Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wolisz przebywać wśród ludzi, czy cenisz bardziej ciszę i samotność?


Morvena

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem typowym ambiwertykiem. Mogę być towarzyska, czerpać przyjemność z bycia wśród ludzi, rozmawiać i zartować. Potrafię też zamknąć się w pokoju, włączyć rzutnik z gwiazdami, włączyć serial lub złapać za książkę i wtulić się w kołdrę. Samotne spacery są przyjemne, ale muszę wtedy mieć słuchawki i lubię mijać ludzi. Ludzie mnie ciekawią. Każdy jest unikatowy. Lubię obserwować, ale lubię też pogadać. 

 

Kiedyś lubiłam mowic, że gardzę ludźmi. Nie jest to prawda. Gdy z wiekiem mój gniew minął, to zaczęłam patrzeć na ludzi inaczej. Mini że wiem jak podli i głupi mogą być ludzie, to... Wiem jednak, że nie wszyscy.

 

Lubię być serdeczna i zyczliwa, ale nie zawsze taka jestem. Kiedyś bałam się ludzi. Z czasem stałam sie odporna na wszelkie "grymasy" ludzkie.

 

Lubię ludzi, ale bardziej lubię siebie i swoich bliskich. Tak bliskich przyjaciół nie mam,żebym miała sie o nich martwić.

 

Więc ludzie są potrzebni. Muszą być. Ale samotność jest drugą częścią mojej natury .

 

A Wy jak się czujecie sami, jak w grupie ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Morvena ja tylko chce się upewnić w jednej rzeczy. Bo w przeszłości zakładałas wiele tematów a później kasowałas konto wraz z chęcią usunięcia ich. 

Ludzie poświęcają dużo swojego czasu na pisanie wiadomości które później również przez to znikają. Nie chcę blokować Ci możliwości zakładania nowych wątków ale muszę się upewnić czy jeśli będziesz w przyszłości ponownie kasować konto to czy rozpoczęte wątki będą mogły zostać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

@Morvena ja tylko chce się upewnić w jednej rzeczy. Bo w przeszłości zakładałas wiele tematów a później kasowałas konto wraz z chęcią usunięcia ich. 

Ludzie poświęcają dużo swojego czasu na pisanie wiadomości które później również przez to znikają. Nie chcę blokować Ci możliwości zakładania nowych wątków ale muszę się upewnić czy jeśli będziesz w przyszłości ponownie kasować konto to czy rozpoczęte wątki będą mogły zostać?

Będą mogły zostać. W sumie mogłam zostawić tamto konto, ale wyszło jak wyszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

@Morvena ja tylko chce się upewnić w jednej rzeczy. Bo w przeszłości zakładałas wiele tematów a później kasowałas konto wraz z chęcią usunięcia ich. 

Ludzie poświęcają dużo swojego czasu na pisanie wiadomości które później również przez to znikają. Nie chcę blokować Ci możliwości zakładania nowych wątków ale muszę się upewnić czy jeśli będziesz w przyszłości ponownie kasować konto to czy rozpoczęte wątki będą mogły zostać?

Nie bojkotuj ona zakłada najlepsze tematy!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś myślałam że jestem ekstrawertykiem potem że introwertykiem też A potem dopiero się dowiedziałam że jest tez coś pośredniego. Więc najbliżej mi do ambiwertyka. Różnie nie przy wszystkich i nie zawsze mam ochotę na ekspresję kiedyś też nie miałam tyłu autystycznych cech mi się wydaje że się to mi nasililo ale nie wiem jak to możliwe 😂😂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie bojkotuj ona zakłada najlepsze tematy!

Właśnie nie chcę bojkotować ale jeśli sporo treści innych ludzi ma później wylecieć w kosmos to lepiej wiedzieć zawczasu. Fajnie, że nie będzie trzeba kasować

 

Ja w zależności od tego jaki mam aktualnie okres to raz tak raz tak. Ludzie, którzy znają mnie krótko raczej myślą, że jestem ekstrawertykiem. Z kolei ci którzy znają mnie długo mówią, że bliżej mi do introwertyka. Raczej się dostosowuje do aktualnej sytuacji i też bliżej mi do ambiwertyka.

