Skocz do zawartości
Nerwica.com

FLUOKSETYNA(Andepin, Bioxetin, Fluoksetyna EGIS, Fluoxetin Polpharma, Fluoxetine Aurovitas/ Vitabalans, Fluxemed, Seronil)


shadow_no

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

251 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      160
    • Nie
      71
    • Zaszkodziła
      40


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 25.09.2025 o 20:14, mio85 napisał(a):

@Olek5567 pisałaś,  że po fluoksetynie  spałaś po kilkanaście godzin. Może to był błąd z niej rezygnować? Ile na niej byłaś? 2 miesiące w przypadku tego leku to nieraz mało, a może senność by przechodziła. Lepsze to niż lęk 24/7 i całkowity brak snu przez lęk. Ja chciałbym coś co by mnie zsedowało, ale nie otumaniło. Ta senność na fluoksetynie kiedyś jak działała dawała chociaż trochę spokoju, a później już było wszystko ok. U mnie też nic nie działa , ale przy obecnym poziomie lęku nie wyobrażam sobie pobytu w szpitalu. Za bardzo by mnie to zdołowalo. Mi wszędzie teraz jest źle i tylko w domu czuję chociaż namiastkę bezpieczeństwa. Byłem kiedyś I do dziś mam traumy. Dostałem antypsychotyki, późnuej Imipramine. Bylo tylko gorzej, pragnąłem stamtąd tylko wyjść by cierpieć sobie w ciszy w domu wśród normalnych ludzi, których kocham. Wtedy ten szpital był niepotrzebny. Wystarczyła fluoksetyna w najniższej terapeutycznej dawce i wróciłem do życia. 

 

Hej, wyszło że źle toleruje SSRI i ze mnie trzęsie po nich po prostu. Lekarz rozważa drugą diagnozę.
lekarz zdecydował wypisać Agomelatyne i zostawić pregabaline. 
siedzę na oddziale, nie jest naprawdę źle. Mamy zajęcia terapeutyczne, rozmowy z psychologiem i jestem pod stałą obserwacją.

wierze że jeśli tu trafiłam to mi pomogą, widzę po niektórych pacjentach ze z dnia na dzień wyglądają o wiele lepiej.

nie faszerują tu bezmyślnie tabsami tylko realnie patrzą jak pomoc.

Ciężko mi się przestawić na przebywanie w szpitalu ale jestem tu aby mnie ustabilizowali.

 

a po fluoksetynie nie tylko tyle co spałam kilkanaście godzin ale dodatkowo mną trzęsło, chciało się wymiotować, biegunki etc. 
lekarz powiedział żeby odstawić lek bo jest źle.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.09.2025 o 20:14, mio85 napisał(a):

@Olek5567 pisałaś,  że po fluoksetynie  spałaś po kilkanaście godzin. Może to był błąd z niej rezygnować? Ile na niej byłaś? 2 miesiące w przypadku tego leku to nieraz mało, a może senność by przechodziła. Lepsze to niż lęk 24/7 i całkowity brak snu przez lęk. Ja chciałbym coś co by mnie zsedowało, ale nie otumaniło. Ta senność na fluoksetynie kiedyś jak działała dawała chociaż trochę spokoju, a później już było wszystko ok. U mnie też nic nie działa , ale przy obecnym poziomie lęku nie wyobrażam sobie pobytu w szpitalu. Za bardzo by mnie to zdołowalo. Mi wszędzie teraz jest źle i tylko w domu czuję chociaż namiastkę bezpieczeństwa. Byłem kiedyś I do dziś mam traumy. Dostałem antypsychotyki, późnuej Imipramine. Bylo tylko gorzej, pragnąłem stamtąd tylko wyjść by cierpieć sobie w ciszy w domu wśród normalnych ludzi, których kocham. Wtedy ten szpital był niepotrzebny. Wystarczyła fluoksetyna w najniższej terapeutycznej dawce i wróciłem do życia. 

