Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Zaburzenie osobowości

Znaleziono 3 wyniki

  1. Po teście osobowościowym MMPI-2 wyszło że mam schizotypowe zaburzenie i dystymię. Po bardzo dokładnym przestudiowaniu tego zaburzenia, głównie z książki Miliona o zaburzeniach osobowości mogę stwierdzić że tak część objawów pasuje ale nie wszystkie. Babcia miała schizofrenię. Mam 31 lat i zdaje już sobie sprawę że tego trwale nie da się zmienić, można co najwyżej nauczyć się z tym żyć. To co najbardziej pasuje do mnie to nadmiar negatywnych uczuć i niedobór pozytywnych szczególnie tych które pochodziły by z kontaktów z innymi ludźmi. Nie lubię być sam a z drugiej strony ludzie mnie przytłaczają nie sprawia mi zbyt duzo przyjemności kontakt z nimi. W jednej książce była świetna metafora. Większość ludzi ma wiadro które w kontaktach z innymi się napełnia, niektórzy mają tylko kubek który momentalnie się napełnia i zaczyna się z niego wylewać co doprowadza do negatywnych emocji. U mnie to jest przytłoczenie, niechęć, zmęczenie, napięcie, chłód, wycofanie. Od dziecka miałem problem w kontaktach z innymi, skrajny introwertyzm, wręcz dziwactwo, nadmiar negatywnych emocji. Większość ludzi ma pewne skrypty którymi się posługują. Chodzą do pracy, zakładają rodziny, odpowiednio się zachowują i czują w pewien ustalony sposób. Ja akurat też mam pewne skrypty ale są one raczej dziwne, niepasujące do przyjętych standardów społeczeństwa. Według mnie to nie jest ani dobre ani złe. Potrafię działać bardzo nieszablonowo ale mam pewne zachowania których w żaden sposób nie mogę się pozbyć. Może na zewnątrz to tak nie wygląda ale ja poprostu czuję że coś jest nie tak. Że mój mózg działa inaczej niż większości, że mój konstrukt osobowościowy jest pokręcony to co normalne staje się czymś dziwnym a to co dziwne staje się czymś normalnym. Mam zaburzony afekt od dziecka, często to utrudnia mi w dużym stopniu kontakt z innymi, tak szczerze to nie dążę do tego kontaktu bo zbyt często to się dobrze nie kończy. Widziałem że są tutaj osoby z takim zaburzeniem. Zapraszam wszystkich do dyskusji, jest mi dużo łatwiej pisać niż mówić.
  2. Witam, szukam porady jak pomóc siostrze, której stan psychiczny uległ w ostatnich latach pogorszeniu. Zaczęło się od nieszczęśliwej miłości z żonatym mężczyzną, który wyparł się romansu. Wtedy też w nocy często objadała się i wymiotowała, oczywiście w ukryciu. Zauważyliśmy też, że nerwowo zachowuje się przy stole, je tylko dietetyczne rzeczy. Niestety, nie chciała podjąć się leczenia, mówiła że ona nie ma problemu. Problemy psychiczne jednak nasiliły się. Do dnia dzisiejszego często zamyka pokój na klucz podczas nieobecności, nie śpi, unika kontaktów z ludźmi. Jeśli z kimś się pokłóci, latami nosi w sobie żal i szuka zemsty na osobie. Mieszka z mamą, którą też izoluje od innych, nastawia przeciwko, mówiąc czasem "niestworzone", urojone rzeczy (np. szwagierce zarzuciła że odebrała jej brata) . Nie życzy sobie gości w domu, mamy wrażenie, że "rządzi" w domu. Próbowaliśmy rozmowy na temat leczenia, ale skończyło się to wielką awanturą, gdzie oskarżyła nas o spiskowanie przeciwko niej. Proszę o poradę, co to za choroba, jak jej pomóc?