 

To co wiem na pewno, to że zupełnie nie przeszkadza mi przebywanie samemu ze sobą. Ale jednocześnie lubie być wśród ludzi i poznawać nowych. Dlatego najlepiej mi trochę tak i trochę tak.

Gdyby nie nerwica na pewno byłbym 100% ekstrawertykiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ja kiedyś myślałam że jestem ekstrawertykiem potem że introwertykiem też A potem dopiero się dowiedziałam że jest tez coś pośredniego. Więc najbliżej mi do ambiwertyka. Różnie nie przy wszystkich i nie zawsze mam ochotę na ekspresję kiedyś też nie miałam tyłu autystycznych cech mi się wydaje że się to mi nasililo ale nie wiem jak to możliwe 😂😂 

Mam tak samo:p 

 

i jeszcze różni ludzie różnie mnie widzą i się o to kloca 😛

Ale chyba jednak wcześniej byłam bardziej ekstrawertyczką a teraz więcej % bym dała na introwertyzm w tej mieszance. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie niczym rozprawka na maturze no dobrze spróbujmy, przy deficycie możliwości intelektualnych z tym się zmierzyć. 

Napiszę w ten sposób mogę spędzać czas z ludźmi powiem więcej chętnie jeżeli mój interlokutor jest interesujący to dyskusja, będzie trwała dużo dłużej i chciałbym spotykać takich ludzi, którzy będą mi uświadamiać to czego nie wiem będę mógł się poczuć swobodnie nie odczuwając swoich ograniczeń poznawać więcej. 

Do tej pory raczej miałem sytuację, gdzie ja jako prosty człowiek musiałem, a nie chciałem, ale musiałem uczyć ludzi na naprawdę predystynowanych stanowiskach przedstawiać podstawy chociażby z dziedziny sensu largo pojętej komputeryzacji, co z ich doświadczeniem, stopniami naukowymi było dla mnie uwłaczające i zadawało pytanie dlaczego ja? Jestem stokroć gorszy, a jednak postęp, czas dają o sobie we znaki. 

Nie powiem podczas spotkań typowo prywatnych porozmawiać mogę jak najbardziej jednak nie więcej niż 3-4 godziny wtedy niestety ludzie niezależnie kto i jakie ma intencje według mnie stają się męczący muszę odpocząć nabrać nowych sił się; zregenerować poczytać książkę, obejrzeć film. Odciąć się dopiero mogę po takim zabiegu wrócić do dyskusji z chęcią wymienić jakiś tam poglądów. Nie uważam się za szczególnie interesującego odbiorcy staram się raczej słuchać natomiast jeżeli mam jakieś przemyślenia, wtrącenie do danego tematu staram się prostować błędy, aby uniknąć nieporozumień. 

Moim marzeniem ogólnie jest taki domek w lesie z dala od cywilizacji mam prawo jazdy to jakiś pojazd 4x4 by sobie w większości takich sytuacji poradził dostęp do Internetu jakiejś tam telewizji i przede wszystkim książek by mi wystarczył, a w sprzyjających warunkach kajak łowienie ryb i co najważniejsze las, abym mógł bez wyrzutów sumienie chodził po lesie i zbierał moje ukochane borowiki szlachetne 🙂 

Edytowane przez Prince of darkness

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

Pytanie niczym rozprawka na maturze no dobrze spróbujmy, przy deficycie możliwości intelektualnych z tym się zmierzyć. 

Napiszę w ten sposób mogę spędzać czas z ludźmi powiem więcej chętnie jeżeli mój interlokutor jest interesujący to dyskusja, będzie trwała dużo dłużej i chciałbym spotykać takich ludzi, którzy będą mi uświadamiać to czego nie wiem będę mógł się poczuć swobodnie nie odczuwając swoich ograniczeń poznawać więcej. 

Do tej pory raczej miałem sytuację, gdzie ja jako prosty człowiek musiałem, a nie chciałem, ale musiałem uczyć ludzi na naprawdę predystynowanych stanowiskach przedstawiać podstawy chociażby z dziedziny sensu largo pojętej komputeryzacji, co z ich doświadczeniem, stopniami naukowymi było dla mnie uwłaczające i zadawało pytanie dlaczego ja? Jestem stokroć gorszy, a jednak postęp, czas dają o sobie we znaki. 

