Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
szukająca pomocy

nie potrafię sobie sama pomóc

Rekomendowane odpowiedzi

Długo zastanawiałam się czy napisać, ale męczę się już parę lat z tym problemem, rozmawiałam już o tym z moim mężem ale on twierdzi że problem jest tylko w mojej głowie i sama muszę się z nim uporać. Pewnie tak jest ale ostatnio wyjeżdżając z parkingu czekałam aż przejedzie tir, i naszła mnie myśl że wystarczy spuścić sprzęgło i będzie po kłopocie, jednocześnie zaczęłam myśleć o mojej 9-letniej córeczce, że jej nie mogłabym tego zrobić.

Mój problem zaczął się mniej więcej 5 lat temu, byłam w sklepie z córeczką, miała 3-4 latka (nie pamiętam dokładnie kiedy to się zaczęło), córka uwielbiała ważyć warzywa i bawić się ceną klejącą się do ręki, warzywa odkładałyśmy a ceny zostawały na małych rączkach. Na początku mi to nie przeszkadzało ale po pewnym czasie zaczęłam się tym denerwować i pewnego dnia postraszyłam ją ochroniarzem i pokiwałam ręką, ochroniarz to zauważył i czekał na nas przy kasie, przyszła na nas kolej i on coś mrugnął do kasjerki, zapytałam czy coś nie tak, a on że nie. Czułam się jak złodziejka. Po powrocie do domu opowiedziałam wszystko mężowi,mąż stwierdził ze przesadzam i że nic się nie wydarzyło, przy kolejnej wizycie w sklepie nie omieszkałam wskazać go mężowi i oczywiście w momencie jak ochroniarz to widział. Po pewnym czasie zapomniałam o tym incydencie, trudno mi powiedzieć na jak długo, rok, dwa a może kilka miesięcy. Mam wrażenie że w sklepie ochroniarze mnie pilnuję, obserwują, zakupy stały się dla mnie koszmarem. Dodatkowo znam kilku ochroniarzy z mojego miasteczka(miasteczko niewielkie, wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą), ponieważ pracowałam w instytucji gdzie byli zatrudniani,teraz pracują w sklepach jako ochrona, którzy, jak mi się wydaje na ulicy odwracają głowę by nie musieć odpowiedzieć mi dzień dobry.

Parę dni temu wróciłam z wczasów, gdzie udało mi się zrelaksować, ale powrót i zakupy w sklepie momentalnie przywróciły mój stan. Nie wiem co robić, czuję się złodziejką, w sklepie staram się nie zastanawiać się nad zakupami, czytać opisów by nie wyglądać jakbym coś chciała schować do torebki, najlepiej wejść, wziąć co potrzebne i uciec jak najdalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A przeszukali Cie kiedys? Zatrzymali? Wezwali policje do kontroli osobistej? Czy w ogole odezwali sie do Ciebie? Moze odezwal sie ktos inny z obslugi? A moze po prostu fajna z Ciebie babka i faceci sie za Toba ogladaja? To chyba mile gdy czujesz, ze sie podobasz? Gdzie tu jest powod do puszczania sprzegla?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ochroniarze mają po prostu taką pracę i moim zdaniem trochę przesadzasz..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wg mnie ten lek jest irracjonalny i warto sie temu blizej przyjrzec

psycholog?

na pocieszenie dodam ze przez jakis czas sama mialam fobie przed pikajacymi bramkami w sklepach (wszystko przez zle odkodowane buty alarmujace przy wchodzeniu i wychodzeniu czasem przy samym wychodzeniu - jednym slowem masakra :mrgreen: ) i czulam sie czasami nieswojo gdy ochroniarze mnie obserwowali

dobrym sposobem na pozbycie sie leku jest konfrontacja z nim

czyli celowe przygladanie sie produktom dlugie itp (choc oczywiscie zeby nie przesadzic bo niektorzy moga byc zbyt podejrzliwi ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Twoich oczach ten lek urasta do kolosalnych rozmiarów. Gdybyś spojrzala na to z innej perspektywy, może udaloby Ci się zobaczyć, ze nie jest to powód do puszczania sprzęgła w aucie. Skoro jest to dla Ciebie takie lękotwórcze, może poproś męża, aby częściej robił zakupy. Możesz być przewrażliwiona na punkcie spojrzeń ochroniarzy i dobudowywać do tego teorie, choć na prawde niekoniecznie mogą ciągle Cie obserwować.

 

Trzymaj się, masz dla kogo żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×