć ostatnio trochę się poprawia.  Czy jak się źle czujesz bierzesz coś doraźnie?

Brałam Afobam 0,25 raz dziennie jak mnie mocno brało. Ostatnio już 3 dni nic nie łykam dodatkowo. Najchętniej już bym wskoczyła na 10mg, ale jak mnie znowu przejedzie, to dziećmi się nie zajmę 🥵

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, rab44 napisał:

Po tym Afobamie dobrze sie czułaś, jak długo działał?

Tak, on super na mnie działa. Po 15 minutach ulga. Brałam go głównie, gdy łapały mnie telepawki w nocy lub wieczorem i nie mogłam spać. W święta jak mialam taki ciężki stan, to brałam też. Ja już go wybróbowałam 6 lat temu doraźnie i bez problemu poszło. Ogólnie, jeżeli dajesz radę bez to nie bierz…ja staram się już nie brać teraz…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, rab44 napisał:

Ja mam xanax ale pewnie to to samo działanie. Nie próbowałem go jeszcze choć było ciężko. Może nie potrzebnie tak się męczyłem a mogłem sobie ulżyć.

No pewnie, warto sobie pomóc mając z tyłu głowy, że ten lek uzależnia. Wszystko jest dla ludzi.
 

Mi już mdłości trochę zeszły i mogłam zjeść śniadanie ;) chyba one i drżenie ciała mnie teraz najbardziej drażnią. Mam wrażenie, że lęki mi się trochę uspokoiły, ale kto tam je wie 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, rab44 napisał:

To dobrze, że trochę Ci minęło. Nie wiem jak jest u Ciebie ale u mnie łapanie tych lęków to jak sinusoida - złapie na trochę czuję to z tyłu głowy na karku i na samopoczuciu i za chwile znów puszcza i tak kilka razy. Mam wrażenie ze najgorzej jest do 4 godzin po zażyciu leku, wtedy czuje jakby te uboki były mocniejsze.

Tak też tak miałam, tak od 2-3 godzin od zażycia i potem późnym popołudniem, tam po 7 godzinach…teraz się to trochę rozmywa już…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×