Nie powiem podczas spotkań typowo prywatnych porozmawiać mogę jak najbardziej jednak nie więcej niż 3-4 godziny wtedy niestety ludzie niezależnie kto i jakie ma intencje według mnie stają się męczący muszę odpocząć nabrać nowych sił się; zregenerować poczytać książkę, obejrzeć film. Odciąć się dopiero mogę po takim zabiegu wrócić do dyskusji z chęcią wymienić jakiś tam poglądów. Nie uważam się za szczególnie interesującego odbiorcy staram się raczej słuchać natomiast jeżeli mam jakieś przemyślenia, wtrącenie do danego tematu staram się prostować błędy, aby uniknąć nieporozumień. 

Moim marzeniem ogólnie jest taki domek w lesie z dala od cywilizacji mam prawo jazdy to jakiś pojazd 4x4 by sobie w większości takich sytuacji poradził dostęp do Internetu jakiejś tam telewizji i przede wszystkim książek by mi wystarczył, a w sprzyjających warunkach kajak łowienie ryb i co najważniejsze las, abym mógł bez wyrzutów sumienie chodził po lesie i zbierał moje ukochane borowiki szlachetne 🙂 

Czyli jesteś introwertykiem.

 

Ja w sumie też chyba bardziej w stronę intro, bo przebywanie w domu sprawia mi przyjemność. Wychodzić tego lubię, ale często robię to sama. Większość ludzi których znam nie jest do końca w moim "typie"… a nowych ciężko poznać. Dlatego wychodzę samotnie, ale lubię rozmawiać z obcymi jeśli się nadarzy okazja. Może po prostu kontakty bez zobowiązań są dla mnie fajniejsze. Rozmowy przychodzą mi z łatwością, i ile trwają raczej krótko. Jeśli wiem, że jestem z kimś umówiona, to czuję presję i zdarza mi się odwołać spotkanie. Jestem postrzegana jako towarzyska, ale jest to raczej związane z moim temperamentem i ekspresyjnością. Po spotkaniu też potrzebuję odpocząć w ciszy. Rzadko kiedy moje rozmowy z kimś trwają długo. To musiałby być ktoś naprawdę ciekawy. Small talk umiem prowadzić, ale prowadzę go raczej z konieczności. Lubię się też wygłupiać z kimś o podobnym Vibe. Jeśli ktoś lubi się z siebie śmiać itd. to jest już w kręgu osob, które lubię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Morvena napisał(a):

Czyli jesteś introwertykiem.

 

Ja w sumie też chyba bardziej w stronę intro, bo przebywanie w domu sprawia mi przyjemność. Wychodzić tego lubię, ale często robię to sama. Większość ludzi których znam nie jest do końca w moim "typie"… a nowych ciężko poznać. Dlatego wychodzę samotnie, ale lubię rozmawiać z obcymi jeśli się nadarzy okazja. Może po prostu kontakty bez zobowiązań są dla mnie fajniejsze. Rozmowy przychodzą mi z łatwością, i ile trwają raczej krótko. Jeśli wiem, że jestem z kimś umówiona, to czuję presję i zdarza mi się odwołać spotkanie. Jestem postrzegana jako towarzyska, ale jest to raczej związane z moim temperamentem i ekspresyjnością. Po spotkaniu też potrzebuję odpocząć w ciszy. Rzadko kiedy moje rozmowy z kimś trwają długo. To musiałby być ktoś naprawdę ciekawy. Small talk umiem prowadzić, ale prowadzę go raczej z konieczności. Lubię się też wygłupiać z kimś o podobnym Vibe. Jeśli ktoś lubi się z siebie śmiać itd. to jest już w kręgu osob, które lubię.

