Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Verinia napisał(a):

No może tak być. To pewnie chwilowe, ale może być też tak, że będziesz potrzebował np. Trittico na spanie lub coś innego. Antydepresanty często łączą z Trittico, żeby nie było problemów ze spaniem

 Oby Ci przeszło ☺️

Tym razem lepiej, a położyłem się po 20 już bo byłem taki niedospany. Spocony oczywiście ale tskie poty miewałem już wcześniej po czymś.

Snów nie pamiętam, jeszcze nie ma tego efektu.

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Fuji napisał(a):

16 godzin pracy i znowu zaczynam od 7... no jak się można czuć?  

No całkiem normalnie... Mózg odcięty od niepotrzebnych myśli. 

A ja podnosze dawki mojej substancji,i kazdy dzien jest ..tragedia.Ale dzis wzielam tez rano ,jak zlecił doktorek.I wkoncu chociaz chwila ulgi od lęków.Widocznie trzeba bylo te adrenaline czyms ujarzmic.Zobaczymy jak dlugo.

Milego dnia dla wszystkich .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

Słabo - dopadła mnie choroba. Chorujemy razem z córką - covid -test pozytywny. Nie poszedłem do pracy

 

Dryagan symuluje by do pracy nie iść, córka do szkoły no nie ładnie ; ) a tak naprawdę żartuję, chociaż myślałam że już po covidzie, jednak w sumie jakieś przypadki jeszcze są. Niektórzy się boją, że syf na nowo powróci.. 

 

Szybkiego powrotu do zdrowia. ❤️

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@You know nothing, Jon Snow tak naprawdę pracuję, tylko zdalnie z domu. Głowa trochę boli, ale przeżyję. To już trochę inny covid niż wcześniej, ot zwykła choroba sezonowa (na jesieni więcej przypadków). Będzie już z nami jak grypa. 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dryagan napisał(a):

@You know nothing, Jon Snow tak naprawdę pracuję, tylko zdalnie z domu. Głowa trochę boli, ale przeżyję. To już trochę inny covid niż wcześniej, ot zwykła choroba sezonowa (na jesieni więcej przypadków). Będzie już z nami jak grypa. 

 

No w sumie tak, już za grypę to bardziej mają. Niby fajny klimat był z tymi maseczkami i w ogóle, ale przy mojej brzydliwości na wszystko to mnie przerażało. Jednak ludzi sporo poumierało, nawet wśród znajomych przypadki miałam więc trzeba być ostrożnym tak czy inaczej i humorem choroby zabijać najlepiej. 

Tak zażartowałam, ale infekcje atakują. Aura, ciśnienie ciężkie się robi z letniego na jesienny, chociaż lato jeszcze bardziej czuć. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ciemność może nie ciszę podziwiałam do 4, potem zasnęłam. Dobrze mi się spało do przebudzenia. Jak zwykle za krótko jak dla mnie zwłaszcza w weekend.

Czuję się dobrze, niby dobry dzień się zapowiada i wieczór.

Się okaże : ) 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 12.09.2025 o 08:08, Dryagan napisał(a):

Słabo - dopadła mnie choroba. Chorujemy razem z córką - covid -test pozytywny. Nie poszedłem do pracy

Jak to możliwe, myślałam, że epidemia covid już dawno minęła.

Ja natomiast czuję się smutna i samotna.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie dobrze się czuje ,byłam w bibliotece ,w czytelni i przejrzałam kilka czasopism.Są ciekawostki.

Kilka kilometrów przeszłam, chłodno było. Precelki kilka razy kupiłam, zaczynam się trochę uzależniać od nich.Chcialam coś słonego nie słodkiego. Ale też zasmakować może. 

100 lat kawy inki nie piłam, ach skusiłam się. Dobre to .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, katrin123 napisał(a):

Ogólnie dobrze się czuje ,byłam w bibliotece ,w czytelni i przejrzałam kilka czasopism.Są ciekawostki.

Kilka kilometrów przeszłam, chłodno było. Precelki kilka razy kupiłam, zaczynam się trochę uzależniać od nich.Chcialam coś słonego nie słodkiego. Ale też zasmakować może. 

100 lat kawy inki nie piłam, ach skusiłam się. Dobre to .

 

W sumie wolę paluszki zielona cebulka najbardziej mi smakują, ale precelki są szczególne, wyjatkowe, mam sentyment, jem okazjonalnie przy znaczących okazjach jak kupić nie zapomnę ; ) 

 

Nastrój się pogorszył, ale jeszcze wieczór, weekend się nie skończył. Ciężki tydzień się zapowiada.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, katrin123 napisał(a):

Ale też zasmakować może. 

100 lat kawy inki nie piłam, ach skusiłam się. Dobre to

Kupiłam dzisiaj mleczna i kokosowa. Właśnie piję.

 

Ja ogólnie czuje się ok. Rano zrobilam pranie, potem pojechalam zwrócić buty i ogólnie dzien spędziłam na chodzeniu po sklepach. Tutaj znowu włącza mi sie tryb "musze znaleźć najlepszy produkt". Przymierzyłam pierdyliard butow i nie jestem pewna czy wiem które wybrać. Chyba zamówię sobie kilka par online i na spokojnie zdecyduje w domu. 

Skorzystałam też z promocji w biedrze na artykuły szkolne i wybralam dla siebie kilka fajnych rzeczy.

 

Szukam jeszcze jakiegoś fajnego sposobu na notowanie. Kupilam sobie co prawda kalendarz i będę poraz kolejny podejmowała próbę prowadzenia go, ale chcę mieć jeszcze jakiś notatnik w ktorym będę mogla robic notatki, bardziej w celu edukacyjnym. Trochę mam problem bo sama nie wiem czego dokładniejsze szukam.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mokry, totalnie jak w Wietnamie. Zimno i siedzę w błocie. Czekam aż przejdzie. Wszędzie błoto i deszcz. Burza nie prędko przejdzie a to kilka godzin jeszcze pieszo.... 

Dobrze, że zasieg jest. 

Siedzę w jakiejś dziurze. Miśka nie widzę ale jakoś tak dziwnie... Ciężko będzie zejść z gór w takim błocie..... 

Szlag by to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Fuji napisał(a):

Mokry, totalnie jak w Wietnamie. Zimno i siedzę w błocie. Czekam aż przejdzie. Wszędzie błoto i deszcz. Burza nie prędko przejdzie a to kilka godzin jeszcze pieszo.... 

Dobrze, że zasieg jest. 

Siedzę w jakiejś dziurze. Miśka nie widzę ale jakoś tak dziwnie... Ciężko będzie zejść z gór w takim błocie..... 

Szlag by to

 

To uważaj tam. Ja w Bieszczadach w burze śnieżną, błotną tak skończyłam, że aż się helikopterem w Sanoku w szpitalu znalazłam. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×