Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Mozna sobie przygotowac taka odpowiedz z chatemGPT:

 

co odpowiedziec pracodawcy gdy pyta o zainteresowania i hobby?

Można tylko ja będę się trzymać tego żeby ta odpowiedź miała jednak coś z nami wspólnego a nie była wyssana z palca.

 

11 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

W perspektywie 5 lat chciałbym rozwijać się w tym obszarze, zdobywać doświadczenie i pogłębiać swoje umiejętności. Zależy mi, żeby stać się specjalistą w swojej dziedzinie i wnosić realną wartość do zespołu.

Ładne 🙂.

Przygotowując się do swojej ostatniej rozmowy poświęciłam dużo czasu na przygotowanie. Przygotowałam sobie odpowiedzi na przeróżne pytania które mogły się pojawiać. Oczywiście nie chodzi o to żeby rezygnować odpowiedz jak wierszyk, ale dobre przygotowanie może np. pomóc opanować stres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, bei napisał(a):

Ja dużo razy poprawiałam swoje CV, dużo czasu na to poświęciłam, żeby było coraz lepsze, bardziej dopasowane do oferty. 

To ważne, żeby CV było bardzo dobrze przygotowane i w miarę możliwości skrojone pod dane stanowisko. Nie zajmuje to ogromnej ilości czasu, żeby przygotować je trochę "kierunkowo", a to robi robotę.

 

20 minut temu, bei napisał(a):

Pracodawcę interesuje głównie to jaki jesteś i jakie masz plany w kontekście pracy. Lepiej podkreślać to, że za kilka lat będziesz osobą którą on chciałby zatrudnić jeszcze bardziej niż teraz.

👏👏👏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, bei napisał(a):

Można tylko ja będę się trzymać tego żeby ta odpowiedź miała jednak coś z nami wspólnego a nie była wyssana z palca.

Tak, to byl tylko przyklad jak przedstawic swoje hobby na rozmowie kwalifikacyjnej. Hobby moze byc inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Trenuje sobie czasem na padzie treningowym, a w Polsce mam werbel hihat stopa to też sobie pogram czasem, bo tom tomy wywiozłem ;/.

Ale mam 3 pady treningowe, jeden yamaha chyba sobie dzisiaj potrenuję po południu. Po mocnej kawce się fajnie napierdala xD.

A w komponowanie/produkcje muzyki nie myślałeś pójść? Skoro czasu i tak masz trochę wolnego to, jet background muzyczny to może to nie głupia byłaby droga?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Grouchy napisał(a):

@Żaba Monika No przyda mi się niedługo jak zdobędę certyfikat i będę szukał pracy pod tym kątem. Na szczęście będzie to szukanie konkretnej pracy i będę miał na ten temat coś do powiedzenia. Najgorzej jest szukać pracy przypadkowej, byle by się gdzieś zaczepić.

Czasami tak w życiu jest, ale nawet wtedy nie należy dawać po sobie poznać, że praca jest przypadkowa. Bycie zdesperowanym raczej nie działa na plus. Myślę, że pracodawca wolałby usłyszeć nieco inna odpowiedź na pytanie dlaczego chcesz u nas pracować niż "bo muszę mieć za co, coś do gara włożyć".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Tak, CV musi byc dopasowane do kazdej pracy. Zwlaszcza jesli sie aplikuje do wiekszych firm, bo inaczej nie przejdzie nawet przez komputerowa weryfikacje. Musza byc slowa klucze, czyli np. jesli chca kogos komunikatywnego to musisz napisac w CV, ze jestes komunikatywny. 

Tak robię, przepisuję z ofert cechy, jakich wymagają, czy też przeredagowuję umiejętności, wywaliłem całkowicie rubrykę z zainteresowaniami, nie sądzę, że kogoś to obchodzi, ani nie jest to potrzebne. Nie mam też żadnych certyfikatów, niby mam jakiś tam dyplom z Altkom Akademia, ale nie wydaje mi się on na tyle ważny, jednak więcej wynoszę z samej pracy, więc to doświadczenie zawodowe powinno być kluczowe.

