Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cytykolina i urydyna - faktycznie działają czy są to bzdury?


Śmojda

Rekomendowane odpowiedzi

Ktoś brał cytykolinę lub urydynę? Cytykolina jest dostępna jako lek w dawce 1000mg oraz jako suplementy w dawce 250mg i 500mg.

 

Cytykolina zwiększa poziom acetylocholiny, ma zagęszczać i uwrażliwiać receptory dopaminowe.

 

Urydyna ma mieć to drugie działanie.

 

Mają nie działać pobudzająco, ale z powodu tego wpływu na dopaminę, teoretycznie mogą dodawać motywacji, zmniejszać anhedonię i apatię.

 

Ktoś próbował?

Edytowane przez Śmojda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Śmojda napisał(a):

Ktoś próbował?

Brałam monofosforan urydyny jak miałam problem z plecami, bo lekarz rodzinny mi kazał. Nie odnotowałam żadnego wpływu na samopoczucie jeśli chodzi o psychikę, ale też nie skupiałam się na tym bo nie w tym celu to brałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja gdy brałem urydynę 300mg, to miałem uczucie, że działała jakby nieco neuroleptycznie, tam był dodatek jeszcze 100mg cytydyny. 

 

Mi piracetam 2400mg nie obniża nastroju w ogóle, ale wyraźny spadek nastroju miałem po donepezilu. 

 

Podobno do piracetamu powinno się brać źródło choliny, właśnie cytykolinę czy lecytynę, ale chyba to jest jakieś broscience, bo żaden lekarz nigdy mi nie kazał do piracetamu brać nawet zwykłej lecytyny.

 

Biorę 250mg cytykoliny gdzieś ze dwa tygodnie do piracetamu i nie odczuwam jakiegoś efektu wow.

 

Edytowane przez Śmojda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×