Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
cicha woda

Skutki uboczne leków.Wątek zbiorczy.

Rekomendowane odpowiedzi

Luxetę mam brać codziennie po jednej

 

tabletce a Afobam tylko w razie większych lęków kiedy uznam że to koniecznie. Czy możecie mi napisać z własnego doświadczenia

 

jak działają te leki? Czy pomagają? Jakie są skutki uboczne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Afobam jest bardzo skutecznym lekiem.U mnie nastapila prawie

 

natychmiastowa poprawa.Ale ostrzegam.To jest lek ktory uzaleznia bardzo szybko.W alarmowych stanach to tak,mozna brac,jak

 

najbardziej.Nie zauwazylem u siebie zadnych skutkow ubocznych.Bralem go 5 miesiecy/rozne dawki/ i naprawde uwazaj,bo po

 

jakims czasie czulem sie jak narkoman.Doslownie.Na szczescie udalo mi sie go odstawic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś rano wzięłam pół tabletki

 

Luxety, za 4 dni mam brać już całą. Bardzo się bałam wziąć ten lęk i odczuwałam straszne napięcie. Po wzięciu czułam suchość

 

w jamie ustnej i strasznie chciało mi się pić. Teraz trochę to przeszło ale czuję się strasznie zmęczona. Czy to jest

 

normalne? Jakie mieliście skutki uboczne po lekach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja miałem podobnie po aurexie(też miałem sucho w ustach,ale

 

dotego miałem lęki i dreszcze), wydaje mi się,że jeśli mozesz wytrzymać to przetrzymaj te kilka dni.Te leki zaczynają działać

 

dopiero po 7 dniach.Większa poprawa jest po 2-4 tygodniach. Ja od 8 dni biore asentre ale nie wiem czy to jest dobrze dobrany

 

lek,bo dziwnie się czuje,albo to sobie wmówiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cicha wodo miałam tak samo- sachara!!!! Nie przejmuj sie mi

 

to po jakiś 10 dniach ustąpiło. Nie bój się tak tych leków, to są nowoczesne leki, nieuzależniają, nic sie napewno nie stanie

 

jak pobierzesz je przez kilka miesiecy. Zobaczysz ze po jakims czasie ustąpią wszystkie nieprzyjemne objawy:) a za jakiś czas

 

bedziesz mogla ocenic czy te leki Ci pomagają i czy chcesz je brac:) Przecież leki są tez dla ludzi, nie martw sie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witam,

biorę seronil 20 już około 3 miesiące. Mogę powiedzieć, że wyraźnie poprawił mi się nastrój. Jednak już na

 

początku brania nasiliły się leki i coś co

określiłbym jako uczucie depersonalizacji. Te objawy to tej pory nie

 

minęły.

Czy powinienem już stracić cierpliwość i odstawić go? Czy ktoś miał podobne

problemy z seronilem lub podobnymi

 

lekami?

Na "uspokojenie" dostałem pernazinum 25 na noc, jednak samowolnie ;-)

dołożyłem sobie jedną tabletkę w ciągu

 

dnia. Nieznaczene, ale mi pomaga.

Senność jest do opanowania.

Ostatnio pojawiło się też uczucie braku relaności

 

otoczenia, najsilniejsze

rano. Tak sobie myślę, że to może przez to pernazinum. Kurde sam już nie wiem co robić.

Jakieś

 

3 lata temu brałem fluoksetynę przez kilka miesięcy i potem przeszedłem na seronil. Nie miałem żadnych większych

 

nieprzyjemnych odczuć. Wyleczyłem (w znacznym stopniu) z czegoś co ja nazywam depersonalizacją (choć lekarz tego wprost tak

 

nie nazwał) i lęków głównie przed tym uczuciem, które uniemożliwiały mi normalne życie. Na początku tego roku poczułem się na

 

tyle dobrze, że odstawiłem leki. Jednak po kilku miesiącach zacząłem czuć, że jest coraz gorzej. Dostałem receptę na seronil,

 

wierząc że tym razem też mnie wyciągnie z wracającej nerwicy.

