Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Jake89

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  1. Czesć. Ja mam identycznie jak Ty. Na nerwicę cierpię od połowy marca , związane to było z tym całym stresem związanym z koronawirusem. Początkowo miewałem ataki paniki, w których wydawało mi się że umieram i że się dusze i że to zawał. Pózniej przerodziło się to właśnie w takie uporczywe odbijanie rzadziej bekanie, niezależnie od tego czy coś jadłem czy nie, też się nad tym zastanawiałem czy to może nie jakieś wrzody żoładka czy coś takiego, ale nigdy wcześniej nie miewałem niczego takiego. Z gastrologiem miałem konsultację online i zapisała mi lek dexilant, bo oprócz tego mam jeszcze chorobę refluksową. Jednakże to lekarstwo nic nie pomogło i odbija mi się dalej. Wydaje mi się, że to wynik permanentnego stresu. Mógłbyś napisać jak u Ciebie teraz to wygląda, widzę ze posta pisałeś 4 marca więc mineło już troszkę czasu ?
  2. Cześć. Jakby tu zacząć. Moje problemy zaczęły się pojawiać około dwóch miesięcy temu wraz nadejściem koronawirusa i rozpoczęciem pracy w domu. Od dwóch miesiecy nie wychodzę z domu. Mieszkam ze starszymi rodzicami i nie chciałem ich narażać . Po dwóch tygodniach siedzenia w domu dostałem strasznego ataku paniki, wydawało mi się że się duszę, serce mi waliło i kłuło mnie w klatce piersiowej , myślałem że zaraz umrę , że to koniec i to na pewno zawał serca . Bliscy zawieźli mnie do szpitala, zrobili mi tam EKG i morfologie i stwierdzili że z moim sercem wszystko ok a wyniki badań krwi nie wykazują nic niepokojącego. Uspokoilem się na jeden dzień. Następnego dnia pojawiły mi się znowu kłucia , które po jakimś czasie ustały i przerodziły się w odbijanie się częste , pocenie się rąk i nóg , uczucia ciężkosci w klatce piersiowej , uderzenia gorąca naprzemian z uderzeniami zimna . Odbyłem wizytę online z psychiatra , która stwierdzila nerwicę lękowa z napadami paniki , zapisała mi hydroksyzyne i Alprox. Codziennie żyje w nieustannym stresie , boje się zasnąć , że rano się nie obudzę . W ciągu dnia chyba 30 krotnie mierze gorączkę, rano i i w nocy mam bardzo niska około 35,8 a w ciągu dnia dochodzi do 37,0. Wmawiam sobie tysiące chorób które mogę mieć lub koronawirusa. Kiedy tylko zobaczę na termometrze wynik 36,7 od razu czuje ciepło w całym ciele i pocę się i trzęsę ze strachu że coś mi jest i że nigdy nie zobaczę już bliskich . Jestem w związku na odległość i nie widziałem ukochanej osoby już też że dwa miesiące. Hydroksyzyna pomaga jedynie mi zasnąć a alprox uspokaja na tyle że nie kiwam się i nie chodzę w kółko i nie dostaje drgawek co zdarzało się wcześniej. Chciałem poznać inne osoby z takimi problemami i dowiedzieć się czy ktoś może ma podobne objawy do moich. Dziękuję każdemu kto odpowie. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
×