Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co to może być?


Vizyo

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, chciałbym spytać was na jaką chorobę wam to wygląda. Otóż objawy są następujące przez jeden dzień człowiek potrafi się nie przejmować niczym, i mieć na wszystko "wywalone". Z kolei kolejnego dnia lęki się wzmacniają i człowiek boi się znów wyśmiania i oceny. I takie zmiany nastrojów na co mogą wam wyglądać. Dotyczy to konkretnych sytuacji z przyszłości głównie z wydarzeniami z którymi sobie nie poradził. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Kawa Szatana napisał(a):

Diagnozy Tobie nie postawię. Jeśli czujesz, że jesteś chory tj. źle się czujesz i przeszkadza Tobie to to idziesz do lekarza czy do osoby kompetentnej i się badasz, a następnie podejmujesz leczenie.

Rozumiem ,ale chciałem tylko spytać co to może być według was wiadomo , że najważniejsza jest diagnoza. Lecz chciałbym na początku tak się nastawić już co to może być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Vizyo napisał(a):

Witam, chciałbym spytać was na jaką chorobę wam to wygląda. Otóż objawy są następujące przez jeden dzień człowiek potrafi się nie przejmować niczym, i mieć na wszystko "wywalone". Z kolei kolejnego dnia lęki się wzmacniają i człowiek boi się znów wyśmiania i oceny. I takie zmiany nastrojów na co mogą wam wyglądać. Dotyczy to konkretnych sytuacji z przyszłości głównie z wydarzeniami z którymi sobie nie poradził. 

Mi to wygląda na OCD, ale ja nie lekarz:). Wystarczy, że sobie przypomni o tym rano, gdy jest wysoki kortyzol i z automatu włącza Mu się wcześniej utrwalony scenariusz, mimo, że dzień wcześniej było lepiej, ale tego dnia nie zainicjował tego i karuzela stała

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, DEPERS napisał(a):

Mi to wygląda na OCD, ale ja nie lekarz:). Wystarczy, że sobie przypomni o tym rano, gdy jest wysoki kortyzol i z automatu włącza Mu się wcześniej utrwalony scenariusz, mimo, że dzień wcześniej było lepiej, ale tego dnia nie zainicjował tego i karuzela stała

Właśnie ogólnie jest lepiej bo ty Depers już znasz tą sytuację. Jest bardzo dobrze ale są gorsze dni ale jest dużo lepiej niż było.

 

Ogólnie OCD jest bardziej genetyczne czy nabywcze. Bo ogólnie nikt w rodzinie nie miał tego mówił mi że były przypadki zwykłej nerwicy u jego przodków. Ale OCD nie miał nikt ja sam wiem co to znaczy. Ludzie się śmieją z takich osób ale dla mnie to nie komedia tylko bardziej horror. Człowiek robi to mimowolnie jak w Zespole Touretta bo gdy nie wykona czynności nie będzie w stanie na niczym się skupić. Jest to bardzo straszne i zaskakujące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dryagan napisał(a):

Raczej trudno postawić diagnozę po tych kilku zdaniach, nie sądzę, żeby nawet lekarzowi to wystarczyło. I raczej nie oczekuj, że użytkownicy Forum Cię tutaj zdiagnozują. Lepiej skorzystaj z porady specjalisty

Wiem rozumiem sytuacja nie dotyczy mnie tylko kolegi. Chciałem po prostu jakąś radę nie oczekuję diagnozy tylko mniej więcej na co to może wyglądać. Żeby raczej mieć już tak w głowie mniej więcej co to jest.

 

1 godzinę temu, Regular. M napisał(a):

Może też jakieś dwubiegunowe zaburzenia skoro jednego dnia jest lepiej a innego gorzej, ale kto tam wie. 

Ja ogólnie ChAd wykluczam. Głównie z tego powodu że mu rozmowa dużo daje i go nastawia. A osoba z dwubiegunówką nie słucha raczej innych ludzi nie można jej za bardzo wytłumaczyć. Nic tylko leki w tym wypadku są pomocne by normalnie żyć.