 

Ogółem męczące są poszukiwania pracy, robisz co możesz, a i tak nie masz wpływu na to, czy twoje cv w ogóle trafi do menadżera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, bei napisał(a):

Czasami tak w życiu jest, ale nawet wtedy nie należy dawać po sobie poznać, że praca jest przypadkowa. Bycie zdesperowanym raczej nie działa na plus. Myślę, że pracodawca wolałby usłyszeć nieco inna odpowiedź na pytanie dlaczego chcesz u nas pracować niż "bo muszę mieć za co, coś do gara włożyć".

Dlatego jak tylko uda mi się zdobyć ten certyfikat, to będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie bo w końcu nie będę musiał się bzdurnie produkować w różnych firmach na rozmowach o czymś, co jest dla mnie abstrakcją :P W ogóle gdy zdam, to znajomych zapraszam do jakiegoś baru albo na pizzę.

Edytowane przez Grouchy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, seleneles napisał(a):

Tak robię, przepisuję z ofert cechy, jakich wymagają, czy też przeredagowuję umiejętności, wywaliłem całkowicie rubrykę z zainteresowaniami, nie sądzę, że kogoś to obchodzi, ani nie jest to potrzebne. Nie mam też żadnych certyfikatów, niby mam jakiś tam dyplom z Altkom Akademia, ale nie wydaje mi się on na tyle ważny, jednak więcej wynoszę z samej pracy, więc to doświadczenie zawodowe powinno być kluczowe.

 

Ogółem męczące są poszukiwania pracy, robisz co możesz, a i tak nie masz wpływu na to, czy twoje cv w ogóle trafi do menadżera.

No niestety bywa i tak. Szukanie pracy to meczaca praca i nikt za to nie placi.

5 minut temu, Grouchy napisał(a):

Dlatego jak tylko uda mi się zdobyć ten certyfikat, to będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie bo w końcu nie będę musiał się bzdurnie produkować w różnych firmach na rozmowach o czymś, co jest dla mnie abstrakcją :P W ogóle gdy zdam, to znajomych zapraszam do jakiegoś baru albo na pizzę.

A jaki kurs robisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja się zawsze czuję niekomfortowo, gdy mnie ktoś zapyta gdzie pracuję albo czym się zajmuje, bo potem zawsze jest czemu nie pracuje, jak to nie pracuję i problem do mnie, tak jakbym robił coś złego, bo jestem bezrobotny i nie zarabiam pieniędzy, i to dla mnie zawsze smutne sytuacje, a potem mam depresję, że jestem nikim, a jak umrę to możliwe, że nikt nawet nie zauważy.

Moja siostra nie pracuje i w sumie ja też czuje się trochę niekomfortowo, gdy ktoś mnie pyta dlaczego ona nie pracuje. Myślę, że ona też czuje się niekomfortowo z tego typu pytaniami, dlatego ja jej ich nie zadaje. Już sama nie wiem czy dobrze robię, bo w sumie tak naprawdę to ja nie wiem, dlaczego ona nie pracuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety ja jestem pacjentem szpitala psychiatrycznego, a pracują ludzie normalni.

 

Wydaje mi się, że społeczeństwo i ludzie 'normalni' lubią piętnować i szydzić z tych, którym się ze zdrowiem psychicznym nie poszczęściło. 

 

Mnie np. nazywają, że leń i nygus, a dla mnie z kolei lenie i nygusy to są ludzie, którzy wszędzie jeżdżą samochodami. Na nogach im się nie chce chodzić lub nie mają czasu, bo zagonieni, produktywni.

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, bei napisał(a):

Moja siostra nie pracuje i w sumie ja też czuje się trochę niekomfortowo, gdy ktoś mnie pyta dlaczego ona nie pracuje. Myślę, że ona też czuje się niekomfortowo z tego typu pytaniami, dlatego ja jej ich nie zadaje. Już sama nie wiem czy dobrze robię, bo w sumie tak naprawdę to ja nie wiem, dlaczego ona nie pracuje.

A gdy jej pytalas to co mowila?

Czasem ludzi hamuje strach, ze sie nie nadaja, ze nikt ich nie zechce, ze sie zblaznia na rozmowie kwalifikacyjnej albo w pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

A gdy jej pytalas to co mowila?

Czasem ludzi hamuje strach, ze sie nie nadaja, ze nikt ich nie zechce, ze sie zblaznia na rozmowie kwalifikacyjnej albo w pracy.

