Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ner3252351

Jak zadziała lek na stres związany z fobią społeczną?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Zaczynam studia na kierunku ekonomicznym i mocno się stresuję ciągle. Do tego stopnia, że wczoraj w pewnym momencie zacząłem się lekko trząść, a dzisiaj mimo że starałem się powstrzymać, to płakałem. Po prostu z beznadziejnej sytuacji; przez fobię społeczną nie nawiążę żadnej relacji na studiach i chcę jakoś łagodnie przez te studia przejść, o ile dam radę. Najgorsze jest dla mnie to, że już w tym miesiącu będzie pierwsza prezentacja w dwie osoby (online, studia w trybie zdalnym mam).
Jeśli poszedłbym do psychiatry i dostał jakiś lek, to jak on zadziała? Efekt będzie w miarę szybki? I co spowoduje, stres chyba nie zniknie magicznie? Trzy lata temu gdy byłem u psychiatry dostałem Asertin 50, ale nigdy go nie wziąłem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj. Nie mam wiedzy o lekach, więc mam nadzieję, że wkrótce wypowie się ktoś bardziej kompetentny w tej sprawie. Akurat ja miałam po Asertinie dużo skutków ubocznych i go odstawiłam, ale ogólnie jest on uważany za dość bezpieczny lek i psychiatrzy często go wypisują. Jednak lekarz mówił mi, że na efekt trzeba poczekać kilka tygodni, nie zawsze też pierwszy lek podziała, czasem dopiero któryś "zaskoczy".

 

Podjęcie studiów, poznanie nowych ludzi, ustne prezentacje - to są stresujące sytuacje. Większość Twoich nowych kolegów i koleżanek z roku odczuwa teraz stres. Ty odczuwasz go (niestety lub stety) bardziej niż inni, prawdopodobnie dlatego że jesteś bardziej wrażliwy. Być może masz także zaniżoną samoocenę. Niepotrzebnie. Zdałeś maturę, udało Ci się dostać na studia, masz zdolności matematyczne - odniosłeś dużo sukcesów i możesz być z siebie dumny. 🙂 A ta prezentacja to tylko mała część studiów, które mogą okazać się fajne i rozwijające.

 

Poza tym... większość studentów na takich prezentacjach kolegów przysypia lub myśli o obiedzie, kolega, z którym będziesz wygłaszał, będzie się stresował swoją częścią, a pewnie i sam wykładowca nie będzie specjalnie uważnie słuchał. Prawie jakbyś mówił do wyłączonego laptopa. Może spróbuj tak o tym pomyśleć?

 

Czy chodzisz może do psychologa? Czy próbowałeś już leków ziołowych, bez recepty? (Mnie trochę pomagają.)

A może pomogłoby Ci, gdybyś wygłosił taką prezentację wcześniej przed kimś bliskim i życzliwym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@szary kot Dzięki za odpowiedź. Jednak odnośnie drugiego akapitu - zdałem maturę, ale ze słabym wynikiem, dostałem się na studia, ale próg nie był wysoki, więc większość osób by się na nie dostała i mam zdolności matematyczne (od podstawówki mi dobrze w niej szło), ale zmarnowałem je przez prokrastynację. Ciągle na nią cierpię, bo nie potrafię się zabrać do nauki albo szybko przerywam, bo mnie męczy

Cenna wskazówka do prezentacji, myślę że może minimalnie pomóc. Ale stres i tak przed nią mam

Nie chodzę do psychologa. Byłem kiedyś u psychoterapeuty i psychologa innym razem też, ale to z innym ówczesnym problemem i to jednorazowe sytuacje. Psychoterapeuta prywatnie to za drogi, a na NFZ długie terminy 

A co do leków ziołowych to nie próbowałem. Jedynie raz kilka dni używałem jakiegoś zioła z apteki na problemy z jelitem drażliwym (pewnie od stresu, ale nie jest obecnie źle) i nie jestem pewny czy te zioła coś dają, leki są mocniejsze, a i tak niektórym nie pomagają

Wygloszenie prezentacji przed kimś bliskim hm, chyba by nie pomogło, to i tak będzie inaczej przy studentach 

 

Eh teraz siedzę i myślę, bo na uczelni jest dzień rektorski i nie ma zajęć. Chciałbym już mieć stały zarobek nawet z jakiejś marnej, ale spokojnej pracy. Byleby nie stresować się tak jak teraz. Nic szczęśliwego w takim życiu nie ma. Może te studia to nie dla mnie jak mam takie problemy z lękiem, może powinienem iść gdzie indziej tylko gdzie, żeby nie wylądować za parę lat na bruku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ner3252351 Czym szybciej zapiszesz się do psychologa na nfz, tym szybciej nadejdzie nawet najbardziej odległy termin. A może uczelnia oferuje pomoc psychologiczną? Twoja fobia wyraźnie przeszkadza Ci w życiu, myślę, że warto przepracować te lęki na terapii, odkryć przyczyny obaw.