 

Bierzesz coś teraz? Może anafranil? Musi być jakiś lek który ci pomoże. Ja za bardzo nie wierzę w terapię. Nie mówię że nie działa czy coś ale po prostu nie jestem przekonany. Dobrze dobrany lek plus praca nad samym czyli siłownia basen spacery dobre suplementy dieta i magnez dwa razy dziennie  odstawione alkohol fajki kawa socjal Media unikanie stresujących sytulacji i jest naprawdę dobrze. Aktualnie nic nie biorę od prawie miesiąca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Bierzesz coś teraz? Może anafranil? Musi być jakiś lek który ci pomoże. Ja za bardzo nie wierzę w terapię. Nie mówię że nie działa czy coś ale po prostu nie jestem przekonany. Dobrze dobrany lek plus praca nad samym czyli siłownia basen spacery dobre suplementy dieta i magnez dwa razy dziennie  odstawione alkohol fajki kawa socjal Media unikanie stresujących sytulacji i jest naprawdę dobrze. Aktualnie nic nie biorę od prawie miesiąca.

Schodzę z moklobemidu.

odstawilam fajki i jakoś mam nadzieję że będzie ok. Unormują mnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Bierzesz coś teraz? Może anafranil? Musi być jakiś lek który ci pomoże. Ja za bardzo nie wierzę w terapię. Nie mówię że nie działa czy coś ale po prostu nie jestem przekonany. Dobrze dobrany lek plus praca nad samym czyli siłownia basen spacery dobre suplementy dieta i magnez dwa razy dziennie  odstawione alkohol fajki kawa socjal Media unikanie stresujących sytulacji i jest naprawdę dobrze. Aktualnie nic nie biorę od prawie miesiąca.

ja miałem i jeśli masz depresje lęki w wyniku czegos np dzieciństw itp to można to przerobić ale jesli masz problem z neuroprzekaźnikami to żadne gadanie i grzebanie w przeszłości nic Ci nie pomoże, nie zmienisz gadaniem złej pracy neuroprzekaźników , ale to tylko moje prywatne zdania, żadna wskazówka

Edytowane przez AnnoDomino34

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.09.2025 o 21:33, Piyerekpiyerek napisał(a):

Bierzesz coś teraz? Może anafranil? Musi być jakiś lek który ci pomoże. Ja za bardzo nie wierzę w terapię. Nie mówię że nie działa czy coś ale po prostu nie jestem przekonany. Dobrze dobrany lek plus praca nad samym czyli siłownia basen spacery dobre suplementy dieta i magnez dwa razy dziennie  odstawione alkohol fajki kawa socjal Media unikanie stresujących sytulacji i jest naprawdę dobrze. Aktualnie nic nie biorę od prawie miesiąca.

Nic? Ja bym nie ryzykował na Twoim miejscu, zobacz co się ze mną stało po tym jak fluoksetyna nie chce zadziałać. Obyś nie musiał przez to przechodzić. Po odstawieniu fluoksetyny nic się nie dzieje nawet przez 2-3 miesiące. Jest dobrze bo lek działa cały czas (norfluoksetyna ma nawet 14 dni półtrwania więc po dłuższym zażywaniu może wyplukiwac się że 2 miechy). Ale przy depresji nawracającej jak u mnie po wyplukaniu wszystko wraca i jest piekło. Mnie życie nauczyło żeby nigdy nie musieć przeżywać tego piekła i wchodzenia na lek ani razu więcej, niestety się nie udało. Ty masz jeszcze szansę bo to twój pierwszy raz na fluoksetynie i zadziała pewnie nieraz jeszcze. Zresztą może nie będziesz musiał, czego Ci życzę, ale zobacz że większość z nas wraca do leków jak bumerang. Sam wcześniej byłeś już na innych lekach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, mio85 napisał(a):

