Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

27 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Klaudia z kafeterii? 
Miałam chłopaka uzależnionego od grania i lola. Ciemny czas w moim życiu. Generalnie każde uzależnienie cię zjada jeśli jest ci z nim dobrze to sobie w nim gnij. Co komu do tego. Ale nie dziw się reakcjom ludzi że tak reagują jak widzą uzależnionego to tak jak pijakowi chcesz zabrać wódkę i cpunowi prochy 

Ludzie mimo wszystko mają sporo empatii nie lubię szerzenia tych bzdur że na świecie jest więcej złych ludzi. Nie jest tylko ci źli są głośniejsi i silniejsi znacz to co robia

W lola powiadasz. 😏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra, a ja tyle tu napisałem o sobie, a Wy jakie macie choroby, o ile takie macie i jak się tu znalazłyście?

 

No. Ja lubię sobie leżeć na kocyku, w lesie albo nad wodą, i sobie obserwować wszystko dookoła mnie ;P. Ładne niebo, ptaki. Dzisiaj jakiś ptak stukał w drzewo. Fajnie było.

W nocy jak jest bezchmurne niebo i wracam do domu, to po drodze oglądam gwiazdy i to też jest niesamowite. Dzisiaj akurat się pochmurno zrobiło koło 15, więc ominął mnie zachód słońca. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha, fajny kolorowy avatar masz Lucy. 

Rozumiem. Ja czytałem w internecie, że podobno przytulanie się do niektórych drzew albo leżenie na Ziemi mają właściwości zdrowotne podobno Xd.

 

Podobno jak człowiek kładzie się np na kocu, to wymienia energię z wnętrzem Ziemi czy coś takiego. Można ne glebie koc położyć i na plecach i ja tak lubię sobie też poleżeć. Można jakąś książke poczytać albo muzyki posłuchać i piknik poza miastem.

 

Ja kiedyś prawie caly czas w domu siedziałem, a od jakiegoś czasu lubię spędzać czas w lesie, chodzić na spacery lub ogłądać wschody/zachody słońca. 

Troche mi się stan psychiczny przez to poprawił.

 

Szkoda, ze czlowiek tak niszczy przyrodę i przez to wiele gatunków zwierząt już jest na wymarciu albo już dawno wymarło. 

Wycinaczy drzew też nienawidzę. Albo halasu samochodów. Szkoda, ze ten świat jest tak beznadziejnie skonstruowany. 

Wolałbym się chyba przenieść do średniowiecza albo do powojennej Polski lata 50-te. Wtedy jeszcze tyle samochodów nie było i w ogóle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

fajny kolorowy avatar masz Lucy

Dziękuję 🍀

 

35 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja kiedyś prawie caly czas w domu siedziałem, a od jakiegoś czasu lubię spędzać czas w lesie, chodzić na spacery lub ogłądać wschody/zachody słońca. 

Pozostaje zazdrościć,w sumie powinnismy z ciebie brać przyklad.

My zapierdalamy jak durnie,a ty umiesz delektowac się życiem,tak jak się powinno .

Twoje przebywanie i kontakt z naturą cie wzmacnia.I fajnie ze możesz z tego korzystac.

Mi najzwyczajniej brakuje czasu lub sily.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety, to jest najgorsze, że trzeba pracować i płacić rachunki. Ja jakoś próbuję uciekać od tego. Moi krewni wiedzą, że miałem kiedyś różne epizody psychiczne, brałem leki itp. dlatego jakoś tolerują moje nieróbstwo. 

 

Ogólnie pomijając to wszystko to ogólnie jestem dość samotnym czlowiekiem. Mam problem z nawiązywaniem relacji z ludzmi w prawdziwym świecie. Dlatego tyle czasu spędzam w internecie. W realu w ogóle boję się dziewczyn i kobiet i czuję się jak nieudacznik. 

 

Jak gdzieś jestem wśród ludzi, to widzę jak ze sobą wszyscy rozmawiają, a ja jakiś dziwak, co się do nikogo nie odzywa. Dlatego mam trochę fobię społeczną i uciekam do lasu i na łono natury albo w świat gier, bo wtedy jakoś o tym nie myślę, że jest coś nie tak ze mną.

W tym społeczeństwie wszyscy muszą być normalni, myśleć i robić to samo. Każdy musi być kimś, i być produktywny. nie marnować życia. 

Ja osobiście nie mam glowy do tego wszystkiego. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No niestety, to jest najgorsze, że trzeba pracować i płacić rachunki. Ja jakoś próbuję uciekać od tego. Moi krewni wiedzą, że miałem kiedyś różne epizody psychiczne, brałem leki itp. dlatego jakoś tolerują moje nieróbstwo. 

 

Ogólnie pomijając to wszystko to ogólnie jestem dość samotnym czlowiekiem. Mam problem z nawiązywaniem relacji z ludzmi w prawdziwym świecie. Dlatego tyle czasu spędzam w internecie. W realu w ogóle boję się dziewczyn i kobiet i czuję się jak nieudacznik. 

 

Jak gdzieś jestem wśród ludzi, to widzę jak ze sobą wszyscy rozmawiają, a ja jakiś dziwak, co się do nikogo nie odzywa. Dlatego mam trochę fobię społeczną i uciekam do lasu i na łono natury albo w świat gier, bo tam jakoś o tym nie myślę, że jest coś nie tak ze mną.

