Skocz do zawartości
Nerwica.com

Do tych co odeszli


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Nawet to kto z kim odnowił kontakt się nie zgadza.

21 marca 2025 napisałem do ciebie „shad :)”, ty 1 sierpnia napisałeś „hello”. Ja na to odpisałem z pytaniem, co słychać, i że wróciłem ostatnio na forum, a ty odpisałeś, że szukałeś ze mną kontaktu, nie mogłeś go znaleźć i stwierdziłeś, że pewnie nie żyję.

 

Może nie dostałeś wiadomości z marca i stąd nieporozumienie. Ja uznałem, że na nią odpowiadasz po czasie.

 

Ale to naprawdę drobiazg bez znaczenia.

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Ja nie mam problemu żebyś wyłożył co było prawdziwym powodem tego co nas poróżniło i o co naprawdę masz żal.

Ja już podałem prawdziwe powody. Jaki jest sens się powtarzać?

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Bo z całym szacunkiem ale moje "złe adminowanie" to już mogłeś zauważyć *naście lat temu.

Po pierwsze, sam byłem wtedy inny. Jeśli były jakieś złe rzeczy, to ich nie widziałem. Poza tym patrząc na te *naście lat wstecz, to oceniając ciebie z wtedy byłbym hipokrytą, bo musiałbym spojrzeć również na siebie, a porównanie nie wyszłoby na moją korzyść.

 

Po drugie, może wtedy nie było złych rzeczy. Z mojej perspektywy bardzo się zmieniłeś. Wszyscy byliśmy wtedy inni, ludzie na forum też byli inni. Inne były charaktery aktywnych użytkowników i inaczej to wszystko wyglądało.

 

Po trzecie, inaczej pewne rzeczy widzimy, gdy dotyczą innych a inaczej, gdy zaczynają dotykać nas. Wtedy byłeś wobec mnie w porządku.

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Ale pamiętam od którego momentu tak zaczęło się dziać

Ja też. Od momentu, w którym dowiedziałem się, od ciebie zresztą, co napisałeś tej spłakanej panience w związku ze mną. I choć to tylko forum, to zabolało mnie to, bo tu nie chodziło o forum. Chodziło o ciebie. Nie dałem ci wtedy tego odczuć, ale to był ten moment.

 

Drugi moment był wtedy, gdy w prywatnym, zaufanym gronie (nie na forum) nazwałem Dalilę „psinką Verinki” – bo tak się wtedy zachowywała – a ty się na to określenie twojej nowej koleżanki potężnie oburzyłeś.

 

Choć to z pozoru drobiazgi, i być może z zewnątrz wygląda to groteskowo, to właśnie wtedy powoli zaczęło do mnie docierać, że nie gramy już w jednej drużynie i nie będziemy grali. Że jakieś moje założenia wynikające z tego, co było kiedyś, czas brutalnie zweryfikował. To był początek. Wtedy otworzyły mi się oczy i zaczęły widzieć coraz więcej a to, co zobaczyły, przestało mi się podobać.

 

Dalszy ciąg znasz.

 

Do reszty nie chcę się odnosić. To już nie ma znaczenia, a powrót tutaj, choć tylko do tego wątku, i wracanie do tych rzeczy, choć tylko sprzed kilku miesięcy, ma gorszy wpływ na mój dobrostan, niż zakładałem. Próbowałem, nie udało się. Wnioski na przyszłość wyciągnąłem. Ty swoje pewnie też.

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Może nie dostałeś wiadomości z marca i stąd nieporozumienie. Ja uznałem, że na nią odpowiadasz po czasie.

To by się w takim razie zgadzało. Korzystałem do tego miejsca "z bramki online" to możliwe że przepadły poprzednie wiadomości. Zapisane mam jedynie maile jakie też wysyłałem ale na stare i raczej nieaktualne adresy. Tam mam date z 21 tycznia 2025

 

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Po drugie, może wtedy nie było złych rzeczy. Z mojej perspektywy bardzo się zmieniłeś. Wszyscy byliśmy wtedy inni, ludzie na forum też byli inni. Inne były charaktery aktywnych użytkowników i inaczej to wszystko wyglądało.

W moim odczuciu to wtedy dzialo sie więcej złych rzeczy niż obecnie. I na forum i w zyciu. Samo forum było wtedy dużo większe i "dramy" były częstsze. Bardziej co kilka dni niż co miesiąc.

 

Ale co do zmian wewnątrz mnie to zgadzam się w 100%. Zmieniłem się bardzo i tamtego siebie bym teraz nie zaakceptował i bardzo liczę na to że nie wrócę do tamtej wersji siebie. 

Ale pomijając już moją osobę to ludzie ogólnie mają tendencję do romantyzowania przeszłości. Nawet jak gdzieś była kaszana to z perspektywy czasu wydaje się że była mniejsza niż faktycznie. 

