Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

8 minut temu, luos nettor napisał(a):

Bez sił i chęci do czegokolwiek. Nie chce mi się nawet tu pisać postów, a przecież to lubię.☹️

Mnie się nic nie chce każdego ranka ☹️

Wkurwia mnie to.Potem się rozruszam,ale rano jest porażka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Maat napisał(a):

Mnie się nic nie chce każdego ranka ☹️

Wkurwia mnie to.Potem się rozruszam,ale rano jest porażka.

Ja rano to potrzebuję co najmniej godziny, żeby się dobudzić kawą i często puszczam muzykę, żeby dostać siły na ogarnięcię się, tzn zęby, mycie twarzy robię wcześniej, ale jeszcze trzeba zrobić sobie twarz, włosy, papieros :D I wtedy jestem gotowa do pracy. Dlatego nastawiam budzik dużo wcześniej, bo moje budzenie się psychiczno-fizyczne trwa długo, a czas rano płynie szybciej. Ciekawe...

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nienawidzę się spieszyć, i jak zaśpię budzik, to wszyscy mnie naganiają, bo już trzeba wyjeżdżać, więc rezygnuję z makijażu i czeszę się byle jak i kilkakanście minut zostawiam sobie na spokojne wypicie kawy i założenie randomowych ubrań. A tak, to lubię spokojnie posiedzieć, posłuchać czegoś, w między czasie się przygotowywać do danego dnia. Nie lubię się denerwować tym, że ledwo z trupa wchodzę w rolę żyjącego w krótkim czasie. Dostaję nerwa wtedy i często właśnie staram się wstać koło 4/5 rano. Tylko też trzeba się wcześniej położyć.

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się nie maluje, wlosy czasami ogarniam, czasami nie (jestem wstanie wyjść w nieuczesanych, zrobionych w koka). Dzisiaj w ogóle wyszłam na wyższy lewel, bo użyłam trochę lakieru do ogarnięcia babyhairów.

Budzik mialam ustawiony jakieś 25 min przed wyjściem. Dzisiaj przedstawiam na wcześniejszą godzinę z uwagi na niesprzyjająca pogodę (śnieg, lód itd.). U mnie dużym problemem jest to, że po wyłączeniu budzika mogę zasnąć ponownie. Nawet gdy budzik nie jest obok łóżka to walczę z myślą "jeszcze się tylko na chwilę położę". Uważam, że mam trudniej bo mieszkam sama i nie ma kto mnie "wspomóc" w porannym wstawaniu. W sumie praca jest w tym moją główną motywacją.

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rano to co odczuwam przez pół życia to lęk przed dniem , codziennie a oprócz tego pustka 

depresja/GAD 2017-

Pregabalina 75-0-75

Trittico 50 sen

Medikinet CR -10mg doraznie 

„there are two kinds of pain in this world  , the  pain that  hurts , the pain that alters"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, bei napisał(a):

Ja się nie maluje, wlosy czasami ogarniam, czasami nie (jestem wstanie wyjść w nieuczesanych, zrobionych w koka). Dzisiaj w ogóle wyszłam na wyższy lewel, bo użyłam trochę lakieru do ogarnięcia babyhairów.

Budzik mialam ustawiony jakieś 25 min przed wyjściem. Dzisiaj przedstawiam na wcześniejszą godzinę z uwagi na niesprzyjająca pogodę (śnieg, lód itd.). U mnie dużym problemem jest to, że po wyłączeniu budzika mogę zasnąć ponownie. Nawet gdy budzik nie jest obok łóżka to walczę z myślą "jeszcze się tylko na chwilę położę". Uważam, że mam trudniej bo mieszkam sama i nie ma kto mnueraznie "wspomóc" w porannym wstawaniu. W sumie praca jest w tym moją główną motywacją.

 

No, nieraz zaspałam do pracy,jak mnie nie miał kto obudzić ( budzik wyłączam i " jeszcze 5 minut").

Jak młodszy syn wstawał rano też na szóstą to kilka razy mnie musiał dobudzać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Ja rano to potrzebuję co najmniej godziny, żeby się dobudzić kawą i często puszczam muzykę, żeby dostać siły na ogarnięcię się, tzn zęby, mycie twarzy robię wcześniej, ale jeszcze trzeba zrobić sobie twarz, włosy, papieros :D I wtedy jestem gotowa do pracy. Dlatego nastawiam budzik dużo wcześniej, bo moje budzenie się psychiczno-fizyczne trwa długo, a czas rano płynie szybciej. Ciekawe...

 

Jak wy walicie kawe i jeszcze do tego szluga na rozruch? Ja jako lękowiec po kawie to jestem cały rozdrażniony, strach pomyslec co by bylo jakbym jeszcze kopcił fajki do tego :D i w zasadzie ta kawa ktorej pić nie moge mega mnie ogranicza. Wstane o 7 a o 10 juz zdycham. Zawsze tak mialem, w szkole, w pracy, dlatego pracowałem od 14 do 22 i na nocki. Szkoda ze teraz takiej pracy nie moge znalezc. Zgrana ekipa była to i dogadac sie szlo :D

 

W ogole to noce są moim życiem. Uwielbiam to uczucie kiedy patrze na domy idąc na spacer w nocy i widze te pogaszone światła. Czuje bezpieczeństwo i cisze a zarazem lekką wyjątkowość ale tez alienacje. Czuje sie niedopasowany do świata 😕

Edytowane przez Trbr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie kawa napędza do działania, piję rano dwie, bo przestawiłam się na miks kawy rozpuszczalnej i zbożowej, więc ma słabsze działanie. Ale po południu muszę sobie walnąć czarną siekierę, ewentualnie energola lub trzy.

