Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak można nie chcieć być dawcą po śmierci


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, Krejzi1 napisał(a):

Taki mam styl, nie będę sie autocenzurowac bo nie jestem ślepa wyznawczynią kosciola 

Skoro nie umiesz zachować kultury dyskusji, to ja z Tobą dalej dyskutować nie będę. Miłego.

 

10 godzin temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Który punkt z "katalogu" daje możliwość rozwiązania małżeństwa, bo mąż bije?

Polecam przekrzenie kodeksu kościoła katolickiego. Moim zdaniem byłoby to przekroczenie 5tego przykazania przykazania miłości Boga i bliźniego. Ale oczywiście każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Heledore napisał(a):

Polecam przekrzenie kodeksu kościoła katolickiego. Moim zdaniem byłoby to przekroczenie 5tego przykazania przykazania miłości Boga i bliźniego. Ale oczywiście każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie.

Haha, nie, nie orzeka się nieważności małżeństwa na podstawie przykazań i grzechów. Tutaj masz spis przyczyn:

Przyczyny nieważności małżeństwa - Kanonista https://share.google/LWokVE7klhNtmdFXu

Musi to być coś co istniało przed zawarciem ślubu, jakaś przeszkoda. Jeśli mąż bije i z tego powodu chcesz unieważnienia małżeństwa, to trzeba będzie dowieść, że ma to podłoże np.zaburzeń psychicznych, które występowały już przed ślubem a nie były ci znane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Haha, nie, nie orzeka się nieważności małżeństwa na podstawie przykazań i grzechów. Tutaj masz spis przyczyn:

Przyczyny nieważności małżeństwa - Kanonista https://share.google/LWokVE7klhNtmdFXu

Musi to być coś co istniało przed zawarciem ślubu, jakaś przeszkoda. Jeśli mąż bije i z tego powodu chcesz unieważnienia małżeństwa, to trzeba będzie dowieść, że ma to podłoże np.zaburzeń psychicznych, które występowały już przed ślubem a nie były ci znane.

Daj spokój: jedno drugiemu spuszcza łomot to już jest po wszystkiemu na poziomie dalece istotniejszym niż punkt widzenia prawa kanonicznego 🤣

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Haha, nie, nie orzeka się nieważności małżeństwa na podstawie przykazań i grzechów. Tutaj masz spis przyczyn:

Przyczyny nieważności małżeństwa - Kanonista https://share.google/LWokVE7klhNtmdFXu

Musi to być coś co istniało przed zawarciem ślubu, jakaś przeszkoda. Jeśli mąż bije i z tego powodu chcesz unieważnienia małżeństwa, to trzeba będzie dowieść, że ma to podłoże np.zaburzeń psychicznych, które występowały już przed ślubem a nie były ci znane.

Przecież to się łączy z wystąpieniem braku gotowości do podjęcia obowiązków małżeńskich. Przynajmniej w moim odczuciu.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, Heledore napisał(a):

Skoro nie umiesz zachować kultury dyskusji, to ja z Tobą dalej dyskutować nie będę. Miłego.

Jezeli dla ciebie ‚pseudo ironia’ to brak kultury dyskusji to jasne, miłego ;) ps jesli chcesz rozdawać ‚osty’ za tego rodzaju brak kultury dyskusji, to mam wrażenie, ze chyba za mocno wczułaś sie w role i chyba nie na tym polega moderowanie. Oraz nie wiem, czy w czasach wymierających for internetowych taka strategia to dobry pomysł ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To od kiedy jest człowiek?

Odpowiem na Twoje pytanie, do 24. t.c. w wielu krajach jest legalna aborcja, a nie jak napisałaś wcześniej dzień przed porodem. Dlaczego taki tydzień? Bo poniżej 22-24 t.c. płód nawet przy wsparciu oddziałów IT neonatologicznego i tak nie przeżyje poza organizmem matki i zawsze kończy się to po prostu poronieniem. 
Czy zdarzają się późniejsze aborcje, które są legalne? Tak, ze wskazań medycznych. W pierwszej kolejności zawsze ratuje się życie matki, a dopiero później jeśli się da życie dziecka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Jezeli dla ciebie ‚pseudo ironia’ to brak kultury dyskusji to jasne, miłego ;) ps jesli chcesz rozdawać ‚osty’ za tego rodzaju brak kultury dyskusji, to mam wrażenie, ze chyba za mocno wczułaś sie w role i chyba nie na tym polega moderowanie. Oraz nie wiem, czy w czasach wymierających for internetowych taka strategia to dobry pomysł ;) 

Osty tylko za wycieczki personalne 🤷‍♀️

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Heledore napisał(a):

Przecież to się łączy z wystąpieniem braku gotowości do podjęcia obowiązków małżeńskich. Przynajmniej w moim odczuciu.

