Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co jest ze mną nie tak?


1121

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim. Chciałbym opisać swoją historię, bo czuję się z tym wszystkim potwornie sam i niezrozumiany, i pomyślałem, że może ktoś z Was ma podobnie albo przechodził przez coś takiego. Mam 21 lat, od zawsze byłem trochę depresyjny, a niedawno zdiagnozowano u mnie ADHD. Moje prawdziwe problemy zaczęły się jednak jakieś dwa lata temu, kiedy zacząłem odczuwać dziwny, wewnętrzny niepokój. To było takie uczucie, jakby wył we mnie alarm, mimo że na zewnątrz nie było żadnego zagrożenia. Zacząłem się strasznie nakręcać każdym ukłuciem w ciele, a dodam, że wcześniej przez co najmniej rok żyłem bardzo niezdrowo – komputer prawie całą dobę i śmieciowe jedzenie w nocy. Przed samym momentem kulminacyjnym przez jakiś czas męczyły mnie kłucia w szyi, które strasznie mnie martwiły.

W końcu nadeszła noc, która zmieniła wszystko. Oglądałem Netflixa i nagle dostałem silnego dyskomfortu wbrzuchu, kołatania serca, nudności i potwornego strachu. Trwało to z 10 minut. Tydzień później stało się to samo, ale trzymało mnie już pół godziny. Trzeci atak był najgorszy, podejrzewam, że to był atak paniki ale nie wiem. Wracałem autem do domu i nagle poczułem mrowienie w głowie. Zacząłem się nakręcać i znowu dostałem nudności, uczucia gorąca w brzuchu i tak mocnego kołatania serca, że miałem już wzywać karetkę. Jakoś udało mi się zasnąć z tym walącym jak młot sercem w klatce i nie wiem czy miało to na to wpływ na jego odczuwanie później. 

Od tamtej pory moje życie obróciło się o 180 stopni. Ciągle mam jakieś objawy, kłucia w ciele, drganie powiek, drgania mięśni, mgłę mózgową i problemy z koncentracją, ciągły lęk, czarne myśli. Przede wszystkim jednak cały czas czuję, jak pracuje moje serce – w klatce, szyi, a czasem nawet w brzuchu. Ta ciągła panika doprowadziła mnie do ostrej hipochondrii, żyję w lęku o zdrowie i życie i codziennie o tym myślę czy nic mi nie jest i czy to napewno siedzi w „głowie”. Przed tym wszystkim około 3 lata temu miałem sytuację, gdzie ktoś przyłożył mi nóż do gardła. Zastanawiam się teraz, czy ta trauma nie odezwała się we mnie po czasie.

Robiłem podstawowe badania, takie jak morfologia, USG brzucha bo później jak się to wszystko zaczynało bardzo często zaczął mnie boleć brzuch ale wyszła tylko stluszczona wątroba. Kilka razy EKG i wszystko wyszło w normie oprócz tachykardii. Kardiolog przepisał mi Propranolol i pomaga na to odczuwanie bicia serca, ale lęki i stany derealizacji dalej wracają. Często mam myśli, że to wszystko nie ma sensu (życie), bo na pewno jestem na coś chory i zaraz umrę. Zazwyczaj po południu pod koniec pracy, łapią mnie potworne, napięciowe uściski głowy. Czuję się totalnie przebodźcowany i przeładowany. Od dwóch lat ani razu nie poczułem pełnego, głębokiego spokoju. Albo czuję serce, albo to napięcie w głowie, albo lęk. Byłem u psychologów, ale nikt nie potrafi ze mną porozmawiać tak, jak tego oczekuję. Ostatnio ciągle uciekam w nostalgię, oglądam stare zdjęcia i filmy z czasów, kiedy czułem się normalnie i tak strasznie chciałbym do tego wrócić. Czy ktoś z Was się zmagał z takim czymś? Najgorzej z tym odczuwaniem serca, nie idzie się skupić, spać ani nic zrobić w spokoju. Jak się czymś zajmę to mniej odczuwam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co opisujesz to klasyczne objawy zaburzeń lękowych z atakami paniki. Jest na forum kilka-kilkanaście osób z podobnymi do Twoich objawami.
Ten "wewnętrzy alarm" i uczucie że coś się wydarzy chociaż nic się nie dzieje, to lęk uogólniony.
Można to opanować lekami i pracą z psychoterapeutą. 
Skonsultuj się z psychiatrą i on pokieruje dalszym leczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychiatrzy raczej nie wypytują o dzieciństwo, a na pewno nie na pierwszej wizycie. Chyba mylisz specjalistów.
Psychiatra - wypisuje leki.
Psycholog - diagnoza psychologiczna/wsparcie psychologiczne/interwencja kryzysowa
Psychoterapeuta - psychoterapia, w którymś z nurtów psychoterapeutycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to normalne że czasami mam momenty w ciągu dnia gdzie nagle jakbym miał wyrzut jakiś adrenaliny, mrowi mi twarz i jej nie czuję, nie dobrze mi w brzuchu i normalnie jakbym był na 5 min nacpany taki i później mija i jest jakby nigdy nic. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Noire Panthere napisał(a):

Psychiatra - wypisuje leki.

Psychiatra stawia diagnozę.

2 minuty temu, 1121 napisał(a):

A racja, to raz byłem u psychiatry to powiedział mi że mam zaburzenia lękowe, wypisał mi pregebaline i hydroxyzyne i do widzenia więc niezbyt mi to też dało. 

Czyli lekarz powiedział ci cytując twoje słowa "co jest z tobą nie tak". I co w związku z tym, nie zgadzasz się z jego diagnoza?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być że mam złe podejście ale jakoś bliscy średnio rozumieją to co czuję i bagatelizują to wszystko i każdy któremu to opowiadam jakby machał ręką. Potrzebuje żeby mnie ktoś poprowadził i jakoś nie doświadczyłem tego u nikogo 

Zgadzam się z diagnozą ale myślałem że mnie jakoś poprowadzi a nie tylko leki i do widzenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, 1121 napisał(a):

Może być że mam złe podejście ale jakoś bliscy średnio rozumieją to co czuję i bagatelizują to wszystko i każdy któremu to opowiadam jakby machał ręką. Potrzebuje żeby mnie ktoś poprowadził i jakoś nie doświadczyłem tego u nikogo 

Zgadzam się z diagnozą ale myślałem że mnie jakoś poprowadzi a nie tylko leki i do widzenia. 

Jak ci lekarz czy inny specjalista nie odpowiadał to mogłeś pójść do kogoś innego. To normalne, że nie każdy, każdemu pasuje.

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×