 

Też noce lubię, szczególnie na rolkach jeździć nocą, puste chodniki, pojedyncze auta, zwierzęta wychodzą z lasów, jest magicznie. Nie raz spotkałam na drodze dziki, sarny, lisy, a nawet łosia! A czuję się dzisiaj w miarę okej, na razie wszystko się układa, jestem w szoku, jak to wszystko w życiu musi się zawalić, żeby wyszło potem słońce. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, czarna rzodkiew napisał(a):

Mnie kawa napędza do działania, piję rano dwie, bo przestawiłam się na miks kawy rozpuszczalnej i zbożowej, więc ma słabsze działanie. Ale po południu muszę sobie walnąć czarną siekierę, ewentualnie energola lub trzy.

 

Też noce lubię, szczególnie na rolkach jeździć nocą, puste chodniki, pojedyncze auta, zwierzęta wychodzą z lasów, jest magicznie. Nie raz spotkałam na drodze dziki, sarny, lisy, a nawet łosia! A czuję się dzisiaj w miarę okej, na razie wszystko się układa, jestem w szoku, jak to wszystko w życiu musi się zawalić, żeby wyszło potem słońce. 

Mnie kawa napędza. Do pyskowania innym ludziom jedynie i agresji :D bardzo podatny jestem na używki.

 

Dlatego tez mam skłonności do depresantów. Niestety

Ale uwielbiam słuchać davida bowiego i chodzic po nocy myslac sobie 'reszta ludzi nie czuje tego co ja'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Trbr napisał(a):

Mnie kawa napędza. Do pyskowania innym ludziom jedynie i agresji :D

 

Ciebie też wkurzają głupie uśmiechy randomowych pracowników różnych piekarni, którzy ci sprzedają kanapki? Jak można pracować w handlu pieczywem i się głupkowato śmiać podczas sprzedawania komuś kanapek, słodkiej bułki czy tam kawy? ... W jednym przypadku, podczas składania zamówienia na kawę, to laska aż tak się zaczęła cieszyć jakby właśnie wygrała 1000 zł. Przynajmniej ja bym się tak właśnie ekscytowała, gdyby mi wpadła lekką ręką ekstra kasa.

Dawniej nie widywałam takich emocjonalnych reakcji u handlarzy kanapkami i kawa...

 

Jeśli kawa powoduje w tobie agresję to może jest coś nie tak z mieszanką tych ziaren albo z sama wodą. Stosujesz filtr odwróconej osmozy? 

 

2 godziny temu, Trbr napisał(a):

Ale uwielbiam słuchać davida bowiego

Nie ty jeden.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

 

Ciebie też wkurzają głupie uśmiechy randomowych pracowników różnych piekarni, którzy ci sprzedają kanapki? Jak można pracować w handlu pieczywem i się głupkowato śmiać podczas sprzedawania komuś kanapek, słodkiej bułki czy tam kawy? ... W jednym przypadku, podczas składania zamówienia na kawę, to laska aż tak się zaczęła cieszyć jakby właśnie wygrała 1000 zł. Przynajmniej ja bym się tak właśnie ekscytowała, gdyby mi wpadła lekką ręką ekstra kasa.

Dawniej nie widywałam takich emocjonalnych reakcji u handlarzy kanapkami i kawa...

 

Jeśli kawa powoduje w tobie agresję to może jest coś nie tak z mieszanką tych ziaren albo z sama wodą. Stosujesz filtr odwróconej osmozy? 

 

Nie ty jeden.

 

Ja mam dosc kiedy napotykam ekstrawertyczną kasjerke. 'To będzie 30 zł i 5 groszy' i mina jakby sięgneła zenitu. Bleh, kiedy tylko moge to ide do kasy samoobsługowej bo nie musze nic udawac.

 

Ale są sklepy gdzie ich nie ma. I te kasjerki wyżerają ze mnie energie. Błahe, durne, a zarazem prawdziwe i uciążliwe dla mojego łba. Wiem o tym bo byłem liderem zespołu do maja tego roku ale w branży przemysłowej i tam nie liczył sie sztuczny uśmiech ale faktyczne podejscie do pracownika i wyrozumiałość do nowych pracownikow w branży. Uwielbiałem pokazywac ludziom, szczególnie nowym, udowadnIac ze ta praca nie jest taka stresująca i wprowadzałem humorystyczno-empatyczną atmosfere. Ale nikt nie wiedział co kryje za sobą będąc tym na zewnątrz 'wyluzowanym'... 

 

A jak mnie za plecami zwolniono to straciłem wiare w ludzkość. 'Bo 5 lat temu popełnił pan rażący błąd'. Skurwysyństwo

Edytowane przez Trbr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×