Edytowane przez Vizyo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Vizyo napisał(a):

Ja ogólnie ChAd wykluczam. Głównie z tego powodu że mu rozmowa dużo daje i go nastawia. A osoba z dwubiegunówką nie słucha raczej innych ludzi nie można jej za bardzo wytłumaczyć. Nic tylko leki w tym wypadku są pomocne by normalnie żyć.

Nic nie wiesz Kolego o dwubiegunówce. Ja mam zdiagnozowany ChAD - czy nie można mi nic wytłumaczyć? Zabawne... Owszem, kiedy jestem w manii, to pewnie nie można, bo żyję wtedy w innym świecie. Niemniej są to zdecydowanie mocniejsze objawy. To w ogóle bardziej złożone niż się komuś wydaje, więc lepiej nie powtarzaj takich obiegowych opinii. Jak widać jestem w stanie normalnie funkcjonować mimo jazd od czasu do czasu. Oczywiście w tym co napisałeś w pierwszym poście nie widzę objawów choroby afektywnej, ale nie dlatego, że "osoba z dwubiegunówką nie słucha innych ludzi"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

Nic nie wiesz Kolego o dwubiegunówce. Ja mam zdiagnozowany ChAD - czy nie można mi nic wytłumaczyć? Zabawne... Owszem, kiedy jestem w manii, to pewnie nie można, bo żyję wtedy w innym świecie. Niemniej są to zdecydowanie mocniejsze objawy. To w ogóle bardziej złożone niż się komuś wydaje, więc lepiej nie powtarzaj takich obiegowych opinii. Jak widać jestem w stanie normalnie funkcjonować mimo jazd od czasu do czasu. Oczywiście w tym co napisałeś w pierwszym poście nie widzę objawów choroby afektywnej, ale nie dlatego, że "osoba z dwubiegunówką nie słucha innych ludzi"

Nie nie nie kolego źle mnie zrozumiałeś. Chodzi mi o to że osoba ta jeżeli ma atak i lęki to ciężko przekonać go do czegoś co według niego jest prawdą że to nie prawda. Dajmy na to jeżeli w ChAD pojawiają się lęki przed czymś to nie wytłumaczysz mu że to nie prawda lub będzie to bardzo ciężkie. Nie powiedziałem nic takiego że nic mu nie można wytłumaczyć. Tylko że mu za bardzo nie wytłumaczysz jak ma atak chorobowy. No bo niestety z ChAD nie poradzisz sobie bez leków.

 

1 godzinę temu, Melodiaa napisał(a):

Myślę, że gdy daje o sobie chad, schizofrenia to żaden kolega nie pisze na forum o co chodzi tylko sytuacja inaczej się kończy. 

Nie rozumiem czy mogłabyś mi to wytłumaczyć?

 

Czy chodzi Ci o ten najgorszy scenariusz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie nie jestem lekarzem i nie znam się na chorobach. Ale z własnego doświadczenia wiem że ludzie z ostrymi lękami nie dają sobie przemówić bo za bardzo się boją. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka ale znam z 6 takich przypadków że osobie chorej nie było w stanie się wytłumaczyć że nie ma się czego bać a nawet jeśli to za godzinę było to samo. Na lęki najlepsza jest farmakoterapia i terapia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Vizyo napisał(a):

Ogólnie nie jestem lekarzem i nie znam się na chorobach. Ale z własnego doświadczenia wiem że ludzie z ostrymi lękami nie dają sobie przemówić bo za bardzo się boją. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka ale znam z 6 takich przypadków że osobie chorej nie było w stanie się wytłumaczyć że nie ma się czego bać a nawet jeśli to za godzinę było to samo. Na lęki najlepsza jest farmakoterapia i terapia.

