Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie Kochani!

 

Słuchajcie, po tych blisko 10 latach w końcu zebrałem się na odwagę, żeby upublicznić swoją "traumę" - piszę w cudzysłowie, gdyż niektórym z Was może się to wydać błahe, ale ja mam poczucie, że to wydarzenie wywarło wpływ na mojej psychice.

 

Poczynając od tego, że właściwie od zawsze byłem "inny" tzn. mniej chętny do gier i zabaw, raczej mający swój swiat. Z charakteru jako dziecko byłem naprawdę cholernie delikatny, wrażliwy, niewytaczający granic, uległy oraz jakby wymagający większej uwagi. 

 

Moi drodzy kiedy byłem mały, tzn. podstawówka wyglądałem za okno i widziałem bawiące się dzieci. Ponieważ marzeniem każdego dziecka jest mieć blisko przyjaciół, wychodziłem na podwórko poznawać kolegów. Niestety z racji mojego specyficznego charakteru, robiłem to w nietypowy sposób, po prostu łaziłem za innymi, nie mając na uwadze tego, że nikt nie lubi kiedy się za kimś łazi i mu przeszkadza. Z tego powodu bardziej niektórym przeszkadzałem niż dotrzymywałem towarzystwa... mam takie wrażenie.

 

Ale pewnego pięknego dnia...

Udało mi się nawiązać kontakt z pewnym chłopcem, który był ode mnie młodszy UWAGA!!! aż 4 lata. Ja mając wówczas 11 lat zapoznałem się z 4 lata młodszym kolegą. Później poznałem jego koleżankę, również 4 lata młodszą. I tak "kolegowałem się" z nimi 3 lata. Niestety z racji mojego charakteru często mnie wykorzystywali...

 

I tak skończywszy 14 lat coś we mnie w pewnym momencie DOSŁOWNIE pękło, a nawet bym powiedział "rozerwało się" otóż zdałem sobie sprawę, że oni są dużo młodsi ode mnie i mnie wykorzystują... nagle zacząłem wchodzić mocno w okres dojrzewania, zakończyłem znajomość z nimi co nie było takie proste... wręcz błagali mnie o powrót, stało się to jakimś chorym uzależnieniem, naprawdę ciężko było mi się od nich oderwać... CHORE!!!

 

Chciałem zacząć mieć bardziej nastoletnie życie, nie chciałem już bawić się z tymi dziećmi małymi, niestety chyba całe osiedle o tym wiedziało od dawna... Ale niestety dzieciństwo czyli w moim wypadku okres 0-14 lat i młodość 14-dziś zostało w mojej głowie rozdzielone przez to wydarzenie. Niesamowicie żałowałem tej zabawy z małymi dziećmi no 13 latek i koło niego 9 latki Boże... naprawdę zacząłem bardzo mocno się nad tym zastanawiać, co mnie napadło żeby bawić się z dziećmi... czemu do jasnej cholery nie mieszkałem 2 bloki dalej żeby poznać kogoś starszego. Miałem potworne sny o małych dzieciach itd...

 

Skutki tego traumatycznego wydarzenia były następujące:

- lęk przed wyjściem z domu przez 5-6 lat

- problemy z dostosowaniem się do gimnazjum i liceum, w efekcie brak akceptacji rówieśniczej

- obawa przed ludźmi przed tym, że mnie wykorzystają

- wrażliwość na odrzucenie i przyjęcie, najmniejszy gest potrafię chyba do tej pory traktować jako duże polubienie albo wrogość

 

Do tej pory się zastanawiam... DLACZEGO??? PO CO??? CZEMU NIE Z RÓWIESNIKAMI, TYLKO DUŻO MŁODSZYMI DZIEĆMI!!! Boję się baaaardzo wyśmiania z tego powodu, strasznie się tego wstydzę!!! Miałem przez to depresję, lęki, myśli samobójcze z tego całego wstydu aż do teraz!!!

 

Czasem jak widzę małe dzieci to jest mi ich niesamowicie szkoda, są takie bezbronne, delikatne... 

 

Kochani, poratujcie moją zdezorganizowaną i porozdzielaną na dwoje psychikę!!! :((((( chociaż słówkiem... Bardzo się boję wyśmiania mojej ówczesnej słabości do dzieci... co się ze mną dzieje???!!!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W takim młodym wieku 4 lata to wydaje się ogromnie dużo! No i jest  dosc sporo, ale dzieci to dzieci, kiedyś wszyscy razem się bawili, cała wies czy osiedle i było super! 

Aha i to nie twoja wina że nie było w pobliżu kolegów w twoim wieku, już lepiej że bawiłes się z młodszymi niż jakbyś nie miał z kim. A jak już zacząłeś dojrzewać, te 14 lat czy tam 13, to poczułes się dojrzalszy od nich i to była normalna reakcja, skończyłeś się z nimi bawić. Nie widzę w tym nic niezrozumiałego 🙂 A o co chodzi z tym wykorzystywaniem? 

Edytowane przez Dalja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.02.2021 o 22:45, Dalja napisał:

W takim młodym wieku 4 lata to wydaje się ogromnie dużo! No i jest  dosc sporo, ale dzieci to dzieci, kiedyś wszyscy razem się bawili, cała wies czy osiedle i było super! 

Aha i to nie twoja wina że nie było w pobliżu kolegów w twoim wieku, już lepiej że bawiłes się z młodszymi niż jakbyś nie miał z kim. A jak już zacząłeś dojrzewać, te 14 lat czy tam 13, to poczułes się dojrzalszy od nich i to była normalna reakcja, skończyłeś się z nimi bawić. Nie widzę w tym nic niezrozumiałego 🙂 A o co chodzi z tym wykorzystywaniem? 

 

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź 🙂

 

Chodzi o to, że zachowywałem się trochę jak pies, spełniałem cudze żądania... 

 

Przepraszam, że tak krótko pisze, ale ostatnio jak wyrzuciłem to z siebie ciężko mi się myśli, jestem jakiś zobojętniony... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale już dzieckiem nie jesteś i zdajesz sobie sprawę z sytuacji oraz masz wybór jak i kiedy decydować. A co do przeszłości to trzeba do specjalisty od takich rzeczy aby usystematyzował motywy takiego postępowania oraz nauki zachowań odmiennych by przetrenować w bezpieczny sposób. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 godzin temu, Chorujacy napisał:

by przetrenować w bezpieczny sposób

Właśnie to robię ostatnio na psycho... 

 

Ale w poście chodziło mi o to, żeby wylać to z siebie do obcych ludzi z neta... 

Edytowane przez MarekWawka01

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×