Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

26 minut temu, Dalila_ napisał(a):

No nie przekonaliście mnie ryzyko że złapiesz chorobę pocałunków HIV-a itd bo nałożysz sobie pomidorka z talerza gdzie ktoś wcześniej wbił w innego pomidorka swój sztuciec jest na pewno bardzo wysokie Xddd jeszcze jakieś śmiertelne przypadki o których jest głośno medialnie no to wiadomo że jest nagłośnione bo od tego media są ale skoro nie jest wystarczająco nagłośnione znaczy że nie jest też takie zagrażające :D a wy jesteście też tymi co łażą w maseczkach bo covid wciaz?

Ale nikt nie mowi o Hivie z powodu dzielenia żarciem, dla mnie to jest bardziej fuj niz jakos realnie sie tego boje ta droga, ale tak przez sline zarazisz sie już HPV (o Hivie nikt nie wspominał przecież, hivem zarażasz sie przez krew, nie sline). Tak samo mononukleoza 

Akurat sadzac po wiedzy ludzi na temat hpv , jak sie przenosi i co powoduje to bym powiedziała raczej, ze jest zdecydowanie za mało medialnie rozdmuchane ;) 

I tak w pandemii nosiłam maseczkę. Aktualnie covid mimo ze nadal istnieje to nie notujemy raczej krytycznego wzrostu jak również szpitale nie są przeładowane chorymi na covid wiec maseczki nie nosze, poza tym jestem zaszczepiona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, Dalila_ napisał(a):

No nie przekonaliście mnie ryzyko że złapiesz chorobę pocałunków HIV-a itd bo nałożysz sobie pomidorka z talerza gdzie ktoś wcześniej wbił w innego pomidorka swój sztuciec jest na pewno bardzo wysokie Xddd jeszcze jakieś śmiertelne przypadki o których jest głośno medialnie no to wiadomo że jest nagłośnione bo od tego media są ale skoro nie jest wystarczająco nagłośnione znaczy że nie jest też takie zagrażające :D a wy jesteście też tymi co łażą w maseczkach bo covid wciaz?

W wiekszosci przypadkow niczym sie nie zarazisz, ale jesli ktos jest akurat chory to mozna sie zarazic. Nie HIVem oczywiscie.

Czasem widze ludzi w maseczkach, zakladam, ze sa na cos chorzy i nie chca zarazac innych. Albo moze maja jakas chorobe immunologiczna i musza zachowywac ostroznosc w publicznych miejscach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, Dalila_ napisał(a):

bo nałożysz sobie pomidorka z talerza gdzie ktoś wcześniej wbił w innego pomidorka swój sztuciec

Manipulujesz, nikt czegoś takiego nie napisał.

Dwa tygodnie temu pewna pani siedząca naprzeciw mnie przy stole na imprezie wzięła swój widelec, którym już jadła i dotknęła nim mięsa na półmisku pytając mnie co to jest. Jak jej podałam skład, to stwierdziła, że jednak jej to nie podchodzi i wzięła kotleta obok. Dla mnie takie zachowanie jest prostackie i niehigieniczne. Ja już bym tego porzuconego przez nią kawałka nie wzięła do ust.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Manipulujesz, nikt czegoś takiego nie napisał.

Dwa tygodnie temu pewna pani siedząca naprzeciw mnie przy stole na imprezie wzięła swój widelec, którym już jadła i dotknęła nim mięsa na półmisku pytając mnie co to jest. Jak jej podałam skład, to stwierdziła, że jednak jej to nie podchodzi i wzięła kotleta obok. Dla mnie takie zachowanie jest prostackie i niehigieniczne. Ja już bym tego porzuconego przez nią kawałka nie wzięła do ust.

Ja osobiście nie cierpię gdy ktoś pakuje swoje sztućce do wspólnego półmiska nawet jeśli ostatecznie zabiera na swój talerz to po co sięga i nie zostawia naznaczonego kotleta, to sam gest jest dla mnie nie do przyjęcia, to po porostu zero ogłady. Jak ci ludzie w domu jedzą prosto z gara? Przecież na każdej imprezie są osobne sztućce do nakładania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

W wiekszosci przypadkow niczym sie nie zarazisz, ale jesli ktos jest akurat chory to mozna sie zarazic. Nie HIVem oczywiscie.

