Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy na SSRI/SNRI czujesz się jak robot pozbawiony emocji?


nerwusek2

Czy na SSRI/SNRI czujesz się jak robot pozbawiony emocji?  

8 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy na SSRI/SNRI czujesz się jak robot pozbawiony emocji?

    • tak
      6
    • nie
      2


Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, nerwusek2 napisał(a):

Zastanawiam się ile osób, które biorą psychotropy odczuwa na ich skutek odrealnienie, brak emocji, brak radości i brak smutku.

Miałam tak przy braniu paroksetyny. Miałam do niej 3 podejścia i każde było tragiczne. Za 3 razem wciśnięto mi ją znowu w szpitalu, mimo że nie chciałam za wszelką cenę. Paro wykasowała mi lęki kosztem wszystkich pozytywnych emocji. Przez 3 miesiiace jej brania czułam totalne odrealnienie, chodziłam jak robot. Chciałam się ciąć, żeby poczuć, że istnieje. Ciągłe myśli s, wszechogarniający smutek. Co z tego, że nie miałam lęku, skoro musiałam brać benzo, żeby z tego wszystkiego nie popełnić samobójstwa. Brałam niemal wszystkie dostępne leki psychotropowe, a nic mnie tak nie zniszczyło jak paro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, lorana napisał(a):

Miałam tak przy braniu paroksetyny. Miałam do niej 3 podejścia i każde było tragiczne. Za 3 razem wciśnięto mi ją znowu w szpitalu, mimo że nie chciałam za wszelką cenę. Paro wykasowała mi lęki kosztem wszystkich pozytywnych emocji. Przez 3 miesiiace jej brania czułam totalne odrealnienie, chodziłam jak robot. Chciałam się ciąć, żeby poczuć, że istnieje. Ciągłe myśli s, wszechogarniający smutek. Co z tego, że nie miałam lęku, skoro musiałam brać benzo, żeby z tego wszystkiego nie popełnić samobójstwa. Brałam niemal wszystkie dostępne leki psychotropowe, a nic mnie tak nie zniszczyło jak paro.

 

 

Paroksetyna to był mój pierwszy antydepresant o ile pamiętam, za czasu jeszcze "zdrowej bani". Miałem taki epizod, byłem w takim dołku, że paradoksalnie cały czas płakałem przez to że samopoczucie szło w górę - a nie chciałem się tak czuć, wolałem być w dołku. Dziwna sprawa.

Edytowane przez Hooded Spirit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dlatego do paro często się cos dodaje np mirtazepine 30mg, która blokuje 5htpc2 czyli ten receptor, gdzie paro powoduje anhedonie, spłaczenie uczuć i robotyzację.

 

Może napiszcie jaki lek dodany do paro pomógł ?

U mnie paro wiele lat powodowało solo , że czułem sie normalnie i emocje też jak u zdrowej osoby, ale od jakiegoś czasu to wszystkie SSRI powoduja anhedonie i zamulaja

 

Jest jeszcze Duloksetyna- ona działa na serotonine i noradrenaline - na niej mało kto sie skarży jesli chodzi o energie, i efekt robota:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałem wenlaflaxynę 75 mg + pregabalinę 225 mg i miałem kompletny brak emocji. Od 5 dni biorę brintellix, zacząłem od dawki 5mg, ale zmniejszyłem sam na 2.5 mg wieczorem - wiem, że to bardzo krótko, ale nawet na dawce 2.5 mg mam przez cały dzień ból brzucha, biegunki, bóle głowy - gdyby to jeszcze było tylko przez parę godzin to bym spróbował wytrzymać a tak to chyba wracam do wenlaflaxyny.

Edytowane przez nerwusek2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, conditioner napisał(a):

Na dużych dawkach paro albo fluo kompletny miałem brak uczuć i spowolnienie umysłowe. No niby może to być pozytywne zamiast czucia tych złych uczuć, ale jakoś tego nie kupuje

no dokładnie, nie ma lęków.. nie ma złych mysli.. ale co z tego skoro kosztem totalnej apatii i anhedonii,  zero uczuć, zero emocji, to życie jak roslina w totalnej pustce i beznadziei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, lorana napisał(a):

Miałam tak przy braniu paroksetyny. Miałam do niej 3 podejścia i każde było tragiczne. Za 3 razem wciśnięto mi ją znowu w szpitalu, mimo że nie chciałam za wszelką cenę. Paro wykasowała mi lęki kosztem wszystkich pozytywnych emocji. Przez 3 miesiiace jej brania czułam totalne odrealnienie, chodziłam jak robot. Chciałam się ciąć, żeby poczuć, że istnieje. Ciągłe myśli s, wszechogarniający smutek. Co z tego, że nie miałam lęku, skoro musiałam brać benzo, żeby z tego wszystkiego nie popełnić samobójstwa. Brałam niemal wszystkie dostępne leki psychotropowe, a nic mnie tak nie zniszczyło jak paro.

Straszne. Tak zły wpływ leku a oni ci 3 razy go pakowali? Straszne współczuję ci

Ja bym się nie zgodziła jakby lek tak źle dzialal 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, AnnoDomino34 napisał(a):

no dokładnie, nie ma lęków.. nie ma złych mysli.. ale co z tego skoro kosztem totalnej apatii i anhedonii,  zero uczuć, zero emocji, to życie jak roslina w totalnej pustce i beznadziei

A to nie akurat, u mnie lęki dalej były xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.08.2026 o 12:38, NoMoreDepression napisał(a):

Moim zdaniem trochę za ostra skala, przydałoby się coś pomiedzy.

Dobrze napisane. Bo trochę tak a trochę nie. Pewne emocje jednak faktycznie można powiedzieć, że się ma z przyzwyczajenia bardziej. Z drugiej strony jeśli prawie całe życie i młodość było się na nich to czy jeszcze się pamięta do czego się jest przyzwyczajonym? 

 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Noire Panthere napisał(a):

Sertralina wbrew pozorom, mimo, że to kolejny serotoninowiec. Zlikwidowała wszechobecne zmulenie paroksetynowe. 

Dlatego myślałem o tym, żeby włączyć bupropion ale z kolei często podobno nasila lęki i się trochę cykam. Spróbuję chyba z mirtrazepiną która albo zamuli jeszcze bardziej albo się "zniesie" wzajemnie bo coś czytałem, że na wyższych dawkach może nawet działać pobudzająco w połączeniu z paro. Ciekawy jestem tego a coś dorzucić już czas bo sama paro mnie jednak zamula bardziej niż dawniej

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Dlatego myślałem o tym, żeby włączyć bupropion ale z kolei często podobno nasila lęki i się trochę cykam.

Brałam w duecie z paroksetyną bupropion i mi lęków nie nasilił, ale wiem, że jestem raczej w mniejszości.

 

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

Spróbuję chyba z mirtrazepiną która albo zamuli jeszcze bardziej albo się "zniesie" wzajemnie bo coś czytałem, że na wyższych dawkach może nawet działać pobudzająco w połączeniu z paro.

Z mirtazapiną też miałam próbę, ale nie pamiętam czy to było jeszcze jak brałam paroksetynę czy już po. Chociaż skłaniam się bardziej ku temu, że jednak w czasie gdy paroksetyna była grana. U mnie się totalnie nie sprawdziła, ale ja ją brałam bardziej na spanie niż na cokolwiek innego. Doszłam do 30 albo 45mg i się pożegnałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×