Skocz do zawartości
Nerwica.com

Brak jakichkolwiek perspektyw na dalsze życie


lorana

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 30 lat. Już 17 lat leczę się na silną depresję lękową. Pisałam kiedyś, że przeszłam elektrowstrząsy, kilkanaście hospitalizacji, terapie. Nic nie wyprowadziło mnie na prostą. Ostatnie 7 lat leżałam w łóżku w domu albo w szpitalach, non stop z myślami s, był taki czas, że przebierałam się z piżamy i myłam 1 w tygodniu. 

Licencjat zrobiłam w 6 lat, miałam dziekanki na pobyty w psychiatrykach. Moja przyjaciółka, która była w takim samym stanie jak a rok temu popełniła samobójstwo 💔😭

 

Jeden dzień jest u mnie lepszy, inny gorszy, od roku jest to mi trochę łatwiej, depresja puszcza. Wstaję z łóżka, nawiązałam kontakt z dawnymi koleżankami. Wciąż boję się wszystkiego, wychodzić z domu. Życie uratowało mi tylko benzo, które brałam gdy musiałam/ muszę wyjść z domu albo w potwornych atakach lęku. Teraz biorę je rzadko i małe dawki.

 

Nigdy nie pracowałam, utrzymują mnie rodzice, a ZUS nie przyznał mi renty. Nie mam rodzeństwa, z kuzynami żadnego kontaktu; nie wiedzą,że choruję. Mam rodziców i jedną ciocię. Przeraża mnie, jak będzie dalej wyglądało moje życie, chciałbym pracować, wyjść do ludzi, założyć rodzinę. Z pracą może mi się uda, to drugie to marzenie ściętej głowy. Nie wyobrażam sobie urodzenia dziecka, które potem cierpiałoby psychicznie pewnie tak, jak ja.

Staram się iść do przodu, ale tam nic nie ma. Codziennie przerażona myślę godzinami, co ze mną będzie( mam natręctwa tez).

Zaczynać kolejną terapię , iść  znów teraz na od.dzienny? Czy dam radę codziennie z lękiem wyjść z domu? Muszę coś ze sobą zrobić.

Macie jakieś pomysły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To niezłe terapie, że przez tyle czasu nie pomogły. A ja właśnie jutro podejmuje kolejna próbę terapii i tak się zastanawiałem czy te terapie w ogóle komukolwiek pomagają. Jak terapie Ci nie pomogły to myślisz że poradzenie się randomowych osób w internecie coś da? Skąd ktoś ma wiedzieć czy dasz radę, nie siedzimy w Twojej głowie. W kwestii pracy to im dłużej to trwa to tym gorzej będzie, bo dziwnie pracodawca będzie patrzył jak w takim wieku się nie ma doświadczenia żadnego. Chyba że urząd pracy gdzieś skieruje. Musisz sama się skonfrontować z tymi lękami. Ja kiedyś bałem się rozmów telefonicznych, ale jak poszedłem do pracy, gdzie prawie codziennie musiałem wykonywać telefony to po jakimś czasie opanowałem ten lęk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszesz, że jest lepiej. Trzeba to docenić. Odnowiłaś kontakty, to taki wielki plus, że gratuluję. Wg mnie mogłabyś iść na ten dzienny. Z pewnością wypchnie Cię to do ludzi, a i może nauczysz się czegoś. Masz lęk przed wyjściem z domu, ale myślę, że dasz sobie radę. Takie wyzwania nie pójdą na marne, uwierz. Wszystko ma znaczenie. Cieszę się, że lepiej sobie radzisz i chcesz iść dalej. Już piszesz o marzeniach, to dobry znak. 

 

Przykro mi, że nie przyznali Ci renty, ale to niestety jest popieprzone. 

 

Trzymaj się ❤️ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dużo zrobiłaś do przodu już. Może pisz na kartce co ci się udało i czytaj to, taka metoda na polepszenie nastroju. Odnowienie kontaktów to duża sprawa. Mówisz że liczysz na pracę. Że jest lepiej, masz więcej sił, że depresja puszcza. To wszystko są pozytywne zmiany.😊😊 A nie martw się założeniem rodziny my wszyscy jesteśmy na 1 wózku może nie wszyscy ale większość :(

Też mówię trzymaj się i gratuluję zmian i że jest lepiej 😊😊😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem całość i mam mieszane myśli. Współczuję, że masz takie ostre i przewlekłe problemy psychiczne. Mimo że mam diagnoże schizofrenii już wiele lat, to nie chciałbym być w Twojej skórze.

Myślę, że jedyna droga to dalsze leczenie i szukanie własnych sposobów na zdrowie. Jesteś unikalna, więc masz unikalne problemy, więc stwórz unikalnie życie. Niekoniecznie takie jakie mają wszyscy.

Jakiś czas temu zdiagnozowano mi schizofrenie, ale czuje się dobrze. A to mój blog autorski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×