Nic? Ja bym nie ryzykował na Twoim miejscu, zobacz co się ze mną stało po tym jak fluoksetyna nie chce zadziałać. Obyś nie musiał przez to przechodzić. Po odstawieniu fluoksetyny nic się nie dzieje nawet przez 2-3 miesiące. Jest dobrze bo lek działa cały czas (norfluoksetyna ma nawet 14 dni półtrwania więc po dłuższym zażywaniu może wyplukiwac się że 2 miechy). Ale przy depresji nawracającej jak u mnie po wyplukaniu wszystko wraca i jest piekło. Mnie życie nauczyło żeby nigdy nie musieć przeżywać tego piekła i wchodzenia na lek ani razu więcej, niestety się nie udało. Ty masz jeszcze szansę bo to twój pierwszy raz na fluoksetynie i zadziała pewnie nieraz jeszcze. Zresztą może nie będziesz musiał, czego Ci życzę, ale zobacz że większość z nas wraca do leków jak bumerang. Sam wcześniej byłeś już na innych lekach. 

Ja odstawiałem fluo bo nie robiła dla mnie tego czego chciałem. Ja wchodzac na fluo nie miałem już nerwicy ani lęków tylko bardzo delikatne ocd i taki był cel fluoksetyny.Brałem dawkę 20 mg która  poza trochę lepszym nastrojem i większą energia nie robiła dla mnie nic bo nie miałem leków. Próbowałem 40 mg ale nie tolerowalem takiej dawki. Lekarz stwierdził że 20!to za mało na ocd i kazał odstawić. Mam bardzo delikatne ocd i lekarz powiedział że spróbujemy to wyleczyć terapią. Zobaczymy jak będzie średnio wierzę w terapię ale dam jej szanse

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, mio85 napisał(a):

@Piyerekpiyerek ok, myślałem, że jesteś bardzo zadowolony z niej z tego co czytałem. Ale z drugiej strony jak masz delikatne OCD to naprawdę nie warto się bawić tymi lekami. My jak widzisz w większości walczymy o życie. Przynajmniej ja

Byłem zadowolony bo w moim przypadku okazała się bardzo delikatna miała bardzo mało skutków ubocznych fajnie poprawiała nastrój i dodawała energii. Ale nie robiła tego na co mi lekarz ją przepisał no miałem ją na ocd. Na lęk genialna była paroksetyna i zawsze to podkreślałam gdy pisałem. Ale wątpię że flulo pomogła by mi na początku 6 lat temu gdy zaczynałem przygodę z lekami. Miałem silne lęki i myślę że na taki rodzaj lęku byłaby za słaba a paroksetyna to naprawdę mocarz i zrobiła swoją robote

Teraz, Piyerekpiyerek napisał(a):

Byłem zadowolony bo w moim przypadku okazała się bardzo delikatna miała bardzo mało skutków ubocznych fajnie poprawiała nastrój i dodawała energii. Ale nie robiła tego na co mi lekarz ją przepisał no miałem ją na ocd. Na lęk genialna była paroksetyna i zawsze to podkreślałam gdy pisałem. Ale wątpię że flulo pomogła by mi na początku 6 lat temu gdy zaczynałem przygodę z lekami. Miałem silne lęki i myślę że na taki rodzaj lęku byłaby za słaba a paroksetyna to naprawdę mocarz i zrobiła swoją robote

Jeśli kiedyś będę miał Nawrot nerwicy i Stanów lękowych to napewno wrócę do paroksetyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W szpitalu wypisali mi Agomelatyne i hydroksyzyne na sen do tego propranolol. Szczerze czuję się do dupy.

caly czas chce mi sie spac i nie mam na nic siły i ochoty.

biore od 3 tygodni.

Z plusów tylko tyle ze zasypiam wieczorem szybko ale w nocy i tak się budzę.

czekam jeszcze czy może się rozkręci ten lek jeśli nie to chyba znów czeka mnie zmiana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Olek5567 napisał(a):

W szpitalu wypisali mi Agomelatyne i hydroksyzyne na sen do tego propranolol. Szczerze czuję się do dupy.

caly czas chce mi sie spac i nie mam na nic siły i ochoty.

biore od 3 tygodni.