 

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja też. Od momentu, w którym dowiedziałem się, od ciebie zresztą, co napisałeś tej spłakanej panience w związku ze mną. I choć to tylko forum, to zabolało mnie to, bo tu nie chodziło o forum. Chodziło o ciebie. Nie dałem ci wtedy tego odczuć, ale to był ten moment.

A ja to widzę tak, że przed tym co napisałem Verinii to najpierw napisałem Tobie. Wieele razy prosiłem żebyś odpuścił te docinki. Że zaogniasz konflikt. I miałeś to co pisałem głęboko w d. A innych narzędzi niż prośby wobec Ciebie nie miałem, więc w końcu poprosilem o niezależna opinie reszty osób funkcyjnych i żeby to oni decydowali czy ja mam skrzywione postrzeganie czy faktycznie inni też to samo widza. Przyznałem się że nie jestem obiektywny w z twoim przypadku.

 

Sam w jednym poście napisałeś że pierwsze ostrzeżenie ode mnie byłoby jednocześnie ostatnim. I ja to wiedziałem zanim o tym napisałeś. Dlatego nie chciałem go dawać a uważam I dziś, że za te wiadomości w kierunku Verini Ci się ost należał. Może myślisz że to dla mnie jest jakaś przyjemność je dawać ale nie nie jest. A tym bardziej nie jest jeśli dochodzi jakiś ładunek emocjonalny a nie byłeś dla mnie obojętna osoba. Więc próbowałem innych metod czyli próśb. Pozniej @Dryagan z własnej inicjatywy napisał do Ciebie to co napisał i możesz wierzyć lub nie, ale nic mu nie dyktowalem bo nigdy nie mieliśmy w zwyczaju się sobą nawzajem wyręczać. 

Verini napisałem wiadomość jak sytuacja wygląda z mojej persoektywy i sam dałem Ci do wglądu moja wiadomość mimo że domyślałem się że Twoje ego może tego nie wytrzymać. No i tak się stało.

 

Czas ocenił. Teraz rozegrał bym ten konflikt inaczej ale efekt byłby taki sam. Tzn. i Ty i Verinia bylibyście bardzo niezadowoleni. To byla jedna z takich sytuacji w których uważam że nie było szans na porozumienie bo żadna ze stron nie wykazywała dobrej woli. 

 

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Drugi moment był wtedy, gdy w prywatnym, zaufanym gronie (nie na forum) nazwałem Dalilę „psinką Verinki” – bo tak się wtedy zachowywała – a ty się na to określenie twojej nowej koleżanki potężnie oburzyłeś.

Nawet wśród grupy zaufanych osób pewne teksty po prostu nie przystoją. Wiedząc to co wiedziałeś i mówiąc taki tekst przy naszych wspólnych znajomych nadal uważam że było to słabe z Twojej strony. Tak mnie wychowano że powinno się reagować między innymi w takich sytuacjach więc to zrobiłem i zrobiłbym po raz drugi.

 

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Wnioski na przyszłość wyciągnąłem. Ty swoje pewnie też

Yes sir. Całe życie to nauka ^^

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki komus pewnemu, że dał mi znać. Miałam nie pisać więcej postów ale napiszę jeszcze jeden bo po co zostawiać aferę i wszystkich w niepewności. Uff będzie długie xd

 

Dzięki wszystkim za mile słowa.

Verinia- fajnie że wróciłaś, bo zawsze rozkrecalas forum

You- tak racja też myślę że Fuji przestał się odzywać przeze mnie. Dlatego właśnie napisałam tego posta, żeby może do tych osób doszło, one wszystkie co oznaczylam wiedzą za co je przepraszam, nie muszę o tym pisać więcej 

Lucy32-bystra i empatyczna, bardzo Cię lubię i dziękuję:)

Kocham Elciee- trochę wszystko przekrecasz. Nie napisałam że go nie lubię, tylko że czuje zawod, zresztą na temat wielu osób 

 

Co do skrinow możesz je przesłać kto tylko Cię poprosi o nie, bo wszystko ocenzurowalam, i od kogo były, i treść wiadomości, zostawiłam tylko w 1 jedno zdanie, A w 2 kilka wyrazów (poza tym to samo już padło od tych osób nie raz na ogolnym publicznym). Tylko żeby posłużyć się przykładem jak to wygląda teraz na forum 

 

Przypomniały mi się 2 argumenty Krejzi co nie odpowiedziałam. 1) emotikony służą właśnie do tego, myślę że nie tylko ja inaczej odbierałam wydźwięk wypowiedzi libeda, bo emoty właśnie powoduja że można odczytać dwojako. Co zabawne, normalnie z nim dyskutowalam, nie wiedząc nawet że mógł kręcić ze mnie beke:D 2. Inba co mnie nie dotyczyła, ale to miejsce publiczne i wszystko co się dzieje dotyczy każdego i każdy może reagować gdy czuje potrzebe, nie musi być o nim mowa. A czemu nie reagowalam na libeda wcześniej? bo nie czytałam co było, nie czytam całego forum, precli tym bardziej nie czytałam wszystkiego