Tak się zastanawiam, że może różnica polega na tym że teraz

 

od początku

seronil, a wtedy na początku fluoksetyna? Jak ktoś ma jakieś doświadczenia z

tymi dwoma lekami, będę

 

wdzięczny jeśli się ze mną podzieli :-).

Nie jest mi do śmiechu ale staram się nie dać i korzystać z tych lepszych

 

dni

lub lepszych godzin w ciągu dnia i jakoś to idzie, ale zaczynam już tracić

cierpliwość.

 

Serdecznie

 

wszystkich pozdrawiam.

 

Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hej.ja biorę fluoksetynę ponad miesiąc a od dwóch dni

 

dodatkowo fluonxal i cały czas czekam na poprawę ale jest niewielka.może ktoś też tak miał?odpiszcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiu, ja tez miałem fluoxetyne i fluanxol i nie pomógł mi

 

wogóle ( a brałem chyba z pół roku ). Przykro mi :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja już nie wiem co mam robić :( boję się ze z tego nie

 

wyjdę.jestem załamana :( jakie miałeś objawy nerwicy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz ja za czasów fluanxolu leczyłęm sie już bardziej na

 

depresję, wiec objawy miałem zdecydowanie depresyjne : brak chęci do życia, pracy, motywacji do czegokolwiek, senność,

 

melancholia, skrajny pesymizm i czarny humor, owrócenie od Boga/wiary, myśli samobójcze i impotencja :wink: Z nerwicowych to

 

przede wszystkim lęki w czasie tzw ekspozycji społecznej, drżenie samoistne, fobie typu "obserwowany" i bóle żołądka.

 

Chyba nic nie pominąłem :?:

 

Opowiedz o swoich objawach to może ktoś ci pomoże :!:

 

:!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiu 27 wiesz najlepiej to pogadaj z lekarzem.Po dwoch

 

dniach brania leku to ty raczej sie niczego nie spodziewaj.Te leki działają ale dopiero po jakimś czasie.A że reirei-owi one

 

nie pomogły to wcale nie znaczy,ze tobie nie pomogą.Z tymi lekami tak juz niestety jest.Na jedna osobe maja pozytywny wpływ a

 

na drugą niestety nie.Gdyby istniał jakis uniwersalny lek to te forum stałoby sie niepotrzebne.Ps.Na mnie osobiscie najlepiej

 

działa Coaxil chociaz inni uwazaja ten lek za plocebo. :shock: No i co ja mam o tym myślec?Nic nie mysle,biorę i jest OK.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak, sorry że nie dodałem, wiadomo że na każdego

 

leki działają inaczej, najlepiej możesz się o tym przekonać czytając topik o xanaxie :wink: Może bedzie dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeśli o mnie chodzi fluoksetyna/seronil wyciągnęła mnie w

 

ciągu 3 miesięcy z nieznacznej depresji. Niestety moim głównym problemem są lęki i depersonalizacja, która je napędza. W tym

 

względzie jest gorzej. Może potrzeba więcej czasu. Dziś zjechałem do połowy dawki seronilu tj. 10mg. Zobaczę jak będzie po

 

kilku dniach, potem mam wizytę u lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie, już tyle ludzi pisało o tej depersonalizacji, że się

 

za tym pokręciłem, poczytałem i przypomnieałem.. że też coś takiego miałem :!::!: jak to człowiek potrafi coś wyrzucić ze

 

świadomości to jest szok :shock: kurcze tylko właściwie nie pamiętam kiedy i od czego mi to przeszło :shock::shock:

 

:shock: jak ja mogłem o tym zapomnieć.... szok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No tak, mi też prawie przeszło po półrocznej kuracji

 

seronilem. Jak odstawiłem, oczywiście samowolnie zaczałem mieć za jakiś czas znowu lekkie "przebłyski" tego dziadostwa. Jak

 

zacząłem brać seronil ponownie, uderzyło mnie z całą siłą i już nie puszcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeszcze nawiązując do ostatniego posta reirei, miałem taki

 

etap w życiu gdy nie pamiętałem jak to jest "czuć się" bez depersonalizacji. Boję się że znowu tak będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
miałem taki etap w życiu gdy nie

 

pamiętałem jak to jest "czuć się" bez depersonalizacji. Boję się że znowu tak będzie.

