Skocz do zawartości
Nerwica.com

Schizofrenia


Rekomendowane odpowiedzi

schizofrenia, a raczej schizofrenie, bo jest to wlasciwie zespol chorob przejawiaja sie tym, iz taka osoba jest totalnie rozna od drugiej, ktora siedzi w 1 ciele. czasem bywa nawet tak, ze osoby te maja rozne plci, preferencje no seksualne, czy tez inne poczucie wartosci.

szczerze mowiac nie mialam nigdy do czynienia z taka osoba, choc pewna nie jestem, gdyz dzisiejszy rynek farmaceutyczny jest bardzo rozwiniety.

jestem jednak ciekawa wizyty takiej osoby u psychiatry, jak to wyglada itp. jako przyszly psycholog pewnie nie bede miala takich ciekawych przypadkow, a szoda.

wybaczcie, ze mowie o chorych jako obiektach naukowych, obiektach zainteresowania, ale jak dla mnie obserwacja zachowan takiego czlowieka bylaby mega ciekawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"schizofrenia, a raczej schizofrenie, bo jest to wlasciwie zespol chorob przejawiaja sie tym, iz taka osoba jest totalnie rozna od drugiej, ktora siedzi w 1 ciele. czasem bywa nawet tak, ze osoby te maja rozne plci, preferencje no seksualne, czy tez inne poczucie wartosci."

 

Chyba mylisz jednostki chorobowe!

To o czym piszesz to F44.81 a nie F.20.

Myśle , ze miałaś/miałeś na myśli dezintegrację psychiczną która w schizofrenii występuje, ale żle to opisałaś/łeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ok, ok. chodzilo mi jedynie o to, ze takie osoby bardzo mnie intryguja i chcialabym miec z nimi kiedys do czynienia. wszytskiego zaczne sie uczyc od pazdziernika, bo wtedy to zaczyna sie moja historia z psychologia.

a tak apropo - ester, skoro juz tak uwaznie czytalas posta, to chyba powinnas zauwazyc chociazby sformulowanie "nie bede miala", ktore jasno wskazuje na moja plec :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wokół schizofrenii narosło wiele mitów i przekłamań, np. że schizofrenicy cierpią na rozdwojenie jaźni czy rozszczepienie osobowości. Dysocjacja osobowości polega wyłącznie na wyraźnej granicy między sferą uczuć a sferą umysłu. Schizofrenia, wbrew potocznemu rozumieniu tego zaburzenia psychicznego, nie ogranicza się jedynie do występowania omamów i urojeń. Zaburzenia schizofreniczne nie stanowią także jednorodnej choroby. W Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 różne rodzaje schizofrenii można znaleźć pod kodem F20. Tradycyjnie wyróżnia się cztery główne typy schizofrenii – schizofrenię prostą, schizofrenię katatoniczną, schizofrenię hebefreniczną i schizofrenię paranoidalną.

 

O każdym z rodzajów schizofrenii można przeczytać niżej:

 

http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia-przewlekla

http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia-rezydualna

http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia-hebefreniczna

http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia-katatoniczna

http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia-paranoidalna

 

Według statystyk, schizofrenia jest chorobą psychiczną, na którą cierpi 1 osoba na 100 na całym świecie. Każdy może zachorować na schizofrenię. Schorzenie najczęściej rozpoczyna się w młodości i ujawnia się pod wpływem czynników środowiskowych. Przyczyny schizofrenii są nadal mało znane. Choroba dotyka zazwyczaj nastolatków i młode osoby. Prawdopodobnie duży wpływ na możliwość zachorowania na ten rodzaj psychozy mają uwarunkowania rodzinne. Znane są czynniki wywołujące chorobę, takie jak: stres, niedobór dopaminy, uszkodzenia DNA. Zainteresowanych tematem odsyłam do zakładki na portalu abcZdrowie pt. "Schizofrenia":

 

http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba trzeba by na początek okreslic co znaczy świadomy. Trzeba by tez napisać co znaczy urojenie. Ja co prawda nie mam stwierdzonej schizofrenii(mam stwierdzony jej brak), ale miałem pewne przygody z mysleniem paranoidalnym. Mianowicie uwazalem że karze mnie Bóg. Lęki, ból psychiczny tłumaczyłem działaniem Boga.Czułem jego nie nawiść. Jednak jednoczesnie nie mialo to dla mnie wielkiej wartości i wagi. Było to myslenie wbrew pozorom bardzo logiczne, tylko że tylko jesli sie wezmie pod uwage niechęć do dostrzeżenia logiki w rzeczywistości doswiadczanej, lub nie mozność.

