Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
listonosz123456

Czy psychoterapie są skuteczne??

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Chciałbym was zapytać co sądzicie o skuteczności psychoterapii. Ja po przeczytaniu fragmentów książki: [...] mam spore wątpliwości co do skuteczności tej metody ...

 

Janusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za duzo czytania ;) moze ktos skrociic i powiedziec maritum;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się leczę samą psychoterapią, nie biorę leków i myślę to co ten gość tam pisze to niech sobie wsadzi w ...

Kolejny jakiś nawiedzony z paranoją wynalazku. A co do jego szkodliwości terapii to opiera sie w duzej mierze na molestowaniach seksualnych- ze to niby terapeuci wmawiają pacjentom i robią na tym niezły biznes... bardziej takie artykuły napawają człowieka wątpliwościami odnośnie terapii co jest bardziej szkodliwe niż wg. tego pana "terapia" wiec niech stuli dziub :twisted::evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szacunek, że wogóle przeczytaliście, ja nie stety zrezygnowałem z tej niewątpliwej przyjemności. Koleś listonosz mógłby sie troche bardziej postarać. Mam dziene wrażenie :smile: , że jest "troche" nieszczery.

Nie wiem o co chodzi autorowi, ale jeśli są jakieś wątki którymi powinien sie zając moderator to to chyba jeden z nich.

 

---- EDIT ----

 

Nie wiem kim jest listonosz i jakie są jego intencje, ale to nie ma chyba wielkiego znaczenia. Przeczytałem właśnie tą wstępną wersje książki i musze powidzieć, że bardzo ciekawa. Myślałem początkoweo, że ktoś chce wcisnąć jakieś własne bzdury, podobne do kolesia który to przekonuje na swojej stronie, że w związku ze stresem towarzyszącym pierwszemu zbliżeniu seksualnemu, musi ono sie odbyć z rodzicem(internet jest pełen takich wynalazków). Książka mówi o czymś co nie jest chyba nowością, a więc o potencjalnej szkodliwości niektórych metod terapeutycznych. Ja czyatając jakies książki spotkałem sie ze stanowiskiem, że rozgrzebywanie ran przeszłości służy tylko ich pogłębianiu, nie leczeniu. Z takim stanowiskiem polemizowała A. Miller w jakiejś ze swoich ksiązek, zwolenniczka uświadamiania sobie tłumionych uczuć względem rodziców itd... Ja oczywiście rzadnych z tych faktów zweryfikować nie potrafie, nie potrafie też ich ocenić w jakimś szerszym kontekście. Nie posiadam poprostu wystarczającej wiedzy. Jednak treść wydaje mi sie bardzo sensowna i w jakimś wymiarze tożsama z moimi sądami. Ja oczywiście nie śmiałbym sie porywać na podważanie zasadności istnienia i wpływu na ludzi jakichkolwiek ze szkół, czy nurtów psychologicznych. Jednak jeśli co chodzi o wszelakie poradniki to można na bazie własnego zdrowego rozsądku wysnuć wiele conajmniej wątpliwości. Te wątpliwości ,w świetle tak na dobrą sprawe nieweryfikowalności wielu przyjętych psychologicznych zjawisk, lub braku rzetelności w ich formułowaniu, kiedy to od lat są przyjęte za pewniki, żucają nowe światło na ksiązki i pomysły których to kaliber powagi można okreslić jako dużo dużo mniejszy.Tu problem jest zupełnie inny, lecz każdy ma prawo wyciągać swoje wnioski :smile: z wszelkich publikacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×