Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry, chciałbym zapytać, jak brak matki wpływa na rozwój emocjonalny chłopaka? Większość informacji jakie znalazłem w internecie dotyczy braku ojca.

Podmiotem jestem tutaj ja. Mam 25 lat, moja matka zmarła gdy miałem ok. 2 lat, więc kompletnie jej nie pamiętam, znam ją tylko ze zdjęć.
Ojciec nie miał mnie za bardzo z kim zostawiać więc spędzałem długie dni w przedszkolu a później na szkolnej świetlicy (byłem odbierany zawsze jako ostatni).

Kiedy miałem ok. 5 lat mój ojciec związał się z inną kobietą z którą miał dwójkę dzieci, więc całkowita uwaga skupiła się na tamtej dwójce, kiedy miałem ok. 12 lat rozstali się. 

Chciałbym zapytać, jak w ten sposób spędzone dzieciństwo może pływać na moje relacje z kobietami? Widzę po sobie, że ciężko mi przychodzi zakochanie się i zaangażowanie, gdy jednak już to nastąpi, jestem bardzo opiekuńczy, troskliwy i czuły jednak też bardzo lubię kiedy ta osoba na której mi zależy troszczy się o mnie, choćby przez pytanie ''jak było w pracy''. Zauważam też, że bardzo źle znoszę kiedy dziewczyna z którą jestem nie poświęca mi dość uwagi lub czasu. Kiedy nie jestem z nikim związany czuję się okropnie.
Jeśli jest na ten temat jakaś fachowa literatura/opracowania naukowe, byłbym wdzięczny o podanie bibliografii, w razie ewentualnych pytań chętnie odpowiem, dziękuję z góry :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spotkałam się z teoriami, że jeśli dziewczyna wychowuje się bez ojca, często znajduje sobie starszych od niej, dojrzałych mężczyzn za partnerów. Podświadomie szukają u nich cech ojca. W przypadku chłopców niby ma to wpływ na ich orientację.

 

O ile to prawda myślę, że analogicznie zależy ci na opiekuńczej relacji z kobieta, bo podświadomość chce zaspokoić potrzeby z dzieciństwa, kiedy brakowało ci matczynej troski, miłości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie odpowiem naukowo, ale podrzucę kilka kwestii odnośnie mojego taty, które moim zdaniem chociaż pośrednio wynikają z faktu utraty mamy w dzieciństwie. Negatywnych. Może Cię to natchnie, może nie tego szukasz. Intencje mam dobre i jakoś mi tak miło, że się tym interesujesz. 

 

1) Mocno zakorzeniona potrzeba pokazywania kobiecie siebie jako silnego, stanowczego mężczyzny niepozwalającego sobie na okazywanie uczuć. 

2) Zaznaczanie wyższości mężczyzn nad kobietami, związane z brakiem chęci zrozumienia kobiecej natury lub przeświadczeniem, że jest się ekspertem od niej. 

3) Wyśmiewanie "kobiecych" emocji, czyli tych uważanych za "słabe" - płaczu, roztrzęsienia, strachu, wzruszenia.

4) Wyśmiewanie przyczyn wywołujących kobiece emocje z powodu braku chęci.potrzeby ich zrozumienia.

5) Strach przed silnymi, elokwentnymi i dominującymi kobietami. 

6) Zawiodła Cię kobieta? Wszystkie są takie same, prędzej czy później to z nich wyjdzie. 

7) Ukształtowanie obrazu idealnej kobiety i natury kobiet na podstawie konkretnej kobiety medialnej (z filmu, z telewizji, z zespołu muzycznego, itd itp) lub znajomej, następujące na początkowym etapie dojrzewania. Iluzja jej zachowania przy kimś, kiedy "tak wypada" przełożona na wymóg takiego zachowania/ubioru/emocjonalności wśród kobiet napotykanych później w życiu. 

 

Zdaję sobie sprawę, że większość z w.w. rzeczy jest powiązana chociażby z toksycznym wstydem, a czasem zwykłą ignorancją i pójściem na łatwiznę. Każdy wyciągnie sobie z tego to, co chce znaleźć. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×