 

W owej dotychczas przewidywalnej i bezpiecznej rzeczywistości dzieje się coś co dziac sie nie może. Czułem sie tak jakbym był kulturystą i co dzien podnosił cięzary. Podnosze coraz więcej 50 100 200 kg. Podnosze więcej niż inni... i pewnego dnia przychodze i nie potrafie podnieśc gryfu. Patrzysz na gryf,który znasz i wiesz dokładnie co powinno sie dziać. Wkładasz 100% siły ale on magicznie nie chce sie ruszyć. Jednoczesnie widzisz że inni dzwigają normalnie. Czyli rzeczywistość płata ci figla. Dzieje sie coś co przekracza twoje siły poznawcze i mozliwości pojmowania. Ja własnie tak sie czułem jak zaczęły sie moje lęki. Nagle lęk był tak ogromy i dział sie w tak błachych sytuacjach że nie mogłem w to uwierzyć. Dodatkowo trafiał mnie w sedno. Przyjął formę która dla mnie indywidualnie była bardzo trudna i upokarzająca. Więc w jak głupio by to nie brzmiało powołałem "na pomoc" byt który zapełnia wyrwe w czaso przestrzeni. Czy to sa kosmici, czy to jest Bóg nie ma znaczenia. Chwytasz sie jakiego kolwiek tworu abstrakcyjnego, zasłyszanego który jest w stanie wypelnic tą przestrzeń. Możesz uznać że jest ona "spójna".

 

Tylko że ja po dośc krutkim czasie jakbym miał przedtawić swój swiatopogląd to nie było w nim miejsca dla Boga jako osoby. Ja jednoczesnie zdawałem sobie psrawę, z niedorzeczności swoich poglądów jednak nadal ten byt był mi potrzebny. Nie było innego potencjalnego wytłumaczenia. Po pewnym czasie ów boga działanie zaczeło mnie smieszyć. TZN poczułem sie 1000 razy silniejszy niz działanie które miały mnie zniszczyć pokonać, pognebić. Oczywiscie nie było to tak drastyczne jak brzmi. Nie uwazałem że jest tam daleko nad moją głową istota która mnie karze, jednak jednoczesnie uważalem że odbywam jakąś kare i mogę powiedzieć że byłem karany przez owego boga. Tylko pozorna sprzeczność i paradoks. Jego istnienie stało sie symboliczne i jednak "rzeczywiste" a raczej podstawy tego urojenia były w rzeczywistości. TZN bóg który miał mnie karać, nie był przezemnie uznawany za byt rzeczywisty jako postać. Był uważany za byt rzeczywisty jako symbol, czegoś jako coś w mojej głowie. Cos czego DOSWIADCZYLEM dawno dawno w rzeczywistości. Jako symbol owego doswiadczania. Jako zbiór dosawidczeń, zbieranych na przestrzeni lat. Był to symbol swiata. Kryła sie pod nim rzeczywistośc, rzeczywistość emocji doswiadczanych z zewnątrz na bazie których Bóg przybrał taki własnie obraz. Emocji jakimi byłem obdarzany.

