Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Trochę lepiej, bo wyszedłem z domu. Zrobiłem zakupy dla siebie i mały prezent dla mamy, tak o bez okazji. Dobrze jest się wyrwać gdziekolwiek, choćby na chwilę. Jednak wróciłem właśnie do swojej codzienności, więc zapewne nastrój pogorszy się niedługo wraz ze zmniejszeniem działania pregi z rana, ech 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Grouchy napisał(a):

Od 2 tygodni mam problemy ze snem i kręci mi się w głowie.

Bo pewnie za duża dawka wenli wszedłeś?

1 godzinę temu, hopefully.00 napisał(a):

lipa ciągnie do chlania 

Źle na co ci być alkoholikiem.. W weekend możemy wyjść gdzieś 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Bo pewnie za duża dawka wenli wszedłeś?

Wenlę rzuciłem tydzień temu a problemy ze snem mam od momentu zapalenia ucha 2 tygodnie temu. 

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

Ajć, popatrzyłem na moje misie z dzieciństwa i zacząłem ryczeć jak pojebany. Jakieś mam flashbacki mojej byłej, (którą myślałem, że mam już przepłakaną), mojej matki, moich crushow. Nie wiem ocb. 

 

1 godzinę temu, Verinia napisał(a):

Też bierzesz tylko rano?

 

Chyba sobie podzielę tę pregę, żeby po południu nie mieć zjazdów.

Też tak miewam. Wydaje mi się, że mam coś za sobą, a okazuje się, że jednak nie do końca 

A można takie rzeczy w ogóle wypłakać do końca? Jakoś niespecjalnie w to wierzę. Wydaję mi się, że po niektórych relacjach będziemy nosić w sobie żal już do końca, nawet jeżeli będzie maskowany codziennością. Chyba pewnych dziur nie da się zalepić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

Też bierzesz tylko rano?

 

Chyba sobie podzielę tę pregę, żeby po południu nie mieć zjazdów.

Jak mam coś do zrobienia wcześnie, to biorę rano. A tak to różnie, ale do południa staram się wziąć. Chociaż obecnie po jednej mam zjazd wieczorem, więc może też spróbuję podzielić albo więcej brać, nie wiem jeszcze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Happyandsad napisał(a):

Trochę lepiej, bo wyszedłem z domu. Zrobiłem zakupy dla siebie i mały prezent dla mamy, tak o bez okazji. Dobrze jest się wyrwać gdziekolwiek, choćby na chwilę. Jednak wróciłem właśnie do swojej codzienności, więc zapewne nastrój pogorszy się niedługo wraz ze zmniejszeniem działania pregi z rana, ech 

Co jej kupiłeś?

 

3 godziny temu, MicMic napisał(a):

Ajć, popatrzyłem na moje misie z dzieciństwa i zacząłem ryczeć jak pojebany. Jakieś mam flashbacki mojej byłej, (którą myślałem, że mam już przepłakaną), mojej matki, moich crushow. Nie wiem ocb. 

Trzymasz te misie w domu?

Generalnie wiem że nie z każdym bliskim się da ale warto jakoś odpuścić urazy, to powinno robić że lżej na duszy i łatwiej stawiać czoła. Brat rodzice itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

Nie wiem, to chyba raczej echa trudnych rzeczy z dzieciństwa. Przynajmniej intensywność emocji o tym świadczy. Bo to jest jakiś bardziej ogólny ból, że przypominają się wszystkie w miarę świeże, ważne relacje. 

Rozumiem to akurat dobrze, moje zakochania zawsze były intensywne i obsesyjne... no i niespełnione. Dużo w tym wszystkim jest niestety rodzinnego domu i obserwacji relacji między rodzicami... a raczej braku relacji i kompletnego chłodu. No, ale nie nie róbmy tu kolejnego offtopu 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Daimo napisał(a):

Rozumiem to akurat dobrze, moje zakochania zawsze były intensywne i obsesyjne... no i niespełnione. Dużo w tym wszystkim jest niestety rodzinnego domu i obserwacji relacji między rodzicami... a raczej braku relacji i kompletnego chłodu. No, ale nie nie róbmy tu kolejnego offtopu 😀

No to by się zgadzało ten schemat. Ale ty jesteś mądry! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

No to by się zgadzało ten schemat. Ale ty jesteś mądry! 

