Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pocałunki


MicMic

Rekomendowane odpowiedzi

Jakie znaczenie mają dla was tytułowe gesty czułości podczas randkowania? Czy pierwszy pocałunek jest dla Was swego rodzaju zobowiązaniem, komunikatem? Jsksk tak, to jakim? Czy też nie ma dla Was specjalnego znaczenia? Czy żałowaliście kiedyś jakichś swoich poacułunków (dawanych lub branych), czy też innych gestów czułości, gdy relacja jest jeszcze niepewna? 

Zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi poglądami i doświadczeniami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, MicMic napisał(a):

Czy pierwszy pocałunek jest dla Was swego rodzaju zobowiązaniem, komunikatem?

Nie jest. Pocałunek to tylko pocałunek. Coś przyjemnego i tyle.

 

26 minut temu, MicMic napisał(a):

Czy żałowaliście kiedyś jakichś swoich poacułunków (dawanych lub branych), czy też innych gestów czułości, gdy relacja jest jeszcze niepewna? 

Gdy relacja jest niepewna to nie, nigdy. Nie wiem czemu miałbym żałować.

 

Jeśli czegoś miałbym żałować, to najwyżej różnych nazwijmy to „innych gestów” podejmowanych w stanie nie do końca trzeźwym (choć może nazywajmy to po imieniu: solidnie nabzdryngolonym), ale to nie przez relację tylko przez mój odbiór atrakcyjności danej osoby następnego poranka. Ale to w czasach, gdy ten alkohol lał się u mnie litrami, czyli jak byłem jeszcze piękny, młody i studiujący.

 

Dwie z takich sytuacji miały miejsce na zlotach tego forum… Oj, wariaci plus wódka to niebezpieczne połączenie.

 

A w sumie przypomniała mi się taka dziewczyna stąd, siedzieliśmy u mnie na klatce w nocy i piliśmy wódkę, mówiła że była parę miesięcy bezdomna, jak uciekła z domu. Pamiętam tylko, że miała krótkie włosy i że sporo pisaliśmy albo na forum albo na GG. Za cholerę nie pamiętam, kto to był, ale jak to jakimś cudem czytasz, to się odezwij.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, MicMic napisał(a):

Jakie znaczenie mają dla was tytułowe gesty czułości podczas randkowania? Czy pierwszy pocałunek jest dla Was swego rodzaju zobowiązaniem, komunikatem? Jsksk tak, to jakim? Czy też nie ma dla Was specjalnego znaczenia? Czy żałowaliście kiedyś jakichś swoich poacułunków (dawanych lub branych), czy też innych gestów czułości, gdy relacja jest jeszcze niepewna? 

Zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi poglądami i doświadczeniami. 

 

Pocałunek w policzek nic nie znaczy. To rodzaj uprzejmego zachowania.

 

Taki prawdziwy pocałunek to już dla mnie inna rzecz. Sygnał? Jeśli jakaś dziewczyna mnie tak całuję, to wierzę, że jestem jedyną osobą w jej życiu, z którą tak można robić. Jeśli to nie prawda, to nie mamy o czym gadać.

 

Kiedy to ja randkowałem...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, kamysto napisał(a):

Jeśli jakaś dziewczyna mnie tak całuję, to wierzę, że jestem jedyną osobą w jej życiu, z którą tak można robić.

W drugą stronę też tak to działa? Całujesz tylko te dziewczyny, które są jedyne? 

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Ech co z tego że się ktoś z kimś przespal, trzeźwy czy pijany. Ich wybór znaczy wasz. 1 odpowiedź i już offtop. 

Właściwie poznałam przez całe życie a wiecie jak ja luźno podchodzę raz kogoś kto umiał całować a teraz ma mnie w dupie 

Pytanie nie było ile znałaś osób potrafiących dobrze całować 😛

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, MicMic napisał(a):

zy też nie ma dla Was specjalnego znaczenia? Czy żałowaliście kiedyś jakichś swoich poacułunków (dawanych lub branych), czy też innych gestów czułości, gdy relacja jest jeszcze niepewna? 