Proszę tego nie brać jako przytyk ani replikę napisałem po prostu to co czuję heh. Mi kontakt z nowymi ludźmi nie przychodzi wcale łatwo na żywo to przypominam SS-mana niestety taką mam mimikę twarzy nie uśmiecham się, ludzie raczej po mojej argumentacji czysto logicznej nie wchodzą w dalszą polemikę i czuję się raczej samotny, niezrozumiany przez świat miałem 3 próby s... zakończone 1 pobytem na oddziale toksykologii w Pomorskim Centrum Toksykologii udostępniłem oczywiście swoje wyniki badań pod anonimowymi danymi osobowymi, aby doktorzy stali się doktorami habilitowanymi na podstawie badań, a raczej ich wyników jak można tak beznadziejny przypadek wyprowadzić. Słabo znam angielski to też nie pomaga lepiej odnajduję się w rosyjskim to w sumie działa w obecnej sytuacji mam nadzieję, że przyjdą dla mnie lepsze czasy :)) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem skrajnym i nietowarzyskim introwertykiem, lecz bardzo nietypowym. 

 

Lubię ekstrawertyków oraz introwertyków gadających. Przy takich osobach ładuję swój akumulator litowy, jednak muszą to być osoby, które potrafią gadać na konkretne tematy, a nie tylko o pogodzie.

 

Przy takich osobach otwieram się jak drzwi przesuwne hipermarketu 🏪. Jestem wtedy rozmowny, całkiem ekspresyjny i sympatyczny.

 

Jednak nie cierpię osób, które są mają naturę taką jak ja domyślnie, z takimi kompletnie nie umiem nawiązać kontaktu.

 

 

 

 

 

Edytowane przez MiśDuży

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nabieram energii wśród ludzi. Nie muszę być duszą towarzystwa, mogę słuchać, jak inni rozmawiają, byle być wśród ludzi. Tylko biegam sama, bo z jednej strony nie mam z kim, a z drugiej strony przyzwyczaiłam się i lubię biegać sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Widzę że sporo osób ma to że musi odpocząć w samotności i ciszy po kontaktach towarzyskich. To jest typowa cecha autystyczna i myślałam że z tym to się u mnie wiąże a tu wychodzi że wiele osób ma ta ceche :P

Jak i wiele innych cech, dlatego kategoryzowanie jest ble.

 

Nie lubię przebywać wśród ludzi, nie lubię z nimi gadać, nie lubię ich słuchać, kompletnie nikt mnie nie interesuje. To tak jakbym gadał sam ze sobą. W internetowych kontaktach mam inaczej, tutaj dobrze jest mieć kogoś do popitolenia. Lubię chować się za avatarem, mogę być kim chcę, przy czym czuję, że wciąż jestem sobą, na żywo zakładam maskę, krępuję się, od razu też mam inny głos, nie lubię wtedy siebie, nie wiem kim jestem, dostosowuję się do rozmówcy. Tylko w samotności odczuwam radość i spokój.

Edytowane przez seleneles

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, seleneles napisał(a):

Jak i wiele innych cech, dlatego kategoryzowanie jest ble.

 

Nie lubię przebywać wśród ludzi, nie lubię z nimi gadać, nie lubię ich słuchać, kompletnie nikt mnie nie interesuje. To tak jakbym gadał sam ze sobą. W internetowych kontaktach mam inaczej, tutaj dobrze jest mieć kogoś do popitolenia. Lubię chować się za avatarem, mogę być kim chcę, przy czym czuję, że wciąż jestem sobą, na żywo zakładam maskę, krępuję się, od razu też mam inny głos, nie lubię wtedy siebie, nie wiem kim jestem, dostosowuję się do rozmówcy. Tylko w samotności odczuwam radość i spokój.

Miałam też tak, że krepowalam się przy ludziach. Nie wiedziałam co powiedzieć. Byłam przestraszona i zablokowana. 

 

Popracowałam nad tym. Trwało to latami. Nie chodziłam na terapię. Uczyłam się funkcjonować wśród ludzi. Miałam różne sposoby. W końcu coś kliknelo i już jakiś rok, a może dłużej nie mam żadnych oporów, by być sobą wśród ludzi. Nie zastanawiam się jak wypadam i czy mnie lubią. Raczej myślę o tym kogo JA lubię. Zmienili się wszystko. Tzn. nie wszystko, bo nadal lubię samotność. Zmienili się to, że jestem pewna siebie i nie boje się ludzi. To bardzo ułatwia życie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×