W tym społeczeństwie wszyscy muszą być normalni, myśleć i robić to co wszyscy...

No niestety,presja społeczna.

Kiedys też wezmę tobołek i ucieknę w góry,zamieszkam w jaskini😅a czemu by nie..?😅

Bo stres to najgorszy wróg czlowieka.A głównie wśród ludzi ,i przez ciągły pośpiech się on generuje.

Choc są ludzie którzy uwielbiaja takie życie.Do czasu.Jak ja.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha :). Rozumiem. Ja np. nie rozumiem czemu nie mam problemu zagadywać do dziewczyn w grze online czy korespondować z ludźmi w internecie, za to jeśli chodzi o real, to wszystko leży i kwiczy. Rozmawiam tylko z krewnymi i kilkoma kolegami, których znam od wielu lat.

W grze jak widzę dziewczyne to od razu hey how are you, a w realu boje się odezwać i trzymam się z daleka. Ogólnie unikam jak ognia.

 

Zdaję sobie sprawę ile mnie omija przez to fajnych chwil w sumie. Cały czas samotność.

 

Mi jak rodzina umrze też pewnie się spakuje w plecak i wyruszę w podróż, bo ja 31 lata, a co ja w tym życiu widziałem. Od lat tylko Anglia/Polska jak w jakimś więzieniu.

 

Inni latają po Japoniach, Australiach, zwiedzili wiëkszość krajów europejskich, a ja gnije w tym samym punkcie od dawna.

 

Do tego wiele fajnych relacji mi się wysypało. Wiele rzeczy straciłem przez bezdomność albo złodziejów. Ogólnie jak myślę o swoim życiu i co mnie kiedyś spotykało czasem, to mam ochotę skoczyć z mostu. Oczywiście z mojej winy też.

 

Jeszcze by brakowało, żebym jutro musiał iść do pracy, to nie wiem czy bym żył. To jest w sumie straszne trochę i nie robiè sobie żartów ;/. 

 

Fajnie, że jesteście. Dziękuje za Wasz czas i że mam komu się wygadać z tym, co mnie trapi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No pewnie, że nie. Z kolei boję się, że w realu się zakocham w dziewczynie, będzie miłość, a mnie zostawi nagle, bo nie mam pracy, a ja potem depresja. 

Słyszalem o przypadkach, że kobita zostawiła faceta dla innego, a on potem się wyhuśtał z rozpaczy. Masakra.

 

Albo zrobię bejbika dziewczynie, a ona mnie o alimenty potem. Też masakra.

No jestem uzależniony, ale po prostu z samotności chyba i że kiepsko mi idzie poznawanie nowych ludzi w realu i relacje międzyludzkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No pewnie, że nie. Z kolei boję się, że w realu się zakocham w dziewczynie, będzie miłość, a mnie zostawi nagle, bo nie mam pracy, a ja potem depresja. 

Słyszalem o przypadkach, że kobita zostawiła faceta dla innego, a on potem się wyhuśtał z rozpaczy. Masakra.

 

Albo zrobię bejbika dziewczynie, a ona mnie o alimenty potem. Też masakra.

No jestem uzależniony, ale po prostu z samotności chyba i że kiepsko mi idzie poznawanie nowych ludzi w realu i relacje międzyludzkie.

Szczery z ciebie chłopak 😅

Przynajmniej potrafisz przewidywać konsekwencje,ale tez  bardzo się boisz,ze bys nie podołał.

Może to i lepiej jak mówią.. dmuchać na zimne

3 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja w grze mam nick Alien

Alien to moj ulubiony perfum haha😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, w internecie jakoś inaczej, bo np. W gierce sobie poznaję kolezankę i piszemy o gierce i jest spoko.

 

A w realu to co ja będe jakiejś osobie marnował życie i zdrowie swoją osobą. Dlatego wolę się zaszyć w samotności. A od internetu jestem uzależniony.

 

Pare miesięcy temu sobie zrobiłem eksperyment,że wyłączyłem telefon, 5 tygodni bez neta. To ogólnie masakra.

Chyba tylko z mamą się widywałem. W realu z nikim nie rozmawiałem kompletnie. Nikogo nie poznałem, mimo że tyle ludzi, bo chodzilem na sauny i basen, i doopa.

Bez internetu ciężko mi sobie poradzić z samotnością, bo nikogo prawieże nie mam albo się odciąłem od niektórych ludzi. Nie umiem poznawać nowych osób, bo jakiś poblokowany i zamknięty w sobie jestem. I się do nikogo nie odzywam.

 

Kiedyś w UK do terapeutki dzwoniłem i gadaliśmy, ale w sumie to nie wiedziałem nawet co jej mówić i co mnie trapi, i wydawalo mi się, że miala mnie dość xd. i sobie odpuściłem 

Po co tracić jej czas na mnie, skoro nawet nie wiem co mi jest. 

7 minut temu, Lucy32 napisał(a):

BabkaBoża?😜

Nie no w sumie ma sie jeszcze ochłodzić,ale czy zima wróci?

Raczej nie.

Haha BabkaBoża to ze srafeteria taka userkaxD

 

Kiedyś kochalem Elcie, ale zrobiło mi się żal BabkiBożej, że nikt jej nie kocha, więc stąd ten nick, haha.

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×