Z plusów tylko tyle ze zasypiam wieczorem szybko ale w nocy i tak się budzę.

czekam jeszcze czy może się rozkręci ten lek jeśli nie to chyba znów czeka mnie zmiana

A no i chodzę na terapię.

ograniczylam wszystkie stresory, chodzę codziennie na spacery 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Olek5567 napisał(a):

W szpitalu wypisali mi Agomelatyne i hydroksyzyne na sen do tego propranolol. Szczerze czuję się do dupy.

caly czas chce mi sie spac i nie mam na nic siły i ochoty.

biore od 3 tygodni.

Z plusów tylko tyle ze zasypiam wieczorem szybko ale w nocy i tak się budzę.

czekam jeszcze czy może się rozkręci ten lek jeśli nie to chyba znów czeka mnie zmiana

Zawsze byłem ciekaw agomaletyny. Nie proponowali ci żadnego ssri albo snri?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Zawsze byłem ciekaw agomaletyny. Nie proponowali ci żadnego ssri albo snri?

Nie, w szpitalu nie.

skierowanie mam na oddział dzienny i zalecenia co do diety etc.

Lekarz stwierdził że mogę mieć adhd i stąd leki standardowe nie działały na mnie albo się wypalały po niedługim czasie i że tak źle reagowałam na SSRI. Mi te adhd to grubymi nićmi szyte.

Póki co strasznie zamulona jestem na agomelatynie. Na lęki nie działa ani na depresje a do tego dość droga jest

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Olek5567 napisał(a):

Nie, w szpitalu nie.

skierowanie mam na oddział dzienny i zalecenia co do diety etc.

Lekarz stwierdził że mogę mieć adhd i stąd leki standardowe nie działały na mnie albo się wypalały po niedługim czasie i że tak źle reagowałam na SSRI. Mi te adhd to grubymi nićmi szyte.

Póki co strasznie zamulona jestem na agomelatynie. Na lęki nie działa ani na depresje a do tego dość droga jest

 

Wiem że tania nie jest. I co teraz  planujesz? Myślisz wrócić do swojego psychiatry czy będziesz się za nowym rozglądać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Wiem że tania nie jest. I co teraz  planujesz? Myślisz wrócić do swojego psychiatry czy będziesz się za nowym rozglądać?

Z jednej strony obecny psychiatra zna historię mojego reagowania na leki a z drugiej strony jakoś nie trafił jeszcze mi na żaden lek..

jestem zapisana na styczeń do lekarza z oddziału.

prywatnie nie jestem w stanie płacić za wizyty.

Zawiesilam swoją pracę na jakiś czas aż nie trafię z lekiem i nie unormuje się 

11 minut temu, Olek5567 napisał(a):

Z jednej strony obecny psychiatra zna historię mojego reagowania na leki a z drugiej strony jakoś nie trafił jeszcze mi na żaden lek..

jestem zapisana na styczeń do lekarza z oddziału.

prywatnie nie jestem w stanie płacić za wizyty.

Zawiesilam swoją pracę na jakiś czas aż nie trafię z lekiem i nie unormuje się 

Więc nawet zastanawiam się czy poprosić któregoś z lekarzy żeby wypisał mi paroksetynę np. Nie brałam jej jeszcze a podobno jest dobra na fobię społeczną.

zastanawiam się nad wenlafaksyna ale czy jest sens jeśli duloksetyna się u mnie wypaliła? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Olek5567 napisał(a):

Z jednej strony obecny psychiatra zna historię mojego reagowania na leki a z drugiej strony jakoś nie trafił jeszcze mi na żaden lek..

jestem zapisana na styczeń do lekarza z oddziału.

prywatnie nie jestem w stanie płacić za wizyty.

Zawiesilam swoją pracę na jakiś czas aż nie trafię z lekiem i nie unormuje się 

Więc nawet zastanawiam się czy poprosić któregoś z lekarzy żeby wypisał mi paroksetynę np. Nie brałam jej jeszcze a podobno jest dobra na fobię społeczną.

zastanawiam się nad wenlafaksyna ale czy jest sens jeśli duloksetyna się u mnie wypaliła? 