  3. Witam mierze się od kilku dni z problemem z którym nie jestem w stanie sobie poradzić i powoduje u mnie dyskomfort i lęk. Mam 17 lat i na co dzień jestem nieśmiałą i zamkniętą w sobie osobą. . Kilka dni temu poznałem w internecie dziewczynę która twierdziła że ma 17 lat pisała ze bardzo chce się jej uprawiać seks wysłała mi kilka nagich zdjęć. Po sposobie pisania myślałem że jest dzieckiem więc chciałem się upewnić ze ma faktycznie 17 i spytałem ją do jakiej chodzi szkoły ona odpowiedziała że do technikum gastronomicznego. stwierdziłem że wszystko jest ok i masturbowałem się do jej zdjęcia. Na drugi dzień wkręciłem sobie ze na pewno jest jeszcze dzieckiem i jestem pedofilem. Wpadłem w lęk i chciałem sobie udowodnić ze jest inaczej. Bałem się że po tym jak masturbowałem się do jej zdjęcia będą mnie podniecać dzieci. Spowodowane jest to natretnymi myślami z którymi mierze się już od pół roku i zrozumiałem to dopiero potem. Jednak pojawił się drugi problem który przyćmił ten pierwszy i jest chyba poważniejszy ponieważ z powodu pisania z tą osobą narodził się we mnie dziwny sadyzm i chęć zrobienia jej krzywdy. Mam te myśli kiedy widzę jakies małe dziecko albo jakieś zwierzę nie wiem dlaczego. Mam świadomość że jest to złe ale nadal mam taką chęć którą nie mogę. Jeszcze kilka dni temu wszystko było normalnie ale przez kontakt z tą dziewczyną przypomniały mi się te dziwne uczucia. przypomniałem sobie też sytuację z dzieciństwa kiedy miałem 11, 12 lat miałem kotkę i wtedy też miałem z nią te dziwne sadystyczne chęci. Pamiętam że przez to targałem ją za ogon rzucałem i znecalem się nad nią nie wiem z jakiego powodu być może ponieważ chciałem się wtedy wyżyć. Wiem że to nie było odpowiednie i jest mi wstyd że mogłem coś takiego zrobić. Czytałem w internecie o zoosadyzmie czyli podniecienia seksualnego wywołane znęcaniem się nad zwierzętami. Wpadłem w lęk i panikę boję się że mogę mieć tą chorobę. Wczoraj w nocy słyszałem miałczenie kota wyobraziłem sobie ze cierpi i przypomnialo mi się te dziwne uczucie sadyzmu sprawdziłem czy coś się stanie z moim penisem poczułem ciepło myślałem że dostaje erekcji i wpadłem w panikę zacząłem płakać ze jestem na to chory. Bo skoro mam te uczucie sadyzmu to i musi pojawić się w związku z tym podniecenie. Dzisiaj podczas masturbacji natrętnie pojawiła się w mojej głowie ta kotka boję się że przez takie myślenie może narodzić się u mnie jakas parafilia. Gdy widzę jakąś dziewczynę pojawia mi się w mojej głowie obraz kota gdy panikowałem ze mogę być pedofilem w każdej dziewczynie widziałem obraz dziecka. Odczuwam uczucie zrobienia komuś krzywdy małym dzieciom osobom bezbronnym i zwierzętom mimo że wiem że to nieodpowiednie. Przeczytałem ze mogą się z tym wiązać seksualne rzeczy i wpadłem przez to w panikę. Ostatnio odczuwałem taki lęk i dyskomfort gdy nachodziły mnie natrętne myśli pół roku temu ale po poczytaniu w internecie kilku rad zrozumiałem że nie jest to nic złego i już w miarę udało mi się to wyleczyc ale rozumiem że te uczucie sadyzmu jest znacznie poważniejsze. Jestem znerwicowany i boję się że na widok kota zwierzęcia może pojawić się u mnie podniecenie, mogę dostać erekcji. Prosiłbym o rady jak to wyleczyć i czym jest to spowodowane.
×