Jak to potwierdzą zeznania małżonków i świadków, to takie będzie orzeczenie sądu kościelnego. To jest tak ogólny punkt, że pewnie sporo rzeczy można podciągnąć. Są adwokaci wyspecjalizowani w tych sprawach, oni już dopasują tak żeby to miało ręce i nogi na rozprawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Verinia napisał(a):

Świetnie to ujęłaś. Miałam napisać coś podobnego.

 

Aborcji nie musimy łączyć z kościołem, czy ogólnie religią katolicką.

Jestem przeciwna aborcji. Długo się nad tym zastanawiałam. Aborcja to morderstwo - po prostu. Nosisz w sobie życie. Zabijasz, bo chcesz. Ciesz się, że ciebie nie poddano aborcji. Ciesz się, że ktoś ulitował się i urodził Ciebie. Inni nie mają takiej możliwości, bo przecież ciało kobiety to jej świątynia. Ona ma prawo zabijać własne nienarodzone dzieci. Nawet jakby to byłaby tylko "zapowiedź życia", to jest to już piękny dar, który stanie się człowiekiem. I co z tego, że może mieć okropne życie? Każdy ma prawo przeżyć życie, nieważne jakie będzie. Ma prawo, by żyć. I jeśli zabijesz, to nie zapomnisz o tym i nawet podświadomie będziesz już martwa. Martwa za życia 🙂 

No to nie zabijaj, nikt ci nie każe, skoro uważasz to za zabijanie. A w to, ze na co dzień mocno interesujesz sie co sie dzieje z cudzymi płodami to wybacz, ale nie uwierzę.;)

Kościół ma bardzo dużo akurat do tematu, to jego wpływy sprawiają, ze w Polsce jest takie a nie inne prawo dot.aborcji. A nawet pomijając prawo przecież to kościół wyznacza owieczkom jak zyc i co jest dobre a co zle, wiec jego stanowisko jest dla niektórych kluczowe, w tym co sadza o aborcji.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Noire Panthere napisał(a):

Odpowiem na Twoje pytanie, do 24. t.c. w wielu krajach jest legalna aborcja, a nie jak napisałaś wcześniej dzień przed porodem. Dlaczego taki tydzień? Bo poniżej 22-24 t.c. płód nawet przy wsparciu oddziałów IT neonatologicznego i tak nie przeżyje poza organizmem matki i zawsze kończy się to po prostu poronieniem. 
Czy zdarzają się późniejsze aborcje, które są legalne? Tak, ze wskazań medycznych. W pierwszej kolejności zawsze ratuje się życie matki, a dopiero później jeśli się da życie dziecka.

To w żadnym razie nie jest odpowiedź na pytanie.

W kilku stanach USA aborcja na życzenie jest dostępna w dowolnym terminie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, algorytm zaczyna działać.

’trzydziestoletnia kobieta, matka dwójki zdrowych dzieci, przyjechała mocno zdenerwowana, mowi mi, ze ciąża jest chora, 12 tydzień, ponoc nie rokuje, ale w Polsce nie pomoga.

Badam i widze ewidentnie bezczaszkowy embrion’.

 

i tak to wyglada w praktyce. dlatego wybaczcie zjadliwa ironie, jak mi piszecie o zabijaniu / zalążku zycia. Oczywiscie prywatnie jak najbardziej macie prawo tak uważać i względem siebie tak czynić.

natomiast taka bajkowa gadka o świętości zycia/ zalążku/ zabijaniu (a to sorry, ale jest w dużym stopniu efekt prania mozgu idący z kosciola) jest moim zdaniem szkodliwa społecznie nie tylko ze względu na to, ze to manipulacja, ale przez takie podejscie do tematu sytuacja w Polsce jest pod tym względem jaka jest czyli odwrotna niz w cywilizowanych krajach.