Ja próbowałem wielu leków i jeśli o mnie chodzi to paroksetyna na lęki jest numerem 1. Dużo osób twierdzi że zamula i meczy. Jest to prawda w porównaniu z fluo albo sertraliną ale w moim przypadku escitalopram był dużo gorszy. Na paroksetyne normalnie funkcjonowałem byłem zmęczony i senny ale dało się  żyć. Na escitalopramie nie miałem siły rano wstawać z łóżka. Był w moim przypadku okropny więc paro nie jest taka zła. I szybko się ładuje. Po 5 tygodniach już bardzo dobrze działała. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Ja próbowałem wielu leków i jeśli o mnie chodzi to paroksetyna na lęki jest numerem 1. Dużo osób twierdzi że zamula i meczy. Jest to prawda w porównaniu z fluo albo sertraliną ale w moim przypadku escitalopram był dużo gorszy. Na paroksetyne normalnie funkcjonowałem byłem zmęczony i senny ale dało się  żyć. Na escitalopramie nie miałem siły rano wstawać z łóżka. Był w moim przypadku okropny więc paro nie jest taka zła. I szybko się ładuje. Po 5 tygodniach już bardzo dobrze działała. 

Ja nie wiem czemu mną trzęsło jak wchodziłam na sertraline albo fluoksetynę a do tego te problemy z żołądkiem przynajmniej przez miesiąc. To były katorgi. 
chociaż na sertralinie lęki były znośne 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Olek5567 napisał(a):

Ja nie wiem czemu mną trzęsło jak wchodziłam na sertraline albo fluoksetynę a do tego te problemy z żołądkiem przynajmniej przez miesiąc. To były katorgi. 
chociaż na sertralinie lęki były znośne 

Widzisz ja sertraline najgorzej wspominam. Zawsze tego żałowałem bo wielu osobom pomogła i jest uznana za najlepszą spośród ssri. Niestety nie była dla mnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Widzisz ja sertraline najgorzej wspominam. Zawsze tego żałowałem bo wielu osobom pomogła i jest uznana za najlepszą spośród ssri. Niestety nie była dla mnie

U mnie chyba ze dwa miesiące się wkręcała.

jak już się dobrze na niej poczułam to nawet nie miałam problemu z lataniem samolotem a ogólnie mam takie lęki że ciężko mi wejść do sklepu.

Durna ja - odstawiłam dwukrotnie ją bo myślałam że już będzie dobrze a tu klops.

i od tamtej pory duloksetyna zaskoczyła w miarę ale przestała działać.

Teraz nic na dłuższą metę nie działa.

Edytowane przez Olek5567

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

albo czy jest sens testowania innych leków Ssri jeśli skutki uboczne sertraliny i fluoksetyny są bardzo ciężkie do przeżycia.

jeśli testowałam dwa te leki i było ciężko tak że odstawiłam fluoksetyne to czy jest szansa że inny Ssri może zadziałać …

We czwartek mam opcję pojechać do nowego psychiatry nie wiem co może w tej sytuacji zaproponować. Pogadam z nim chyba na temat wenlafaksyny albo paroksetyny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.10.2025 o 21:11, Olek5567 napisał(a):

U mnie chyba ze dwa miesiące się wkręcała.

jak już się dobrze na niej poczułam to nawet nie miałam problemu z lataniem samolotem a ogólnie mam takie lęki że ciężko mi wejść do sklepu.

Durna ja - odstawiłam dwukrotnie ją bo myślałam że już będzie dobrze a tu klops.

i od tamtej pory duloksetyna zaskoczyła w miarę ale przestała działać.

Teraz nic na dłuższą metę nie działa.

A na jakiej dawce byłas?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich serdecznie!

Mam zdiagnozowany zespół depresyjno-lękowy. Po raku złośliwym jajnika, dwóch operacjach, chemioterapii i szeregu powikłań po niej, siadła mi psycha. Każdy jeden dzień od 5 miesięcy zaczynam ostrym atakiem paniki, w dzień też lęk non stop, a na wieczór nawał depresyjnych myśli.

