Skocz do zawartości
Nerwica.com

Tolerancja wobec LGBTQ+


Verinia

Czy jesteś tolerancyjny wobec mniejszości seksualnych? LGBTQ+  

11 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy tolerujesz mniejszości seksualne?



Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Ach, to niedokładnie napisałeś 

No możliwe. Dlatego się obnoszą, bo przez lata musieli być w ukryciu, z resztą nadal są. 

Inna sprawa czy ich strategie jest skuteczna. Ale gadanie o tym, że 'ja jestem tolerancyjny, bo przecież mogą sobie robić w domu co chcą I nikomu do łóżka nie zaglądam' jest niezrozumieniem istoty problemu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Dalila_ napisał(a):

No to ja nie jestem tolerancyjna bo nie lubię jak chodzą za rękę 🤣 ale w domu niech robią co chcą:D

W sensie wisi mi to. Ale jak już robią ciuciuciu i buziaki dają to mnie nieco brzydzi

Ciuciuciu xd

Mnie też brzydzi, ale to nie ma nic do rzeczy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie natomiast ciekawi mieszanie preferencji sekaualnych LGB z tożsamością płciową - bo jakby są to dla mnie dwie różne sfery życia. W końcu osoba trans MTF może być i L i B a w koncu moze też być heteroseksualna i nie koniecznie w ogóle identyfikować się z tą społecznością. O ile się nie mylę. 

 

Uważam że kwestia orientacji seksualnej jest absolutnie prywatną sprawą każdej osoby i nie powinna podlegać jakiejkowiek dyskusji. Jestem toleramcyjna, i w ogole mnie nie inyeresuje kto z kim chce aypiać - chyba że ta osoba interesuje mnie - to, jakby, robię wywiad żeby nie spalić tematu. 

 

Kwestia identyfikacji płciowej jest już bardziej skomplikowana bo w grę wchodzi dużo czynników, nie dotyczy mnie to osobiście i może lepiej czasami zachować swoje zdanie dla siebie. 

 

Nie uważam też, żeby ktokolwiek zasługiwał na specjalne traktowanie ze względu na swoją orientację sekaualną, nie lubię jak ktoś się z tym obnosi i tym epatuje przekraczając granice dobrego smaku, bez względu na to czy kest L czy G czy B czy H. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie, jestem za tym, żeby pary jednopłciowe mogły brać śluby. Bo dlaczego nie. Na pewno ułatwiłoby to im życie. Popieram równe traktowanie takich par z parami hetero. Oraz pojedynczych osób. Na pewno nie należy nikogo dyskryminować na podstawie, że jest innej orientacji i że jest w związku z osobą tej samej płci. Zresztą, z jakiejkolwiek innej przyczyny też nie.

 

Natomiast drag queens, drag show oraz transseksualiści to już inna kwestia. Pierwsze dwa to zupełnie nie moja estetyka ani gust. A co do transów, to dobrze by było, gdyby każdy z nich został możliwie najdokładniej zbadany przez psychiatrów i psychologów klinicznych, zanim podejmie jakąkolwiek decyzję odnośnie zmieniania swojego ciała.

8 godzin temu, cynthia napisał(a):

ale nie popieram parad równości. Nigdy na takiej nie byłam i nie będę, bo dla mnie to cyrk na kółkach

Akurat parady i marsze równości o tyle rozumiem, że bodaj każda grupa, którą dyskryminowano lub pomijano, musiała sobie swoje prawa wykrzyczeć i wywalczyć. A to, że na takich marszach i paradach są drag queens - cóż, osobiście uznaję to za minus, no ale w sumie trudno byłoby oczekiwać od organizatorów, by zakazały takim osobom udziału w nich - wszak na taki marsz wszyscy mają wstęp wolny. Szkoda, że drag queens na nich brylują i nieraz są ich prowodyrami.

8 godzin temu, cynthia napisał(a):

Nie dziwię się, patrząc na większość parad równości, że homofobia jest na świecie tak szeroko rozwinięta.

Akurat homofobia to przede wszystkim nie efekt parad równości, tylko wielowiekowej propagandy prowadzonej i podpieranej przez religie monoteistyczne. A tak BTW, poza krajami Europy Środkowo-Wschodniej, marsze gejowsko-lesbijskie są określane raczej jako marsze dumy (gay pride itp.), nie jako parady/marsze równości.

8 godzin temu, cynthia napisał(a):

co sądzicie o feminatywach? O zaimkach? Ja się zatrzymałam na "jestem gejem" i "jestem lesbijką" i totalnie nie ogarniam te "onu jenu".

Feminatywy nie mają związku z tematyką LGBT, są kwestią czysto językową, związaną z pełnieniem przez kobiety określonych funkcji. Popieram je, bo wynikają z logiki językowej. Psycholog jest rodzaju męskiego, psycholożka rodzaju żeńskiego, podobnie jak nauczyciel rodzaju męskiego, nauczycielka - żeńskiego itd.

