Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalony indycznik


Doktor Indor

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, Catriona napisał(a):
19 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

🙂

Wykradł dane logowania do dziennika elektronicznego nauczyciela, który jest też administratorem dziennika.

O kurde, no to gruba sprawa. Jak je wykradł? Nauczyciel miał hasło na karteczce przy klawiaturze?

 

7 godzin temu, MicMic napisał(a):

Gdybyśmy wszyscy spotykali się np. codziennie w realu, to zaraz porobiłyby się grupki i stronnictwa. Ktoś by był wykloczony, ktoś by stał się kozłem ofiarnym, ktoś gwiazdką itp itd.

Dalila byłaby gwiazdką która ciągle szczebiocze a ja bym sobie siedział razem z Catrioną na uboczu, obserwował i oceniał :D

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ha ha. Wątpię że tam w zasięgu ręki są przedmioty do rzucania. Chyba że krzesło 

Zdziwilibyscie się. Pewnie by było tak że przybylabym tam gdzie musiała odbebnic to i w trakcie wiercic się i zaczynać do kogoś zagadywać z nudów, po czym na koniec by mnie już nie było, bo bym się urwala 

Tak było wszak na wszystkich studiach wykladach

A no i na ostatnią chwilę zawsze ale to wina koniugacji marsa działania infrastruktury miasta zastapiajacych pieszych itp

Byla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Ha ha. Wątpię że tam w zasięgu ręki są przedmioty do rzucania. Chyba że krzesło 

Gdzie jest „tam”? :D

 

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Zdziwilibyscie się. Pewnie by było tak że przybylabym tam gdzie musiała odbebnic to i w trakcie wiercic się i zaczynać do kogoś zagadywać z nudów, po czym na koniec by mnie już nie było, bo bym się urwala 

Albo skradłabyś show :D

 

4 godziny temu, Catriona napisał(a):

Może zauważył jak nauczyciel wpisuje logując się do dziennika na lekcji?

No i będzie miał cieplutko… U nas się najwyżej dziennik ukradkiem zabierało z pokoju nauczycielskiego i „edytowało”. I to już był przypał. Albo jak dziennik zginął (sam…) przed końcem roku :D 

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Catriona napisał(a):

Stawiam, że na razie czekają aż młody skończy 18 lat (bo chyba jeszcze nie ma, a z domu nie jestem w stanie tego sprawdzić) i przy kolejnej najmniejszej akcji już go będą mogli wyrzucić, bo ustanie wobec niego obowiązek szkolny.

Poczekamy, zobaczymy 🙂

 

Tymczasem garstka offtopu z innych wątków:

  

13 godzin temu, MicMic napisał(a):

No nie lubię, ale nie zawsze tak było.

U mnie też nie. To ludzie nauczyli mnie nienawiści do ludzi.

 

8 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

podobnie jak z tym że wszystkie tinderowki szukaj tylko seksu :D :D

Ja tego nigdzie nie napisałem.

  

7 godzin temu, mała_mi123 napisał(a):

Ciekawe co ci zrobili.

Bardzo złe rzeczy, o których nie będę pisał publicznie. Ale nic z tego, o czym piszesz.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

 

  

Bardzo złe rzeczy, o których nie będę pisał publicznie. Ale nic z tego, o czym piszesz.

Każdy ma inną wrażliwość. Mnie wystarczy że mi ktoś kota ukradł i już odpalam się z takimi życzeniami. Bym robiła maskarę piła mechaniczną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 24.12.2025 o 19:26, Doktor Indor napisał(a):

Bo uzależnienie jest cichsze, mniej się rzuca w oczy.

Ciekawe, kiedy ludzie nauczą się nie sądzić po pozorach i nie oceniać książki po okładce.

W dniu 24.12.2025 o 19:26, Doktor Indor napisał(a):

Nie mam terapeuty/terapeutki.

Szkoda - dobrze by było, gdyby każdy człowiek miał swojego zaufanego terapeutę, do którego mógłby się zwrócić w razie kryzysu psychicznego.

Nie mówię oczywiście o tym, by każdy miał permanentną i niekończącą się psychoterapię, tylko o tym, by miał osobę, z którą mógłby ją mieć.

W dniu 24.12.2025 o 19:26, Doktor Indor napisał(a):

Nie analizuj mnie,

Nie analizuję - zadawanie pytań to jeszcze nie analizowanie.

Choć może faktycznie w pewnym momencie stałem się zbyt dociekliwy i ciekawy.