Ostatni raz dałam się pocałować obcemu facetowi jak miałam jakieś 17 lat. To był zeszły wiek :D Tak więc nie było to zobowiązujące. Obecnie randkuje tylko z mężem i mam bardzo luźne podejście bo za każdym razem daje się zaciągnąć do łóżka 🤣:bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Verinia napisał(a):

Ja się z byle kim nie całuje. Jestem raczej osoba która unika romansów.

Hmm pisałaś co innego kiedyś, przynajmniej o przeszłości 😛

6 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Wypowiedziałabym się, ale tak się złożyło, że całowałam się w życiu aż z jedną osobą 😛

Wow. No nie ilość, lecz jakoś, tak mówią. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Jakość też nie powala, moja paszcza się broni przed wszelką penetracją 😝

Ale z mężem też bez wszelkiej penetracji nie przeszkadza mu to?

 

 

 

Ogólnie są ludzie co nie lubią pocałunki brzydze się bo zarazki 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie pocałunki mają bardzo duże znaczenie, tylko że… zależy jakie i w jakim kontekście. Pocałunek w policzek bywa czysto towarzyski, taki „hej, lubię cię, fajnie że jesteś” – przyjacielski gest, bez drugiego dna. Ale bywa też totalnie czuły i wtedy ma duży ładunek emocjonalny. To jest taki komunikat: jestem obok, pamiętam o tobie, jesteś dla mnie ważna. Ja na przykład lubię podejść do Żony, kiedy siedzi przy komputerze i pracuje, cmoknąć ją w policzek albo w głowę, czasem w szyję – nie po to, żeby to był wstęp do czegoś więcej, tylko, żeby dać znać, że jestem obok i myślę o niej, to jest taka czułość na co dzień. Z kolei w randkowaniu pierwszy pocałunek potrafi być komunikatem, ale ja bym go nie traktował jako jakiegoś zobowiązania, że „od teraz jesteśmy parą”. Raczej jako sygnał: jest chemia, jest bliskość, chcę cię dopuścić bliżej. Czasem to jest krok w stronę relacji, ale czasem tylko naturalny gest towarzyski – i dopiero to, co dzieje się potem, pokazuje, czy to miało wagę.

No i jeszcze jedno: to, co napisał @shadow_no, dobrze rozumiem. Pamiętam, jak zakochałem się w mojej obecnej małżonce, a formalnie byliśmy jeszcze „tylko przyjaciółmi”, takie cmoknięcie w policzek, przytulenie na powitanie czy pożegnanie potrafiło mi robić dzień… bo w mojej głowie to już nie było „nic nie znaczy”, tylko mały znak, że jest między nami coś więcej, nawet jeśli jeszcze nienazwane.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Dryagan napisał(a):

Dla mnie pocałunki mają bardzo duże znaczenie, tylko że… zależy jakie i w jakim kontekście. Pocałunek w policzek bywa czysto towarzyski, taki „hej, lubię cię, fajnie że jesteś” – przyjacielski gest, bez drugiego dna. Ale bywa też totalnie czuły i wtedy ma duży ładunek emocjonalny. To jest taki komunikat: jestem obok, pamiętam o tobie, jesteś dla mnie ważna. Ja na przykład lubię podejść do Żony, kiedy siedzi przy komputerze i pracuje, cmoknąć ją w policzek albo w głowę, czasem w szyję – nie po to, żeby to był wstęp do czegoś więcej, tylko, żeby dać znać, że jestem obok i myślę o niej, to jest taka czułość na co dzień. Z kolei w randkowaniu pierwszy pocałunek potrafi być komunikatem, ale ja bym go nie traktował jako jakiegoś zobowiązania, że „od teraz jesteśmy parą”. Raczej jako sygnał: jest chemia, jest bliskość, chcę cię dopuścić bliżej. Czasem to jest krok w stronę relacji, ale czasem tylko naturalny gest towarzyski – i dopiero to, co dzieje się potem, pokazuje, czy to miało wagę.

