Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Podejrzewam u siebie nerwicę lękową. Dużo czytałam na temat tej choroby. Jestem tutaj, aby dowiedzieć się więcej na temat tej choroby i dowiedzieć się jak z nią walczyć. 

Nerwicę podejrzewałam u siebie już jakoś 2 lata temu. Już długo towarzyszyło mi trzęsienie rąk. Było to dla mnie zastanawiające, ale nigdy jakoś nie zwracałam na to uwagi. Moje zawroty w głowie tłumaczyłam sobie, że to wina mojej wagi - ponieważ miałam niedowagę i nie potrafiłam przytyć. Problemy z zasypianiem to, że za długo lub za mało śpię. Na każdą dolegliwość było jakieś dla mnie wytłumaczenie. Ale pewnego razu, gdy wyjechałam na wakacje z rodzicami i poszłam na kolację, w tedy dosiadł się rodziców znajomy poczułam się nieswojo. Zaczęłam się stresować, chciało mi się płakać, ręce zaczęły mocno drżeć. Nie wiedziałam co się dokładnie ze mną dzieję. Nie potrafiłam jeść. W pewnym momencie się po prostu rozpłakałam, ani moi rodzice ani nawet ja nie wiedziałam co się dzieje ze mną.  Potem takie historię zaczęły się powtarzać. Do tej pory mam problemy z drżeniem rąk, czy też chodzenie do miejsc publicznych np. kościoły, restaurację itp. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz nerwica to jest tzw. ,,bomba z opóźnionym zapłonem''. Stresogenne czynniki zbierają się w nas, wydaje nam się że jesteśmy odporni na stres ale właśnie później przychodzą lęki, dziwne stany, które każdy odczuwa inaczej nie mniej jednak w podobny sposób.

Zauważyłaś może kiedy to się nasila?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ZoŁza15 Witaj na forum 🙂

To, co opisujesz może wskazywać na zaburzenia lękowe. Próbowałaś swoje obawy skonsultować z lekarzem bądź psychoterapeutą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Heledore napisał:

@ZoŁza15 Witaj na forum 🙂

To, co opisujesz może wskazywać na zaburzenia lękowe. Próbowałaś swoje obawy skonsultować z lekarzem bądź psychoterapeutą?

Nie. Dużo osób mówi mi że to może tylko pogorszyć sprawę np mogę trafić do psychiatryka a tego akurat się boje 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.05.2020 o 21:24, Dzitek napisał:

Wiesz nerwica to jest tzw. ,,bomba z opóźnionym zapłonem''. Stresogenne czynniki zbierają się w nas, wydaje nam się że jesteśmy odporni na stres ale właśnie później przychodzą lęki, dziwne stany, które każdy odczuwa inaczej nie mniej jednak w podobny sposób.

Zauważyłaś może kiedy to się nasila?

Hmm.... ciężko mi powiedzie. Najbardziej stresuję się jak nieznana mi osoba zaczyna na mnie zwracać uwagę np rozmawia o mnie z kimś lub przygląda mi się, wtedy zaczynam się bardzo denerwować/stresować i gdy nieznana mi osoba zauważy drżenie rąk lub mój stres wtedy wpadam w mocną panikę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ZoŁza15 napisał:

Hmm.... ciężko mi powiedzie. Najbardziej stresuję się jak nieznana mi osoba zaczyna na mnie zwracać uwagę np rozmawia o mnie z kimś lub przygląda mi się, wtedy zaczynam się bardzo denerwować/stresować i gdy nieznana mi osoba zauważy drżenie rąk lub mój stres wtedy wpadam w mocną panikę. 

 

Rozumiem, u mnie są tak zwane lęki przejściowe czyli np. jednego dnia stresuje mnie dana sytuacja, a po jakimś czasie już nie, ale często zamiast niej pojawia się inna, moja metoda żeby walczyć z tym jest ,,na odważnie'' czyli bez żadnych leków na trzeźwy umysł, jest to dość skuteczne ale nie wszyscy dają radę się zdecydować na taki krok. W sumie wiele też zależy od rodzaju lęku jaki mamy. Moje są najczęściej powiązane z hipochondrią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ZoŁza15 napisał:

Nie. Dużo osób mówi mi że to może tylko pogorszyć sprawę np mogę trafić do psychiatryka a tego akurat się boje 

A to dużo osób się myli. Lekarze tak łatwo nie wysyłają do szpitala psychiatrycznego. Trzeba być w naprawdę złym stanie i zagrażać albo sobie albo osobom ze swojego otoczenia, żeby tak było. Ja przed pierwszą wizytą też się bałam, ale nie było czego, tak finalnie ;)  Może jednak warto spróbować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×