Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Pogubiona

Witam jestem nowa i pogubiona

Rekomendowane odpowiedzi

Witam was. Na imie mi Paulina. Mieszkam we Wroclawiu od urodzenia. Jestem od 2, roku mezatka i od poltora roku mama kochanego Adasia.

W moim zyciu pojawily sie problemy z ktorymi nei potrawie sobie poradzic w zaden sposob. Tesciowa ktora jest problemem a wlasciwie zapalnikiem tego wszystkiego co sie dzieje w moim wnetrzu spowodowła u mnie nerwice. Ciezko mi bardzo

Mam nadzieje ze odnajde sie na forum spotkam ludzi ktorym bede mogla zaufac i oczekiwac porad wsparcia i pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A mieszkasz razem z tesciowa? Czesc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj

widzisz jak to jest ty masz problem z teściową, a u mnie z kolei teściu jest nie do wytrzymania, nie może pogodzić się z tym że zabrałam mu synka,ale w moim wypadku nie jest to przyczyna nerwicy,ja też jestem tu od niedawna i nawet nie przypuszczałam jak to pomaga kiedy można swój problem wyrzucić z siebie, mało z tego okazuje sie że nie tylko ja mam takie problemy z sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A mieszkasz razem z tesciowa? Czesc :)

 

Niestety tak. :( Z mezem nie dawno zaczelismy myslec o przeprowadzce. Maz pracuje na zlecenie. do tego studiuje dziennie nie zarabia kokosow dlatego nie myslelismy o przeprowadzce wynajmie mieszkania bo nas na to poprostu nie stac w dodatku mamy małe dziecko. A tutaj tesciu ktory jest po naszej stronie jest bardzo dla nas wyrozumialy i kochany ( mieszka w Swidnicy nie z nami bo jest rozwiedziony z moja tesciowa ) i dzieki niemu nie musimy placic rachunkow tutaj ani niczego i mieszkamy tutaj za darmo. Wiec mamy ten komfort. Lecz moj maz tez juz powiedzial ze zbrata sie z diablem zeby tylko z tad uciec.

Jest tragicznie juz. Nie mam mozliwosci odpoczynku od tej kobiety. To jest jakis horror

 

 

mała26 wspolczuje ci strasznie wiem co to znaczy mieszkac z osoba ktora nie nei akceptuje. A mieszkasz tez z tesciem? To jest jakas katastrofa.

 

Kiedys moja wtedy przyszla tesciowa mnie lubila oby dwie sie lubilysmy, ale kiedy Maciek moj obecny maz juz mi sie oswiadczyl zaczelo sie robic pieklo. Ja w miedzy czasie zaszlam w ciaze stracilam dziecko w 6 miesiacu ciazy. :'( My z mezem przezylismy koszmar prawdziwy. A ja nigdy nie zapomne tych słow. Dobrze ze sie to skonczylo bo to dziecko cie truło :shock:

ahhhh... :'( A potem to juz z górki bylo :( Niestety. Zaczelismy sie starac o Adasia. Wyszlo za pierwszym razem. Wielkie szczescie ale w domu pieklo jeszcze wieksze. A teraz to juz sie zyc nie da. A ja w nerwicy.

 

Dzisiaj moje samopoczucie od rana jest chwiejne. 6:00 persen w buzie, tesciowa sie kreci a ja dostalam drgawek :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam ten komfort że mieszkamy osobno,jesteśmy dwa lata po ślubie i od razu postawiłam ultimatum względem mieszkania osobno, mimo tego że teraz popadliśmy w tarapaty finansowe(bo ja straciłam pracę)i teście nas zapraszali żebyśmy zamieszkali z nimi(mieszkają w domu)nie zgodziłam się wolę jeść chleb ze smalcem ale u siebie w domu. A co do mojego teścia to jest tak, że on osobiście nie wykazuje niechęci do mnie, jest nawet miły ale ogólnie jest to człowiek typu choleryka , despoty, i nie wiem co jeszcze, nie mogę zrozumieć jednego że jeździ po całej rodzinie jak chce a oni jeszcze go szanują i skaczą koło niego,tragedia.

A jak u Ciebie czy mąż potrafi się wstawić za Tobą do mamy, czy może jest też podporządkowany? a tak w ogóle to pisałaś że masz nerwice, zdiagnozowaną?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja mam ten komfort że mieszkamy osobno
zazdroszcze.

