Skocz do zawartości
Nerwica.com

Obsessive-compulsive disorder.


UżytkownikX

Rekomendowane odpowiedzi

Ciekawe... Do dziś nie wiadomo, co dokładnie powoduje to zaburzenie. Czy jest to :

 

a) czynnik psychiczny ?

b) uraz, nieprawidłowa praca mózgu ?

Składają się na to teorie biologiczne, psychologiczne, neurologiczne.

Najgorsze w tym wszystkim jest to , że nie wiemy dokładnie, co odpowiada za tą chorobę (To jest poniekąd kolejnym stresorem, który tylko wzmaga cierpienie).

Większość z nas oddałaby wiele, żeby tylko ta pierwsza opcja była rzeczywiście prawdziwa. Może jednak ta druga ( w takiej sytuacji niewiedza jest nieoceniona). Bez względu na to, która jest prawidłowa, nie powinniśmy się ,,poddawać,, ( prawda, która czasami ucieka...).

Przyznam się... sam cierpię na to zaburzenie. Ta choroba jest oporna na wszelkie racjonalne próby wyzwolenia się z jej panowania, ale czy napewno ? Nie... nie... nie... ( może jakiś format by pomógł ). Ta choroba... jest nielogiczna. Podstawowym źródłem tej choroby jest lęk... tak... to on ... nieważne jaki by był... jest najgorszy ( można go przytłumić tabletkami, co pomaga przyswajać logiczne argumenty jego bezsensu). Wiemy , że to co robimy jest bez sensu ( ,,Każdy Bezsens Ma Swój Sens Bo Bez Sensu Nie Ma Sensu,,) , a jednak to robimy... żałosne, ale bolesne. Powinniśmy złapać odpowiedni moment, trzymać i zadusić tą nerwicę. Wystarczy raz porządnie ją przytrzymać... aż zdechnie. To mogłoby pomóc, ale jest praktycznie niemożliwe ( teoretycznie możliwe i ostatecznie miażdżąco skuteczne). Czy potrzebna jest pomoc specjalistów ? Nie chcę mówić, że tak , bo nie lubię się ograniczać ( nie tylko ja chyba ). Pomoc napewno nie zaszkodzi ( psychiatra - tabletki do zamroczenia i psycholog - do ostatecznej dobitki). To wszystko wymaga czasu... no właśnie... nic od razu. Tak naprawdę to ostateczna bitwa należy tylko do nas ( w tym nikt inny nam nie pomoże ). To my mamy ostatnie słowo. Lekarze tylko pomogą, ale nie zrobią nic za ciebie. Do ostatecznej walki i tak musisz przystąpić, a lekarze tylko ci ją ułatwią ( może wtedy, to już nie będzie taka walka, o której myślisz, i której się obawiasz).

Podsumowując, chcę wam wszystkim powiedzieć, że ... pamiętajcie... strach ma wielkie oczy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×