Czasem widze ludzi w maseczkach, zakladam, ze sa na cos chorzy i nie chca zarazac innych. Albo moze maja jakas chorobe immunologiczna i musza zachowywac ostroznosc w publicznych miejscach.

Dokładnie, jakies ryzyko istnieje i po co sie narażać jaki jest tu profit? Ze nie musiałam wziac swojej szklanki? Ja rozumiem ze czasem atmosfera jest taka ze sie pije z 1 itd.no ale to ze coś sie robi nie znaczy ze to jest na pewno bezpieczne i żadnego ryzyka nie ma. Co nie oznacza ze zawsze jest ono ultra wysokie należy od razu bać sie śmierci z tego pwoodu codziennie. Co innego oczywiscie jak sie tez kogos zna ale random to po co? Jak ma jakaś opryszczkę itd. Nawet jak od tego nie umre to na chuj mi ten kaktus ?😆

co do maski - to samo, jakby teraz była jakaś epidemia grypy, ja jeździła zbiorkomem to tez bym zalozyla. Albo w samolocie jak ktos oblesnie kaszle nie wiadomo z jakiego powodu tez bym zalozyla (a najlepiej zeby on).  Nie wszystkiego da sie uniknąć i nie ma co popadac w paranoje ale jesli widze ze ktos jest chory a ja niespecjalnie chce kolekcjonować jakaś infekcje na wakacjach w imie zasady yolo wszyscy jesteśmy ludzmi i braćmi hipi i dej mi swego wirusa z tego tytułu no to nie, podziękuje ;) 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

na imprezie wzięła swój widelec, którym już jadła i dotknęła nim mięsa na półmisku pytając mnie co to jest

 A to klasyczek. Jeszcze paluchem dotykanie z tym samym pytaniem ;) co to jest 

czym to sie rozni od bab macających bułki w lidlu to nie mam pojęcia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, ironella napisał(a):

Ja osobiście nie cierpię gdy ktoś pakuje swoje sztućce do wspólnego półmiska nawet jeśli ostatecznie zabiera na swój talerz to po co sięga i nie zostawia naznaczonego kotleta, to sam gest jest dla mnie nie do przyjęcia, to po porostu zero ogłady. Jak ci ludzie w domu jedzą prosto z gara? Przecież na każdej imprezie są osobne sztućce do nakładania.

Moze ich nikt nie nauczyl, ja tez wielu rzeczy dopiero nauczylam sie w doroslym zyciu a nie w domu. W dziecinstwie nie chodzilismy za bardzo do restauracji, a nawet jesli, to raczej do jakichs barow, gdzie nikt i tak za bardzo nie znal manier, wlacznie z obsluga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjmuje do wiadomości że macie takie zdanie. @Krejzi1a masz rację coś mi się pojebalo z tą śliną chyba z pocałunkiem kiedy np masz te krew w jamie ustnej bo np z dziąsła albo ugryzłaś policzek od wewnątrz i ci krwawi. Ale może teraz też mi się coś pierdoli. No hiv drogą płciową głównie ale też ludzie z aidsem plują krwią 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

a swoim dzieciom od małego tłumaczę takie rzeczy przy okazji spotkań rodzinnych

Nie wiem to jest masowe. Ja swoim psiapsi odważyłam sie powiedziec, ze mnie to nie jara ale one i tak zapominają i zawsze w knajpie wjeżdża chcesz / a dasz spróbować itd. Do tego jeszcze chcą pożyczać szminkę / tusz do rzęs / kredkę. Naprawdę słabo sie tłumaczy to ludziom ze stara kocham cie ale ja nie chce wymieniać sie z tobą ślina i jęczmieniem. To jest niezręczne 
Naprawdę takie zachowanie obserwuje u zdecydowanej większości ludzi czy to moi znajomi czy nie i zazwyczaj myslalam ze to ja jestm jakaś kosmitka

