Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Happyandsad napisał(a):

Trochę lepiej, bo wyszedłem z domu. Zrobiłem zakupy dla siebie i mały prezent dla mamy, tak o bez okazji. Dobrze jest się wyrwać gdziekolwiek, choćby na chwilę. Jednak wróciłem właśnie do swojej codzienności, więc zapewne nastrój pogorszy się niedługo wraz ze zmniejszeniem działania pregi z rana, ech 

Co jej kupiłeś?

 

3 godziny temu, MicMic napisał(a):

Ajć, popatrzyłem na moje misie z dzieciństwa i zacząłem ryczeć jak pojebany. Jakieś mam flashbacki mojej byłej, (którą myślałem, że mam już przepłakaną), mojej matki, moich crushow. Nie wiem ocb. 

Trzymasz te misie w domu?

Generalnie wiem że nie z każdym bliskim się da ale warto jakoś odpuścić urazy, to powinno robić że lżej na duszy i łatwiej stawiać czoła. Brat rodzice itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

Nie wiem, to chyba raczej echa trudnych rzeczy z dzieciństwa. Przynajmniej intensywność emocji o tym świadczy. Bo to jest jakiś bardziej ogólny ból, że przypominają się wszystkie w miarę świeże, ważne relacje. 

Rozumiem to akurat dobrze, moje zakochania zawsze były intensywne i obsesyjne... no i niespełnione. Dużo w tym wszystkim jest niestety rodzinnego domu i obserwacji relacji między rodzicami... a raczej braku relacji i kompletnego chłodu. No, ale nie nie róbmy tu kolejnego offtopu 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Daimo napisał(a):

Rozumiem to akurat dobrze, moje zakochania zawsze były intensywne i obsesyjne... no i niespełnione. Dużo w tym wszystkim jest niestety rodzinnego domu i obserwacji relacji między rodzicami... a raczej braku relacji i kompletnego chłodu. No, ale nie nie róbmy tu kolejnego offtopu 😀

No to by się zgadzało ten schemat. Ale ty jesteś mądry! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

No to by się zgadzało ten schemat. Ale ty jesteś mądry! 

Biorąc pod uwagę jak się kręcę w życiu bez celu i pomysłu co ze sobą zrobić to chyba niezbyt mądry 😅

 

41 minut temu, MicMic napisał(a):

Problem u mnie jest taki, że mi się to włącza nawet jak są spełnione. Bo nigdy nie można być pewnym na sto procent. 

 

Radzę sobie tak, że staram się być bardzo ostrożny, nie wkręcać sobie nikogo za bardzo, siłą woli zmniejszać tempo. Odpuszczać jak za bardzo mi emocje wywalą w kosmos.

Kiedyś jeszcze próbowałem się po prostu wiązać z osobami, które aż tak mi się nie podobają... Ale to też jest problematyczne na dłuższą metę. 

 

Ale czasem się tego nie uda w porę opanować. 

 

cóż... wszyscy jesteśmy popsuci w jakiś sposób..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, MicMic napisał(a):

Problem u mnie jest taki, że mi się to włącza nawet jak są spełnione. Bo nigdy nie można być pewnym na sto procent. 

 

Radzę sobie tak, że staram się być bardzo ostrożny, nie wkręcać sobie nikogo za bardzo, siłą woli zmniejszać tempo. Odpuszczać jak za bardzo mi emocje wywalą w kosmos.

Kiedyś jeszcze próbowałem się po prostu wiązać z osobami, które aż tak mi się nie podobają... Ale to też jest problematyczne na dłuższą metę. 

 

Ale czasem się tego nie uda w porę opanować. 

 

Dobrze że zmadrzales że nie można xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie chatgpt wykrył co jest z moimi stopami! Że mi gorąco w obuwiu, np. jak jest powyzej 10 stopni w siatkowych adidasach. No więc chyba jest to erytromelalgia (Ale w zdjęciach google są zdj jakiś kończyn co wyglądają jak po poparzeniu, to patrzcie na te normalne zdj)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, MicMic napisał(a):

Ale on nawet nie spróbował, z tego co czytam. 