Skoro nie mówimy "pani nauczyciel" ani "pani właściciel", tylko używamy żeńskich form, to dlaczego nie używać żeńskich form na określenie innych zawodów.

W ogóle to o tym już chyba kiedyś był osobny temat. Również w dziale "socjologia", jeśli dobrze pamiętam.

 

Natomiast jeśli chodzi o formy nijakie jak "byłom", "zrobiłom", "chciałom" itd. używane przez osoby określające się jako niebinarne, to jest to dla mnie dziwne. I mnie trudno byłoby mówić do kogoś "chciałoś" itd.

Bardziej rozumiem tzw. osobatywy, jak np. "osoba partnerska". Skoro można mówić "osoby wysiadające", to czemu nie mówić "osoby partnerskie". Nie mam większych zastrzeżeń do tego.

Natomiast gdy słyszę "osoby z penisami" i "osoby z waginami/macicami" zamiast "mężczyźni" i "kobiety", to, ponownie, brzmi to dla mnie sztucznie i nienaturalnie. Oczywiście, z całym szacunkiem dla tych, którym musiano uciąć lub wyciąć jakieś części ciała w związku z rakiem, np. macicę lub penisa, bo takie osoby też są, i nie zaprzeczam temu. Rozumiem motywację osób, które używają określeń "osoby z penisami" i "osoby z waginami/macicami", jednak nie podzielam ich sposobu mówienia.

7 godzin temu, Dryagan napisał(a):

Dla mnie kluczowe jest, żeby nie robić z języka pałki do okładania innych: ani w jedną stronę („masz mówić tak i tak, inaczej jesteś wrogiem”), ani w drugą („jak ktoś mówi inaczej, to go wyśmiejmy”).

Ogólnie, traktowanie kogoś jako wroga na podstawie tego, że mówi i/lub myśli inaczej, jest chore i zakrawa na sekciarstwo. Dotyczy to wszystkich stron sporu.

Choć skoro mowa o słownictwie, to akurat z mojego doświadczenia wynika, że im bardziej ktoś jest ograniczony, bezrefleksyjny, tępy i skłonny do agresji wobec inaczej myślących, tym częściej używa nieprecyzyjnych, ogólnikowych słów takich jak "lewactwo" - pod które podpina dosłownie wszystko, co nie zgadza się z narodowo-konserwatywną wizją świata. Po drugiej stronie sporu na pewno też są osoby z podobnym podejściem, tyle że używane przez nich słownictwo na określenie ich ideologicznych przeciwników jest chyba mniej charakterystyczne - bo jakoś na słowo "prawactwo" napotykam w dyskusjach nieporównywalnie rzadziej niż na "lewactwo".

3 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

6. Transy MTF. Również są to zaburzeni mężczyźni. Z racji hobby, które przyciąga różne dziwne osoby, poznałem bardzo wielu transów MTF i powiem jedno – 100% z nich jest autystycznych, 100% jest absolutnie przewrażliwionych na punkcie swojej transseksualności. Nie poznałem żadnego transa MTF, który nie miałby cech autystycznych. Żadnego, ani jednego. Są to bardzo głęboko nieszczęśliwi mężczyźni.

Dlatego, jak wspomniałem, dobrze by było, gdyby każda taka osoba przeszła dokładne testy psychologiczne, badania psychiatryczne itd., zanim podjęłaby jakąkolwiek decyzję o zmienianiu swojego ciała. I takim ludziom przydałaby się psychoterapia.

3 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

8. Środowisko transów. Oj, tu się mogę rozpisać. Wyjątkowo nienawistna, wręcz faszystowska sekta, która żeruje na osobach w kryzysie tożsamości, mamiąc je akceptacją, a części z nich robiąc realną krzywde. W tym okresie, o którym wspominałem w punkcie 5, poznałem i środowisko transów, i środowisko TERFów, bo naprawdę chciałem zrozumieć, z czym mam do czynienia, z czym się mierzę i co będzie dla tamtej osoby najlepsze. To sa absolutnie straszne osoby, niszczące każdego, kto się z nimi nie zgadza. Osoby, z którymi nie chcę mieć nic do czynienia.

Ogólnie, można powiedzieć, że środowisko transów mocno zaszkodziło ruchowi mniejszości seksualnych dodając do LGB literę T i nadmiernie radykalizując ruch, doprowadzając go wręcz do skrajności i sekciarstwa.

2 godziny temu, cynthia napisał(a):

Male to female czyli trans kobiety

"Trans kobieta" jest właściwie niezrozumiałą frazą, tak samo jak "trans mężczyzna". Może być myląca, bo nie wynika z niej, która płeć jest przypisana przy urodzeniu, a która jest docelowa. Już o wiele bardziej  zrozumiałe jest rozwinięcie skrótu i jego przetłumaczenie - mężczyzna w kobietę i kobieta w mężczyznę.