W dniu 24.12.2025 o 16:34, MicMic napisał(a):

cierpienie jest jednym z elementów, które zmuszają do jakiejś refleksji. 

Zadawanie komuś cierpienia jest kluczowym elementem utwierdzania swojej władzy nad nim. Dopóki ktoś nie cierpi, nie możesz być pewien, że jest posłuszny twojej woli, a nie woli kogoś innego (nawiązując do dialogu Winstona z O'Brienem w "Roku 1984").

W każdym razie, w momencie, gdy się cierpi, nie ma się wartościowych przemyśleń, bo złe emocje są złym doradcą i nieobiektywne. Cierpienie prowadzi do urazów i poczucia krzywdy i niesprawiedliwości - czyli tworzy ludzi żądnych odwetu i chcących sprawić, by inni cierpieli tak jak oni.

W dniu 24.12.2025 o 23:42, Catriona napisał(a):

Jak się cieszą to cieszą całymi sobą, jak złoszczą to też całymi sobą.

I m.in. to w nich uwielbiam - dziecko potrafi skakać z radości, być autentyczne i spontaniczne, podczas gdy dorośli uformowani przez swoje fałszywe "ja" uznają takie coś za nieprzystojącego dorosłym i dojrzałym.

W dniu 25.12.2025 o 00:05, Doktor Indor napisał(a):

ja tak nie miałem.

Jak miałeś 5 albo 6 lat, to też nie?

W dniu 25.12.2025 o 00:05, Doktor Indor napisał(a):

miałem z 10 lat. Jakiś pajac skakał jak małpa, bo dostał 4.

Dorośli opanowani przez swoje fałszywe "ja" w reakcji na to powiedzieliby: "I co się głupio cieszysz".

A to po prostu pierwotna, autentyczna radość i Prawdziwe Ja tego "pajaca", jak go nazwałeś. Oraz Prawdziwe Ja każdego człowieka - również tych ludzi, którzy tłumią je w sobie.

Ludzie, którzy nie potrafią się tak cieszyć, mogą zazdrościć ludziom, którzy są zdolni do takich pozytywnych emocji, nie kierują się tym, co ktoś może sobie o nich pomyśleć, i nie przejmują się tym.

 

Prawdziwe Ja jest spontaniczne.

Fałszywe Ja planuje i działa z ociąganiem.

Prawdziwe Ja jest wylewne.

Fałszywe Ja jest zamknięte w sobie.

Prawdziwe Ja jest akceptujące wobec siebie i innych.

Fałszywe Ja jest zorientowane na innych i nadmiernie się dostosowuje.

Prawdziwe Ja potrzebuje zabawy.

Fałszywe Ja unika zabawy.

Prawdziwe Ja odczuwa różne emocje, także uzasadnioną, spontaniczną, chwilową złość.

Fałszywe Ja zaprzecza lub ukrywa uczucia, w tym długotrwałą złość (urazę).

W dniu 25.12.2025 o 00:23, Doktor Indor napisał(a):

To dziecko to jest ktoś inny. Dysocjacja.

Czyli silne odcięcie się od Prawdziwego Ja.

W dniu 25.12.2025 o 00:25, Doktor Indor napisał(a):

wstydliwej przypadłości, jaką jest prącia wzwód. Jeden chłopak, który się jąkał, zauważył to i już otwierał gębę, już zaczynał się jąkać, żeby to wyjąkać, ale ja byłem szybszy i zanim zdążył dokończyć pierwsze słowo, doskoczyłem do niego i dałem mu w łeb.

1. To nie była wstydliwa przypadłość, tylko bardzo naturalna reakcja organizmu świadcząca m.in. o zdrowiu - a jeśli dałeś sobie komuś wmówić, że to coś wstydliwego, to zostałeś przez kogoś skrzywdzony. Wzwód to samo życie.

2. To, że on patrzył na okolice krocza innego ucznia, świadczyło wyłącznie o nim.

3. Danie mu w łeb rzeczywiście było nieuzasadnioną reakcją.

Uzasadnioną reakcją byłoby "No i co z tego?" na informację o wzwodzie. Na pewno każdemu uczniowi przydarzył się wzwód w klasie, i ci uczniowie niewątpliwie o tym wiedzieli. Jak komuś nigdy nie stanął, to znaczy, że ten ktoś go nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Szkoda - dobrze by było, gdyby każdy człowiek miał swojego zaufanego terapeutę, do którego mógłby się zwrócić w razie kryzysu psychicznego.