Wiesz Michał,

 

przypomniałem sobie wszystko, dokładnie tak samo miałem, ciągle ta świadomość że nie pamiętam jak to było normalnie. :( To

 

mnie strasznie napędzało depresyjnie, życze wam powodzenia w walce z "tym", u mnie właściwie leczenie dopiero się zaczęło,

 

gdy "to" ustało.Jasna nędza jak to dobrze że już tego nie mam :shock::shock:

 

:shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałam Pernazinum w polaczeniu z Neurolem. Wychodziło 12 tabletek dziennie. ( zalecenie lekarza - psychiatry). Podczas kuracji było wszystko w porzadku. Żadnych stresó, lęków, ataków paniki, zupełnie nic. Zdrowy, zadowolony z siebie i zycia człowiek. Zero jakiegokolwiek przytłumienia lekami, ospalosci i.t.d. Problemem zaczał się, kiedy skonczyło się Pernazinuj, wypadł jakos weekend, pani doktor nie było, nie miał kto przepisać recepty. W ciągu 2 dni od nagłego odstawienia tego leku zaczełą sie jazda. Usilowałam zamordować swoje dzieci, nie poznawałam ich, chciałam zabić siebie. Hustawka nastroju od pełni szczęścia od zupełnego dołka. Na szczęście wtedy moi rodzice sie zmobilizowali, i pilnowali mnie az do poniedzialku, żebym nie narobiła głupot. Oczywiście skończyło sie karetką, i sporą porcja domiesniową relanium z fenactilem, co mnie troche wyciszyło.

Dopiero potem sie okazalo, ze Pernazinum ( według słów innego lekarza) nie jest lekiem odpowiednim dla mlodych osób. I ze ten kto mi to przepisał jest ( tu można wstawić kropeczki)...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brałem Seronil przez około 6 miesięcy, pomógł, ale...pojawiły się nowe problemy a mianowicie poczucie pewnego oderwania, niewielkiego otępienia, więc zdecydowałem sie to przerwać i przez kolejne 5 m-cy było wszystko w porządku do teraz :( sam jestem sobie winien złamałem swoje zasady, zaniedbałem rzeczy ważne, zamknąłem się, źle sę odżywiałem, rozregulowałem tryb życia. Brałęm też Coaxil pomógł mi kiedyś. Leki takie jak seronil niestety mają to do siebie, że nie działają od razu i trzeba swoje przeboleć, boje się znowu wracać do seronilu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja próbawałam brać seronil,lecz dla mnie był niewypałem.Podobne skutki uboczne jak u Ciebie.Paskudne uczucie depersonalizacji.Po tym leku po prostu mnie nosiło,nie mogłam znaleźć sobie miejsca.Odstawiłam i wróciłam do pramolanu.Jest ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Luxete biorę od 3 dni. Ze skutków ubocznych zauważyłam tylko brak apetytu i senność (potrafię spać całą noc i cały dzień) oraz depersonalizację. Nie znaczy to jednak, że Ciebie też to spotka.

Do skutków ubocznych Luxety należą:

wymioty, biegunka, jadłowstręt, dypsesja, drżenia, zawrotny głowy, bezsenność, senność, zwiększone pocenie się, suchość błon śluzowych jamy ustnej, zaburzenia czynności seksualnych, zaburzenia ciśnienia krwi, łącznie z nadciśnieniem ortostatycznym, częstoskurcz. Bule brzucha, zaburzenia pamięci, bóle głowy, zaburzenia ruchu, zaburzenia czucia, objawy depresji, omamy, zachowania agresywne, pobudzenie, lęk, psychozy, depersonalizacja (utrata poczucia własnej realności), nerwowość, reakcje lękowe oraz objawy zespołu serotoninowego takie jak: gorączka, sztywnosc mięsniowa, splątanie, pobudzenie maniakalne. Bóle stawów, bóle mięsni, rzadko zapalenie trzustki i ciężkie schorzenia wątroby (zapalenie wątroby, zółtaczka, niewydolność wątroby. Zatrzymanie moczu, zwiększone wydzielanie prolaktyny, mlekotok, zaburzenia miesiączkowania, brak orgazmu. Wysypka (wraz z rzadkimi przypadkami rumienia wielopostaciowego; uczulenia na światło), obrzęk naczynioruchowy, wybroczyny, swiąd i reakcje rzekomoanafilaktyczne.