Nikogo na siłę do leczenia nie zmusisz. Zresztą nawet gdybyś mógł, to bez motywacji i jakiejś wiary pacjenta w to, że leczenie może pomóc ten typ leczenia niewiele wskóra bo ani lekarz ani psychoterapeuta nic za człowieka nie zrobią.
Widocznie jeszcze nie dojrzał do tego 🤷‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, little angel napisał(a):

da ci cukierki na stłumienie emocji :P 

Cukierki życia nie zmienią. To nie jest rozwiązanie. To jest sztuczne podtrzymywanie funkcji życiowych. 

W życiu nie o to chodzi. 

W życiu najważniejsze jest to żeby być szczęśliwym 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, little angel napisał(a):

to co ci sprawia szczęście w życiu?

Juz teraz ? Nic. To co kiedyś mnie uszczęśliwiało tak teraz robiąc to zadaje sobie pytanie. PO CO?

2 minuty temu, MicMic napisał(a):

Cukierki dadzą Ci więcej siły do zmiany życia na lepsze.

Teraz też przecież podtrzymujesz tylko siły życiowe, z tego co czytam. Jesz pokarm, oddychasz, pijesz, pracujesz. W pewnym sensie to też sztuczne podtrzymywanie funkcji życiowych.

Ja już nic nie chce zmieniać. 

Próbowałem, nie wyszło. 

Dajcie mi już spokój. 

Mam pracę. Zamykam się od rana do nocy i tak siedzę. 

Proszę. Nie piszmy już bo nie chciałbym zasmiecać waszych rozmów pełnych czasami fajnych żartów. 

Nie chciałbym wam dokładać. Macie swoje problemy. Nimi się zajmijcie. O mnie... szkoda gadać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, little angel napisał(a):

nie szkoda, trochę większego ruchu na tym forum nie zaszkodzi! ale jak wolisz

Tworzycie fajne towarzystwo . Ja nie chcę nikomu problemów robić. Nie czuję się tu jakoś potrzebny. Ani nie pomogę a jak coś napiszę to mało kiedy mam rację. 

Jak trędowaty się tu czuję. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Dziekuje wszystkim że zareagowaliscie lub to zrobicie by skłonić Fuji do pomocy! To jest siła miasteczka tredowatych 🤪

A kto mnie zmusił do czegoś?  Jest coś czego nie wiem? 

Nigdzie się nie wybieram. 

Jak ktoś zna jakiegoś lekarza co potrafi przenosić ludzi w czasie to chętnie się zarejestruję na 2086 rok gdzieś w marcu bo akurat będę miał czas. 

A tak to niech szczypią ludzi na hajs.

Dam sobie radę sam. Bez ich pomocy się obejdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, Fuji napisał(a):

A kto mnie zmusił do czegoś?  Jest coś czego nie wiem? 

Nigdzie się nie wybieram. 

Jak ktoś zna jakiegoś lekarza co potrafi przenosić ludzi w czasie to chętnie się zarejestruję na 2086 rok gdzieś w marcu bo akurat będę miał czas. 

A tak to niech szczypią ludzi na hajs.

Dam sobie radę sam. Bez ich pomocy się obejdzie.

Nie rozumiesz jak świat działa. Ważne że nie pozostali biedni, a co Ty z tym zrobisz to Ciebie interesuje a nie obcych ludzi. W sensie powinno tak byc

bierni*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radosna, dziś mam takie radosne samopoczucie od rana, chce mi się uśmiechać tylko. Odczuwam spokój, czuję miłe klimaty, wydarzenia z przeszłości. Mam w sobie jakiś lęk jak zwykle, że to podstęp no ale dawno się tak dobrze nie czułam po przebudzeniu.  

 

Śniegu coraz więcej, miałam wybrać się na spacer, ale zimno mnie odstraszyło od rana, teraz robi się ciemno, zastanawiam się więc tak czy inaczej przyjemnie jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×