Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ulica_sezamkowa

chyba potrzebuję pomocy

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Nie chcę by było tak bezosobowo, dlatego powiem Wam, że nazywam się Marta.

 

Od pewnego czasu jest po prostu źle. Wyprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta do Poznania, gdzie jestem zupełnie sama. A przynajmniej fizycznie byłam sama. Bez matki, ojca, brata- nawet bez babci. Załamałam się, czasami wydawało mi się, ze wariuję i mam problemy z ustaleniem kim naprawde jestem. Potem zaczely się zajęcia. Wpadlam w wir pracy i nie myślałam. Wiecie, tak jakby wszystko spływało gdzieś do innego miejsca. Starałam się zapomnieć i po prostu żyć, mając nadzieję, ze kiedyś to wszystko nabierze lepszego wymiaru. Od pewnego czasu męczę się również z nerwicą lękową. Mam ataki duszności i momenty, w ktorych mam atak, czyli nie mogę się ruszyć z miejsca, w ktorym wlasnie jestem dopoki nie zacznę sama odpowiadać sobie na pytania, które sobie zadaję.

Niedawno wrociłam z domu. Matka wyrzuciła mnie z domu, bo jej nowy facet mnie nie akceptuje. Jej nowy facet pobiłby mnie, gdyby ona nie zareagowała. Doszło między nami do kłótni, a on nie wytrzymał. Teraz jestem sama i fizycznie i psychicznie. I mam czasami złe dni, kiedy chce mi się płakać i siedzę w pokoju i płaczę, albo jestem smutna i macham szybko głową by wyrzucić te złe myśli z głowy. Ale od jakiegos czasu mam ochotę zniknąć, przestać istnieć, wejść do magicznego pudła i nigdy z

niego nie wyjść. Tak naprawdę, to chcę umrzeć. Mam nadzieję, że dopadnie mnie jakaś dziwna choroba, która zabije mnie w ciągu 2 minut. Mam nadzieję, ze eksploduje mi serce, mam nadzieje, ze eksploduje mi głowa. Żyje nadzieją, że umrę. Mam zamiar wybrać się do lekarza i rozkazać mu szukania w moim organizmie jakiegoś raka. Podobno każdy ma raka. Ja piję i palę- mam większe szanse na znalezienie go. Czuję się jak w jakiejś prożni, nie odczuwam ciepła, zimna ani wiatru. Wszystko niby jest, ale

jednak mnie nie ma. Wszystko jest rozmyte i niby krzyczy- weź mnie napraw, ale ja już jestem zmęczona składaniem od nowa i od nowa i tak od 8 lat, musze układac. Najpierw rozwód rodziców i ja- mała dziewczynk, zawsze w centrum kazdej klotni, potem moje problemy osobiste, nastepnie matka, która ciagle szukała u mnie rady, traktowała mnie jak swoją

wyrocznię, konfesjonal, powierniczkę, a ja musialam radzic, głaskać, poklepywać, mowic co jest złe, a co dobre. Czy ja mam do tego prawo?Potem problemy z ojcem, ktory zapomniał, ze jestem jego dzieckiem. I teraz to.

Jezusie, jestem już taka zmęczona. Macie jakies rady? Po prostu musze miec chociaz złudzenie, że coś da się zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Marta, nie mam żadnych konkretnych rad, też często mi bywało ciężko bo to jest chyba najtrudniej znieść kiedy nie można polegać na najbliższych nam osobach. Każdy z nas musi się konfrontować z różnymi problemami i szukać rozwiązań... życzę ci żebyś znalazła swoje rozwiązanie... ja chyba nadal szukam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ulica_sezamkowa, czesc, no niezly chujek z tego faceta ze Cie wyzucil, mial jakies prawo do tego?? i mamuske tez masz fajna, powinna wytlumaczyc temu facetowi ze albo zaakceptuje Ciebie albo nie ma co szukac szczecia u Was, mowisz ze pobilby Cie???czyli koles co lubi piesciami udowadniac swoje racje.

Twoja matka wydaje sie slaba psychicznie skoro najpierw szuka rady u Ciebie a jak tylko zycie sie jej troszke pouklada to Cie odrzuca

 

Wpadaj do nas na kanal czesciej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja myślę, że powinnaś się oczyścić z bagna, które Cie otacza...hmm, mój sposób :) długie, bardzo długie godziny medytacji, zachowania ciszy i spokoju, tam w głęboko w środku znajdziesz odpowiedzi na pytania których szukasz, może znajdziesz odpowiedzi na pytania, których ja wciąż szukam, wiem jedno, tam jest niewyobrażalne "pole do popisu", czasem można odnieść wrażenie, że ludzki umysł jest większy od wrzechświata - ale to chyba tylko złudzenie :) Powodzenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×