 

Również po odstawieniu leku, objawy te mogą dać jeszcze o sobie znać przez dłuższy czas.

 

Jak widzisz, skutków ubocznych może być naprawdę dużo. Dlatego miałam z początku obawy co do rozpoczęcia brania tego leku, jednak zaufalam swojemu psychiatrze. Stale utrzymującego się lęku i napadów paniki do tej pory nie miałam, ciąglych duszności, zawrotów głowy, bólów somatycznych i nerwobólow, również.

 

Wcześniej brałam Zoloft, ale pomagało tylko przez tydzień. To jest lek analogiczny do Zoloftu. Jednak przyjmować mam w podwójnej dawce..

 

Zobaczymy jak się sprawdzi.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,

 

mam pyutanie do osob ktore mialy podobne problemy:

od kilku lat bralem Clomazepan, min 2mg na noc, mial byc na wyciszenie i dobry sen, i tak 7/8 lat oczywiscie, nie przeszkadzalo mi to pic gorzale, a kaca leczylem piwem i clonem, bralem tez w tzw. miedzyczasie Prozac, Bioxetin i Seronil, najlepsze efekty Prozac.

a wszystko to na lepsza chec do zycia i zbicie leku.

Obecnie od 3mcy nie mialem w ustach alkoholu, Clonazepanu, od dwoch dni biore Trittico50mg, a od 14dni Zolpic10mg i doraznie Xanax1mg,

Leki przypisane przez lekarza.

I sedno sprawy - mam napady leku, ogolny duzy niepokoj, i duze przytlumienie porownywalne z 500mg alkoholu, ale przy tym duzy lek i zawroty glowy, percepcja na 50% albo i mniej -czy to oznacza ze to nie jest komplet lekow dla mnie czy jeszcze przetrzymac 2/3 dni i jak nie bedzie zmniejszenia ww objawow spowrotem do lekarza?

dzieki za wymiane doswiadczen i sugestie

pozdrawiam

j

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zastanow sie , albo picie , albo leczenie .Wybór należy do Ciebie.Chyba że chcesz sie znałeżć w psychiatryku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Clonazepam odstawiles powoli czy szybko? Może to jeszcze objawy odstawienne po nim. Chociaz z drugiej stronmy masz Xanax a on jest na leki. Trittico jest tylko na sen, wg mnie nie ma dzialania przeciowlekowego za to nasenne - jak najbardziej, chodzilam po 1/3 tabletki jak w letargu calymi dniami i odstawilam go predko chyba po 10 dniach, nie mogac zniesć senności i otepienia. Na pewno też Trittico Cie otumania tak. Zolpicu nie znam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki,

wyjasniajac:

odstawilem picie juz od 3 mcy, a wczesniej nie bywalo to czesto, chodzilo mi o zaznaczenie ze laczylem w trakcie brania clomazepanu,

clomazepan odstawilem z dnia na dzien,

bralem pozniej przez 2 tyg tranxene, potem z 2 tyg Heminerven, i potem przerwa i zaczely sie klopoty ze snem i leki, wiec od 2tyg Zolpic, potem w dzien jak byl mocny zjazd to Xanax wziolem go moze lacznie 5 tabletek 1mg,

no i to Trittico od dwoch dni, pod wieczor sie rozkrecam, dzisiaj jest lepiej, ale jak to ma byc tak przez dluzszy czas z tym otepieniem, zawrotami i dodatkowo lekiem to dzieki za taki lek, najgorsze tez jest to ze wiem iz powrot do Clomazepanu da mi szybki powrot do "normy" ale z tego co wyczytalem to problem wroci....

jak na razie szukam roznych sposobow, idzie w planie zielsko i poznawczo-behawioralna... musi sie udac!!! a jeszcze fajki poszly w kat razem z Clonem i alko....moze to za duzo tej poprawy - pytanie tylko dlaczego przez 3-mce nic nie bolalo dusze a teraz jest uffff

pzdr wszystkich a podziwiam zwyciezcow w tej walce!!!

j

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×