Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jakie macie impulsywne zachowania regulujące silne emocje?


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Lista jest długa dość długa i otwarta, dajcie inne pomysły. Sama stosuje nie jedno niestety. To najpierw te niezdrowe mechanizmy regulacji w szybki sposób emocji, napięcia, i bólu psychicznego...

 

- Alkohol 

- Narkotyki, dopalacze, zioło, środki odurzające, benzo

- Lekomania

- Hazard, automaty i zakłady 

- Kompulsywne objadanie się 

- Słodycze i kaloryczne przekąski

- Samouszkodzenia

- Pornografia

- Gry komputerowe

- Kompulsywne zakupy

- Seks, masturbacja 

- Kofeina, tauryna, i inne pobudzacze

Kto się przyzna z czego korzysta?

 

 

A te zdrowe?

- regulacja przez szybki wysiłek fizyczny, pompki, brzuszki

- wykonanie jakiegoś zadania i skupienie myśli na czymś innym

- odłożenie w czasie gratyfikacji impulsu (po kilkunastu minutach zaczyna spadać chęć na realizację zachcianki)

- zahamowanie reakcji i odpowiedź po przemyśleniu racjonalnym i ochłonięciu (dla mnie najtrudniejsze)

 

Jakie znacie jeszcze? Chodzi o naukę kontroli nad emocjami, wybuchami złości, kontrolę impulsów itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My to Żaba podobni jednak.

Impulsywnych zachowań zbytnio nie mam. Nawet w mordę już dawno nikomu nie dałem. Większość z tych rzeczy które wymieniono w pierwszym poście to bardziej uzależnienia z których kilka mam ale nie uważam że to robię impulsywnie albo w reakcji na stres.

 

Impulsywnie to kota glaskam a silne emocje raczej nakręcają mnie do logicznego działania niż w drugą strone

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi pomaga Muzyka. Każdy gatunek muzyki inaczej na mnie działa. Jestem wrażliwa na bodźce i energie. Piosenki w stylu melancholijnym, nostalgicznym np. Lana del Rey przywołuje stan psychiczny podobny do spokojnego haju, introspekcji, głębi. Wtedy łatwiej mi wejść w jakiś problem lub czuć spokojną, pozytywną energię. Muzyka metalowa łagodzi agresję lub ją wywołuje, różnie. Techno, rave - ooo, tutaj czuję się jak w innej bajce. Mogę tak wymieniać. CHodzi o to, że MUZYKA to mój narkotyk. I tak, reguluje moje emocje. Czy to złe, dobre, silne, czy jakiekolwiek inne.

 

Benzo, i ogólnie leki - lubię niestety Xanax. Ale tu się nie będę rozwodzić. Gdy mam, to nadużywam, a gdy nie mam, to chcę mieć, ale nie mogę, więc zapominam. Wtedy szukam alternatyw dla specyfików wyciszających. Czasem są to te zdrowsze opcje: suple, ziółka, olejku 😄 (lubię stan wyciszenia, bardziej od pobudzenia), a czasem inne leki.

 

Papierosy, e - papierosy, palenie hybrydowe - raz Camel żółty, raz dymek z e - fajki - smak tytoniu, mniej słodkich owoców, kawy, mięty. NIkotyna ach, dym och! Pamiętam jak że znajomym lekarzem psychiatrą paliliśmy razem papierosa przed przychodnią. On się śmiał i mówi, że nie znosi pytania - "DLACZEGO TY PALISZ? Wiesz, że to niezdrowe? Rzuć to!". I mówi: - "Palę, bo lubię palić". I to chyba najoczywistsza odpowiedź, a jego wkurwienie jest adekwatne. Dlaczego obcy nawet ludzie pytają Cię o Twoje nawyki... Tak, wiemy, że to niezdrowe i tak, palimy.

 

Kawa - najlepiej czarna i mocna. Express mi się zepsuł, bo wyspałam w złe miejsce kawę, bo mi się przez przypadek wysypała. Muszę dać do naprawy. Czyściłam całą i odkamieniłam. Lipa. Ale za to kupiłam mieloną o smaku wanilii - coś wspaniałego. Moja mama kupuje dallmayer - dla mnie obrzydliwa. Jestem kawoszką. Nie pogardzę również cappuccino, cafe latte, macchiato, flat white czy frape, albo moccha 😄 Kawa to sztos napój. A przed wypiciem strzelam taurynę, bo dobrze łączy się z kofeiną. Dlatego dodają ją do energetyków.

 

Zakupy - muszę się przyznać, mam z tym problem. Uwielbiam kupować, sobie i komuś. Sprawia mi to niesamowitą przyjemność. Endorfiny krążą. Samo wybieranie, oglądanie i świadomość, że kupisz dzisiaj sporo rzeczy, to jak kontakt z wyższą jaźnią. Wpadasz w trans. Już o niczym nie myślisz. Są tylko zakupy i Ty.  Wokół Ciebie mogą się bić, a Ty nawet tego nie zakodujesz. A jeszcze jak te zakupy są udane, to już jesteś w niebiańskim królestwie szczęścia. Lubię najbardziej kupować kosmetyki, ubrania, ozdoby do domu i do włosów, kwiaty (sztuczne), książki, elektronikę, zeszyty, długopisy, markery, zeszyty, notesy, kredki, farby, i tego typu artystyczne rzeczy, biżuterię.