No i jeszcze jedno: to, co napisał @shadow_no, dobrze rozumiem. Pamiętam, jak zakochałem się w mojej obecnej małżonce, a formalnie byliśmy jeszcze „tylko przyjaciółmi”, takie cmoknięcie w policzek, przytulenie na powitanie czy pożegnanie potrafiło mi robić dzień… bo w mojej głowie to już nie było „nic nie znaczy”, tylko mały znak, że jest między nami coś więcej, nawet jeśli jeszcze nienazwane.

 

Ladnie to napisales.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubię się całować, ale nie żebym robiła to z każdym napotkanym. :D Za to nie przepadam za pieszczotami, nie mówiąc o seksie.  Czuję się zazwyczaj skrępowana, a pocałunek jest taki hmm... neutralny, ale jednocześnie pełen emocji. 

Można w nim wiele zawrzeć, ale jednocześnie nie musi być podszyty głębszymi emocjami. Całowałam się w swoim życiu z byłą dziewczyną i dwoma ex. Zdecydowanie kobieta robi to lepiej :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WoW ale temat 🤓 Aż mi się przypomniała taka Jedna Łobuziara. Boziuu 🙃

 

12 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

 

Właściwie poznałam przez całe życie a wiecie jak ja luźno podchodzę raz kogoś kto umiał całować a teraz ma mnie w dupie 

Co stoi na przeszkodzie, żebyś Ty pierwsza się odezwała do tego swojego rycerza?  Skoro taki całuśny :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

4 godziny temu, Verinia napisał(a):

Ja się z byle kim nie całuje. Jestem raczej osoba która unika romansów.

zawsze tak było? 

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

Dla mnie pocałunki mają bardzo duże znaczenie, tylko że… zależy jakie i w jakim kontekście. Pocałunek w policzek bywa czysto towarzyski, taki „hej, lubię cię, fajnie że jesteś” – przyjacielski gest, bez drugiego dna. Ale bywa też totalnie czuły i wtedy ma duży ładunek emocjonalny. To jest taki komunikat: jestem obok, pamiętam o tobie, jesteś dla mnie ważna. Ja na przykład lubię podejść do Żony, kiedy siedzi przy komputerze i pracuje, cmoknąć ją w policzek albo w głowę, czasem w szyję – nie po to, żeby to był wstęp do czegoś więcej, tylko, żeby dać znać, że jestem obok i myślę o niej, to jest taka czułość na co dzień. Z kolei w randkowaniu pierwszy pocałunek potrafi być komunikatem, ale ja bym go nie traktował jako jakiegoś zobowiązania, że „od teraz jesteśmy parą”. Raczej jako sygnał: jest chemia, jest bliskość, chcę cię dopuścić bliżej. Czasem to jest krok w stronę relacji, ale czasem tylko naturalny gest towarzyski – i dopiero to, co dzieje się potem, pokazuje, czy to miało wagę.

No i jeszcze jedno: to, co napisał @shadow_no, dobrze rozumiem. Pamiętam, jak zakochałem się w mojej obecnej małżonce, a formalnie byliśmy jeszcze „tylko przyjaciółmi”, takie cmoknięcie w policzek, przytulenie na powitanie czy pożegnanie potrafiło mi robić dzień… bo w mojej głowie to już nie było „nic nie znaczy”, tylko mały znak, że jest między nami coś więcej, nawet jeśli jeszcze nienazwane.

 

Łooo Panie, nawet ja się wczytałem w Twój post i sie rozmarzyłem 💯

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, brum.brum napisał(a):

WoW ale temat 🤓 Aż mi się przypomniała taka Jedna Łobuziara. Boziuu 🙃

Hahaha poopowiadaj nam

46 minut temu, brum.brum napisał(a):

 

Co stoi na przeszkodzie, żebyś Ty pierwsza się odezwała do tego swojego rycerza?  Skoro taki całuśny :D

Podobno kogoś ma a mnie lubi tylko do zabaw ogólnie;/ wiecie że on do tego jeszcze ładnie śpiewa _,_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×