prywatnie możecie nawet sobie isc dalej i sadzic, ze plemnik Misia to świętość, wszystko jest ok, dopóki wasza opinia dotyczy was i tego co wy zrobicie.

bo obiektywnie twierdzenie, ze jesteście za zyciem, bo tak samo nie jesteście za mordem na 3-latku to to jest potężne spłaszczenie tematu, manipulacja i gwałt na wiedzy, niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martwienie sie u cudze płody i nakazywanie innym robienia czegoś, co samemu uznaje sie za stosowne to jest plusowanie sobie u Boga czy tam we własnym ego cudzym kosztem. 
i jakos kraje, w ktorych aborcja jest legalna nie upadły moralnie, wiec czynienie z siebie narodu wybranego tuż obok Salwadoru i ostoi moralności, bo nie ma aborcji i tym sie zasłanianie, żeby wpływać na innych jest śmieszne ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Verinia napisał(a):

Agresywnie podchodzisz do tematu i jakieś aluzje, że się nie znam. Ty sobie zabijaj, ja sobie nie będę. I wszyscy są szczęśliwi.

A no to jak nie zamierzasz decydować za innych to szacun;) wyżej dopisałam, dlaczego uwazam taka baśniowa retorykę w tym temacie za szkodliwa, ale prawda jest taka, ze gdyby sytuacja była normalna, nawet bym tego nie skomentowała.

 

Aluzje ze sie nie znasz? Gdzie konkretnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Verinia napisał(a):

jest zabijanie. A jak to nazwiesz? Podaj mi określenie...

 

I skąd ta pewność, że nic nie wiem o takich rzeczach. To już było niegrzeczne.

Terminacja ciąży, aborcja. 
 

a gdzie ja napisałam, ze czegos nie wiesz, bo autentycznie sie zgubiłam? Chodzi o wpływy kosciola na politykę i prawo?

Dyskusja nt czym jest zabijanie i w jakim kontekscie używa sie tego słowa była wyżej, nie chce mi sie powtarzać. 

9 minut temu, Verinia napisał(a):

dź i krzycz, by kobiety usuwały płody, bo to nie jest jeszcze życie. 

Jednak niewiele z tego wszystkiego zrozumiałaś. A wielce ubodly cie jakies moje komentarze rzekome, ze sie na czyms nie znasz, czego nie napisalam

nawet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Verinia napisał(a):

Weźcie najlepiej "łyżką do opon" usuwajcie i nie ma problemu. Poradzicie sobie 

Pewnie. Lepiej sie znęcać psychicznie nad matkami zmuszając do rodzenia płodów z wadami letalnymi, a w ramach wsparcia zaproponować hospicjum périnatalna i wizytę duszpasterska ;) 

wazne, ze sie nie jest zabójczynią!

12 minut temu, Verinia napisał(a):

apisałaś, że nie wierzysz, abym interesowała się płodami. Czy coś takiego.

No i? Co to ma do jakiejś wiedzy bo nie kumam?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Verinia napisał(a):

Weźcie najlepiej "łyżką do opon" usuwajcie i nie ma problemu. Poradzicie sobie

Przykład pełnej miłosierdzia i szacunku do zycia ludzkiego wypowiedzi ;) pewnie gdyby chodziło o zalążki byłoby ich może więcej 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja śmiem sądzić, że co po niektórzy zmieniliby zdanie odnośnie aborcji jakby sobie zobaczyli takie na siłę ratowane i urodzone dzieci i to jak wygląda ich "życie" (w cudzysłowie bo tego życiem nazwać nie można, co najwyżej wegetacją).
Jaką radość z życia ma taka 12-latka (obecnie jeśli jeszcze w ogóle żyje to ma już z 15-16 lat) która nie mówi, nie jest w stanie sama usiąść, zjeść, o chodzeniu nie ma co mówić nawet, waży 10kg i ląduje co chwilę w szpitalach na operacjach albo z powodu niedrożności przewodu pokarmowego, z niewydolnością oddechową i pierdyliardem innych problemów? 
Dziecko od życia płodowego nie rokowało, urodzone skrajnie przedwcześnie, ratowane na siłę bo matka się upierała i nadal ratowana na siłę, chyba że chirurg leczący zmądrzał i poszedł po rozum do głowy i odmówił w końcu dalszej uporczywej terapii (tego nie wiem bo już w tym szpitalu nie pracuję).
O życiu matki nawet nie wspominam bo sama to wybrała te X lat temu i nadal pewnie wybiera, mimo że zdaniem anestezjologów, którzy znają to dziecko od noworodka, temu dziecku już dawno (od razu po porodzie) powinno pozwolić się po prostu umrzeć bez bólu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Noire Panthere napisał(a):