 

W dużym stresie trudno być szczęśliwym, ale jest możliwe zmniejszenie poczucia lęku i stresu, zrozumienie przyczyn prokrastynacji. Wymaga to jednak pracy z Twojej strony, nie sądzę, aby istniał jeden "magiczny" lek, który szybko zadziała, bez skutków ubocznych. Jeśli się mylę - mam nadzieję, że ktoś mnie poprawi. Oczywiście, możesz się udać do psychiatry - może zaproponuje Ci coś doraźnego w trudnej sytuacji. Ale przede wszystkim potrzebna Ci dłuższa terapia, bo takich stresujących sytuacji może być więcej i możesz przez to szybko się uzależnić od leku uspokajającego.

 

Zapytaj w aptece o jakieś herbatki uspokajające lub zioła w tabletkach. Osobiście lubię te pierwsze przez rytuał zaparzania, który już sam w sobie mnie uspokaja.

 

Studia jak najbardziej są dla Ciebie. A czy ten konkretny kierunek będzie Ci odpowiadał - przekonasz się, ale najpierw daj szansę studiom.

Co teraz najbardziej Cię stresuje? Jaką pracę chciałbyś wykonywać?

Edytowane przez szary kot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@szary kot Kilkanaście minut zapisałem się na wizytę u psychiatry, która jest dopiero 19 października. Wiem, że termin nie tak odległy, ale myślałem, że prywatnie uda się na ten tydzień zapisać. Za 2 tygodnie to nie wiem co będzie. Piszesz, że mogę się uzależnić, a podobno te leki nie są uzależniające. Chyba że to o inne chodziło, nie znam się na lekach od psychiatry

Myślałem, żeby właśnie do psychoterapeuty ustalić termin, ale przepracowanie fobii będzie trwało miesiące lub lata i nie wiadomo czy się uda, a może lek by mi pomógł w miarę szybkim czasie

Co mnie teraz najbardziej stresuje? Myśl, że zaraz lub jutro będą zajęcia, które nawet nie wiem jak wyglądają i boję się, że trzeba będzie aktywnie uczestniczyć, to jest dużo mówić, w szczególności na językach, ale chodzi mi o wszystkie przedmioty ćwiczenia. Wczoraj zajęć nie miałem przez dzień rektorski, a dzisiaj jest dzień tylko z językami w planie, ale jest problem z organizacją i nie wiadomo, czy dzisiaj planowo się odbędą (jeszcze nikt nie wie w jakiej jest grupie językowej)

A co do pracy, to nie mam pojęcia. Nigdzie się nie nadaję. Chciałbym jakąś spokojną pracę, bez dużego kontaktu z ludźmi. No ale może nie zerowego, bo psychika mi w końcu się zniszczy od samotności. Chociaż z tą moją fobią to jest tak, że absolutnie nie umiem rozmawiać z rówieśnikami i boję się każdych zajęć, ale z ludźmi starszymi ode mnie rozmawiam swobodniej (chociaż nie całkowicie na luzie). Mam na myśli różne sytuacje, typu rozmowa z trenerem, fizjoterapeutą, nauczycielką w szkole od angielskiego. Chodzi mi o to, że umiem dokładnie opisać problem, czy no długo rozmawiać z kimś obcym. Nie że boję się każdej rozmowy z nieznajomym i nie wychodziłbym z domu. Mam nadzieję, że nie opisałem pokrętnie
 

A wracając jeszcze do pytania o stres, to ciągle mam problem z prokrastynacją z nauką. Już kiedyś tu stworzyłem taki wątek. Powinienem od 2 dni zrobić jedne ćwiczenia i wysłać wykładowcy (czas mam do jutra), ale zwlekam z nauczeniem się i zrobieniem. Bo jak siądę, to mnie otacza takie poczucie samotności i po co mam się tego uczyć. Zazwyczaj po niedługim czasie już jestem gdzieś w internecie i przeglądam jakieś fora czy coś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ner3252351 Bardzo dobrze, że zapisałeś się do lekarza i szukasz pomocy. Myślę, że napisałeś wszystko jasno i zrozumiale (a nie "pokrętnie").