 

Jakiś film/serial - szukam odpowiedniego, może być nawet horror, do SPANIA. Tak, zasypiam przy filmie. Po dwóch, czy trzech godzinach TV sam się wyłącza. Nie wyobrażam sobie zasypiać w ciszy. No i w sumie też reguluje tym emocje. Dobry, ciekawy dramat, trhiller, psychologiczny, kryminał, sci - fun, horror, dokument się sprawdza jako coś w co się wciągnę, albo coś, co sobie leci w tle, a ja co jakiś czas zerkam, robiąc coś innego.

 

To chyba jest znak, że nie lubię ciszy. A kiedyś lubiłam. Co jest.

 

Pisanie - lubię to. Czy to forum, czy z kimś, albo na blogu, czy w notesie. I sama czynność śnięcia długopisem po kartce jest dla mnie wyjątkowo przyjemna. Często szukam "najlepszego" długopisu. Pisanie jest super zajęciem. Czy to porażka, opowiadanie, czy notatki do nauki, jakieś cytaty. Szybciej na kompie, w zeszycie wolniej. Oba te sposoby lubię, ale długopis ma w sobie więcej magii.

 

Rysowanie - czasem mnie odpręża. Można się wyżyć kreatywnie. Zapomnieć o bożym świecie i skupić na dosyć wymagającej czynności.

 

Czytanie - przenosi w świat bohaterów, poznajesz ludzi z lektury, fabułę. Podobno czytanie wprowadza czytającego w lekki trans. Lubię też poznawać nowe wyrazy lub stwierdzenia i zapisuję. Cytaty też. Doświadczenia postaci sprawiają, że te mózg "widzi" je jako własne doświadczenia. Tak gdzieś czytałam 😛 bogate słownictwo, ładne wypowiadanie, lepsza pamięć, koncentracja, dobre samopoczucie, trans jak w medytacji, poznawanie nowych rzeczy na wszelakie tematy, wyobraźnia większą, lepsza umiejętność w pisaniu samemu czegoś.

 

Internet i telefon- bez komentarza.

 

 

 

 

Ten, kto idzie własną drogą, rzadko spotyka innych.

empatia selektywna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak papierosów nie wymieniłam, takie to zwykle że zapomniałam :D

Tak social media też uzależniają...

5 godzin temu, Morvena napisał(a):

Mi pomaga Muzyka. Każdy gatunek muzyki inaczej na mnie działa. Jestem wrażliwa na bodźce i energie. Piosenki w stylu melancholijnym, nostalgicznym np. Lana del Rey przywołuje stan psychiczny podobny do spokojnego haju, introspekcji, głębi. Wtedy łatwiej mi wejść w jakiś problem lub czuć spokojną, pozytywną energię. Muzyka metalowa łagodzi agresję lub ją wywołuje, różnie. Techno, rave - ooo, tutaj czuję się jak w innej bajce. Mogę tak wymieniać. CHodzi o to, że MUZYKA to mój narkotyk. I tak, reguluje moje emocje. Czy to złe, dobre, silne, czy jakiekolwiek inne.

 

Benzo, i ogólnie leki - lubię niestety Xanax. Ale tu się nie będę rozwodzić. Gdy mam, to nadużywam, a gdy nie mam, to chcę mieć, ale nie mogę, więc zapominam. Wtedy szukam alternatyw dla specyfików wyciszających. Czasem są to te zdrowsze opcje: suple, ziółka, olejku 😄 (lubię stan wyciszenia, bardziej od pobudzenia), a czasem inne leki.

 

Papierosy, e - papierosy, palenie hybrydowe - raz Camel żółty, raz dymek z e - fajki - smak tytoniu, mniej słodkich owoców, kawy, mięty. NIkotyna ach, dym och! Pamiętam jak że znajomym lekarzem psychiatrą paliliśmy razem papierosa przed przychodnią. On się śmiał i mówi, że nie znosi pytania - "DLACZEGO TY PALISZ? Wiesz, że to niezdrowe? Rzuć to!". I mówi: - "Palę, bo lubię palić". I to chyba najoczywistsza odpowiedź, a jego wkurwienie jest adekwatne. Dlaczego obcy nawet ludzie pytają Cię o Twoje nawyki... Tak, wiemy, że to niezdrowe i tak, palimy.

 

Kawa - najlepiej czarna i mocna. Express mi się zepsuł, bo wyspałam w złe miejsce kawę, bo mi się przez przypadek wysypała. Muszę dać do naprawy. Czyściłam całą i odkamieniłam. Lipa. Ale za to kupiłam mieloną o smaku wanilii - coś wspaniałego. Moja mama kupuje dallmayer - dla mnie obrzydliwa. Jestem kawoszką. Nie pogardzę również cappuccino, cafe latte, macchiato, flat white czy frape, albo moccha 😄 Kawa to sztos napój. A przed wypiciem strzelam taurynę, bo dobrze łączy się z kofeiną. Dlatego dodają ją do energetyków.