Bóg został rozbrojony i obecnie okreslam go jako bóg ekstrawertyczny. Bóg ekstrawertyczny ponieważ jest bogiem mojego ego. Ego jako tworu nastawionego na ekstawertyczne zycie w spoleczenstwie i którego nastawienie jest do swiata. Bóg to zbiór pewnych doswiadczen nabytych z pozycji mnie jako Michała. Pewnie jak byłem jeszcze bardzo mały. Z tej pozycji doswiadczamy swiata i rzeczywistosci. Jako osobowość uzbrojona w zmysły i mechaniczny intelekt. Mechaniczny intelekt mający pozwolić nam poruszac sie w mechanicznie okreslonej rzeczywistości. Jednak rzeczywistość jest duzo głebsza niż nasze rozumowe mozliwosci jej pojmowania. My jestesmy duzo głębsi i szersi niż to za kogo sie uwazamy i to co prubujemy za wszelka cene leczyć. A więc droga do uświadamiania i rozbrajania owych urojeń nie prowadzi przez lepsza orientacje w tym twardym swiecie. Jest takie miejsce w które można wpaść. Czujesz że masz wzrok, ale nie ma co widzieć, czujesz żemasz sluch ale nie ma co slyszeć ... czujesz że twój mózg pracuje aż sie dymi, chcąc cos zinterpretować, tylko że jest on bezurzyteczny w owej tajemniczej rzeczywistości. Więc działa jak działa, ale można sie temu przeciwstawić. Można zachować swiadomośc. Jednak jesli mówimy o schizofrenii to nie jestem pewien. może nawet mi sie wydaje teraz, że byłem swiadomy tego że jest to co sobie uroiłem nie mozliwe. Jednak może było inaczej. Ponieważ owe urojenie zostaje powołane do tego rzeby byc rzeczywiste. Ono musi sie wydawac rzeczywiste, bo inaczej jest bez urzyteczne. Urojenie ma pozwolić nam zrozumiec i wyjasnic swiat, więc jak może byc nie rzeczywiste? Może w nieschizofreniach, gdzie równolegle można mówić o sprawnym umysle jest to możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Urojenia należą do tzw. objawów pozytywnych albo wytwórczych i wskazują na znaczne odchylenie od normalnych procesów poznawczych. Urojenia to jeden z podstawowych objawów psychotycznych, który świadczy o zaburzeniach treści myślenia. Urojenia mogą łączyć się ze sobą, tworząc swego rodzaju całe systemy światopoglądowe czy filozofie życiowe psychotyka, które na pierwszy rzut oka mogą nawet wydawać się logiczne i spójne. Urojenia są to sądy niezgodne z rzeczywistością, które nie podlegają korekcie, a wynikają z patologicznych powodów. Osoby cierpiące na psychozy są niezbicie przekonane o prawdziwości swoich sądów i nie przyjmują do wiadomości logicznych argumentów, demaskujących absurdalność ich opinii na dany temat. Urojenia mogą być bardziej konkretne, obrazowe lub bardziej abstrakcyjne, oderwane od rzeczywistości. Urojenia stanowią często spójny system myśli, tylko punkt wyjścia dla wnioskowania jest chory. Po prostu nie istnieją przesłanki logiczne dla tego typu sądów. Urojenia są bardzo trwałe. Ze względu na treść urojeń można mówić o urojeniach wielkościowych, prześladowczych, depresyjnych, owładnięcia, odnoszenia, odsłonięcia, religijnych. Ze względu na strukturę wymienia się:

- urojenia proste – pojedyncze fałszywe przekonania na dany temat;

- urojenia paranoiczne – charakteryzują się bardzo dużą spójnością, tak że osoba jest w stanie przekonać otoczenie, że ma rację (wnioskowanie jest logiczne, a zdarzenia prawdopodobne do zaistnienia, np. zdrada partnera);

- urojenia paranoidalne – są to systemy barwne i rozbudowane, dziwaczne, niemożliwe do zaistnienia realnie, niedające się odnieść do rzeczywistości, dużo w nich treści magicznych;

- urojenia inkoherentne – występują np. w zaburzeniach świadomości albo zdezorganizowanej schizofrenii. Są to sądy splątane, pojedyncze, które nie tworzą spójnej całości, oderwane od siebie, niespójne;

- urojenia oniryczne – przypominające marzenia senne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i to jest logiczne ale... Są 4 ale.

1Pierwszy psycholog kliniczny zrobił mi pelno testów i powiedział "schizofrenii pan nie ma".

2Potem byłem na terapii i kilka razy była o tym gadka i nie było mowy o koniecznosci brania leków.

3Teraz byłem u kolejnego i powiedział że jest to klasyczne myslenie paranoidalne, ale "to nie musi od razu oznaczać chory" i na koniec powiedział że prawdopodobnie diagnoza(szpitalna) bedzie optymistyczna i dla mnie rozczarowująca. Czyli sugerował że zostane uznany za zdrowego co mi sie nie spodoba.

4Byłem u psychiatry który powiedział że nie widzi u mnie symptomów choroby psychicznej i nawet nie zapisał mi leków.

 

I tak w kółko. Każdy mówi że nie jestem chory(choc pojawia sie kwestia zab. osobowości). Jednak nikt nie może mi powiedzieć nic konretnego i jestem ciągle z reka w nocniku. Więc sie pytam o ta kwestie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy urojenia paranoidalne występują tak sobie? Kiedy nie oznaczają choroby?
Przeciętnemu człowiekowi czasem trudno odróżnić urojenia od sądów nieurojeniowych. Mówią: "Ale bzdury pleciesz", kiedy słyszą niedorzeczności z ust drugiej osoby i przechodzą z tym do porządku dziennego. Urojenia same w sobie świadczą o jakiś zaburzeniach psychicznych. Tak jak słusznie zauważyła linka - zdrowi ludzie urojeń nie miewają. Owszem, każdy z nas przejawia w jakimś sensie tendencje do nierozsądnego myślenia, np. wierzy się, że czarny kot przebiegający drogę przynosi nieszczęście, dostrzega się związek przyczynowo-skutkowy między dwoma odrębnymi wydarzeniami, który w istocie nie miał miejsca, bo jedno wydarzenie nie mogło implikować drugiego itp. Potoczne irracjonalne myślenie nie ma jednak charakteru chorobowego, nie świadczy o zaburzeniach psychotycznych.

