Skocz do zawartości
Nerwica.com

Hej, cześć, odstaje


Smutny Chłopak

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, hej. Mam 26 lat i poważny problem z którym sobie nie radzę.

 

Postanowiłem napisać bo chciałbym się wygadać, ciężko by ktoś wskazał rozwiązanie przez internet ale niektóre uwagi mogą być cenne...

 

Chciałbym uniknąć autodiagnozy bo nie mam pojęcia co mi jest, jestem jednak pewny że coś jest na rzeczy.

 

Od kiedy pamiętam miałem problemy zarówno towarzyskie jak i szkolne. W szkole uchodziłem za trudne dziecko rówieśnicy zaś od bardzo dawna wyśmiewali mnie i poniżali jak już był jakiś kontakt a także izolowali się ode mnie jak było to możliwe (w sumie ostatni raz byłem u kogoś na urodzinach w wieku 7 bądź 8 lat) - z góry zaznaczę bo ktoś mógłby pomyśleć że rozpłakuję nad sprawami z przeszłości ale chodzi tu o linię czasową - zaczęło się w wieku 4? lat a w zmienionej formie trwa do dziś. Zaczęło się od zabierania rzeczy, przemocy fizycznej na osiedlu poprzez przemoc i wyśmiewanie w szkole a skończyło na tym że dziś mam 27 lat, jestem całkiem samotny, głównie siedzę w domu. Pracuję na ochronie i nawet tam nieraz czegoś nie dopatrzę/nie dopilnuje co nieraz jest podnoszone pomijając że w międzyczasie próbowałem swoich sił w wielu miejscach ale moje nazwijmy to deficyty w zachowaniu i kojarzeniu były na tyle widoczne że wszędzie mi szybko podziękowano. Oczywiście co jasne nigdy nie miałem przyjaciół czy też dziewczyny. Pytałem kilku osób o siebie co o mnie myślą otwarcie czy coś jest nie tak... nie no wszystko spoko normalny jesteś i wgl...

 

No tak działa to na zasadzie że każdy twierdzi że jestem normalny, wmawiam sobie i szukam wymówek żeby się obijać itd ale jednocześnie nikt nie chce mieć ze mną nic wspólnego, absurdalna sytuacja.

 

Jest też druga strona medalu. W dzieciństwie byłem wybuchowy od wczesnych lat i płaczliwy a także miałem "charakterek" w negatywnym tego słowa znaczeniu. Nieraz zachowywałem się jak patologiczne dziecko więc jakieś tam powody by otoczenie mnie tak traktowało dawałem do czego się przyznaje. Także wśród dorosłych uchodziłem za niewychowanego do tego stopnia że sąsiad z klatki obok dosłownie zabraniał synowi kontaktów ze mną.  Dodam że bardzo długo występowało u mnie moczenie nocne i byłem wręcz wychudzony przez większość życia, praktycznie nie miałem apetytu.

 

Ja jak o sobie myślę to mam przed oczami tego chłopaka:

 

 

Tyle że jakby trochę bardziej kumatego ale całokształt jest podobny...

 

Siadam psychicznie i nie wiem co z tym robić, nie mam pojęcia co z tym robić dla mnie wydaje się że nic nie da się z tym zrobić. 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie ogromnie rozśmieszają takie postacie jak ten, co go masz przed oczami. Ze mną jest też coś nie tak 😄 zależy kto czego szuka.  witaj i jedyne co mi przychodzi do głowy to żebyś nie zamykał się w domu, bo to potęguje czarne wizje co masz do siebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×