Skocz do zawartości
Nerwica.com

28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności


Hurricaner27

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, take napisał(a):

Mi się zdarza cierpieć z powodu "celibatu", ale lepsze to niż cudzołóstwo czy przygodny seks. Nie chcę komukolwiek zazdrościć czy kogokolwiek nienawidzić. Seks to nie zabawa. Możliwe, że nigdy nie będę w związku romantycznym. Nie widzę sensu w czuciu się gorszym przez bycie prawiczkiem. Nieuprawianie nierządu czy nieuprawianie cudzołóstwa nie są powodem do wstydu. Kobiety bardzo mnie pociągają i trudno mi się pozbyć pociągu do płci przeciwnej :( "Celibat" potrafi zaboleć. Boję się obcych ludzi, że mają wobec mnie złe zamiary czy że chcą zrobić mi krzywdę albo przynajmniej że byliby do tego zdolni. Nie wiem, co myśli osoba niebędąca mną. Nie wiem, jak to jest dosłownie być inną istotą czującą niż ja sam.

 

 

Idź na dz..fki zamiast użalać się nad sobą. Tylko się zabezpieczaj. No i musisz wtedy płacić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Aaaa on mówił pewnie o @cynthiaale mloda damo nie wiem czy możesz dołączyć jak masz exa

:D

No właśnie widzę, że nicki się pomyliły koledze :D 

 

5 minut temu, Chongyun napisał(a):

Oops ale wpadka :D Chyba miała być @cynthia 😘

Luzik ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ale jest drugie dno. Oni się później zakochują i później męczą bułę I "próbują nawracać", stalkuja itp. creepy

Zupełnie jak w "normalnych" relacjach. Też nigdy nie wiesz kiedy kobiecie czy facetowi odwali. Tu nie trzeba być w układzie prawiczek-diva.

Niech chociaż raz w życiu spróbuje, jeśli już tak płacze że pewnie do końca życia mu się nie uda. Gorzej jak brak kasy, to ani taka ani jakaś szukająca sponsoringu. Ciężkie jest życie, ale pod tym względem faceci mają łatwiej - idzie zapłaci i ma. Nikt nie robi z tego zagadnienia jeśli jest wolnym facetem i nikogo nie zdradza.

Lepsze to niż jeśliby w akcie rozpaczy miał sobie coś zrobić czy zgw..cić jakąś kobietę. A czasy są possr.ane i jest ten zanik więzi międzyludzkich. Ewentualnie może zacząć brać jakieś leki przeciwdepresyjne które hamują popęd, ale nie o to chodzi przecież żeby się chemicznie kastrować. Wtedy jesteś jak zombie i tracisz zdolność głębokiego przeżywania rzeczywistości i odczuwania swych emocji. To jest niefajny stan.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Zupełnie jak w "normalnych" relacjach. Też nigdy nie wiesz kiedy kobiecie czy facetowi odwali. Tu nie trzeba być w układzie prawiczek-diva.

To prawda, tylko, że w "normalnym" układzie zanim do czegoś dojdzie to mniej więcej widzisz red flagi. A divy mają potem czasami problem, gdy ktoś sobie po wszystkim za dużo ubzdura i zaczyna fisiować. Ale to taki offtop w nawiązaniu do tego posta @Verinia. To nie wszystko takie zero jedynkowe "na chłopski rozum"

 

No ale ja też jestem za tym, żeby sobie poszedł i odhaczył z głowy jeden problem. A przede wszystkim, żeby się nie użalał nad sobą bo z tego nic dobrego nie wyniknie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×