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Przyjmuje do wiadomości że macie takie zdanie. @Krejzi1a masz rację coś mi się pojebalo z tą śliną chyba z pocałunkiem kiedy np masz te krew w jamie ustnej bo np z dziąsła albo ugryzłaś policzek od wewnątrz i ci krwawi. Ale może teraz też mi się coś pierdoli. No hiv drogą płciową głównie ale też ludzie z aidsem plują krwią 

No bo takie ryzyko tez z pozoru jest z HIV-em ale nie chcualam już nawet mówić 😆 ale to musi być chyba rana u kogos i rana u ciebie wiec niby małe prawdopodobieństwo ale … osoby z nerwica natrectw już wiedza co zrobić z ta informacja 😆

11 minut temu, ironella napisał(a):

Jak ci ludzie w domu jedzą prosto z gara

No jak ktos gotuje dla całej rodziny to tez próbuje z gara 😕 ale staram sie o tym nie myśleć 😆

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

No jak ktos gotuje dla całej rodziny to tez próbuje z gara 😕 ale staram sie o tym nie myśleć 😆

Ja tez proboje z gara w domu, ale jest nas tylko 2 i i tak dzielimy bakterie :D

Gdy mamy gosci to gdy probuje to uzywam czystych lyzeczek, zeby nie rozsiewac bakterii.

Choc w sumie pociesz sie, ze przy gotowaniu to bakterie raczej i tak zgina w wysokiej temperaturze.

 

W restauracji tez mozna czegos sprobowac czystym sztuccem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Niestety masz rację. I zawsze mam takie wtf? Przecież w buszu nie żyjemy.

Ja myslalam ze nikomu to nie przeszkadza 😆 tylko mnie haha 

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

tez proboje z gara w domu, ale jest nas tylko 2 i i tak dzielimy bakterie :D

To inna sytuacja:p ale nawet w takiej wole swoje sztućce mimo ze w innym pomieszczeniu wymieniam sie z ta osoba hpvem 😆

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Prince of darkness napisał(a):

Haha i tą szmatą jak te talerze wycierała ta pani i ciach następny gryczana i to proszę z taką pogardą 😁

Albo podawanie kurczaka szmata od podlogi :D

Choc to akurat bylo chyba w "Poszukiwany, poszukiwana".

Same perelki sa w tych filmach :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Nie wiem to jest masowe. Ja swoim psiapsi odważyłam sie powiedziec, ze mnie to nie jara ale one i tak zapominają i zawsze w knajpie wjeżdża chcesz / a dasz spróbować itd. Do tego jeszcze chcą pożyczać szminkę / tusz do rzęs / kredkę. Naprawdę słabo sie tłumaczy to ludziom ze stara kocham cie ale ja nie chce wymieniać sie z tobą ślina i jęczmieniem. To jest niezręczne 
Naprawdę takie zachowanie obserwuje u zdecydowanej większości ludzi czy to moi znajomi czy nie i zazwyczaj myslalam ze to ja jestm jakaś kosmitka

O matko jak ja dobrze to znam. Miałam kiedyś taką koleżankę która wiecznie przychodziła do mnie się malować jak miałyśmy razem gdzieś wyjść, bo ona sama nie umie, bo ja mam fajny tusz etc., albo ciągle chciała "pozyczac" w sensie używać mojego pudru czy olejku do ust. Mimo ze czułam opór, to przez długi nie mogłam jej tego powiedzieć prosto w twarz było to dla mnie tak niezręczne że wolałam spisać na straty te kosmetyki (później już dawałam jej wyłącznie te które średnio mi podpasowały😛) niż powiedzieć jej o tym. Dopiero inna koleżanka która za nią mniej przepadała, nie bawiła się w dyplomacje i wypaliła jej prosto z mostu, żeby malowała się własnymi kosmetykami, bo nikt tego po niej już nie dotknie i przez jakiś czas miałam z nią spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Programy telewizyjne też nie pomagają bo promuje się standardy kuchennych rewolucji gdzie prowadząca trzepie włosami nad garami, pcha upierścienione ręce do wyrabiania farszu czy raz oblizana łyżką ponownie próbuje potraw które przyrzadza. Jeśli takie zachowanie jest norma u ikony polskiej gastronomii to ludziom się wydaje że grzebanie we wspólnym półmisku własnym widelcem to nic takiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×