Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wasze wtopy / Co wywinęliśmy za młodu...?


Cynthia

Rekomendowane odpowiedzi

Pamiętam kiedyś spadłam z bardzo stromych schodów tyłem i uderzyłam głową w drzwi. Szłam wtedy z zakupami, na szczęście nic się nie stało ze mną, tylko guza miałam na głowie i zdarte kolana.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, Cynthia napisał(a):

Pamiętam kiedyś spadłam z bardzo stromych schodów tyłem i uderzyłam głową w drzwi. Szłam wtedy z zakupami, na szczęście nic się nie stało ze mną, tylko guza miałam na głowie i zdarte kolana.

Może to wtedy się wszystko zaczęło

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Cynthia napisał(a):

Pamiętam kiedyś spadłam z bardzo stromych schodów tyłem i uderzyłam głową w drzwi. Szłam wtedy z zakupami, na szczęście nic się nie stało ze mną, tylko guza miałam na głowie i zdarte kolana.

Ja się wyjebalam na wrotkach ze schodów i spadlam na kant ławki uchem 

17 godzin temu, Perłowy napisał(a):

U mnie trochę tego było. Najgorsze chyba w liceum wracaliśmy z imprezy nad ranem, ja na rowerze kumpla powoli trzeźwiejący po piciu rozrabianego spirolu i mialem genialny pomysł żeby po drodze kopać w lusterka zaparkowanych samochodów. Kolegium było bolesne bo kasa miała isc na nową wieżę hifi ech

😂😂😂 cudo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Malowany_ napisał(a):

Bilem kolegów w przedszkolu. Bilem kolegów na podwórku. Kolegę i siostrę rzuciłem kamieniem w głowę. Koleżankę rzuciłem patykiem i miała rozcięcie na twarzy. Rzucałem w inne dzieci petardami i pech chciał, że akurat wtedy musiał przechodzić dzielnicowy. Rzucałem z kolegą śnieżkami po oknach. Nie spodziewaliśmy się, że ktoś do nas zejdzie i jak zobaczyliśmy typa, to od razu w długą. Postanowiliśmy się rozdzielić. Koleś pobiegł za wolniejszym ( chyba nie muszę mówić, że nie za mną).  Wystraszony, ale zadowolony pokręciłem się po mieście i wróciłem do domu okrężną drogą. Moja radość nie trwała długo. Koleś dorwał kolegę, a ten strzelił mnie z ucha i już wszyscy czekali na mnie przed klatką.

Ale z Ciebie zdolny rzutnik🤣🤣

A mogłeś być jak Włodarczyk..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam, ale to nie byłam ja tylko znajomi z klasy. Raz wynieśli grzejnik z sali, nie wiem jak to zrobili. Kiedyś na geografii podpalili kosz na śmieci.

 

Teraz jak byłam w szpitalu to palarnie tylko w określonych godzinach były czynne. Ludzie chodzili i palili po kiblach. Raz pamiętam z dwiema dziewczynami poszłyśmy zapalić pod prysznic akurat. Miałyśmy wyrzucić pety do kibla, ale jakoś zgasiłyśmy pod wodą z prysznica. Pech chciał, że nie do końca zgasiłyśmy i wrzuciłyśmy do śmietnika... pamiętam tylko jak go gasiłam, bo się zapalił. Udało się i cudem nikt się nie zorientował, byłby przypał. W najlepszym wypadku tylko by się alarm włączył, a w najgorszym ewakuowano cały szpital a zastępy straży pożarnej gasiliby oddziały. xD

No typowe pacjentki szpitala psychiatrycznego xD jezuuu nawet nie chcę myśleć co by było gdyby się personel dowiedział xd śmierdziało później, to jeszcze druga mądra próbowała ukryć zapach i popsikała dezodorantem z alkoholem. 

 

@Dalila_ ja kiedyś zbiłam szybę na klatce schodowej i mi się ułamek pod okiem zagnieździł. Mam bliznę. Brakowało kilka mm i bym ślepa była.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Cynthia napisał(a):

Pamiętam, ale to nie byłam ja tylko znajomi z klasy. Raz wynieśli grzejnik z sali, nie wiem jak to zrobili. Kiedyś na geografii podpalili kosz na śmieci.

 

Teraz jak byłam w szpitalu to palarnie tylko w określonych godzinach były czynne. Ludzie chodzili i palili po kiblach. Raz pamiętam z dwiema dziewczynami poszłyśmy zapalić pod prysznic akurat. Miałyśmy wyrzucić pety do kibla, ale jakoś zgasiłyśmy pod wodą z prysznica. Pech chciał, że nie do końca zgasiłyśmy i wrzuciłyśmy do śmietnika... pamiętam tylko jak go gasiłam, bo się zapalił. Udało się i cudem nikt się nie zorientował, byłby przypał. W najlepszym wypadku tylko by się alarm włączył, a w najgorszym ewakuowano cały szpital a zastępy straży pożarnej gasiliby oddziały. xD

No typowe pacjentki szpitala psychiatrycznego xD jezuuu nawet nie chcę myśleć co by było gdyby się personel dowiedział xd śmierdziało później, to jeszcze druga mądra próbowała ukryć zapach i popsikała dezodorantem z alkoholem. 

 

@Dalila_ ja kiedyś zbiłam szybę na klatce schodowej i mi się ułamek pod okiem zagnieździł. Mam bliznę. Brakowało kilka mm i bym ślepa była.

Hahahaha wynieśli grzejnik z sali

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie nie robilam nic takiego ekstremalnego.

Tez sie rozbieralismy i macalismy z innymi dziecmi. Kradlismy owoce z ogrodu. Palilam papierosy z kuzynka w wieku 9 lat 9 (jednostkowy przypadek, nie wciagnelam sie tylko chcialam sprobowac). Chodzilam na wagary, bilam sie z siostra i z kolezankami, raz rzucalismy sie kamieniami z jakimis dziecmi na podworku u kuzynki. Rzucalam sie na lozko i rozwalilam sobie glowe o kant tapczanu (moja mama zemdlala i tata nie wiedzial kogo ratowac). Rysowalam gole baby, siostra wyciagnela je ze smietnika i zaniosla mamie. Podpijalysmy z kolezanka wino w podstawowce, moja mama takie slodkie zrobila wlasnej roboty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ja nie do Ciebie pisze :D tylko mi temat połączono

Połączyli z moim tematem. Jesteśmy współzałożycielkami :P 

 

pamiętam były święta w sklepach pełno choinek, mikołai, szłam z plecakiem i zahaczyłam o jakiegoś kartonowego mikołaja. Wszystko zaczęło się walić, pospadały bombki na podłogę a ja uciekłam żeby nie było na mnie.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×