Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
anonimowa

Witam ponownie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam po krótkiej przerwie. Uznałam, że to bez sensu i postanowiłam wrócić na forum :smile: Napisałam w temacie "Ludzie z forum", ale mamy tam tylko dodawać zdjęcia. Przeczuwałam, że zostanie to usunięte, więc zapisałam sobie moją wypowiedz i chcę ją tutaj wkleić:

Witam. Pewnie mnie nikt nie pamięta, zresztą wszyscy (dobrze, większość) których mijam, a są mi znani, mnie nie pamiętają. Mam strasznie niskie poczucie własnej wartości, chcę to zmienić. Chcę również wyjść wreszcie z ukrycia. Może zacznę od tego, że dodam tu swoje zdjęcie (mam nadzieje, że to dobry pomysł). Wy mnie nie znacie, bo rzadko pisałam, choć jestem tu już bodajże od kwietnia, ale czytałam wiele waszych komentarzy. Od jakiegoś czasu przestałam odwiedzać forum (może wyda się to głupie, a raczej jest to głupie), ponieważ chciałam udać, że nie wiem zniknęłam, umarłam. Mój nick dużo mówi za mnie- chciała być anonimowa, ale po co? Przepraszam, że się rozpisałam, miał to być album, bez komentarzy itp. Jeszcze jedno: mam na imię Izabela :smile:

Przez to, że jestem taka zamknięta w sobie nie mam przyjaciół, nie licząc jednej koleżanki (koleżanki, bo wg niej nie istnieje coś takiego jak przyjaźń). Co mi szkodzi ujawnić się w internecie, na tym forum? Myślę, że nikt z mojej rodziny czy znajomych tu nie zagląda, więc nie mam nic do stracenia. Najbardziej boję się czyjejś krytyki i ten strach powoduje, że nie przedstawiam swojej opinii i pokazuję, że nie mam nic do powiedzenia. Najlepiej widać to na lekcji, nigdy się nie udzielam, a jeśli toczy się jakaś dyskusja, nie włączam się do niej.

Musze znaleźć klucz, aby otworzyć nim klatkę, w której jestem zamknięta. Chcę wzlecieć wysoko, być wreszcie wolna. :smile:

Pozdrawiam wszystkich :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hej iza :D ....chciłabym sie ciebie zapytac dlaczego ty jestes taka zamknieta osoba??? czu miłałas jakies przezycia czy cierpisz na nerwice , czy poprostu tak jestes??? pozdrawiam cie serdecznie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy zamknęłam się w sobie po tym, jak najlepsza przyjaciółka znęcała się nade mną (tj. zaczepiała, nie pozwalała wejść do domu, nasyłała na mnie swych kolegów i koleżanki, szarpała, wyśmiewała, obgadywała, a raz nawet zrzuciła ze schodów), a ja nie umiałam się jej przeciwstawić. Potem byłam zupełnie sama. Mam też nieprzyjemne wspomnienia z innego powodu...W gimnazjum niektórzy mi dokuczali. Ogólnie te czynniki wpłynęły negatywnie na moją psychikę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć anonimowa, a ja Cię pamiętam :P Cieszę się, że Cię znowu z Nami widzę ale mimo to mam nadzieję i życzę Ci powrotu do zdrowia. Notabene skąd jesteś :?: Bo ze stoycy śląska - może kiedyś się poznamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, ze stolicy Śląska nie. To takie pewne miasto na Ż. Aż tak otwierać się jeszcze nie chcę :P . Cieszę się jednak, że ktoś mnie pamięta :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Aa, to chyba wiem co za miasto ;) Zapraszam do rozmowy na forum ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

anonimowa, wiesz to chyba nie byla Twoja najpepsza przyjaciolka, mi tez dokuczali w szklach srednich, potem w pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hej ,,,,,aha to juz rozumiem twoj problem.....ja tez miłam podobna kolezanke i jakos nie umiłam sie jej przeciwstawic ale do czasu ......pewnego dania zrobiłam takie cos ze przychodziła do mnie na kolanach mnie prz :P epraszała... :P i jestes my kolezankami do dzis dnia ....ona zrozumiła swoj bład i zmieniła sie na lepsze .....ale rozumiem ciebie ze ty jestes wrazliwsza niz ja osoba??? musisz jakos wyjsc z tej skorupy i zaczac walczyc!!!! tylko wiem ze to jest łatwo powiedziec :( ale wierz mi ja byłam tez takim biednym kaczatkiem,,,,ale pewnego dnia dostałam takiego kopa!!!! ze teraz nie szczypie sie z nikim bo niestety swiat jest jaki jest !!!! i ludzie sa jacy sa....i nie mozna byc miekim bo cie zniszcza.....mysle ze ty kiedys tez staniesz stabilnie na nogach i bedziesz szła twardo przez zycie....zycze ci tego z całego serca :P buziak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję :P Tak... trzeba być twardym i nie dać sobą pomiatać. Niestety ja byłam i jestem nadal miękka i łatwo mnie wykorzystywać. Na razie chodzę do szkoły, dlatego wiele przykładów mogłabym podać właśnie ze szkoły. Zawsze mnie wykorzystywano, a ja głupia się zgadzałam. Odwalałam za wszystkich całą robotę. Pracuję nad sobą. Próbuję być bardziej zaradna, samodzielna i stanowcza. Nauczyć się mówić nie! Na razie robię małe kroczki do celu, który jest jeszcze daleko. Jeśli nie będę nad sobą pracować to ludzie będą mną pomiatać, ale to takie trudne: zmienić się.

Powinnam również otworzyć się jakoś na ludzi, ale często nie wiem co powiedzieć. Poznawanie ludzi zajmuje mi bardzo dużo czasu i dopiero po pewnym czasie, gdy mam zaufanie do danej osoby i znam ją na tyle dobrze, otwieram się, a wtedy to jestem straszną gadułą :D . Koleżanka mi kiedyś powiedziała, że nawet o chmurkach potrafiłabym gadać godzinami.

Chciałabym się najpierw nauczyć utrzymywać dłuższy kontakt wzrokowy. Może wydać się to głupie, ale nie potrafię patrzyć nieznajomym prosto w oczy. :oops: Zawsze spuszczam wzrok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×