Ja śmiem sądzić, że co po niektórzy zmieniliby zdanie odnośnie aborcji jakby sobie zobaczyli takie na siłę ratowane i urodzone dzieci i to jak wygląda ich "życie" (w cudzysłowie bo tego życiem nazwać nie można, co najwyżej wegetacją).
Jaką radość z życia ma taka 12-latka (obecnie jeśli jeszcze w ogóle żyje to ma już z 15-16 lat) która nie mówi, nie jest w stanie sama usiąść, zjeść, o chodzeniu nie ma co mówić nawet, waży 10kg i ląduje co chwilę w szpitalach na operacjach albo z powodu niedrożności przewodu pokarmowego, z niewydolnością oddechową i pierdyliardem innych problemów? 
Dziecko od życia płodowego nie rokowało, urodzone skrajnie przedwcześnie, ratowane na siłę bo matka się upierała i nadal ratowana na siłę, chyba że chirurg leczący zmądrzał i poszedł po rozum do głowy i odmówił w końcu dalszej uporczywej terapii (tego nie wiem bo już w tym szpitalu nie pracuję).
O życiu matki nawet nie wspominam bo sama to wybrała te X lat temu i nadal pewnie wybiera, mimo że zdaniem anestezjologów, którzy znają to dziecko od noworodka, temu dziecku już dawno (od razu po porodzie) powinno pozwolić się po prostu umrzeć bez bólu.

No bo to jest właśnie tak po prostolinijnemu traktowana ‚ochrona zycia’.

oczywiscie, ze jakby przyszło zobaczyc od strony praktycznej jak to wyglada a nie na poziomie teoretyzowania i na poziomie, ze to chodzi o innych, a nie o swoja sytuacje to łatwo być takim obrońca zycia.

kazdy ma prawo do zycia i nie wolno decydować za innych ok - ale decydować, żeby prowadziło wegetację a nie życie już można? Ktos pytal ich  o zdanie czy im sie to podoba i chcą zyc w wiecznym bolu itd?

 

już nie wspominając o hipokryzji krzykaczy, przecież panowie z frakcji politycznych wrzeszczących za całkowitym zakazem sami w zaciszu, we własnej sprawie robią coś innego. Mówił o tym dr Dębski, szkalowany przed obrońców zycia obrzydliwie, mimo ogromnych zasług dla dzieci i matek i mocno przez nie szanowany. Polityk PiS zapytany dlaczego skoro jest anty aborcja chce jej dokonać z partnerka czy tam zona z powodu zespołu downa (który przy tych wszystkich bezczaszkowych wydaje sie lajtem i tak), odparł, ze to jest wyjątkowa sytuacja ;)

i to jest w tym wszystkim najbardziej perfidne, obrzydliwe, bo sami robią co chcą; a publicznie chcą układać innym życie w tak ważnych sprawach dla własnych zysków politycznych. 

co innego jak ktos ma takie poglądy jakie ma (chociaz im sie dluzej nad tym zastanawiam, to sie zastanawiam mocniej czy taki sadyzm który przytoczyłaś wyżej powinien być legalny), a co innego jak sie narzuca coś innym w imie potrzeby kontroli i polityki i miesza ludziom w głowach.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego, co wiem zaprzestanie uporczywej terapii jest zgodne z nauką kościoła. Czyli niepotrzebnie nie przedłużamy cierpienia. Patrz: śmierć Jana Pawła II.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Polityk PiS zapytany dlaczego skoro jest anty aborcja chce jej dokonać z partnerka czy tam zona z powodu zespołu downa (który przy tych wszystkich bezczaszkowych wydaje sie lajtem i tak), odparł, ze to jest wyjątkowa sytuacja ;)

To się nazywa podwójne standardy ;) 

 

Ja tylko przypomnę dla tych co uważają że aborcja jest zła - współczesna medycyna mimo że rozwinięta, większości chorób nadal nie potrafi wyleczyć. Potrafi co najwyżej je kontrolować i opóźniać ich dalszy rozwój. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×