 

Czy urojenia paranoidalne występują ot tak sobie? U osoby chorej - psychotyka - tak. Nie można przewidzieć czasu, kiedy się pojawią. Po prostu pojawiają się, zwyczaj najsilniej i najczęściej w czasie rzutu psychotycznego. Kiedy nie oznaczają choroby? Urojenia paranoidalne zawsze wiążą się z jakimiś zaburzeniami. Nie można mieć urojeń i być uznanym za zdrowego człowieka. Urojenia jednak nie zawężają się jedynie do diagnozy schizofrenii, ale mogę świadczyć o wspomnianych przez ciebie, zujzuj, zaburzeniach osobowości. Urojenia np. pojawiają się w osobowości paranoicznej albo osobowości chwiejnej emocjonalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, rzut psychotyczny może być krótkotrwały, ale intensywny. W okresie, kiedy schizofrenia daje we znaki, tzn. pojawiają się widoczne objawy chorobowe, zarówno wytwórcze (omamy, urojenia), jak i negatywne (spadek aktywności życiowej itp.), może dochodzić do kilku intensywnych rzutów psychotycznych, które manifestują się silnymi objawami, chory może być agresywny, mówić bezsensowne rzeczy (sałata słowna), tworzyć systemy urojeniowe itp. Między poszczególnymi rzutami bywają okresy względnego wyciszenia aż do momentu, kiedy symptomy schizofrenii znowu się nasilą.

 

U każdego pacjenta schizofrenia przebiega inaczej. Jednak da się wyodrębnić trzy fazy, wspólne dla wszystkich:

- faza zwiastunowa objawia się zmianami nastroju i zachowania. Jeżeli człowiek odwraca się od społeczeństwa, traci kontakt ze znajomymi, nie wypełnia swojej roli społecznej, przestaje dbać o siebie oraz traci zainteresowania - oznacza to, że może to być początek schizofrenii. Jeżeli rozpozna się ją na tym etapie, możliwe jest wyleczenie bez wystąpienia nawrotów choroby;

- faza ostra lub nawrotów objawów. W tej fazie występują urojenia, halucynacje, zmienione myślenie. Nie da się nie zauważyć tych objawów, ponieważ prowadzą one do kryzysu psychicznego. Osoby z objawami psychotycznymi zazwyczaj trafiają do szpitala, gdzie poddawane są terapii;

- faza stabilizacji pojawia się po leczeniu. Chory zaczyna wracać do normalnego stanu, a objawy schizofrenii zaczynają stopniowo ustępować. Jest to faza bardzo często wieloletnia z nawrotami choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest 5 ale. Bylem dzis u kolejnego psychologa po porade i diagnoze. Mowilem o tym bogu lekach itd... i dostalem że to wyrazne zaburzenia lekowe pod postacią fobii spolecznej. Nie ma raczej mowy o schizofrenii i że dla pscyhiatry takie cos to z automatu schizo. Borderline to juz na pewno nie. Mowila tez ze pracowala w szpitalu 5 lat i nie poleca.

Więc najwyrazniej takie myslenie to nie jest choroba. Choroba w sensie schizofrenia czy coś bardzo powaznego. Bo fobia spoleczna to dla mnie nie choroba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy w schizofrenii może być głównie depresja i lęk?

Laima, głównym czy też najsilniej manifestującym się objawem schizofrenii może być depresja i lęk. Objawy depresyjno-lękowe występują najczęściej w schizofrenii prostej (simplex). Schizofrenia simplex charakteryzuje się stopniowo narastającym zobojętnieniem, apatią, obniżeniem nastroju. Początkowo chory nie zaniedbuje swoich obowiązków, ale wykonuje je w sposób stereotypowy, bez inicjatywy, jak automat. Spędza czas na bezsensownych zajęciach, stroni od towarzystwa, siedzi ponury w kącie, pytania zbywa milczeniem. Taki cichy typ schizofrenii jest z punktu widzenia lekarskiego najniebezpieczniejszy, gdyż zwykle wiele czasu upływa, zanim najbliżsi zorientują się, iż chory wymaga psychiatrycznej opieki. W obrazie chorobowym mogą dominować ponurość i drażliwość. Czasem schizofrenia prosta przybiera postać „filozoficzną” – chory rozmyśla nad bezsensem życia, ludzkimi zainteresowaniami i zabiegami, marzy o tym, by zasnąć i więcej się nie zbudzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×