Psychiatra 1 sierpnia przepisała mi Brintellix, jako cudowny lek, który postawi mnie na nogi. Walczyłam z nim 3 miesiące, wszystko mi pogorszył, myślałam, że zwariuję.

Zmieniłam lekarza, odstawiłam Brintellix i jestem w trakcie wprowadzania fluoksetyny (Bioxetin). Najpierw 10mg przez tydzień, potem 20 mg też tydzień, 4 dni po 30 mg i od dwóch tygodni na dawce docelowej 40 mg. Niestety poprawy brak. Może nie ma takiej masakra, jak na Brintellixie, jest odrobina aktywizacji, ale... lęk poranny rozkłada mnie na łopatki dzień w dzień, jadłowstręt totalny i ból brzucha, wieczorami myśli czarne jak smoła. Psychiatra twierdzi, że jeszcze 2 do 4 tygodni, bo fluoksetyna wolno się rozkręca.

Napiszcie mi proszę, jakie były Wasze doświadczenia z tą substancją? Faktycznie tak wolno wchodzi? Sprawdza się przy silnych lekach i atakach paniki? Jest szansa, że jeszcze zatrybi... 

Jestem naprawdę sponiewierana. Najpierw półtora roku walki z nowotworem, teraz od pół roku walką z własną psychiką...

Na psychoterapię chodzę, ale nie wnosi ona nic specjalnie pozytywnego do sprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo szybko ci podnosi do 40. Ja brałem tydzień 10 mg potem przez dwa miesiące 20 i dopiero wtedy jak nie byłoby poprawy podniósłby mi na 40. Fluoksetyna bardzo podnosi lęk na początku. Opinie są różne są osoby które mają na nią świetną odpowiedź ale ogólnie w przypadku bardzo silnego lęku lepsza i większości jest paroksetyna. Mówimy tu o mocnym lęku że boisz się wyjść z domu albo iść do sklepu. Na umiarkowany lęk częściej stosują sertraline albo escitalopram. Mi dał lekarz fluoksetyne dopiero gdy spróbowałem innych bardziej popularnych leków. Ogólnie jest przynajmniej w Polsce rzadziej stosowana. Proponowali ci escitalopram albo sertraline?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dzisiaj się Doktorkowi odwidziało, jak zgłosiłam utrzymujące się ataki paniki rano i kilka tygodni totalnego jadłowstrętu, kazał mi od jutra zejść na 20 mg. Zgadzam się z Wami, że dużo za szybko byłam ciągnięta na 40 mg. Mam nadzieję, że powrót teraz do 20 mg nie zrobi mi z mózgu bitej śmietany.

Ja jestem z tych megalękowych. Podczas porannych ataków paniki mam biegunkę, odruch wymiotny, dreszcze, poty i wrażenie, że umieram. Lęk wolnopłynący towarzyszy mi cały dzień.

Przed rakiem byłam 1,5 roku na Asentrze. Lęki kasowała do zera, a aktywność niestety też i cały czas bezsenność. Dlatego nie chciałam do niej wracać. Paroksetyna odpadła w drugim tygodniu. Nie byłam w stanie na niej wytrzymać. Citalopram i Escitalopram skończyły się odpowiednio po 6 i 4 na sor z odwodnienia (biegunka, wymioty, jadłowstręt, nasilenie lęku do obłędu).

Jak  myślicie jest szansa, żeby się ten lek w ogóle u mnie sprawdził? Włącznie z 10tkami jestem na nim 4 tygodnie. Ostatnie dwa tygodnie na tych nieszczęsnych 40 mg.

Jestem już naprawdę bardzo zmęczona. Nieudany eksperyment z Brintellixem, gdzie też miałam dawki podnoszone w tempie światła, kosztował mnie wiele wiele siły. Tydzień na 5 mg, dwa tygodnie na 10 mg, 5 dni na 15 mg I jeb 20 mg...

Nawet mi się nie chce pisać, co to ze mną zrobiło. A Pani Doktor (poprzednia, bo zmieniłam), kazała wytrzymywać, jeszcze tydzień, jeszcze tydzień... Nie dałam rady. Zmieniłam lekarza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×