Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość VasqueS

Boje sie

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam! Mam 16 lat i w tym roku zaczolem chodzic do 1 lo jako ze ta szkola nie jest w moim miescie to to siedzialem tam w intenacie przez 1 miesiac było ok ale pozniej zaczeli mnie wyzywac i chcieli lać więc postanowiłem że rezygnuje z tej szkoly tak miałem w podstawówce i gimnazjum lecze sie u psychiatry 2,5 roku różne stawiał mi diagnozy ostatnia to zaburzenie osobowości boe sie wychodzić z domu dy przechodzę obok grupki osób w moim wieku to mam wrazenie ze mnie zaczepią... Pani doktor chce mnie wysłać do psychiatryka żeby orzekli co mi jest ale ja się boję tam jechać ze beda mnie zaczpiaci lac czy byl ktos w psychiatryku moze mi powie jak tam jest i jak to wszystko wygląda moze ktos ma podobne objawy co ja??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe nie jest tak źle, jedni przymuleni po lekach chodzą :D a drudzy skaczą po ścianach bo ich roznosi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
hehe nie jest tak źle, jedni przymuleni po lekach chodzą :D a drudzy skaczą po ścianach bo ich roznosi :D

ALe czy zdazaja sie tam akty przemocyi jesli tak to czy czesto?i czy ludzie sa agresywni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zdarzają się akty przemocy, za taki akt idziesz na 24h w pasy + zastrzyk z relanium także prześpisz dobę :) hehe

są agresywni, ale nie często się to zdarza jeśli dobry szpital, opieka i leki :D

 

również mam zaburzenie osobowości, ale to nie powód, żeby wysyłać kogoś na oddział zamknięty :/

 

są leki, jest psychoterapia, jest wiele dróg wyleczenia, a oddział zamknięty to już ostateczność

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dziękuje za info od poniedziałku ide do szpitala bo tak naprawde nie wiedza co mi jest dziekuje za odpowiedz to chyba mnie nie napadna... pewnie to tylko strach tam nie można miec tel wiec nei bede mogl nawet pisac z netA ALE JAK RODZICE PRZYJADA CO TYDZIEN TO SOBIE POOGLADAM ODPOWIEDZI to jest oddzial tylko dla osob do 18 roku zycia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dziękuje za info od poniedziałku ide do szpitala bo tak naprawde nie wiedza co mi jest dziekuje za odpowiedz to chyba mnie nie napadna... pewnie to tylko strach tam nie można miec tel wiec nei bede mogl nawet pisac z netA ALE JAK RODZICE PRZYJADA CO TYDZIEN TO SOBIE POOGLADAM ODPOWIEDZI to jest oddzial tylko dla osob do 18 roku zycia

 

dajesz sobą koleś manipulować, jakbym się za żadne skarby nie zgodził iść na oddział zamknięty tylko po to, żeby jak to mówisz

"dowiedzieli co Ci jest"

 

są inne - lepsze i szybsze sposoby na to...

 

a jeśli lekarka po wywiadzie z Tobą nie wiedziała co Ci jest to chyba minęła się z powołaniem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szpitalem nie ma co straszyć. To przecież coś najnormalniejszego w świecie. Ja sobie chwalę. Większość moich najlepszych kolegów i koleżanek poznałam właśnie w psychiatrykach. vasques nie bój się, nie zjedzą Cię tam :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witam mam nadzieję że mnie nie będą bić... A czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak mniej więcej wygląda tam dzień i wszystko a co do postu wyżej to muszę coś robić ze sobą a czy w szpitalu nie będą się ze mnie śmiali jak się będę źle czuł i chodził przygnębiony ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a czy w szpitalu nie będą się ze mnie śmiali jak się będę źle czuł i chodził przygnębiony

 

brak słów po prostu :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A czemu brak słów chce wiedzieć?napewno jak był ktoś w psychiatryku to wie jak takie osoby były traktowane .

 

[Dodane po edycji:]

 

Proszę o odpowiedź chodziło czy inni pacjenci się będą śmiać a może ktoś mi opisać jak wygląda tam dzień?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zależy o jaki oddział Ci dokładnie chodzi, jak zwykły oddział psychiatryczny (przechowalnia pacjentów:)) to tak:

 

1 dzień w tygodniu masz zebranie wszystkich pacjentów z lekarzami i tam możesz wyrazić swoje opinie na temat personelu, lekarzy innych pacjentów...

 

a dzień wygląda następująco: rano wstajesz, przez godzine masz otwarte prysznice, potem śniadanie (wszyscy jedzą na stołówce),

potem wołają na leki (musisz przy pielęgniarce przyjąć porcję leków), potem wolne, potem obiad, potem leki, wizyty lub spacer, potem kolacja, potem leki, potem godzina otwarte prysznice, potem sen :)

 

masz do dyspozycji psychologa którzy urzęduje na oddziale w danych godzinach, masz psychorysunek, masz warsztaty zajęciowe...