 

Z tego, co wiem, leki SSRI (np. Asertin) nie uzależniają, ale na ich efekt trzeba trochę poczekać, szczególnie na początku mogą pojawić się skutki uboczne - wiec lepiej nie bierz pierwszej dawki przed ważnym dniem, tylko np. przed weekendem lub dłuższym wolnym. Natomiast słyszałam, że leki doraźne, uspokajające, te o szybkim działaniu - mogą uzależnić. Najlepiej zapytaj się lekarza psychiatry.

Dlatego też leki swoją drogą, ale terapia też swoją drogą. Przed Tobą długie życie, warto zadbać o komfort dalszego życia, nawet gdyby terapia miała trwać kilka lat. Pomyśl o tym 🙂

 

Czy odbyły się już jakieś zajęcia? Nie uczestniczyłam nigdy w zajęciach online, więc nie wiem, jak one wyglądają. i czy trzeba się odzywać. Gdy studiowałam, to na zajęciach, nawet tych językowych, zwykle odzywało się tylko kilka osób.

 

To normalne, że się stresujesz, to dla Ciebie całkiem nowa sytuacja. Pierwsze zajęcia będą pewnie organizacyjne, podobnie jak w szkole. Dowiesz się, czego będziecie się uczyć oraz jak otrzymać zaliczenie danego przedmiotu. Być może nawet będą trwały krócej

 

Nie wiem, czy macie na studiach jakieś organizacje studenckie. W takich organizacjach znajdziesz studentów wyższych lat, możesz napisać do nich e-maila i popytać, jak wyglądają różne zajęcia, prezentacje i jak to przetrwać, będąc osobą nieśmiałą.

 

Mnie też zawsze najbardziej stresowali rówieśnicy. Może kiedyś spotkałeś się z jakimś wyśmiewaniem lub wykluczeniem z grupy? W każdym razie to dobrze, że Twoja fobia nie dotyczy wszystkich ludzi, dzięki temu łatwiej Ci będzie ją przepracować. Poza tym na studiach będziesz mial do czynienia z dorosłymi ludźmi, nie będzie już tak jak w szkole. A z każdym kolejnym rokiem będą to coraz bardziej dojrzali ludzie, którzy będą mieli swoje kłopoty, swoje życie i naprawdę inne sprawy, niż patrzenie na Twoje pomyłki i niedociągnięcia. Pod tym względem na studiach jest łatwiej niż w szkole.

 

Prokrastynacja... nie pozwalaj sobie na tę słabość! Najtrudniej jest zacząć. Wyznacz sobie 20 minut (to nie jest długi czas, prawda?), tylko malutkie 20 minut, wyłącz wszystkie rozpraszacze i skup się na zadaniu. Być może się wciągniesz, a jeśli nie: daj sobie po 20 minutach jakąś nagrodę 🙂 i zaplanuj kolejne 20 minut, kiedy będziesz pracował nad tym zadaniem. Z biegiem czasu będzie coraz łatwiej i będziesz odczuwał satysfakcję, że pokonałeś swoją niemoc.

 

Bądź wojownikiem i walcz ze swoimi słabościami. Trzymam za Ciebie kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@szary kot Dziękuję ci znowu za rady. W ogóle wczoraj doświadczyłem czegoś dziwnego, bo po tych trzech, czterech dnia, w których czułem się beznadziejnie, nagle poprawił mi się nastrój. To znaczy nie stałem się szczęśliwy, ale jakby zobojętniały, przestałem odczuwać tę samotność, smutek i w ogóle. A stało się to po tym jak po dowiedzeniu się w e-mailu od dziekanatu o sytuacji (że nie będzie zajęć językowych) poszedłem ze swojego pokoju, w którym było ciemno i zimno (Słońce pada po drugiej stronie, a za moim oknem jest wyższy wieżowiec), do pokoju po drugiej stronie - gdzie Słońce mocno świeciło, a wczoraj było ciepło i spędziłem półtorej godziny przy kocie i wśród roślin (w pokoju jest dużo kwiatków i za oknem drzewa), bez żadnych urządzeń, po prostu myślałem

Dobrze wiedzieć o tym leku, czyli najlepiej wezmę przed weekendem. Napiszę tutaj po wizycie chyba, jaki lek dostałem. W ogóle jest szansa, że wizytę będę miał tydzień wcześniej, czyli w przyszłym tygodniu, jeśli będzie miejsce. Ale to jeszcze się okaże. 