Nie miewam kryzysów psychicznych i nie mam takiej potrzeby. 18 lat nieskutecznej terapii u w sumie pięciu terapeutów całkowicie mi wystarczyło, żeby wyrobić sobie opinię na temat tych oszustów.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Jak miałeś 5 albo 6 lat, to też nie?

Jak miałem 5 albo 6 lat to skupiałem się na tym, żeby przetrwać piekło.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Dorośli opanowani przez swoje fałszywe "ja" w reakcji na to powiedzieliby: "I co się głupio cieszysz".

Ja mając 10 lat pomyślałem dokładnie to samo.

 

Ja też potrafię się cieszyć, ale w sobie.

 

Ale co racja to racja, dawno już doszedłem do tego, że bardzo wcześnie musiałem stworzyć to „fałszywe ja”, żeby przetrwać. Dziecko „kochane” w sposób warunkowy nie przetrwa w inny sposób, niż zakopując głęboko swoje „prawdziwe ja”. I to „prawdziwe ja” jest sobie gdzieśtam we mnie zamrożone, ujawniam je tylko czasami i tylko przy wybranych osobach. Bo zranienie „fałszywego ja” nie boli.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

1. To nie była wstydliwa przypadłość, tylko bardzo naturalna reakcja organizmu świadcząca m.in. o zdrowiu - a jeśli dałeś sobie komuś wmówić, że to coś wstydliwego, to zostałeś przez kogoś skrzywdzony. Wzwód to samo życie.

Przypominam, że było to w polskiej podstawówce, czyli w miejscu patologicznym, w którym musisz być silny, żeby przetrwać. Przecież takie coś byłoby idealnym powodem, żeby próbować zrobić ze mnie kozła ofiarnego. Ja na takie próby zawsze reagowałem agresją, więc byłby kolejny powód do poświęcenia mi całej godziny wychowawczej przez patologiczną wychowawczynię.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

3. Danie mu w łeb rzeczywiście było nieuzasadnioną reakcją.

Rozwiązało problem – zrozumiał.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Uzasadnioną reakcją byłoby "No i co z tego?" na informację o wzwodzie.

Dziś raczej powiedziałbym „to wskakuj, pe…ale”. Ale to dziś.

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Śmiercionauta napisał(a):

Mało coś ludzi. Za moich czasów, w porze świąteczno - sylwestrowym, forum pękało od ludzi. 

Nie musicie mi pisać, bo wiem, że brzmię jak stary dziad. XD

Bo to znaczy że polepszylo się psychicznie ludziom :D

1 minutę temu, Catriona napisał(a):

Toż to musiał być koszmar 🤣

A nie wiem, nie opowiadal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Śmiercionauta napisał(a):

Mało coś ludzi. Za moich czasów, w porze świąteczno - sylwestrowym, forum pękało od ludzi. 

Nie musicie mi pisać, bo wiem, że brzmię jak stary dziad. XD

Ale w sumie nie jest tak źle - oczywiście w porównaniu ze stanem sprzed 10 lat to trochę mniej, ale ogólnie statystyki mamy niezłe. No i jest jeszcze powiązany z Forum discord. Tam jest nawet trochę ludzi z dawnych czasów, którzy tu nie piszą, ale tam są aktywni 😄 W ogóle to fajnie, że zaglądasz

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dryagan napisał(a):

Ale w sumie nie jest tak źle - oczywiście w porównaniu ze stanem sprzed 10 lat to trochę mniej, ale ogólnie statystyki mamy niezłe. No i jest jeszcze powiązany z Forum discord. Tam jest nawet trochę ludzi z dawnych czasów, którzy tu nie piszą, ale tam są aktywni 😄 W ogóle to fajnie, że zaglądasz

 I nie przestane zaglądać. To forum dużo mi pomogło i zawsze będę do niego wracał. Gdzie znajdę tego linka do discorda? 

"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Wszyscy mają życie tylko ja i mic nie mamy

Widze że @Catrionajest. Catriona wiesz że się śniłaś Micowi

 

Ja bym chciał, żebyś miała życie

Jakiś czas temu zdiagnozowano mi schizofrenie, ale czuje się dobrze. A to mój blog autorski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

A nie wiem, nie opowiadal

Może być gorzej. Mi się śniłaś ty.

 

I zanim zaczniesz dopytywać, czy to był sen erotyczny: nie, uciekałaś jak pająk przez kratkę wentylacyjną.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×