Biorąc pod uwagę jak się kręcę w życiu bez celu i pomysłu co ze sobą zrobić to chyba niezbyt mądry 😅

 

41 minut temu, MicMic napisał(a):

Problem u mnie jest taki, że mi się to włącza nawet jak są spełnione. Bo nigdy nie można być pewnym na sto procent. 

 

Radzę sobie tak, że staram się być bardzo ostrożny, nie wkręcać sobie nikogo za bardzo, siłą woli zmniejszać tempo. Odpuszczać jak za bardzo mi emocje wywalą w kosmos.

Kiedyś jeszcze próbowałem się po prostu wiązać z osobami, które aż tak mi się nie podobają... Ale to też jest problematyczne na dłuższą metę. 

 

Ale czasem się tego nie uda w porę opanować. 

 

cóż... wszyscy jesteśmy popsuci w jakiś sposób..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, MicMic napisał(a):

Problem u mnie jest taki, że mi się to włącza nawet jak są spełnione. Bo nigdy nie można być pewnym na sto procent. 

 

Radzę sobie tak, że staram się być bardzo ostrożny, nie wkręcać sobie nikogo za bardzo, siłą woli zmniejszać tempo. Odpuszczać jak za bardzo mi emocje wywalą w kosmos.

Kiedyś jeszcze próbowałem się po prostu wiązać z osobami, które aż tak mi się nie podobają... Ale to też jest problematyczne na dłuższą metę. 

 

Ale czasem się tego nie uda w porę opanować. 

 

Dobrze że zmadrzales że nie można xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie chatgpt wykrył co jest z moimi stopami! Że mi gorąco w obuwiu, np. jak jest powyzej 10 stopni w siatkowych adidasach. No więc chyba jest to erytromelalgia (Ale w zdjęciach google są zdj jakiś kończyn co wyglądają jak po poparzeniu, to patrzcie na te normalne zdj)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, little angel napisał(a):

da ci cukierki na stłumienie emocji :P 

Cukierki życia nie zmienią. To nie jest rozwiązanie. To jest sztuczne podtrzymywanie funkcji życiowych. 

W życiu nie o to chodzi. 

W życiu najważniejsze jest to żeby być szczęśliwym 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, little angel napisał(a):

to co ci sprawia szczęście w życiu?

Juz teraz ? Nic. To co kiedyś mnie uszczęśliwiało tak teraz robiąc to zadaje sobie pytanie. PO CO?

2 minuty temu, MicMic napisał(a):

Cukierki dadzą Ci więcej siły do zmiany życia na lepsze.

Teraz też przecież podtrzymujesz tylko siły życiowe, z tego co czytam. Jesz pokarm, oddychasz, pijesz, pracujesz. W pewnym sensie to też sztuczne podtrzymywanie funkcji życiowych.

Ja już nic nie chce zmieniać. 

Próbowałem, nie wyszło. 

Dajcie mi już spokój. 

Mam pracę. Zamykam się od rana do nocy i tak siedzę. 

Proszę. Nie piszmy już bo nie chciałbym zasmiecać waszych rozmów pełnych czasami fajnych żartów. 

Nie chciałbym wam dokładać. Macie swoje problemy. Nimi się zajmijcie. O mnie... szkoda gadać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, little angel napisał(a):

nie szkoda, trochę większego ruchu na tym forum nie zaszkodzi! ale jak wolisz

Tworzycie fajne towarzystwo . Ja nie chcę nikomu problemów robić. Nie czuję się tu jakoś potrzebny. Ani nie pomogę a jak coś napiszę to mało kiedy mam rację. 

Jak trędowaty się tu czuję. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×