Jeszcze nikt nie udzielił mi odpowiedzi na tytułowe pytanie, zaznaczę pogrubieniem, jakby ktoś przeglądał jeszcze ten temat (pamiętam, że pisałaś, że nie masz wiedzy):

Jak działają leki na fobię społeczną? Chciałbym się dowiedzieć zanim sam zacznę brać.

A wracając, dzisiaj odbyły się pierwsze zajęcia online (w których uczestniczyłem, były już w zeszłym tygodniu od 1 października, ale osoby z drugiego naboru nie otrzymały informacji, za co potem przeprosiła uczelnia). Wykłady i niektóre ćwiczenia nie są złe pod kątem tematu fobii, bo faktycznie nie muszę się nawet odzywać. Ale to tylko część, nie wiem jeszcze jak wyglądają języki, ale z dwóch przedmiotów ćwiczeń, mamy już zadane dwie prezentacje. Z tym że jedna to przygotowanie własnej prezentacji na podany temat, ale druga jest bardziej w formie dyskusji, w 3-5 osób i to przed 150 osobami w grupie online. I na koniec, po 15 minutach jeszcze włączenie kamerek, jakby inni chcieli zadać nam pytania. No tego to na pewno nie dam rady zrobić, może napiszę do Pani Doktor

Eh, mam nadzieję, że pozostałe przedmioty obędą się bez prezentacji, w ciągu kilku dni się przekonam

Pójdę też na spotkanie z psychoterapeutką i zobaczę co dalej. Odpowiadając na pytanie o wyśmiewanie/wykluczenie z grupy, to nigdy tak bezpośrednio nie miałem takiej sytuacji. Nawet inni w szkołach byli dla mnie mili. A ja już od przedszkola byłem nieśmiały. Czyli problem rósł przez wiele lat...Może na tej terapii dowiedziałbym się, co jest przyczyną tej fobii, skoro właśnie nie wyśmiewanie itp. Urodziłem się taki, czyli sprawa genów? Mój ojciec w sumie też nie jest otwarty, ale to inny temat, bo wychowywałem się bez niego. 

Ale tak, pocieszające jest to, co napisałaś. Z prokrastynacją spróbuję tak jak piszesz. W ogóle mam problem z utrzymaniem koncentracji, nie wiem czy nie ma to związku z Izotekiem - silny lek, który brałem na trądzik i ma wiele skutków ubocznych. A już 11 miesięcy go biorę, na szczęście już co drugi dzień, bo kończę go brać

Ale się tu rozpisuję. Fajnie, że można spotkać na forum tak miłe osoby jak Ty. No to teraz wizyta u psychiatry i psychoterapeuty i mam nadzieję, że coś się poprawi. Z ciekawości, co studiowałaś? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, chciałam wysłać Ci wiadomość na priv, aby już nie zaśmiecać Twojego wątku z pytaniem o leki, ale wiadomość chyba nie dotarła. W każdym razie głównie chciałam zapytać, jak minął pierwszy tydzień na studiach.

 

Teraz przeżywasz taki trudniejszy czas, gdyż musisz przestawić się z trybu "szkolnego" w tryb "studencki". Z każdym dniem będzie jednak coraz łatwiej, pojawi się nowa rutyna, będziesz wiedział, czego się spodziewać. 

Masz bardzo dobrą intuicję. Obecność zwierząt i roślin, słońce (wit. d), takie wyciszenie się, to wszystko pomaga na stres.

Bardzo dobrze, że zapisałeś się do psychoterautki i dobrze, że zdajesz sobie sprawę ze swoich problemów oraz szukasz pomocy - te z pozoru małe rzeczy to wielkie kroki naprzód.

 

Jeżeli to Ci pomaga, śmiało rozpisuj się. Możesz też wysłać do mnie wiadomość na priv. A studiowałam historię. 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×