Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jake89

Lęk przed snem

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś z forumowiczów z nerwica lękowa miał problemy z zasypianiem i ubzdural sobie tak jak ja ze umrze podczas snu ? Jeśli tak jak sobie z tym poradziliscie ? Jak wyglądała wasza historia? Chętnie poznam takie osoby 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja, to ja. Kładłam się o tej porze co zawsze, tj. około północy, ale moja głowa była na nie i robiła wszystko, żebym tylko nie zasnęła. Towarzyszyły mi wspaniałe somaty, dało się je dopasować do wszystkich wyszukiwanych przeze mnie chorób. W sumie pojawiały się wtedy, gdy tylko znalazłam się w pozycji leżącej. Początkowo pakowałam się do łóżka na pół leżąco - pół siedząco (miało to związek z somato-dusznościami). Nie stawałam się bardziej skora do spanka, ale somaty były lżejsze. Oglądałam seriale w łóżku, przeglądałam cały internet w telefonie, psułam oczy na wszystkie możliwe sposoby, byle zająć czymś innym myśli. Sen pojawiał się dopiero, gdy na dworze było już jasno i śpiewały ptaki. Wtedy lęk odchodził. Doszło do tego, że wyrobiłam sobie ohydny nawyk: zaczęłam chodzić spać o 5-6 nad ranem i a wstawać o 14. Powoli staram się z tego wychodzić. Już nie mam objawów nerwicowych przed snem ani żadnych somatów. Po prostu przyjęłam do wiadomości, że jestem szefem mojej głowy, a nie ona moim. Jedyna rzecz, która pomaga mi się zrelaksować to ASMR z yt. Pierwszy raz obejrzałam odcinek z góry będąc nastawioną na szyderę z ludzi, którzy się podniecają dźwiękami krojenia mydła, a obecnie praktycznie codziennie włączam to przed spankiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypominam,że między 12-1 w nocy,a 3 a 3.30 to czas Demonów.Uwazajtta na siebie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 godzin temu, Marrcin napisał:

Dopóki nie wyleczysz przyczyny nerwicy, melatonina mi pomagała na sen

żródłem moich lęków są objawy somatyczne , które wytworzyły się na skutek długotrwałego stresu i lęku związanego z epidemią koronawirusa. nie potrafię za bardzo z tego wyjść i ciągle żyje w lęku że jestem na coś smiertelnie chory.co chwila jest mi coś innego, jak nie serce to klucia w klacie i dusznosci jak nie kłucia i duszności to układ pokarmowy, jak nie układ pokarmowy to coś innego. melatonina to mi za bardzo nie pomoże,  jak już to jednorazowo 50mg hydroksyzyny pozwala mi zasnąc, podkradam czasem mojej matce też noctofer na sen.

Edytowane przez Jake89

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×