 

Zakupy - muszę się przyznać, mam z tym problem. Uwielbiam kupować, sobie i komuś. Sprawia mi to niesamowitą przyjemność. Endorfiny krążą. Samo wybieranie, oglądanie i świadomość, że kupisz dzisiaj sporo rzeczy, to jak kontakt z wyższą jaźnią. Wpadasz w trans. Już o niczym nie myślisz. Są tylko zakupy i Ty.  Wokół Ciebie mogą się bić, a Ty nawet tego nie zakodujesz. A jeszcze jak te zakupy są udane, to już jesteś w niebiańskim królestwie szczęścia. Lubię najbardziej kupować kosmetyki, ubrania, ozdoby do domu i do włosów, kwiaty (sztuczne), książki, elektronikę, zeszyty, długopisy, markery, zeszyty, notesy, kredki, farby, i tego typu artystyczne rzeczy, biżuterię.

 

Jakiś film/serial - szukam odpowiedniego, może być nawet horror, do SPANIA. Tak, zasypiam przy filmie. Po dwóch, czy trzech godzinach TV sam się wyłącza. Nie wyobrażam sobie zasypiać w ciszy. No i w sumie też reguluje tym emocje. Dobry, ciekawy dramat, trhiller, psychologiczny, kryminał, sci - fun, horror, dokument się sprawdza jako coś w co się wciągnę, albo coś, co sobie leci w tle, a ja co jakiś czas zerkam, robiąc coś innego.

 

To chyba jest znak, że nie lubię ciszy. A kiedyś lubiłam. Co jest.

 

Pisanie - lubię to. Czy to forum, czy z kimś, albo na blogu, czy w notesie. I sama czynność śnięcia długopisem po kartce jest dla mnie wyjątkowo przyjemna. Często szukam "najlepszego" długopisu. Pisanie jest super zajęciem. Czy to porażka, opowiadanie, czy notatki do nauki, jakieś cytaty. Szybciej na kompie, w zeszycie wolniej. Oba te sposoby lubię, ale długopis ma w sobie więcej magii.

 

Rysowanie - czasem mnie odpręża. Można się wyżyć kreatywnie. Zapomnieć o bożym świecie i skupić na dosyć wymagającej czynności.

 

Czytanie - przenosi w świat bohaterów, poznajesz ludzi z lektury, fabułę. Podobno czytanie wprowadza czytającego w lekki trans. Lubię też poznawać nowe wyrazy lub stwierdzenia i zapisuję. Cytaty też. Doświadczenia postaci sprawiają, że te mózg "widzi" je jako własne doświadczenia. Tak gdzieś czytałam 😛 bogate słownictwo, ładne wypowiadanie, lepsza pamięć, koncentracja, dobre samopoczucie, trans jak w medytacji, poznawanie nowych rzeczy na wszelakie tematy, wyobraźnia większą, lepsza umiejętność w pisaniu samemu czegoś.

 

Internet i telefon- bez komentarza.

 

 

 

 

O dużo pozytywnych aktywności, fajnie 👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale że benzo w jednej linijce z narkotykami 🙄

 

Z najdziwniejszych rzeczy jakie robie to chyba kompulsywne zakupy spożywcze xD Nie kupuje wszystkiego naraz żeby mieć po co iść albo zamawiać zakupy następnego dnia albo za kilka dni, dziwne nie?

Palenie to tam wiadomo niestety siada i zwyczajnie nie chce mi sie rzucać bo bym nie miał co robic gdy się zestresuje. Lubię się też skatować jakimiś ćwiczeniami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Jeszcze niedawno czytałam o zimnym prysznicu, plukaniu twarzy lodowata woda albo trzymaniem przez ileś minut kostek lodu w dłoniach. Że to fizjologiczne wywołuje reakcję jakby się człowiek topił i zawęża nie wiem ciśnienie?  

Źródło to było część 4 sposoby na zachowania w adhd kompulsywne. Na yt kanał Psychiatra w sandalach znacie go tu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak zwany kwadrat oddechu.

Bierzemy głeboki wdech, wstrzymujemy oddech na parę sekund i wydychamy powietrze. I tak dwa razy. 

Obniża napięcie:-)

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stosuję:

- przeklinanie,

- walenie się w głowę,

- papierosy,

- alkohol,

- masturbacja,

- bieganie,

- sprzątanie,

- objadanie się,

- zakupy spożywcze, podobnie jak conditioner, a potem gotowanie, ostatnio dosyć często rozładowuję emocje w kuchni, gotowanie mnie uspokaja i zapełnia pustkę,

- i czasem, gdy chcę dla siebie dobrze, to próbuję uregulować emocje oddechem i dobrymi myślami, próbuję oczyścić głowę medytacją, 

- niekiedy pisanie, głównie w notatniku w telefonie.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×