Chyba nie pytałam, bo  boje się, że tym pytaniem sprawie jej przykrość. Próbowałam ją dawniej zmobilizować, podsyłanie oferty na które mogłaby aplikować, albo kursy ale ona na wszystko odmawiała, a jak pytałam dlaczego to odpowiadała coś w stylu "bo tak". Mama odpowiadała, że jak jej mówi żeby poszła do pracy to się obrażała, więc też przestała poruszać ten temat.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No ale czego tu zazdrościć?

Ja np. zazdroszcze red hot chili peppers'om, ze są gwiazdami rocka i grali koncerty przed 80000 tysiącami ludzi np. ;/

 

Może tego, że nie musisz wstawać choć jesteś zmęczony, spotykać się z ludźmi z którymi nie masz ochoty, ale  inaczej nie możesz, bo nie będziesz miał za co zrobić zakupów, a bank zabierze mieszkanie, bo nie będziesz miał z czego spłacać kredytu. Itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, bei napisał(a):

Mama odpowiadała, że jak jej mówi żeby poszła do pracy to się obrażała, więc też przestała poruszać ten temat.

Takim sposobem rodzą się pasożyty. Dziwne, że ma taką władzę nad własną matką. Mnie moja by sprała i wyrzuciła z domu.

Edytowane przez seleneles

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja akurat zganiam na to, że nie chce pracować i nienawidzę rano wstawać, bo myśli samobójcze mam, a ja chce żyć w sumie, dlatego niestety bezrobotny i sypiam ile chce, bo inaczej kiepsko byłoby z moją psychiką.

Tym bardziej, że większość życia spędziłem siedząc przed kompem, w pokoju z zasłoniętymi oknami. Weekendy, jak wieczorem mogłem pograć w world of warcraft i nie musiałem się stresować, że jutro muszę rano wstać gdzieś, to dla mnie święto było.

 

A nagle jakaś matura, do pracy idź, ludzie, edukacja, bycie produktywnym, to nie na moją głowę i psychę, niestety;/. Nie daję sobie rady tak.

Dlatego skoñczyłem jako 31 letni prawiczek przegryw ;/. Nie ma lekko. Trzeba się męczyć.

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Tym bardziej, że większość życia spędziłem siedząc przed kompem, w pokoju z zasłoniętymi oknami.

Ludzie adaptują się do danych warunków. Granie na kompie było przyjemniejsze niż nauka, ale nie wszystko co przyjemne daje korzyści zwłaszcza gdy zaczyna się przeginać. Dochodzi pewnie jeszcze efekt uzależnienia.

 

Kwestia tego czy takie życie ci odpowiada, czy próbowałeś i chcesz próbować coś zmienić... .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bei myślę, że Twoja siostra ma po prostu lęk przed pracą, przed sytuacjami towarzyskimi w pracy itp. Ja też mam, ale jak widać nie tak silny

 

@Żaba Monika będę zdawał na certyfikat CAE z angielskiego na poziomie C1

Edytowane przez Grouchy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za późno już, by cokolwiek zmienić, jestem już po 30.

Najlepsze lata za mną. Nadal gram w gry i zmarnuje kolejne lata życia na to, bo na dobrą metę to jedyne co mi sprawia przyjemność w tym życiu. Na nic innego mnie nie stać. Za wszystko trzeba płacić, a na pieniądze trzeba pracować.

 

Szkoda, że samemu nie umiem tworzyć gier, no ale niekażdy potrafi, niestety 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Grouchy napisał(a):

@bei myślę, że Twoja siostra ma po prostu lęk przed pracą, przed sytuacjami towarzyskimi w pracy itp. Ja też mam, ale jak widać nie tak silny

 

Ja też tak myślę, że to ma jakieś podłoże psychiczne. Wiem jaką była uczennicą (dobrą), że pomagała w pracach domowych itd. i wytłumaczenie, że to zwykle lenistwo do mnie nie przemawia.

 

11 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Za późno już, by cokolwiek zmienić, jestem już po 30.

A po 30 to już tylko się położyć i czekać na śmierć? 

 

11 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Nadal gram w gry i zmarnuje kolejne lata życia na to, bo na dobrą metę to jedyne co mi sprawia przyjemność w tym życiu.

Nie zawsze robimy w życiu tylko to co sprawia nam przyjemność, czasami wręcz to co sprawia nam przyjemność działa na naszą niekorzyć.

 

Edytowane przez bei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×