Jak będzie OCD to stawiacie mi chińczyka:) natrętne myśli nie dają chłopakowi spokoju i mimo logicznego myślenia, narzucają mu się jednak te argumenty, których użyła egzaminatorka, jeśli to chodzi o Konrada. Fobia może być tego jedynie skutkiem, bo On ludzi nie unika , tylko boi się, że się wyda jego potyczka i zostanie wyśmiany🙏

W taki sposób kłamstwo wypowiedziane wielokroć, staje się prawdą:) 

Edytowane przez DEPERS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, DEPERS napisał(a):

Jak będzie OCD to stawiacie mi chińczyka:) natrętne myśli nie dają chłopakowi spokoju i mimo logicznego myślenia, narzucają mu się jednak te argumenty, których użyła egzaminatorka, jeśli to chodzi o Konrada. Fobia może być tego jedynie skutkiem, bo On ludzi nie unika , tylko boi się, że się wyda jego potyczka i zostanie wyśmiany🙏

W taki sposób kłamstwo wypowiedziane wielokroć, staje się prawdą:) 

Tak dokładnie coś czuję że postawię Ci chińczyka 😂😂. Miał zdiagnozowane OCD ale wtedy to tak nie wyglądało po prostu żył normalnie z tym miał leki i było dobrze. Ale teraz są dni że jest Wulkanem energii i się cieszy życiem. Ale zdarzają się dni że boi się z kim porozmawiać bo boi się że narzuca się tej osobie i ta osoba wcale nie chce z nim rozmawiać. Wiem że to może wydawać się dla was głupie wmawianie sobie tego ale naprawdę czasami go to tak męczy. Że zgłosił się po pomoc do lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Vizyo napisał(a):

Tak dokładnie coś czuję że postawię Ci chińczyka 😂😂. Miał zdiagnozowane OCD ale wtedy to tak nie wyglądało po prostu żył normalnie z tym miał leki i było dobrze. Ale teraz są dni że jest Wulkanem energii i się cieszy życiem. Ale zdarzają się dni że boi się z kim porozmawiać bo boi się że narzuca się tej osobie i ta osoba wcale nie chce z nim rozmawiać. Wiem że to może wydawać się dla was głupie wmawianie sobie tego ale naprawdę czasami go to tak męczy. Że zgłosił się po pomoc do lekarza.

Miałem kiedyś OCD i wiem jakie to męczące, jak ciągle nawija Ci się jeden scenariusz i same tworzą się argumenty za, mimo, że logika mówi przeciw. Coś podobnego do osobowości mnogiej, bo podczas napadu załącza się inna świadomość i w tym czasie jest odtworzony dany scenariusz. Ciężko się przebić do takiej osoby, ale są podprogowe sposoby, żeby jednak sforsować tą barierę🙃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, DEPERS napisał(a):

Miałem kiedyś OCD i wiem jakie to męczące, jak ciągle nawija Ci się jeden scenariusz i same tworzą się argumenty za, mimo, że logika mówi przeciw. Coś podobnego do osobowości mnogiej, bo podczas napadu załącza się inna świadomość i w tym czasie jest odtworzony dany scenariusz. Ciężko się przebić do takiej osoby, ale są podprogowe sposoby, żeby jednak sforsować tą barierę🙃

Jeżeli byś mógł to opowiedz jak z tego wyszedłeś bo to skutecznie niszczy życie. Chłopak jak ma okres gdzie się leczy jest wesoły pomocny. A gdy ma okres nasilenia to już jest bardzo źle sam mówił że by sobie nie poradził bez wsparcia całkiem by się załamał. My my przegadaliśmy no ale żadna rozmowa nie zastąpi leków bo owszem wsparcie to najważniejsze w każdej chorobie nie ma takiej choroby w której ludzie nie chcą wsparcia. Ale są przypadki fobii albo unikanie ludzi to w takim przypadku zostawia się osobę w spokoju ale przychodzi się zawsze gdy ona tego potrzebuje. Bo ja to rozumiem każdy chce byś raz na jakiś czas sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Vizyo napisał(a):

Jeżeli byś mógł to opowiedz jak z tego wyszedłeś bo to skutecznie niszczy życie. Chłopak jak ma okres gdzie się leczy jest wesoły pomocny. A gdy ma okres nasilenia to już jest bardzo źle sam mówił że by sobie nie poradził bez wsparcia całkiem by się załamał. My my przegadaliśmy no ale żadna rozmowa nie zastąpi leków bo owszem wsparcie to najważniejsze w każdej chorobie nie ma takiej choroby w której ludzie nie chcą wsparcia. Ale są przypadki fobii albo unikanie ludzi to w takim przypadku zostawia się osobę w spokoju ale przychodzi się zawsze gdy ona tego potrzebuje. Bo ja to rozumiem każdy chce byś raz na jakiś czas sam.