Ktoś mi jeszcze przypomniał że iskra niejaka nazwana była tępaczką. Nie znam jej ale też może zareaguje - co to za obelga w ogóle, tak jakby ktoś sobie wybierał że jest tępy??? Sto razy lepiej jak ktoś jest tępy ale dobry niż mądry ale /cenzura/, to znaczy wredny 

 

Na koniec czemu odeszlam. Chyba to proste mi się wydaje.. Wystarczy zobaczyć na ten wątek co tu jest wypisywane. W ogóle to forum kiedyś było dla mnie spokojne i bezpieczne, już się tak nie czuje komfortowo bo mi na psyche to najezdza. Więc odchodzę raz że z dumy a dwa że z lęku. Bo czułam sie wtedy tak jakby psy na mnie ujadały, moderacja napisala że to okej. Więc okej, może i okej, ale dla mnie nie, i przykro bo lubiłam ich.

W tym poście w sumie dobrze ze się tak rozwinęło bo przynajmniej utwierdziłam się tylko w przekonaniu że już tu mi dobrze nie jest. Pierwsza reakcja moderacji choćby, odgórnie oceniające, nie zapytali o nic nawet. Kiedyś pamiętam że zawsze byli przede wszystkim bardzo wspierający użytkownikow za mojej obecności tu. Jak chcial ktos usunąć część "klotni" do spamu, to lepiej wszystko bo wyszła manipulacja przekazem. Oczywiscie jak zawsze Dryagan wspaniały, zawsze wie co napisać. Dalej już kafe wyżej pisze rzeczy jak przedszkole i kabaret. Zwyczajnie nie chce już tu być.

Pozdrawiam i zdrówka wszystkim 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh libed i Krejzi utozsamiaja się z wypowiedziami indora, w sumie faktycznie coś w tym jest, że też nie zauważyłam wcześniej. Ja uważam np. że puste wyzwisko zdecydowanie mniej człowieka podlamie niż beka z osób ale napisana ładnym i słowami. Wtedy to jest zupełnie coś innego i na to przyzwolenie jest, co nawet indor tu przywołał ze wolność słowa, itp. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nie wiem, czy nie zgłosić tego konta do kasacji i wszystkich moich postów,  bo na pewno się wszyscy ucieszą, a przynajmniej większość, którym wadzę tylko, czy mi nerwica potrzebna do szczęścia, chyba nie, bo większość mają o mnie kiepskie zdanie, to po co się męczyć, a inni będą zadowoleni, że w końcu zniknąłem.

Edytowane przez KochamElciee

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

You- tak racja też myślę że Fuji przestał się odzywać przeze mnie

Nie przestałem się odzywać przez Ciebie.

Przestałem się odzywać tylko i wyłącznie przez to jak osoba nie znając człowieka od razu go szkaluje i pomawia.

Wiesz dobrze o czym piszę. 

Jak tak można było.... ! i to jeszcze siedząc tu i mając w jakimś stopniu władze. 

Znamy się już można powiedzieć od dawna. A gdyby tak nie było to obcy by uwierzył.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taką społeczność Tworzycie użytkownicy jak widać!

Dalia słusznie napisała. To forum było jej spokojnym azylem w chorobie. 

Zamiast się wspierać to sami widzicie co się dzieje.

Ona chciała być częścią spokojnej społeczności żeby chociaż tutaj poczuć ulgę i spokój. 

Czy tak wiele chciała?  

No nie.

Nikogo nie skrzywdziła, nie musi przepraszać. Mnie na pewno nie. Wiem co ją gryzie i boli. To, że ją rozumiem to zaraz, że ją wywyższam?  No nie.

Dalia to dobry człowiek i dobrze o tym wiem. Potrzebuje spokoju i zrozumienia.

Wiec.... Dalia.... Idź stąd i nigdy ale to nigdy nie wracaj.

Szukaj spokoju w innym miejscu.

Ja jak chcę z kimś tu porozmawiać to wolę prywatnie jeśli ktoś chce a nie żeby to każdy czytał. 

 

Dla mnie to przykre jest bo Dalia była od lat użytkownikiem co naprawdę serce tu wkładał. Sama nie raz pisała, że lubi wszystkich.... a co dostała?  

Widać właśnie. 

Tak się traktuje osobę z problemami która nie ma raczej wsparcia bliskich. Sama pozostawiona sobie i niezrozumiana przez otoczenie. 

Wchodzi na forum i siedzi w nim od lat.  A co dostała..... 

Nie ma sensu tworzyć społeczność jeśli ona nie trzyma się razem. Nawet strata jednego członka to ból a tutaj ma się to w d.

A co tam... nie była wybitna jakoś....

Bo nie musiała i nie musi być wybitna!

Wy nic nie rozumiecie. Nie chodzi o Dalię tylko o nas jako społeczeństwo.

Tego chcecie ? Jak nie ten to kolejny i forum nie umrze? Ludzie... Ona nie była tu miesiąc tylko lata.

Tak się traktuje kogoś po latach bycia aktywnym tutaj. 

Wstyd! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×