 

nie wiem jak we wszystkich szpitalach, ale u mnie w mieście tak jest na oddziale :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A muszę wychodzić na spacer czy to dla osób chetnych?czyli raczej tam nie ma dokuczania bicia słabszych pacjentów przez tych słabych? Dziękuję za info to jest oddział psychiatri dziecięcej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A muszę wychodzić na spacer czy to dla osób chetnych?czyli raczej tam nie ma dokuczania bicia słabszych pacjentów przez tych słabych? Dziękuję za info to jest oddział psychiatri dziecięcej

 

a to jak dziecięcej to będą Ci dokuczać :) wiadomo jak to dzieci :)

miałem raz okazję zobaczyć jak wygląda oddział dziecięcy na kopernika to jeden drugiego szarpał, muza grała na full, laski się darły, w ogóle chaos panował :D

 

wszędzie się wyżywają na słabszych:) w przedszkolu, w szkole, w pracy, w więzieniach to i pewnie w szpitalach też :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No to się zaczynam poważnie bać ale pojadę tam i jak zaczną mi dokuczać to ucieknę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No to się zaczynam poważnie bać ale pojadę tam i jak zaczną mi dokuczać to ucieknę...

 

całe życie chcesz uciekać? postaw się i tyle

jak uciekniesz, to policja Cię znajdzie i wsadzą do takiego zakładu, że już nie uciekniesz stamąd, ograniczą Ci wolność do minimum i postawią taką diagnozę, że do końca życia się od leków nie uwolnisz... to nie takie proste kolego jak Ci się wydaje

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czy jest jeszcze jakaś osoba która mogła by mi powiedzieć coś o dziecięcym psychiatryku czy to pojedynczy przypadek ?

 

[Dodane po edycji:]

 

Z tym jest różnie raz mam siłę się postawić a raz się strasznie boję ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy jest jeszcze jakaś osoba która mogła by mi powiedzieć coś o dziecięcym psychiatryku czy to pojedynczy przypadek ?

 

[Dodane po edycji:]

 

Z tym jest różnie raz mam siłę się postawić a raz się strasznie boję ....

 

a powiedz ile masz lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam 16 lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@vasques

człowieku no sorry, ale na takie podejście to nie da się patrzeć. Ty się nie bój pobytu w szpitalu, bo tam bankowo nic Ci się nie stanie, ale raczej zacznij mysleć jak dawać sobie radę w "zwykłym" życiu. Piszesz że nie wychodzisz z domu bo boisz sie że ktos zaczepi Cię na ulicy. Niestety potencjalna chuliganka na takie zachowania właśnie liczy, że jak spotka takiego kogoś jak Ty, to wywoła w nim strach i posłuszeństwo i jeszcze ktoś taki im za to podziękuje. To życie, a w nim nie można zawsze patrzeć na siebie jak na potencjalną ofiarę, bo inni to wyczują i boleśnie wykorzystają. Np. ja, oprócz zaburzeń nerwicowych oczywiście, mam posturę anorektyka, obwód bicepsa jak u innych nadgarstek, ale w kasze dmuchać sobie nigdy nie dawałem, z drogi nie schodziłem kiedy nie trzeba (nie można) było, wzrok podniesiony. Nie chcę prawić tu jakichś ulicznych morałów, ale takie są realia. Nie daj się zastraszyć, bo ci "inni" zajeżdzą Cię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Próbowałem sam wyjść z tego ale mi się nie udawało może leki i psychoterapia pomoże ale dzięki za zapewnienie że nic mi się nie stanie w szpitalu.

 

[Dodane po edycji:]

 

Witam!Wróciłem z psychiatryka i mam postawiona diagnoze zaburzenia lekowo-depresyjne. Leczenie 5 tygodni w psychiatryku nie za bardzo mi pomogło bo się tam codziennie źle czulem(brzuch mnie bolał,wymiotowałem)ale jest napewno jedna zecz pozytywna poznalem tam dziewczyne jest mi z nia bardzo dobrze.Tylko że ciężko jest się z nią spotykać gdy wychodzę z domu i brzuch mnie boli i jest niedobrze mi.JEst bardzo wyrozumiała wie o mnie wszystko ja o niej też.Pani doktor zaleciła mi żebym wrócił po świętach i nie wiem czy wróce na 10 tygodni...

 

[Dodane po edycji:]

 

...CZemu mój post nie pojawia się na 1 stronie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam musiałem założyć drugie konto bo nie chcialo odśoezyc mojego tematu... odpowie mi ktos na poprzednie posty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tzn juz byles w tym szpitalu i wyszedles na swieta? Czy jak to jest? A jesli byles to jak? Bales sie? Zaczepiali Cie? A moze sie nauczyles zeby nie dawac sobie wejsc na glowe? Wracasz tam jeszcze czy kuracja skonczona?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem i pani doktor mnie wypisała i decyzja należy do mnie czy wracam nie spotkałem tam raczej chlopaka w moim wieku... ale pewnej nocy przeszedl jeden i od razu zaczolem sie bac...kolatanie serca co to bedzie dzis bylem na dworze i przeszlo obok mnie 3 chlopakow myslalem ze wyjde z siebie serce mi tak kolatalo i jak bylem w domu pol godziny to sie nie uspokoilem dopiero jak moja dziewczyna zadzownila to jakos zapomnialem... a ten chlopak o ktorym mowilem to wyszedl nastepnego dnia rano a poznej tydzien przyszedl chlopak ktory mial 7 lat to raczej go sie nie balem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

juz bede pisal z mojego konta...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ogólnie nie ma się czego bać.... nie wnikaj małolaty mają czasami porzestawiane w głowie, ale ty rób swoje i tyle.... poradzisz sobie... głowa do góry...i pamietaj nie bój się!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×