Ja to wywołałem u siebie chemicznie. Skakałem na dawkach wenlafaksyny i miałem dużą niestabilność nastroju, chciałem kochać i zabijać na przemian i się załączyło. Zabiłem to sulpirydem i paroksetyną i to dość szybko i nigdy nie wróciło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, DEPERS napisał(a):

Ja to wywołałem u siebie chemicznie. Skakałem na dawkach wenlafaksyny i miałem dużą niestabilność nastroju, chciałem kochać i zabijać na przemian i się załączyło. Zabiłem to sulpirydem i paroksetyną i to dość szybko i nigdy nie wróciło

Ja po prostu chce by chłopak był szczęśliwy. Tyle ile on dobre zrobił dla innych zawsze wspierał innych nie oceniał nie wyśmiewał. Nigdy nie śmiał się z osób chorych nawet za dzieciaka gdy się zbytnio nie rozumie. Dla niego ludzie cierpienie zawsze było przez niego w jakiś sposób odczuwalne. Rozczulał się nad każdym drobnym problem bardzo się przejmował. I może to go tak dobiło. No i według mnie nie zasługuje by się tak męczył.

Edytowane przez Vizyo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Vizyo napisał(a):

Ja po prostu chce by chłopak był szczęśliwy. Tyle ile on dobre zrobił dla innych zawsze wspierał innych nie oceniał nie wyśmiewał. Nigdy nie śmiał się z osób chorych nawet za dzieciaka gdy się zbytnio nie rozumie. Dla niego ludzie cierpienie zawsze było przez niego w jakiś sposób odczuwalne. Rozczulał się nad każdym drobnym problem bardzo się przejmował. I może to go tak dobiło. No i według mnie nie zasługuje by się tak męczył.

No to musi zacząć to leczyć , jak nie daje rady sam, trza się wspomóc:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby Go dopadł atak paniki i ktoś by Go zapytał ile to jest 2+2 to też by nie odpowiedział i nie znając sytuacji ktoś by mógł powiedzieć, że jest jedyną osobą na świecie która tego nie wie. Egzaminatorka zachowała się nieprofesjonalnie, a że jest wrażliwy to mocno Go to trafiło. Mi jak by coś takiego powiedziała to bym jej odpowiedział, że nigdy takiej wrednej szmaty nie spotkałem jak ona, ale każdy jest inny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalja napisał(a):

@Vizyo chcesz powiedziec o psychozie, ze wtedy chory robi co che a raczej co mu mania nasuwa. Tak @Dryagan?

Nie każdy chory na ChAD miewa stany psychotyczne. Czasem są tylko lekkie hipomanie i depresja, niemożliwe, żeby wtedy taki chory nie rozumiał co się do niego mówi i nie słuchał, co innego czy w to uwierzy. Tak samo można powiedzieć o każdym z nerwicą - np. czego się boisz, nie masz powodu - a on dalej ma lęki; albo człowiekowi z depresją - że nie ma powodu (czy w takim przypadku nie można tak samo powiedzieć, że nie słucha?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, DEPERS napisał(a):

Ja to wywołałem u siebie chemicznie. Skakałem na dawkach wenlafaksyny i miałem dużą niestabilność nastroju,

Hej. A ile brales tej wenli? Bo ja mam zjazdy ciagle potem chwilke lepiej i znow, a zwiekszalam dawke zeby moze cos pobudzilo hm..... biore 300 mg ale jestem drobna 170/50 czy to ma znaczenie w stosunku do dawki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×