36 minut temu, Dalila_ napisał(a):

A shemale to jest combo

Shemale to, zdaje się, mocno zaburzeni mężczyźni, którzy postanowili z jakiegoś powodu upodobnić się do kobiet. Też materiał na terapię. Dobrą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

No to ja nie jestem tolerancyjna bo nie lubię jak chodzą za rękę 🤣 ale w domu niech robią co chcą:D

W sensie wisi mi to. Ale jak już robią ciuciuciu i buziaki dają to mnie nieco brzydzi

Mnie ogólnie takie czułości publicznie (poza przytulaniem) drażnią niezależnie kto to robi.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, mała_mi123 napisał(a):

Żeby wejść legalnie w inny związek.

Dokładnie tego nie zatrzymamy. Dlatego nie rozumiem dlaczego "Żyj i daj żyć innym" tutaj nie działa. To kwestia czasu kiedy stanie się faktem. Myślę, że ten temat już został przewałkowany nieraz ale chyba jest zapotrzebowanie po tematach religijnych na wymianę kolejnych spostrzeżeń. Dodajmy eutanazje i aborcję- kolejne tematy które grzeją ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Chongyun napisał(a):

Mnie ogólnie takie czułości publicznie (poza przytulaniem) drażnią

Może to dlatego, że sam jesteś aseksualny?

16 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

W Polsce nigdy nie będą mogli raczej w sensie przyzwolenia nie będzie

 

Nigdy nie mów nigdy - 35 lat temu Irlandia była bardzo katolickim krajem, w którym głos katolickich biskupów miał decydujący wpływ na życie społeczne i publiczne, pielgrzymki Jana Pawła II przyciągały tłumy, kontakty homoseksualne były do 1993 zakazane prawem, prawo aborcyjne również było bardzo restrykcyjne. A teraz Irlandczycy są bardzo tolerancyjni i otwarci - legalne są tam jednopłciowe małżeństwa, tak samo aborcja.

Powstało trochę tekstów i materiałów o erozji zaufania Irlandczyków do Kościoła i wpływu księży na ich poglądy. Łatwo je znaleźć w internecie.

Ogólnie, społeczeństwa, które teraz są otwarte i tolerancyjne, jeszcze kilkadziesiąt lat temu takie nie były (nie licząc bohemy artystycznej i podobnych grup).

17 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Trans W sensie ktoś po zmianie płci. I trans ktoś kto ubiera się w kobiece ciuszki bo to podnieca go

 

Pierwsza rzecz: transseksualizm, druga: transwestytyzm.

Różnica wyraźna. Choć o ile kojarzę, to transwestytyzm jednak częściej występuje u homoseksualistów niż heteroseksualistów. Pomijając transwestytyzm fetyszystyczny, czyli czerpanie podniecenie z założenia damskiej bielizny - bo to jednak trochę co innego.

17 godzin temu, MicMic napisał(a):

Ogólnie uważam, że lewica za mocno się bawi w definiowanie tysiąca płci itp. zamiast skupić się na kryzysie w służbie zdrowia, mieszkalnictwie itp. No, ale w sumie jaka lewica

 

Nie kojarzę, by choć jeden poseł czy posłanka mówiła o tysiącu płci - ani stu lub pięćdziesięciu. Potrafisz przytoczyć jakieś konkretne wypowiedzi posła/posłanki lewicy nawiązujące do tego?

Dobrze, że zaznaczasz, że to zależy, jaka lewica. Jedna rzecz to politycy, druga to niszowe aktywistki piszące posty na mediach społecznościowych. Najbardziej radykalne nurty lewicy w Polsce nie mają reprezentacji w parlamencie i nie zanosi się na to, by ją uzyskały. Zupełnie inaczej wygląda to z najbardziej radykalną prawicą (wystarczy spojrzeć na Brauna i innych posłów obu Konfederacji, a także niektórych posłów z otoczenia Ziobry i ogólnie radykalnego skrzydła PiS-u). Ogólnie, pod względem reprezentacji, Polsce daleko do krajów takich jak Hiszpania, Belgia czy GB.

2 godziny temu, Sensys napisał(a):

A skąd wiesz, że jesteś 100% hetero, probowałeś?:P

A skąd wiesz, że nie jesteś pedofilem, próbowałeś? Zasada ta sama.

Nie trzeba czegoś próbować, by wiedzieć, że nas nie pociąga. Jak ktoś nigdy nie odczuwał pociągu do człowieka tej samej płci, a widok rozebranych osób tej samej płci w żaden sposób go nie podnieca, to samo to wystarczy, by stwierdzić, że nie ma orientacji nakierowanej na tę samą płeć, czyli homoseksualnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×