My z mezem jestesmy 2,5 roku po slubie. Ja bardzo chcialam mieszkac osobno ale Maciek moj maz wtedy byl na 2 roku studiow. Wogole z jego studiami to ciezka sprawa bo studiuje juz 7 lat bo duzo wlasnei mielismy problemow i dziekanki poszly w ruch itd. No i nie mielismy za bardzo jak wynajac mieszkania a juz co gorsza kupic mieszkanko. :(

Kiepska sprawa.

ogólnie jest to człowiek typu choleryka , despoty, i nie wiem co jeszcze,
TO TAK JAK MOJA TESCIOWA :shock: chyba generalnie ludzie z takim charakterem uprzykrzaja zycie innym :( Nie da sie z nia wytrzymac. Wszytsko zawsze musialo byc po jej mysli Ona zawsze miala racje chodzby gadala takie glupot a juz co gorsza jak ty sie przeciwstawiles o matko mowie ci jaka wojna byla obraza majestatu na tydzien czasu albo i dluzej :( A to wlasnie glownie ja sie przeciwstawialam bo ja wlasnie taka jestem ze nei pozwole zeby ktos mi z buciorami ubloconymi wchodzil do mojego zycia. Ona to robila i robi sukcesywnie ale ja juz nie mam sily.
a tak w ogóle to pisałaś że masz nerwice, zdiagnozowaną?
jeszcze nie bylam u lekarza chyba sie troche boje. Ale mam objawy typowej nerwicy. Moja mama tez ma nerwice. widze ze to genetyczna sprawa a wlasciwie poddatnosc na ta chorobe :( Brak szacunku dla swoich nerwow :( pozniej sie to wlasnie tak konczy. Mam zamiar pojsc do internisty a pozniej to juz mnie pokieruje chyba co dalej :)
A jak u Ciebie czy mąż potrafi się wstawić za Tobą do mamy
wiesz to kiepsko z tym bywa. Jego zdaniem on robil i robi wszystko w tym kierunku ale ja tego nie widze. Przy nim jesli cos sie wlasnie dzialo potrawil jeszcze na mnie wrzasnac ze sie dre przy dziecku :( On twierdzi ze tak nie jest ale ja nie mam u niego wsparcia. Wczoraj jakos tak wyszlo ze powiedzialam mu ze poczesci mam do niego zal o to ze tak sie czuje ze jego rodzina mnie doprowadzila do takiego stanu a ja mam dopiero 23 lata :o szok poprostu. A on wogole w jaki bulwers wpadl ze co ja gadam poklucilismy sie oczywiscie o to. Ahh sprawa beznadziejna on ma strasznie podobny charakter do niej. I w takich sytuacjach zachowuje sie tak samo jak ona. a ja sie czuje bezradna :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My młodzi na wstępie życia mamy przerąbane z mieszkaniem bo jak nie masz starych bogatych, to musisz pomieszkiwać albo u teściów albo u rodziców, albo jak w naszym wypadku udało nam się znaleźć tani domek do wynajęcia.Wiedziałam że kiedy wprowadzę się do teściów mam już po małżeństwie,bo mąż nie potrafi przeciwstawić ojcu, jak piszesz o teściowej widzę mojego teścia który nie lubi przeciwwstawiania a ludzie mądrzejsi od niego są głupcami, teraz trochę już wyluzował bo jest bardzo chory i od nas w większości zależny, ale i tak często daje popalić, myśli że jest pępkiem świata.Ale takie jest życie nie zawsze kolorowe, ty jak piszesz nabawiłaś się nerwicy przez teściową,a ja przez dzieciństwo,i męczę się z tym choć czasem nie daje rady, ale dalej twierdzę że życie jest piekne i warto żyć.

Piszesz że wybierasz się do internisty a nie myślałaś o wizycie u psychologa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ale dalej twierdzę że życie jest piekne i warto żyć.
ja teraz jestem w takim momencie zycia ze mnie nic nei cieszy jak wszystko cieszylo jeszcze jakis czas temu. Ale wiem ze to tylko kwestia nastawienia.

 

Co do psychologa to wlasnie jestem na etapie szukania osrodka w ktorym bedzie podpisana umowa z NFZ a potem juz z gorki zapis do psychologa i leki na nerwice i moze cos jeszcze ze mnie bedzie. Podobno wlasnie internisci moga stwierdzic nerwice i przepisac leki a tym samym zlecic terapie i polecic psychologa :) wiec moze od tego zaczne. Albo wlasnie od pojscia do psychologa :) mam juz pewne namiary wiec bede dzisiaj dzwonic :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie że tak nie ma na co czekać, jesteś młoda i na pewno dojdziesz do siebie tylko potrzeba czasu,a jednak optymizm jest u Ciebie to najważniejsze(:a co do internisty mam nadzieje że trafisz na dobrego żeby cię pokierował do dobrego lekarza albo psychologa.

powodzenia!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje ci z calego serca. Tak optymizm jest maly ale zawsze jest :) Wiec bedzie dobrze. Wlasnie przegladam na necie poradnie psychologiczne i szukam.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×